wiecie moze czy w angli jest taki numer jak w polsce nip/pesel czy w usa
ssn???
jesli jest taki numer to jak go uzyskac???? to tak z CZYSTEJ
CIEKAWOSCI!!!!!!!
a sa tam jakies zezwolenia na prace dla turystów??? to tak z ciekaowsci!


Owszem, jest. National Insurance Number (NI). Brytyjczycy otrzymują go po
urodzeniu. Mogą go uzyskać wszyscy obywatele UE, jeśli pracują tam legalnie.
To znaczy jeśli wpierw poproszą Home Office o pozwolenie na pracę i coś tam
za nie zapłacą.
I nawet wtedy wygląda to niezbyt ciekawie, bo najpierw muszą znaleźć sobie
pracodawcę i ten pracodawca musi wystąpić dla nich o ten numer. A nie
wszyscy chcą to robić. Bez numerów nie chcą przyjmować.
Po małżeństwie z obywatelem UK to działa w ten sam sposób. Jeżeli przez rok
nie uda się tego numeru załatwić, to najłatwiej jest, jeśli małżonek jest na
zasiłku. Po roku ma już prawo poprosić o jakiś dodatek na małżonka i wtedy
DSS wzywa małżonka i każe mu wystąpić o numer.
Zresztą to wszystko zależy, gdzie się mieszka, bo w niektórych urzędach dają
od razu a w innych dopiero po liście od pracodawcy.
Dostaja ten numer też wszyscy azylanci itd. No i jak załatwisz sobie
business wizę, to też dadzą.

Dla turystów z Polski nie ma. Co więcej, w paszporcie jest stempelek,
'employment prohibited'. Dla turystów z UE owszem - jak wyżej.

Pozdrawiam

Ania


· 


Pojmuje. Ale dlaczego oni decyduja o wszystkich innych? Dzis widze, ze
dla nas jedyna szansa na oddanie waznego glosu jest po prostu
zaglosowanie wlasnym paszportem. Po prostu to pokolenie musi wymrzec.


Ameryki nie odkryles To juz w Biblii Izraelici musieli lazic 40 lat po
pustyni - wlasnie po co? Zeby wymarlo pokolenie ktore pamieta niewole.
Nawet sam Mojzesz nie mogl wejsc do ziemi obiecanej bo urodzil sie w
niewoli.
Ale u nas sie to nie uda bo wiocha powiela wzorce z pokolenia na
pokolenia. Czytalem gdzies przerazajace badania dzieci z wsi
poPGRowskich, ktore na pytanie "kim chcialbys byc" odpowiadaly
"bezrobotnym z prawem do zasilku" - bo innego wzorca sukcesu zyciowego
nie znaja...
No nic, czas jechac do Anglii



Ktos za to powinien beknac - gowno mnie to obchodzi co oni tam remontuja -
niech to robia noca nawet przez rok (na calym swiecie tak to dziala) - nie
wiem juz jak jezdzic :(


Hm, chyba nie przeczytales .. to nie jest robota na jedna noc. To jest
robota na wiele dni. Ktos pomyslal i poczekal z tym do wakacji.

Co do "na calym swiecie" .. widzialem ten swiat w Anglii - remont
mostu podzielili na etapy. Zamykali w sobote rano, otwierali w
niedziele wieczor. I tak przez 3 weekendy, wydluzajac droge znacznie.

Tylko ze .. wlasciwe roboty to tam prowadzono w sobote rano.
Popoludnie i cala niedziele po prostu stal sobie zamkniety.
Jakby sie sprezyli to by to zrobili jeden weekend.
Ale po co - za szybko skoncza to co beda robic potem - na zasilek ?
Robote trzeba szanowac :-)]

J.



| Ktos za to powinien beknac - gowno mnie to obchodzi co oni tam
remontuja -
| niech to robia noca nawet przez rok (na calym swiecie tak to dziala) -
nie
| wiem juz jak jezdzic :(

Hm, chyba nie przeczytales .. to nie jest robota na jedna noc. To jest
robota na wiele dni. Ktos pomyslal i poczekal z tym do wakacji.


Niechby sobie robili i pol roku nocami - komu to przeszkadza ???

Co do "na calym swiecie" .. widzialem ten swiat w Anglii - remont
mostu podzielili na etapy. Zamykali w sobote rano, otwierali w
niedziele wieczor. I tak przez 3 weekendy, wydluzajac droge znacznie.


W niemcowie jak remontowali A2 w polowie lat 90 - to jak jechalem do
Hamburga a dzien pozniej wracalem to jakos o kilka kilometrow dalej
pracowali - ale tam nie bylo ze slonca nie ma - Niemcy juz wtedy wynalezli
sztuczne zrodla swiatla ;)

Tylko ze .. wlasciwe roboty to tam prowadzono w sobote rano.
Popoludnie i cala niedziele po prostu stal sobie zamkniety.
Jakby sie sprezyli to by to zrobili jeden weekend.
Ale po co - za szybko skoncza to co beda robic potem - na zasilek ?
Robote trzeba szanowac :-)]


Tak - szkoda tylko ze nie szanuja mojej :(


· 


"Dokumenty, które bedą Ci potzrebne aby odebrać paczkę z telefonem i kartą SIM:

Dowód osobisty
Drugi dokument tożsamości ze zdjęciem
Oryginał lub kserokopia rachunku (prąd, telefon, gaz, czynsz, telewizję kablową
)
wystawionego na Twoje nazwisko i nie starszego niż 3 miesiące
To wszystko."

http://www.orange.pl/portal/map/map/shoporange?TARGET=CHOOSE_PHONE

Dziwi mnie, że chcą rachunek WYSTAWIONY na moje nazwisko, a nic nie mówią
o jego OPŁACENIU. Czyli bezrobotny bez zasiłku, który założy sobie telefon
w TP SA, ale nie ma ochoty płacić (ma za to ochotę np. dwa lub trzy miesiące
dzwonić na 0700, aż mu utną linię za niepłacenie) może jeszcze dodatkowo wziąć
sobie w Orenżadzie jakiś bardzo drogi telefon za złotówkę w promocji na 2 lata
i nie płacić wcale.


tak jest tez w anglii - do zakupu telefonu potrzebny mi byl paszport i prawo
jazdy - koniec. w zamian za to dostalem za darmo nokie 7610, kiedy w anglii
siedzialem dopiero 3 miesiace. nie sprawdzali moich zarobków - nic. tutaj sie
po prostu ludziom ufa.




| Nie sądzę. Ludnośc np Europy - maleje. W tej chwili problemem naszego
| kawałka podłogi jest brak rąk do pracy.

W RFN bezrobocie, we Francji bezrobocie, w Holandii bezrobocie, w
Anglii bezrobocie - gdzie _w_tej_chwili_ brak rak do pracy ? :-)


Raczej niechec do pracy - "prawdziwy Niemiec/Fracuz" nie bedzie hanbil sie
jakimis tam niskoplatnymi pracami skoro moze dostac zasilek - a zostana one
wykonane przez Turkow, Arabow, czy Polakow.

        Vader


Dodam cos od siebie.
Widzialem prodgram TV traktujacy o probie
wykorzystania wolnych miejsc pracy w Holandii
przez mlodych bezrobotnych z Frankfurtu n. Odra
Mimo zorganizowania czego sie tylko dalo przez
tamtejszy Urzad Pracy skorzystalo z oferty bodajze
kilku czy tez kilkunastu mlodych Niemcow.
Reszta wypiela sie argumentujac, ze nie bedzie
robic na jakichs tam Holendrow a robota to
ma przyjsc do nich nie zas odwrotnie.



| Nie sądzę. Ludnośc np Europy - maleje. W tej chwili problemem naszego
| kawałka podłogi jest brak rąk do pracy.

| W RFN bezrobocie, we Francji bezrobocie, w Holandii bezrobocie, w
| Anglii bezrobocie - gdzie _w_tej_chwili_ brak rak do pracy ? :-)

Raczej niechec do pracy - "prawdziwy Niemiec/Fracuz" nie bedzie hanbil sie
jakimis tam niskoplatnymi pracami skoro moze dostac zasilek - a zostana
one
wykonane przez Turkow, Arabow, czy Polakow.

Vader



bardziej mnie denerwuje comiesieczne bezczelne grzebanie w mojej pensji


Nawet już umowy o wymianie danych popodpisywali z większo ści ą pa ąstw.Teraz skarbówka ma dane szybciej niż chłopy wypłatę w takiej np. Norwegii czy Islandii.

Kolega pracuj ący w Anglii się wkurkowił, napisał o (jakim ś) siedlisku domowym, że tam, ści ągn ął żonę i dziecko, i ma zasiłek! A Polska podatnika mniej.

*** trochę od tematu - dowód na to, jakim "ogonem" stajemy się w Europie:

http://finanse.wp.pl/POD,...=1143071907.679

Pozwolę sobie zamieścić cytacik:
Inna kobieta powiedziała, że pracowała w różnych firmach, próbowała prowadzić własną działalność, ale wykończyły ją opłaty.
Nasze państwo jest tak skonstruowane, że nie dba o pracownika, który przepracował ileś tam lat. Nie dostaje zasiłku, nie ma propozycji pracy. Córka skończyła studia i wyjechała do Anglii. Takie są u nas perspektywy - podkreśliła.

Sęk w tym, że to wcale nie jest darmowe ^^ To że jak idziesz do lekarza nie płacisz mu na "dzień dobry" nie oznacza przecież, że nie ponosisz za to żadnych kosztów.
Odsyłam do pierwszego posta, wyraźnie tam sprecyzowałem, co rozumiem pod pojęciem "darmowe".
Wolny rynek o wiele lepiej radzi sobie z zapewnieniem usług, jak i ich jakością niż zewnętrzne regulacje państwa.
Nie jest to prawda, najszerszy dostęp do opieki zdrowotnej, edukacji jest tam, gdzie są to usługi bezpłatne. Wolny rynek nie jest w stanie zapewnić wszystkim opieki zdrowotnej nawet w tak bogatym kraju jak USA, więc co by było, gdyby sprywatyzować ochronę zdrowia w Polsce?
I niby taki zasiłek ma zapobiec wyjazdom młodych Polaków, to jakaś mrzonka Po pierwsze nie będą one mogły być na tyle wysokie żeby chcieli pozostać w kraju. Poza tym co szkodziłoby pobierać zasiłek i pracować na Wyspach (niekoniecznie legalnie ;P). Takie zasiłki to tylko dodatkowe koszty, co za tym idzie większe obciążenie dla całej gospodarki. Nic nie rozwiązuje, tylko tworzy nowe problemy
To nie jest żadna mrzonka. Człowiek po studiach często potrzebuje oddechu, na rozejrzenie się za pracą itp. Jeśli nie ma źródła utrzymania to jest po prostu zmuszony albo pracować w Biedronce alb wyjechać do Anglii.

Nie jest to prawda, najszerszy dostęp do opieki zdrowotnej, edukacji jest tam, gdzie są to usługi bezpłatne. Wolny rynek nie jest w stanie zapewnić wszystkim opieki zdrowotnej nawet w tak bogatym kraju jak USA, więc co by było, gdyby sprywatyzować ochronę zdrowia w Polsce?

Jak najbardziej jest w stanie to zapewnić, sęk w tym, że dzisiaj nigdzie, w żadnym kraju nie znajdziesz gospodarki wolnorynkowej, są tylko jakieś mieszanie hybrydy ;P

Człowiek po studiach często potrzebuje oddechu, na rozejrzenie się za pracą itp. Jeśli nie ma źródła utrzymania to jest po prostu zmuszony albo pracować w Biedronce alb wyjechać do Anglii.

Studia nie są w ogóle przystosowane do rynku pracy. I jeśli ktoś wybrał sobie kierunek, po którym wiadomo, że pracy nie ma... ;P Nagle po 5 latach się budzi: "ojej, nie mam pracy..." Najważniejsza jest praktyka zawodowa, no ale jak ktoś chce sobie beztrosko studiować a dopiero później się tym martwić... ;P Te zasiłki dla absolwentów to mniej więcej tak jak twierdzenie, że jak zwiększymy zasiłki dla bezrobotnych to nam bezrobocie zmaleje.

Tak sie przypatruje tej dyskusji i jestem ciekaw czy wiecie że wiekszośc tych czrnych osobników mieszkających gdzie indziej niż na czarnym ladzie zyje z zasilków, kradzieży, rabunków, np. w anglii dzieki wysokim rodzinnym na dziecko żyja tylko z tego kopuluja i kopuluja itp. wiekszośc z nich jest wulgarna, chamska i arogancka. Generalnie sa leniwi i nie pracuja, owszem zawsze jest jakis odsetek normalnych, na poziomie np. Mr.Obama i tych sznuje, ale reszta to ...
Jak już pisalem wczesniej Ci czarni z Harlemu...nie wiedzą co to Europa, dam sobie reke uciąc.

Polki na wyspach przynajmniej nie muszą się martwić o to, że nie będą miały co takiemu dzieciaczkowi dać jeść... państwo troszczy się nie tylko o płody, ale przede wszystkim o dzieci już narodzone.
Odpowiednik Polskiego zasiłku rodzinnego przekracza nieco nasze Polskie 48 zł. mies. na dziecko.

Może i było tych dziewczyn 8 (chociaż trudno w to uwierzyć - wiele źródeł podaje dużo większe liczby). Tak czy siak, szkoda, że aż 8, wspaniale że nie 10 000 - ale to przecież nie były wyjazdy na "zabieg" (bo chyba bliżej z Polski do Czech np.)...
Te dziewczyny mieszkają w Anglii (i pewnie też Irlandii, gdzie aborcja jest całkowicie nielegalna) - jestem o tym przekonana - a jest ich (nas) tu sporo... co tylko potwierdza moje słowa:

Cytat:

Taki model obowiązuje w państwach skandynawskich i kilku innych europejskich, ale nie można tego nazwać jakaś obowiązującą wszystkich zasadą ustrojową. Mnie jakoś nie zależy na tym, by ze swojej pensji utrzymywać na zasiłku różnej maści nieudaczników życiowych.



A slyszales cokolwiek o teorii sprawiedliwosci Rawls'a?

Cytat:

Mundurowych tu nie mieszaj. A nadzieją dla służby zdrowia jest prywatyzacja i wolny rynek usług medycznych.



No najlepiej tak jak planowala pewna byla poslanka z partii Tuska.

Cytat:

A zauważyłeś, ze emigranci nie wyjechali do pracy w Irlandii, Anglii czy Hiszpanii w tamtejszych zakładach sfery budżetowej? Pojechali tam do pracy, bo są tam wyższe zarobki z racji sprawniejszej gospodarki. Nawet lekarze pracują głównie w placówkach prywatnych lub zarzędzanych według korporacyjnych, a nie centralnieplanowanych metod



A zauwazyles, ze po to miedzy innymi wchodzilismy do UE? Te wyzsze zarobki, sa raczej nie na reke pracodawcom prywatnym. Poza tym juz chyba napisalem jak to sie ma do liberalizmu i wolnego rynku.

Ja ostatnio interesowalam sie tym tematem.Tak potrzebny jest formularz E301 i najlepiej by bylo po zakonczeniu pracy wziasc go Joobcenter,ale nie koniecznie.Wojewodzki urzad pracy sam moze wyslac go do Anglii tylko ponoc do dluuuugo trwa.
To formularz zawierajacy okres zatrudnienie na terenie UK,jesli na miejscu powiedza ze wracaja do kraju w Joobscenter to ponoc zalatwiaja to bardzo szybko.Chyba chca sie nas pozbyc.
Ja tylko nie moglam sie doszukac informacji czy musze byc zwolniona czy jesli sama sie zwolnie to tez zasilek bedzie mi przyslugiwal w kraju.Moze ktos wie.........

witam.mam pytanie.mąż mój obecnie mieszka i pracuje legalnie w birmingham.w lipcu przyszłego roku chcę razem z dziećmi dojechać do męża i tam pozostać.Mamy dwóch synów
7 i 9 lat.Chłpaki mają orzeczenie o niepełnosprawności ponieważ mają astygmatyzm i nadzroczność obu oczu.Czy ktoś wie czy orzeczenie polskie przetłumaczone przez tłumacza przysięgłego,jest honorowane w Anglii? i jakie przysługują nam dodatki i zasiłki socjalne i w jakiej wysokości jeżeli wogóle nam się coś należy.Będę wdzięczna za każdą radę i pomoc.Pozdrawiam Asia

nie mozna pracownicy zwolnic przez najbliższe 9 miesiecy okres ochronny wiec jak cos to i tak masz sprawe wygrana
_________________


ooooo....ciekawe czy w Anglii jest takie same prawo...
bo wiecie co...
mi to nawet na ręke by było gdyby mnie zwolnili bo poszłabym na zasiłek i miałabym tą samą kase co teraz na urlopie
a byłabym w domku z moim dzidziolkiem

to mozna postawić jeszcze z innego punktu widzenia - np Arabów we Francji... albo a Anglii - tworzą się getta narodowościowe bo różnice kulturowe są ogromne, francuzi obawiają się że za 50 lat będzie ich więcej w kolorze kawy niż białych - czy arabowie jednak powinni asymilowac się z francuzami? czy w ogóle jest to możliwe?

Muszą się asymilować.

W ogóle to jestem za całkowitą swobodą podróżowania i osiedlania się - ale bez żadnych ułatwień.
Czyli "możesz przyjechać, ale nie dostaniesz na start domu czy zasiłku bo jesteś >>biednym emigrantem<<".
Bardzo szanuję CHińczyków - to są dobrzy emigranci. Jak gdzieś przyjeżdząją to natychmiast biorą się za jakieś zajęcie - zakładają knajpę, pralnię albo sklepik. Tacy emigranci to miodzik (choć co do asymilacji można mieć pretensję - tak jak jest polskie getto w NY, tak i bywają getta chińskie - w końcu nawet jest nazwa Chinatown).

Akurat wielonarodowościowe metropolie to dzisiaj standart i ten trend sie rozwija. Polacy jeżdżą do Anglii, a Ukraińcy do nas. Musiałoby się stać naprawdę cos wielkiego, żeby zatrzymać ten proces. Z resztą nie jest on znowuż aż tak zły.
Z resztą takie rzeczy jak ty, mówiono o nas we Francji podczas wielkiej emigracji.


Mowiono, mysle jednak ze juz sie zmienilo. A czy nie jest to az tak zle...mhmm no z tym bym sie nie zgodzil gdyz moze jeszcze zle nie jest, ale robi sie coraz gorzej. Dla mnie osobiscie nie do pomyslenia jest zeby wyjsc sobie w krakowie z mieszkania i co dwa kroki widziec 12 osobowa rodzine turecka ktora nie robi nic innego jak zyje z zasilkow na ktore my placimy, wybacz ale to akurat mi sie nie podoba. Bedac u kogos gosciem mam w obowiazku zachowywa sie jak na gosci aprzystalo, nie chodzi mi o jakiekolwiek ogranizcenia lez o to zeby wiedziec gdzie jest granica(no nie od razu przejscie graniczne) i miec troche szacunku, a przedewszystkim nie czuc sie w 100% jak u siebie w domu. Nie jestem tolarencyjny to fakt i nie dam sobie pluc w twarz we wlasnej ojczyznie o ktora przelano hektolitry krwi, niczyjej innej jak naszej - POLSKIEJ.

Mowicie czemu czarni pchaja sie do innych panstw, a czemu Polacy pchaja sie do Anglii, Irlandii itp.?


Ja to widze troche inaczej Polak jadący np. do Anglii , nie jedzie tam w celu siedzenia i opierdalania się (przynajmniej większość ) , ale jedzie tam w celu większych zarobków i ni ma zamiaru siedzieć na tamtejszym dofinansowaniu dla bezrobotnych . Natomiast większość czarnych w Europie , nie tylko Polsce żyje z zasiłku dla bezrobotnych , z kradzieży i innych przestępstw . Wystarczy poczytać ile procent przestępstw popełnionuch we Francji jest sprawką czarnych ... Ale jeżeli Ty spytasz bezrobotnego murzyna czemu nie weżmie sie za uczciwą pracę - zaraz zostaniesz nazwany rasistą TAKIE JEST MOJE ZDANIE NA TEMAT CZARNYCH

[.... Tam wszyscy wytwarzają tak duży przychód, ża jak ktoś straci pracę to wypłacają mu godziwy zasiłek, który nie powoduje drastycznego obniżenia poziomu życia jak u nas. Mają po prostu z czego... A dlaczego tak mają? Bo tam rozumieją, że aby coś mieć trzeba to wytworzyć, a potem podzielić, a nie jak u nas - proponujesz osłony socjalne na które nas nie stać.

Miałem w Anglii wujaszka, niestety już św.p. On mi swego czasu powiadał, że muszą być bezrobotni i lepiej im dać zasiłek, aby mieli z czego żyć. na moje zdziwienie odpowiedział: -jeżeli mają spier*** narzędzia, surowiec i maszynę, to lepiej niech nic nie robią. Mniej to kosztuje.

CLIN-
Wojtku, jeśli wszystko to działo się kilkanaście lat temu w Polsce to tam powinieneś mieć rentę.Tu tej nikt Ci nie pomoże w tej sprawie.Chyba że źle sie wyraziłeś i chodziło Ci oto ze pracując w Anglii miałeś to zdarzenie 1,5 roku temu.Bardziej sprecyzuj swoja sytuację.Pozdrawiam ,życzę zdrowia i dużo serdeczności


Troche juz chyba za pozno na jakiekolwiek zasilki :((

hej Wam,

czy ktos ma rodziców tu w Anglii??? jakie zasiłki im się należą???

Moja mama niedawno tu przyjechała, uparła się ze chce pracować i pracuje, ale zarabia minimum narodowe tylko. W Polsce ma przyznaną grupę inwalidzką i rentę.

czy ktoś przechodził przez te wszystkie formalności związane z benefitami dla rodziców??[/b]

To prawda ze wazny jest NIN dla osób,ktore staraja sie o dodatki. W prawdzie mozna skladac dokumenty do Child benefitu nie majac jeszcze NINu,ale znajac tutejsze urzedy nikt nie ruszy tematu. Wazna jest takze rejestracja w Home Office. My staralismy sie o Child Benefit przeszlo 2 miesiace. Nie zaliczono nam okresu, w ktorym mój partner pracowal, ale nie mial jeszcze Home Office,poniewaz dopiero zaczynal prace w Anglii (pierwszy raz czeka sie na rejestracje od 2 do 4 tygodni). Oczywiscie nie wiem, czy wiesz, ale trzeba za Home office zaplacic ok. 90£. O kazdej zmiane pracodawcy,albo zmianie adresu takze trzeba informowac na biezaco w Home office. My mielimy taka sytuacje, poniewaz mój partner zmienil pracodawce i za pare dni dostalismy list z Child benefitu, z prosba o wyslanie potwierdzenia z Home Office.W przeciwnym razie pewnie by nam wyplaty wstrzymali. Starajac sie o zasilek Child Benefit musielismy oczywiscie zrezygnowac z zasilkow rodzinnych w Polsce. Dobrze jest tez miec numer decyzji o zasilku rodzinnym z Polski i w jakim okresie czasu byl on wyplacany. Urzedy angielskie takze takie informacje sprawdzaja w Polsce. Zyczymy wytrwalosci i powodzenia.

Stosunkując się do tego co piszesz: Zależy ile kto w Polsce zarabia. Bo jeżeli zarobki w rzeczywistości są takie jak na papierze to ok, ale zazwyczaj lub bardzo częśto te zarobki śa na papierze mniejsze i wtedy dostaje się to 100% z umowy-a to nie zawsze jest wystarczająco.
Poza tym macierzyński w Polsce trwa 3 miesiące czy 4 a tu 9. Nie wiem jak wygląda pensja na wychowaczym.
Pomijając jużto. Piszesz że nie staćby mnie było w Anglii na zapłącenia za mieszkanie z tego zasiłku- gdyby była taka sytuacja to miałabym parwo do dużo więszych zasiłków i wtedy problemu by nie było. Bo skoro należy ci sięzasiłek na dom w przypadku gdy jedna osoba pracuje-mąż a ty siedziesz w domu to jakbyś samam byłą to tym bardziej. Ten zasiłek to fakt jakieś grosze ,ale się należy i dodam że mój mąż nie zarabia najniższej stawki.

A co do tego urlopu to moje źródło to segregator który dostałam ze szpitala ze spisem wszystkich zasiłków i jakie trzeba sepłniac warunki. Także to nic z interentu.
Ale może jutro będe miałą chwilkę bo gdzieś w necie już to kiedyś czytałąm to możę znajde

Jesli w trakcie ciazy bedzie musiala isc na dluzsze zwolnienie (zwiazane z ciaza) to czas ten bedzie odjety z jej 9 miesiecy urlopu macierzynskiego.

Właśnie mnie interesowało czy jeżeli stan kobiety w ciąży nie będzie jej pozwalał pracować tych 29tygodni to czy dalej ma prawo do zasiłku i co jeżeli rodzaj pracy nie pozwala tak długo pracować?

I o ile to macierzyńskie nie jest może takie złe to co po tych 9 miesiącach? Raczej nie ma szans wrócić do pracy bo co z dzieckiem? Do przedszkola można wysłać dziecko dopiero od 3lat a i tak tylko na chyba 3 godziny dziennie. Wiem że wiele par mających tutaj dzieci pracuje na zmianę, jedno na dzień drugie na noc i maja szczęście jak się widzą w sobotę i niedziele.
Myślę że jest tak samo ciężko w Anglii i w Polsce

To ja etż nie wiem. Bo w Polsce pieniędzmi zarządzał mój mąż który jest nadzwyczaj oszczędny. Ale samochód, mieszkanie, odkładnaie na wesele, wakacje, internet, telefon , wypady ze znajomymi, jedzenie, itp to pochłaniało dużo kasy. Remont zrobiony ale na meble nie było jużkasy. Nie wspomne o sprzętch.
Moi znajomio na parwde żyją o niebo mniej oszczędnie wiec tutaj akurta nie mam sobie nic do zarzucenia. I podkreślam że nie mieliście dziecka i my tez nie. Dlatego ćos zostwawało ale trzeba było zastanowić się czy kupić nowy tv czy nowe meble, czy odłożyć więcje na wesele.
Zostawaly takie pieniądze że szkoda gadać.
A dziecko w Polsce pochłąna dużo węciej kasy- i to jest to o czym mówie.
A no i wketsia ile w takim razie zarabiacie. Bo ja wuażam że jednak te 2,5 tyś na miesiąc dla 3 osób to nie jest za wiele. Da się żyć, ale na wakacje nie poejdziesz za granice na 2 tygdonie tylko ewentulanie na tydzień albo gdzieś w Polsce. Nie kupisz sprzętu lepszej firmy tylko gorszej itd. Da się życ dlatego chcemy wrócić,a le tutaj porwónujemy życie w Wielkiej Brytani i w Polsce a nie zastanawaimy się czy da sięprzeżyc.
Chodzi o to że tu zarabiając średnio i mając zasiłek stać Cie na mase rzczy i jeszcze odkłądasz tyle że nie zstanawiasz się co bedzie jak samochód się rozkraczy i nagle będzie trzeba kupić nowy. Zawsze masz w zanadrzu duzo pieniędzy dziękic zemu nie ma stresu.
I to cały czas mi chodzi. A to że żyjemy oszczędnie( z jednej penji w anglii, druga całe jest odkładana) i jeszcze stac nas na kupowanie sprzętów itd samo za siebie mówi.

[ Dodano: Czw Lis 06, 2008 3:12 pm ]

chodzi mi o romów jeżdżących super brykami za setki tysięcy czasami, na to mają kasę a na życie nie? Czegoś tu nie rozumie.


Ale to chyba nie nasza sprawa, co robią z pieniędzmi z zasiłku. W sumie pewne organy prawa powinny się zainteresować, jak dzieci romskie są wychowywane i w jakich warunkach żyją. Ale co, będziemy donosić.

Podejrzewam, że dużo z brzeskich Romów, ma krewnych za granicą, m.in. w Anglii, stąd zapewne dostatnie życie tych niektórych w Brzegu, ale dlaczego mamy im wytykać ich zagraniczne zarobki, skoro dużo Brzeżan - Polaków, również pracuje za granicą i przesyła pieniądze swoim rodzinom,a ci dodatkowo jeszcze żyją z zasiłków. Raczej to norma w dzisiejszych czasach.

A co do zachowania niektórych Romów, również spotkałam się z przejawami chamstwa i złodziejstwa z ich strony!! I takie wyczyny nie wzięły się z ich kultury, a z wychowania i perfidii konkretnej osoby. I uważam, że takimi osobami powinna zainteresować się policja i potraktować jak Polaka!

Po pierwsze w Polsce trzeba doswiadczyc tego co zwie sie bezrobotny bez prawa do zasilku ja akurat to niestety przerabiam i wiem co to znaczy byc bez srodkow do zycia a jeszcze nie tak dawno tzn 2,5 roku temu pracowalem i mialem sie bardzo dobrze.
W przeciagu 2,5 roku zawalilo sie wszystko pod nogami, z jednej strony zazdroszcze tym co pracuja w Anglii a z drugiej strony chcialbym sam osobiscie porzekonac sie jak to jest naprawde.
Nie chodzi mi aby ktos sie litowal i zalatwial wyjazd bo nie w tym rzecz ale ile to ja mialem kolegow co wyjechali i mnie zapraszali i jakos nie moga mnie zaprosci do dnia dzisiejszego.
Wiem ze ktos odpisze to co ty masz za kolegow no ale tak zycie niestety jest bardzo brutalne.
I tak jak kiedys gdzies napisalem poki sam tego nie doswiadczylem jest takie przyslowie
Biedny nigdy nie zrozumie bogatego a bagaty biednego.

Moze pisze nie na temat ale tak mnie jakos naszlo aby cos w tym temacie odpisac.

To nie jest tak ze ktos pomysli eeee on to nie chce pracowac , ja moge wykonywac jakakolwiek prace ze sprzataniem ulic nic nie ujmujac i obrazajac tych co to robia.
Tylko ze u mnie bezrobocie jest 36 % i znalezienie pracy bez znajomosci graniczy po prostu z cudem.

Niestety tak to jest polska prawda.

Tak czytam co wy tu piszecie i powiem tak że komu się udało wyjechać do Angli i znależć pracę i żyć na odpowiednim poziomie to miał wielkie szczeście.W tej chwili mit o wielkiej Angli prysnął jak bańka mydlana moja rodzina (kuzyn,siostrzenie potem siostra) też wyjechali w poszukiwaniu pracy i skonczyło sie tak że musieli wracać do Polski po 2 miesiącach zawiedzeni i rozczarowani bo po prostu pracy nie ma (owszem po znajomości oczywiście prosze bardzo).Z tego co wiem napewno nie wybrzydzali,szukali jakiegokolwiek zajęcia i nic.Dalej siedzą na bezrobociu bez prawa do zasiłku jak ty Andrzej wiec nie jesteś sam.Mała pewnie to pociecha dla ciebie dlatego

No prosze - czyli ogolnie rzecz biorac wypadamy dosyc pozytywnie:) Szkoda tylko z tymi dlugimi godzinami pracy i niskimi zarobkami.

Podejrzewam ze te wszystkie tendencje wsrod imigrantow sa podyktowane ich priorytetami, oczekiwaniami, doswoadczeniami i zamiarami zwiazanymi z przyjadem do Anglii.
Somalijczycy przyjezdzaja tutaj sie osiedlic i zwyczajnie zyc a opieka socjalna w Anglii to dla nich raj, bo skoro mozna miec pieniadze za nic to z tego korzystaja. W przypadku Polakow zycie na zasilku odpada, bo chca oni przede wszystkim zarobic i wrocic do kraju (przynajmniej wiekszosc) - a jak wiadomo zasilki to raczej nieduzy dochod, starczajacy na przezycie.

Osobiscie przyjechalem do Anglii zeby zyc, zdobyc doswiadczenie i sie uczyc. Pieniadze nie sa dla mnie priorytetem - pracuje po okolo 30 godzin na tydzien (plus przerwy) i od czasu do czasu daje korepetycje. Za jakis czas pomysle o otworzeniu swojej firmy - dlatego, ze wole byc swoim szefem.
Znam wielu ludzi, ktorzy pracuja po np. 50 - 60 godzin w tygodniu i ciesza sie niezmiernie, gdy moga zrobic jakis overtime. Nie chodzi tutaj akurat o pazernosc czy cos w tym stylu - bardziej jest to podyktowane faktem, ze ci ludzie maja na utrzymaniu rodzine (na miejscu lub w Polsce).

A co mogę powiedzieć o sobie? Nigdy nie pojadę na zarobek do Anglii i innych krajów. Nieważne ile bym zarabiał, wolę klepać biedę tutaj w Polsce niż przyczyniać się do wzrostu obcego kapitału. Jestem obecnie bezrobotny i mimo życia na niełasce nie myślę o wyjeździe.


Na zasiłku? ;)

Okradasz kraj!

E tam wiem, od czegos trzeba zacząć...ale wolę być na zmywaku W Kanadzie , Szwecji, Niemczech- gdziekolwiek, niż siedzieć na zasiłku dla bezrobotnych po uzyskaniu tytułu magistra.W Angli np płaca dla takiego na zmywaku wynosi równowartośc 2000 PLN, w polsce tyle zarabia urzędnik na wysokim stanowisku

E tam wiem, od czegos trzeba zacząć...ale wolę być na zmywaku W Kanadzie , Szwecji, Niemczech- gdziekolwiek, niż siedzieć na zasiłku dla bezrobotnych po uzyskaniu tytułu magistra.W Angli np płaca dla takiego na zmywaku wynosi równowartośc 2000 PLN, w polsce tyle zarabia urzędnik na wysokim stanowisku


sorki Anette, ale co to jest tytuł magistra? mam go od 15 lat i powiem szczerze, można sobie nim pupę wytrzeć- żałuję strasznie, że kończyłem Uniwerek, a nie Polibudę , magister to kto? fachowiec? żaden, ew. belfer (pomijam magistrów prawa - ale prawdziwego prawa -, oraz tych po farmacji), a 2000 zł ...hm, za tyle w Anglii to raczej nikt do pracy nie pójdzie, chyba, że właśnie mgr z Polski, ktory niewiele potrafi, a urzędnik w tym kraju na wysokim stanowisku ma 2000 zł razy x + bonusy (czytaj: łapówy), a co do emigracji, ja chyba także to uczynię, jeszcze tego lata (planuję we wrześniu), ten kraj jest "No Future"
to jest kraj dla cwaniaków i złodziei, oraz polityków samorządowych, sorki pomyłka , to jest to samo

hehe no to nam Maria doyebała wszystkim ... kobieto oczym ty mówisz?? o jakim patriotyźmie? niewiem jak było za PRL i niewiem jak bedzie np za 10-20lat ale wiem że obecnie to trzeba być masochistą żeby mówić że sie jest patriota i sie kocha swoją ojczyzne POLSKE. Nikt inny z pewnością niepowie że kocha ten patologiczny kraj gdzie na każdym kroku tępi sie każdego kto niesiedzi na zasiłku ( choć po części to i tych na zasiłach sie czepiają), na każdym kroku i to dosłownie, jak nie akcyza na paliwo stanowiąca ok 50% tego ile płacimy za litr, to akcyza za sprowadzone auta które wg prawa unijnego niepowinny podlegać żadnej akcyzie, to podnoszenie składek OC o 10% pod pretekstem tego że niby za te pieniądze będą leczone ofiary wypadków, topienie pieniędzy z akcyzy za paliwo w PKP które itak nigdy sie niedźwignie do póki bedzie na państwowym, to jakieś koszyki świadczeń gwarantowanych podczas gdy każdemu pobierają taką kase na ubezpieczenia zdrowotne że można by na spokojnie z taką kasą jechać do niemiec do kliniki, przykładów można by podawać jeszcze baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo dużo ale naprawde niechce mi sie już tego wszystkiego wypisywać. Wiem jedno- w styczniu jade do angli- posiedze tam pare latek a potem zaczne sie starać o angielskie obywatelstwo- niechce mieć nic wspólnego z polską- zresztą co mi po takiej ojczyźnie która tylko patrzy jak tu ze mnie kase zedrzeć? Poza tym to naprawde faktem stanie sie powiedzenie- Ostatni gasi światło!
Czy tego chcecie czy nie to itak za pare lat w polsce zostaną tylko same biedaki i kaleki niezdolne do wyjazdu. Ponad to w polsce zostaną politycy PIS i czarna mafia zwana potocznie KLER- czarni zawsze dadzą rade

Poweim tak, przeliczając moją polską pensję a raczej to co zostaje mi po zapłaceniu podatków, zus'u, księgowej i wielu innych dupereli urzędowych zostaje w przeliczeniu ok 400 funtów, z których musze opłacić wynajęte mieszkanie, opłaty itp. Moja żona nie pracuje staraliśmy się o zasiłek rodzinny ale niestety za dużo zarabiam wg polskich urzędów. W mieście z którego pochodzę średnia praca to ok 125 140 funtów miesięcznie przeliczając oczywiście. Bezrobocie sięga ok 30 %. Ale żaden pracodawca nigdy tobie nie da więcej. Więc powiem jedno chrzanie ten kraj, wraz z żoną postanowiliśmy wyjechać. Oczywiście sam najpierw wyjade. Wolę pracować za najniższą pensję w Anglii niż w Polsce i jeszcze mieć 1000 problemów egzystencjonalnych naszego pięknego kraju. Więc niech bracia Kaczyńscy sami przeżyją za te 250 funtów, a obcokrajowcy proszę bardzo niech przyjeżdżają, nie mam nic przeciwko temu.

Szczerze mowiac staram sie omijac rodakow... oczywiscie nie chce generalizowac ale przejechalam sie na "przyjazni", "dobrych znajomych"... W kraju moze jest ok ale poza granicami nie potrafimy sie jednoczyc.
W Polsce pracowalam z kumpela, znalysmy sie ladnych pare lat, wspolne imprezy, plotki... Zalatwilam jej tu prace, mieszkanie, pomagalam w dokumentach, zalatwieniach, byla swiadkiem na moim slubie. Stanela na nogi, pokazaly sie funty na koncie - w tym momencie nie mam z nia kontaktu i rozpowiada innym ze przyjechalam do angli zeby dostawac pieniadze na ddziecko i zyc z zasilku(dodam ze jadac do anglii nie bylam w ciazy, pracuje no i dostaje chb-niewazne)Teraz ma nowych przyjaciol- potrzebnych na obcna chwile...
Niestety nie jest to jedyny przypadek... dlatego wole szukac znajomych wsrod anglikow, pakistanczykow, filipinczykow, oni nie zagladaja mi w payslipy, wyciagi bankowe z zazdroscia.
Owszem mam kilku dobrych znajomych polakow, jest super, mozemy na siebie liczyc, ale gdzies podswiadomie boje sie ze pewnego dnia to sie moze skonczyc... w

Proponuje czytac ze zrozumieniem. Ja uwazam ze postepowanie rzadu Wielkiej Brytanii jest sluszne. Natomiast byly glosy sprzeciwu na poczatku tej dyskusji i dlatego tez postanowilem wtracic swoje 3 grosze. Generalnei uwazam ze jak ktos nei zna jezyka i nei ma pracy to nie ma co tu robic. Bo to jest liczenie na cud który sie nie zdarzy. W związku z tym że uprawnienia do zasilku nabywa sie po pewnym okresie rpacy w danym kraju dyskusja jest generalnie oderwana od rzeczywistosci bo podejrzewam ze znaczna czesc osob bezrobotnych nie znajacych jezyka angielskiego nigdy nie miala pracy w anglii.

Agnieszka nie chce cie przerazac tutaj w anglii jest duzo zasilkow ktore sa calkiem niezle i jak sie uzbieraja wszystkie razem to jest to piekna kwota wiec napewno da sie utrzymac tutaj.co do ciazy to nasza opcja jest taka ze zaraz po slubie zaczniemy sie starac, no i po porodzie lub pod koniec ciazy zlecimy do polski.no czyli pod koniec wakacji 2008.
my tesknimy strasznie ale nie ukrywam że to że jesteśmy tutaj jest ogromna pomoca finansowa.bez tego napewno bysmy nie robili wesela.
jest warto wyjechac, ale ciezko jest miec z gory zalozony plan od kiedy do kiedy bedziecie.i jesli macie jakies watpliwosci to je schowajcie do kieszeni bo napewno nie bedziecie zalowac
ja mam teraz dola i teskni mi sie ale pamietaj ze my jestesmy tu praktycznie sami.mamy znajomych niby, ale to jest co innego,znamy sie krotko i nie mamy czasu utrzymywac kontaktu lepszego.nie mamy tu nikogo z naszych stron i kogo znalibysmy dluzej.nasza sciezke tutaj musielismy sami przecierac.Ty juz pisalas ze bedziecie miec tu znajomych i rodzinke tez jesli dobrze pamietam.a to zmienia postac rzeczy i to bardzo poza tym bedziecie w mniejszym miescie.my jestesmy z sieradza i zdunskiej woli czyli malych miescin a mieszkamy teraz w molochu i jest nam tu glosno,szybko i duszno.

Nie. Koleś idzie do kolektywu i mówi: ''Ej szukam pracy. Macie wolne miejsca''.
I mu mówią: ''A co potrafisz i jakie masz kwalifikacje?''
I albo mu mówią: ''No spoko to sie nam przydasz- witamy w drużynie!''
Albo: ''Sorry, ale na za wiele to sie nie zdasz u nas. Poszukaj pracy gdzieś indziej.''


Tyle że nie ma systemu który zapewnie prace wszystkim. Pojawi się naprzykład inżynier który nie ma pracy- kopanie ziemniaków może być dla niego upokarzające. Pozostają trzy wyjścia: stworzyc niepotrzebne stanowisko dla niego i dzięki temu mieć piękne statystyki- ale to już przerabialiśmy tak jak i zapędzenia pałą po łbie do kopania ziemniaków. Jest jescze wyjście trzecie: danie Inżynierowi wolnej ręki: póki nie wyciąga zbyt długo ręki po zasiłek należy go zostawić w spokoju.

W tym czasie niech się dokształca lub przekwalifikuje. W najgorszym wypadku niech pojedzie do Anglii. Jego życie jego sprawa, niech sam o sobie myśli a nie kolektyw który wszelkimi sposobami będzie mu chciał dać prace.

z zasilkami to mniej wiecej wiem wlasnie zaraz ide sie wywiedziec wiecej ale z tego co sie orientuje to w Anglii jest inaczej i w Irlandii chyba tez
a co do produktow to kaszek i przeroznych rodzaji mleka jest duzo ale nie zwrocilam nigdy uwagi jakie to firmy jak bede to zerkne
a dsziecko bedzie chyba mialo obywatelstwo polskie...

Surrey, ja tak bardzo tęskniłam za Polską ,wróciliśmy i jest troszkę inaczej niz sobie wyobrazałam i jednak sentyment został do Londynu,a tak przeklinałam ten kraj.Mimo tego ze żyliśmy w tym ,,syfie'' to jednak nawet takie zasiłki ,czy praca są sprawami prostymi w Anglii,nie to co tu w Polsce. Sercem zawsze będe w Polsce mimo wszystko i dlatego tu zostane i więcej się nie ruszę stąd.Chyba

Hej,Camille.Wiesz właśnie jak ostatnim razem chciałam wkleić to pokazało mi,że rozmiar jest za duży!-a,że ja nie jestem orłem w te klocki to nie wiem jak go zmniejszyć!
wiesz co mam pytanie do Ciebie,bo mój mąż już kilka razy był w Anglii i w sumie to będzie nawet ponad rok!,czy to będzie Mu się liczyło?,a wiesz co mój mąż mówi,że tez się dostaje jakiś zasiłek jak kobieta wychowuje dziecko?tak?


Za bardzo uprosciles.Jesli chcesz miec rzeczywisty rachunek to wez najnizszy zasilek i najtansza butelke wodki.Potem sobie podziel i ci wyjdzie ile ten menel za ten najnizszy zasilek tych butelek kupi.Od ceny butelki wodki odejmij wszystkie skladniki tak by zostal tylko zysk.Jesli bedziesz znal podatek jaki musiales odprowadzic od kosztu jednej butelki wodki do zysku to ci wyjdzie ile zarobiles na menelu rzekomo go sponsorujac(zwlaszcza ze i menel placi podatek kupujac ta butelke bo jest on zawarty w jej cenie)Nie jest to stosunek 1:1 jak podales bo nikomu nie oplacalo by sie prowadzic dzialalnosci gospodarczej a juz na pewno nie w panstwach o wysokim poziomie socjalizmu np Anglii czy Szwecji.


No dobra, tylko co z tego wynika? Ze menel wciaz ma darmowa kase na picie, hordy biurokratow wciaz maja darmowa kapuche marnujac swoj potencjal produkcyjny, a ja co? A ja place.

Daleko mi do sprzedajnych kosmopolitów, "otwartych postępowych Europejczyków", którzy po dwóch miesiącach spędzonych w Irlandii czy Anglii na zmywaku zapominają polskiego języka, a "polskość" uznają za maksymalny obciach i wiochę dla "ciemnogrodu". Daleko mi do ludzi, którzy godło kojarzą ze swastyką, Polaka z antysemitą, a NZS uznaje za polskich faszystów (naprawdę, spotkałem takich ludzi). Przyznam jednak szczerze, że źle się czuję wśród "narodu", bo smutno mi się robi, kiedy widzę to chamstwo z brudnymi łapami wycierające sobie czerwone, zapite ryje barwami narodowymi, z hymnem wydzierającym się z poparzonych gówno wartym spirytusem gardłach, wyłudzające masowo zasiłki i naciągające państwo (czyli nas, obywateli) na dopłacanie do ich niepotrzebnych miejsc pracy, z "patriotycznymi", "narodowymi" hasłami na ustach. Czuję się jaknajbardziej patriotą i kocham ten kraj. Ale dzisiejsze jedno piwo za dużo nastroiło mnie do wieczornych przemyśleń - Czy Polska, a raczej Polacy, którzy podobno są suwerenem tego państwa, zasługują na prawo do samostanowienia?
Bo niby dla czego mamy być obdarzeni tymi wszystkimi wolnościami, których nie mają dajmy na to Czeczeni czy Tybetańczycy?

Panie Stefaniak! Najpierw Pan mówi o biednym zadłużonym dziecku, a później narzeka, Pan, ze wszyscy bedziemy musieli na nie placic! Wyraznie napisalem, SLD jest za utrzymaniem panstwowym. Nie wiem co pana cos zszokowala. Przeciez aktualnie placi Pan podatki na osoby biedne korzystajace z pomocy spolecznej, placi pan na zasilki dla bezrobotnych, placi pan na drogi, nawet gdy pan nie ma samochodu, placi pan na komunikacje miejska, placi pan na telewizje i radio publiczne, placi pan takze na kampanie PO, UPR i innych partii... Wiec jednym slowem, woli Pan zabic niewinne dziecko, niz mu pomoc? Oto wlasnie ujawnilo sie prawdziwe Pana oblicze!

A jesli chodzi o ta matke, ktora tak chce szczescia swego dziecka, ze woli je zabic, niz oddackomus do adopcji, pozostawie to bez komentarza... By bylo jasne, Panie Stefaniak, SLD jest za ulatwianiem adopcji i rozwijaniem rodzinnych domow dziecka. Czy Pan uwaza, ze zyjemy w XVIw Anglii?!

Od przeznaczenia pieniędzy na prowadzenie polityki społecznej nastawionej na kobiety. My byśmy miliardy ulokowały w czymś pożytecznym dla np. kobiet z dziećmi. W Anglii zasiłki dla matek są tak wysokie, że kobieta spokojnie może utrzymać z nich dom. Natomiast u nas kobieta, która przestaje pracować, zostaje bez środków do życia. Jeżeli matka nie pracuje i nie zarabia na nią maż, nie ma szans na normalną egzystencję. Wzięłybyśmy się organizację żłobków, przedszkoli, zadbałybyśmy o zdrowie kobiet. To byłyby najważniejsze działania.
a co tutaj, moi drodzy panowie, zabawnego? i wstydliwego do utożsamiania?

i w Anglii zgłaszałam, ale oni twierdzą ,że nie, potem moje wysyłane tłumaczone przez tłum, przysięgłych pisma gubili (?)
W Polsce próbowałam załatwiać, ale w moim mieście nic w Urzędzie nie wiedziały panie w końcu po co nie one potrafią tylko bezrobotne załatwić jak sie pracuje na miejscu reszta ich nie interesuje i one dowiadywać sie nie będą. Dwa miesiące próbowaam i nic z tego nie wyszło,

Nasze urzędy pracy to kolejna sprawa...na początku naszego pobytu w Czechach próbowałam przenieść odbiór moich świadczeń do czeskiego urzędu...wszystko teoretycznie rozpisane i wytłumaczone (bo w końcu gdzieś o takiej możliwości wyczytałam) - w urzędzie panika- nikt nic nie wie...tel. do Katowic tam to samo.

Jeśli to był child benefit to trzeba by się dokładnie zorientować o co im chodzi- ponoć teraz się to zmieniło ale wcześniej można było pobierać ten zasiłek na dziecko nie przebywające w UK pod warunkiem ,że w kraju pobytu nie były pobierane inne świadczenia .
Ja się dzisiaj postaram dowiedzieć gdzie się można odwołać (w sensie - praktycznym)

A mi pęka dzisiaj głowa

Mechamick - gdziezes to bywal czarny... Mechamicku? Cos dawno nie pisales.
Filmik pilkarski - miodzio .
Co do walii - Whatevvvvvvvvveeeeer!

Jak wiecie/lub nie w anglii jest armia ludzi zyjacych z zasilkow... Placa im za mieszkanie prad gaz itd... jest im wygodnie i nie chca szukac pracy... jednym slowem darmozjady.
Dwa kolejne zdjecia sa krytyka polityki rzadu GB przez samych anglikow. Po tym wstepie - oto one:
(po kliknieciu otworza sie w kolorze)

1
Ilość imigrantów poszukujących pracy przewyższyła wielokrotnie szacunki Brytyjczyków. Spodziewano się maksymalnie 13 tys. nowych pracowników, podczas gdy w rzeczywistości zostało zarejestrowanych już ok.133 tys. obcokrajowców w 2004. Ponad połowa z nich, ok. 74 tys. to Polacy. Ilu z nich pracuje – nie wiadomo. Przy takiej fali obcokrajowców coraz ciężej znaleźć zatrudnienie a utrzymać się w Anglii nie jest lekko, nie wszyscy przyjezdni zdawali sobie z tego sprawę. Poza tym nasi rodacy, tak jak inni obywatele krajów Europy Środkowo-Wschodniej mają ograniczone prawa socjalne. Zasiłki dla bezrobotnych przyznawane są niezmiernie rzadko, tylko w 2004 roku odrzucono 97% wniosków.

Duża część Polaków pracuje fizycznie w zawodach, które nie cieszą się powodzeniem u Brytyjczyków (np. w hipermarketach TESCO). Największą popularnością cieszy się branża turystyczna, gastronomiczna oraz rolnictwo. Przeważnie są to ludzie młodzi, nie myślący na razie o przyszłości, nie obawiający się ryzyka, zdecydowaną większość stanowią mężczyźni. Średnie zarobki wahają się od 4,5 do 6 funtów na godzinę.

http://www.hrc.pl/index.php?dzid=48&did=327

40 tys. założyło firmy? A co robi reszta? I ilu ich naprawdę jest?

jacy minimalisci? czy ty nie wiesz ile masz? ile ludzi w polsce jest w klasie sredniej? uwazasz ze w anglii ludzie nie stoja po zasilki i bezdomni nie spia w budkach bankomatowych?
czy wiesz ze niemcy ostatnio kompletnie sobie nie radza jako panstwo opiekuncze? spoleczenstwo sie starzeje, niedoleznieje i nie ma kto pracowac na pomoc socjalna?
a wiesz ze w holandii spoleczenstwo ma kompletnie inna mentalnosc, nie chcą sie odrozniac finansowo od sasiadow poza tym placa ogromne podatki?
reasumując przy rzadach pisu to dopiero bysmy staneli w miejscu jesli sie nie cofneli..

Heya...prosze o porade...zaczne od poczatku 10 kwietnia 07 minal rok pracy w Anglii, zaznaczam ze pracowalam przez agencje, 20 czerwca 07 minie rok odkad mam home office...przez ostatnie 3 tyg jestem bez pracy (pracowalam wczesniej 16 godz) otrzymywalam na siebie WTC i na dziecko 6letnie CTC. w momencie kiedy przestalam pracowac zawiesilam WTC. jestem w 22tc czy w tym momencie moge aplikowac o zasilek dla bezrobotnych??wiem ze w 15 tyg przed planowanym porodem mozna aplikowac o zasilek macierzynski...ale do tego czasu nadal bede bez pracy....czy ktos wie ile trzeba czekac na odp z Job Centre czy zostal przyznany zasilek dla bezrobotnych jak i jaki jest czas oczekiwania na zasilek macierzynski...pozdrooffka:)

Hej witam was serdecznie

Chcialabm dolaczyc do grona przyszlych mamus.NIe jest to moj debiut lecz czuje sie jakby byl( moze zapomnialam juz jak to jest byc w ciazy lub bylam za mloda i przestraszona by zwracac uwage na szczegoly ).Moj syn ma juz 8 lat duzy facet .Teraz jestem dopiero w 41 dniu (koniec 5tyg) swojej kojenej jakze upragnionej ciazy.Troche inaczej sobie to wyborazalam a czuje sie jakas przygnebiona i rozdrazniona Mozliwe ze jest zwiazane jest to z obecna sytuacja( syn dolacza do nas za 1,5 miesiaca i wkoncu bedziemy we 3 a teraz to juz we 4:) zmiana mieszkania, maz zmienia prace ja w swojej jeszcze nie zakomunikowalam.Czy ktoras z Was miala podobne odczucia na poczatku ?Niby sie ciesze ale jednka jestem pelna obaw. Jestem torche zmeczona i duzo spie aleto chyba dlatego ze pracuje 5 dni w tyg po 8h.Brzus mnie tez ostatnio pobolewal na dole ( ale chyba bylo to zwiazane z osadzaniem sie dzidzi w macicy przeciez to poczatek).U lekarza nie bylam jeszcze bo nie ma po co za wczesnie a wiem z doswiadczenia kolezanek ze polozna dopiero ewewntulanie po 8 tyg moze cokolwiek zrobic.Jedynym potwierdzenie mojej ciazy jest test i brak miesiaczki oraz potwornie nabrzmiale i bolesne piersi( to samo w 1 ciazy) i to ciagle zmeczenie....
Chetnie poznam mamusie z Angli i podziele sie wszelkimi informacjami jakie posiadam by pomoc w roli matki zarowno od strony psychicznej jak i od zaplecza materialnego(Zasilki itp)
Mam 28 lat,mieszkam w malej miejscowosci Watford na Pn-Zach Londynie.
Piszcie,postram sie odpowiedziec.

Ps.a teraz lulu bo maz mnie zgania z komputera bo malo dzis odpoczywalam...ech...zeby tak sie zawsze o mnie troszczyl...:)

xxx
Kagimka vel Kagimotka.

dobra kurwa
w gospodarce uwazasz, ze panstwo ma wypierdalac z gospodarki jak najdalej
w sferze wolnosci uwazasz, ze masz prawo sam o sobie decydowac, wlacznie z zusem, śmusem, emeryturą, etc. panstwo zapewnia bezpieczenstwo zewnetrzne i wewnetrzne, sądy i szlus. żadnych kuroniówek, zasiłków, pomocy społecznej, becikowego i czego tam jeszcze. jesteś łajza to zdychaj, nie jesteś to dasz se radę.
w sferze tak zwanych wartości uważasz, ze lekko nie bedzie, ale mozna sie dogadac, bo do cholery jest pewien stopien zdrowego rozsadku osiagalny przy niekoniecznie wielkim wspolnym mianowniku. jak sie komu nie podoba, ze do szkoly w czadorze nie mozna, to prosze uprzejmie, ucz se dziecko w domu. albo se zaloz wlasna szkole dla podobnych sobie.



O KURWA Tomtom a jak to się ma do PiSu ? Czy to może Ty mieszkasz gdzieś za granicą od 20-tu lat. Gostek z Anglii może być nieprzytomny, ale Ty tu mieszkasz do cholery, prąd Ci wyłączyli ?
Potrafisz mnie rozbawić, ale tym razem przegiąłeś. Ale wiesz znam ten styl, nazywam go UPRowskim. w głosowaniu czy podatek ma wynieść 15 czy 19% tacy delikwenci wstrzymują się od głosu twierdząc że podatków nie powinno być wcale.

Fajna ta wizja magdalenkowa, widzę że byłeś przy tym. Co do torciku to czerwoni musieli się załapać. Na nagłych przemianach zawsze korzystają pazerni, ustosunkowani i ustawieni. Niedoroby które po latach pracy w tym w rządzie mają 20 tys. oszczędności na koncie mamy potrzebują do tego pełni władzy jak dziś.
Zresztą z mojego i twojego punktu widzenia to i tak o kant dupy... i tak ani okruszka

Dobrze, Belfegor! Wreszcie zajęłeś stanowisko!
Co do rolników- mi tam nic nie dopłacą, a rolnikom tak. A my jeszcze się martwimy, że za mało. Cokolwiek jest lepsze niż nic, powtórzę po raz 3

A dzisiaj miałem w szkole dzień europejski i były warsztaty dt. "Praca i studia w UE". Opisze to po krotce - tak bedzie po ew. wejściu:
Jedziesz np. do Anglii, dostajesz 6 miesięczny zasiłek na zamieszkanie i znalezienie pracy. Zaczynasz studia na takich samych warunkach jak Anglik, płacisz za czesne, a oni ci dają mieszkanie. Znajdujesz pracę - takie same warunki jak Anglik, zero dyskryminacji(to teoria, lekka dyskryminacja zawsze będzie ). Dostajesz kupę kasy, masz na studia i na wszystko. Po studiach jeszcze lepsza praca i jest cool
Dodam, że zasiłek wynosi w zależności od kraju 700-800 Euro, czyli więcej niż polska średnia pensja.
I co, nie chcecie do UE?

Nie porownuje, tylko jezeli ktos mowi ze Skrzypek to kolesiowka a Balcerowicz nie, to jest smieszny.

Mogę być śmieszny, skoro jak słusznie zauważył Bigos kandydaturę Leszka Balcerowicza wysunął człowiek z przeciwnego obozu. To chyba o czymś świadczy. Zwróć uwagę, że w przypadku Skrzypka to jest tylko i wyłącznie kolesiostwo nie poparte niczym więcej. Stawiając te postacie obok siebie sam robisz się śmieszniejszy od śmiesznego

Wywiad interesujący. Warto było przeczytać. Wydaje mi się jednak, że momentami naiwne słowa w nim padają. Wyjście z UE nie byłoby chyba takie proste. Co wtedy z tysiącami polaków np. a Anglii? Pracują tam swobodnie dzięki UE. Więcej – jako legalni pracownicy pobierają pieniądze z funduszy socjalnych tych krajów (np. Polacy pracujący w Irlandii dostają zasiłek na rodziny mieszkające w Polsce). To, że Szwajcaria zachowała neutralność, podobnie jak Norwegia to powiedzmy sobie szczerze – oni UE do niczego nie potrzebowali.

Co do rządów ludzi z UE to pewnie, że są groźne ale czy groźniejsze niż nasze, wewnętrzne? Może w końcu zbudujemy autostrady. Tylko dlatego, że kasa jest z UE (wiadomo, że to nasza kasa również) ale czuwa nad tym nie tylko Polak, ale i Bruksela. Nasi by to przejedli i rozdali jako jakieś ''becikowe''.

Poza tym bawi mnie nazywanie socjalistów ''wrogami wolności'' przez człowieka, który opowiada się za np. całkowitym zakazem aborcji. Ale temat był wałkowany już parę razy, nie ma sensu do niego wracać.

Głownie wyjeżdżają studenci, bo mają mało pieniędzy.. potem starsi widzą, że młodzi zarabiają więcej niż oni to też wyjeżdżają do Anglii pracować.
Kiedyś rozmawiałem z panią z urzędu pracy i ona powiedziała jak to jest: ludzie pracują pare miesięcy, ale bardzo kiepsko tak, żeby pracodawca nie chciał przedłużyć umowy. Wtedy ci pracownicy dostają zasiłek przez rok.. idą do pracy, pracują kiepsko....... i tak w kółko: chwilę pracują a potem dostają zasiłek za nic.
A uwierzcie mi, że oni mogliby sobie znaleźć pracę, tak jak każdy

tabletki refundują wszystkim, nawet 14-latkom!!! ale to nie zachęca nastolatek bo wkoncu rodzenie dzieci i utrzymywanie sie z zasiłków to ich sposób na życie!! niestety nie rozdają BC ani LC- kurde jeżeli by to robili bylo by fajnie...ale kto wie może w przyszłości!! a wiecie co dziewczyny to i tak jest LC tu tanszy!! ja kupilam mojego 5 mies temu ze ÂŁ350 a ÂŁ stal wtedy 4 zl wiec 1400 zl a w Polsce okolo 2000tys wiec jest różnica! teraz jak funt jest drozszy to ta cena wiadomo tez sie podnosi ale jak spodnie to mozna zaoszczędzić kupujac w Anglii!!! pozdrawiam

od kilku dni probuje dowiedziec sie cos na temat child tax credit i working tax credit, przeczytalam mnostwo artykulow na temat i doszlam do wniosku, ze chba jestem malo inteligentna, bo tak naprawde niewiele z tego rozumiem. Chodzi m o to, ze maz jest w Anglii a ja z dziecmi w Polsce, czy jemu cos sie nalezy. Zasilki rodzinne biezemy w Anglii. Ponadto mamy zamiar tu sie przeniesc w przyszlym roku, czy beda sie nam nalezec np, dodtatek mieszkaniowy. Prosze pomozcie.

Kto może ubiegać się o CTC i WTC?
Jak podaje Brytyjski Urząd Podatkowy, każdy może się ubiegać o CTC i WTC, kto osiągnął minimum wiek 16 lat i gdy jego ośrodek interesów życiowych znajduje się w Zjednoczonym Królestwie tj. Anglii, Szkocji, Walii i Północnej Irlandii.

Jezeli Ty i dzieci jestescie w Polsce to znaczy ze maz tego ośrodek interesów życiowych nie przeniosl do UK. wiec o ten zasilek bedzie mogl sie starac dopiero po waszym przyjezdzie

Witam bardzo od 21 04 2008 do 03 10 2008 pracowałem w UK po zakończeniu pracy poszedłem do biura rozrachunkowego,
podaję adres dla przestrogi
usuniete przez Moderatora

oddałem wszystkie Paj Slip i czekam i nic się nie dzieje ,pisałem e-mail do biura zero odpowiedzi!!! po prostu -----------co mam robić???
A jeszcze jedna sprawa mnie męczy w Polsce nie mam pracy i jestem zarejestrowany do biura pracy (bez prawa do zasiłku ) inie wiem jak mam udokumentować pracę w Anglii
z góry dziękuję
Nie mozesz przestrzegac ludzi przed firma, ktora defakto jeszcze Cie nie oszukala to sa tylko Twoje domysly. Na zwrot nadplaconego podatku nalezy troche poczekac.........Moderator Forum

Witam serdecznie

Tak naprawde nie wiedzialam czy mam pytac czy nie poniewaz temat byl troche podobny poruszany nizej i niebyly to mile odpowiedzi, ale moze znajdzie sie ktos zyczliwy mi pomoze.

3 miesiace temu urodzil nam sie synek oczywiscie tutaj w Anglii moj chlopak pracuje na full time. Ja niestety nie mam jak narazie zatrudnienia i zwracam sie z zapytaniem gdzie moge szukac jakiejkolwiek pomocy oczywiscie pienierznej chodzi o dodatki na dziecko.

Pozdrawiam wszystkich i z gory dziekuje za wyrozumialosc.

poczytaj przepisy. Zasilki te sie nie sumuja, tylko wyplacany jest korzystniejszy, to sa odgorne przepisy unii. w polsce mozesz brac rodzinne, a anglia doplaci ci roznice miedzy polskim a angielskim ( ja mam 15 f tygodniowo w Anglii i 43 zł miesiecznie w
polsce na moje dziecko - szalu ni ma)


Nie chce nikomu poddawac pomyslow, ale ostatnio zaczeto gdzies zbierac odciski palcow dzieci na ktore ludzie staraja sie o zasilki bo odkryto przypadki gdzie kilka rodzin staralo sie o child benefit na to samo dziecko. To tyle o teorii zastosowania prawa unijnego...

witajcie mam pytanie , wyjezdzam do pracy w anglii do fabryki przez biuro pracy i nie wiem poniewaz nikt mi nie powiedzial czy nalezy mi sie zasilek rodzinny na dzieci przez okres pracy w anglii ??????? i jakie sa potrzebne do otrzymania takiego zasilku dokumenty , tzn.... co mam ze soba wziac , mam tez pytanie jaka jest wysokosc takiego zasilku . Pytam poniewaz wczesniej pracowalam za granica ( w szwecji ) na umowe o dzielo i otzrymywalam tam zasilek . BEDE BARDZO WDZIECZNA ZA POMOC POZDRawiam wszystkich

a ja mam takie pytanie....
jestem w angli od 7msc.nie pracuje,nie jestem nigdzie zarejestrowana,wychowuje 2 letnia coreczke a pracuje tylko moj partner(nie jestesmy malzenstwem).w wakacje przylatuje moj synek z pierwsz.malzenstwa i martwie sie ze nie damy rady finansowo.czy mozemy starac sie o jakies zasilki?ja do pracy jeszcze sie nie nadaje ...nie znam angielskiego i z dzieciaczkami nie mam co zrobic...prosze o rade
pozdrawiam goraco

Jeżeli w Angli pracujesz ponad rok,płacisz tam podatki i najprawdopodobniej bedzie nadal je tam płacic to:
-rozlicz sie i zadaj zwrotu podatku (kwoty wolnej) z angielskiego urzedu-co bedzie nie tak malo i z pewnoscia sie przyda.
-poczuj sie w tym kraju poprostu jak u siebie-poznaj swoje prawa i obawiazki.
Dla porównania slyszalam,ze Szwecja po rocznym pobycie naklada na cudzoziemca obowiazek placenia podatku dochodowego nawet w przypadku dzialalnosci jednoosobowej firmy zarejestrowanej w Polsce(w/g mnie totalna bzdura) ale swiadczy o polityce emigracyjnej.
Inaczej mowiac najtrudniejszy okres asymilacji masz juz za soba.
Zamierzsz nadal pracowac w Anglii,przynosisz jakis dochod angielskiej firmie,potrafisz sie utrzymac,placisz TAM podatki.W razie utraty pracy nabywasz prawo do zasilku w Anglii z ktorego zapewne skorzystasz.
Polskie przepisy podatkowe przestaja Ciebie poprostu powoli dotyczyc.
Uwazam ,ze mozesz spac...spokojnie:)
D.

Od listopada 2004 pracuje i mieszkam w Anglii. Do Polski jezdze na wakacje.
Mam tam dwa mieszkania - w jednym mieszka mam (tylko formalnie jest moje), drugie mam na moje wypady wakacyjne i znajomi pomieszkuja, jedna osoba upowazniona jest do placenia czynszu itp. Nie jestem zameldowana juz w Polsce.

Wiem, ze moge byc spokojnie uznana za rezydentke UK (mam juz papier z Inland Revenue) TERAZ.

Bo nie mam meza, dzieci,firmy w POlsce, nic. Mam 2 mieszkania, ale kazdy Europejczyk moze miec, gdzie chce, no nie??

Ale kurcze, jak mi sie odwidzi autentycznie i po 3-4 latach pracy tu zechce wrocic do POlski? Uzna wtedy fiskus, ze NIE bylam nigdy rezydentka UK, mimo, ze centrum mojego zycia itp. tu bylo przez tye 3-4 lata??

I bedzie chial moje podatki jeszcze z kara za zwloke?

I z innej beczki: ktos tu gdzies wspomnial, ze w Gazecie Prawnej napisano, iz sa rozmowy, plany - na zmienienie tej parszywej umowy z Anglia na taka, jak Polska ma z Irlandia.
Myslicie, ze nadzieje miec mozemy??

Jak pomysle o tych tysiacach prostych robotnikow, ktorzy przyjechali do UK, by dorobic troche, wesprzec rodzine - a nie siedziec na zasilku - i ze beda oni musieli ogromne sumy oddac fiskusowi polskiemu, gdy po paru latach wroca do tych rodzin - to mi sie smuuutno robi i wsciekam sie na te jawna niesprawiedliwosc.

Na http://www.goniec.com jest petycja do Zyty Gilowskiej, by to paskudne prawo zmienic.
PODPISUJCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!

 wiecie moze czy w angli jest taki numer jak w polsce nip/pesel czy w usa

| ssn???
| jesli jest taki numer to jak go uzyskac???? to tak z CZYSTEJ
| CIEKAWOSCI!!!!!!!
| a sa tam jakies zezwolenia na prace dla turystów??? to tak z ciekaowsci!

Owszem, jest. National Insurance Number (NI). Brytyjczycy otrzymują go po
urodzeniu. Mogą go uzyskać wszyscy obywatele UE, jeśli pracują tam
legalnie.
To znaczy jeśli wpierw poproszą Home Office o pozwolenie na pracę i coś
tam
za nie zapłacą.
I nawet wtedy wygląda to niezbyt ciekawie, bo najpierw muszą znaleźć sobie
pracodawcę i ten pracodawca musi wystąpić dla nich o ten numer. A nie
wszyscy chcą to robić. Bez numerów nie chcą przyjmować.
Po małżeństwie z obywatelem UK to działa w ten sam sposób. Jeżeli przez
rok
nie uda się tego numeru załatwić, to najłatwiej jest, jeśli małżonek jest
na
zasiłku. Po roku ma już prawo poprosić o jakiś dodatek na małżonka i wtedy
DSS wzywa małżonka i każe mu wystąpić o numer.
Zresztą to wszystko zależy, gdzie się mieszka, bo w niektórych urzędach
dają
od razu a w innych dopiero po liście od pracodawcy.
Dostaja ten numer też wszyscy azylanci itd. No i jak załatwisz sobie
business wizę, to też dadzą.


dzięki.

Dla turystów z Polski nie ma. Co więcej, w paszporcie jest stempelek,
'employment prohibited'.


widze ten ten napis przed wlansymi oczami:(((

Dla turystów z UE owszem - jak wyżej.


czyli turystycznie wybiore sie drugi raz:))) bo pracowac to wiedze za bardzo
zabezpieczone.


Nawet jeśli splajtuje tylko pare procent przedsiębiorców to wpływ na
wzrost gospodarczy bedzie spory.


No nie wiem. Zrobią miejsce dla nowych, względnie przejmą ich fragment rynku
ci, którtzy stosowali zabezpieczenia przed wahaniami kursów i z tego powodu
wcześniej zarabiali nieco mniej, no bo te zabezpieczenia nie są za darmo.

Podobny przykład tylko polityczny mieliśmy z rosją i miesem. Sporo firm
miesnych się pozwijało, częśc ograniczyła produkcję.
Teraz juz nawet mozna by wrócic do eksportu bo juz mozna, ale nie ma do
czego... Rynki zbytu od dawna przejeli dostawcy z niemiec czy francji.


Nie mieszajmy polityki z czystą gospodarką, ta analogia wydaje mi się być
nadużyciem, bo przy tym mięsie była postawiona urzędnicza bariera a nie
zmieniły się warunki rynkowe.

Dlatego każde sztuczne zaburzanie gospodarki jest szkodliwe. Co z tego ze
część ludzi zarobi ponadprzeciętnie jak np 100K ludzi znajdzie się na
zasiłku. Suma w długim terminie nie wychodzi niestety nigdy na zero.
Zresztą zobacz z czym musiała się zmierzyć M. Tacher


Tzn. mówisz o teoretycznych skutkach ataku na GBP z ppoczątku lat 90-tych?
Abstrahując od tego, co było skutkiem tego ataku a co skutkiem czegoś
innego, to był atak osłabiający walutę a nie umacniający ją. W dystansie
słabsza waluta dla gospodarki wydaje się być potencjalnie korzystniejsza.
Atak w przeciwną stronę jest chyba trudniej przeprowadzić i trudniej też
osiągnąć na tym zyski bez aktywnej współpracy banku centralnego atakowanego
państwa. Najprawdopodobniej na tym ataku Bank Anglii popłynął na kilka
milardów GBP, a spekulanci grający w dobrą stronę zarobili, ale czy to było
w ogólnym obrazie niekorzystne dla gospodarkikraju jako całości, to nie jest
raczej oczywite.

Czy uważasz, że na skutek tego ataku gospodarka GB rozwijała się gorzej niż
gdyby on się nie odbył? Bo ja tak nie uważam.

-17% w kilkadziesią minut oznacza że ktoś to czyta i ktoś w to wierzy.
Jakby znalazł się cwaniak co wyrzuciłby na rynek "trochę" akcji  PKC to
dzis odkupywał by je 50% taniej. A KNF miałby się czym zajmować.
Arek


-17% nie wydaje się dużo. Widuje się ostrzejsze akcje na WGPW. Lotos tak czy
inaczej ostatnio spadał i wyznaczył lokalne dno w okolicach 11 zł. Teraz
widzę, że jest około 13,30 zł. Nie tak łatwo zwalić kurs spółki używając
rekomendacji jako jedynego argumentu.

marekz



Dotychczas monitory LCD firmy LG były składane w Anglii. Teraz pojawiły


        Dlaczego? LG sporo zainwestowalo w PL.

Myślałem, że Polak potrafi wyprodukować ziemniaka, ale nie LCD ;)


        ...i stado bachorow, tak? ;P

Myślicie, że takie polskie LCD mogą być gorsze od tych angielskich?


        Dlaczego?

Domyślam się, że zarówno angielskie, jak i polskie są składane z tych
samych chińskich części.


        Niekoniecznie chinskich, ale tych samych tak.

Wyobrażam sobie jednak polskiego robotnika w kufajce i z
pecikiem w ustach, który składa sobie taki monitor;) Nie napawa to
optymizmem.


        Naogladales sie Barei. W tych nowych fabrykach robotnik, a walsciwie
technik na linii produkcyjnej nawet nie pierdnie w niewlasciwej tonacji, bo
bedzie sie bal ze straci dobrze platna prace, jakiej raczej nie dostanie a
po krotkim okresie nawet zasilku nie. Podejrzewam ze robotnik w Anglii jest
jednak mniej zmotywowany. Swiatowe przedsiebiorstwa wdrazaja wszedzie takie
same normy jakosciowe, a ich przestrzeganie zalezy w duzej mierze od
motywacji pracownikow i kontroli. Nie kazdy ma taki bajzel na linii
produkcyjnej jak Optimus, ale pwenie nawet tam sie to zminilo pod wplywem
tych wszystkich ISO itp - mam oglad z 1995 r. i nie sprawialo to dobrego
wrazenia.

Czy moje obawy co do jakości polskiego LCD są niesłuszne?
Czy składany w Polsce i składany w Anglii monitor spełnia takie same
normy jakościowe?


        Powiem tak - Panasonic montuje TV w Czechach, Sony w Hiszpanii. TV
Panasonica maja teraz wyranie mniejsza awaryjnosc, o czym swiadczy chcoby
2 letnia gwarancja, w odrozniniu od rocznej Sony. To powinno Ci wystarczyc
za odpowiedz.  


niech wracają a nie pieprzą poetyckich farmazonów - to jest właśnie
fałszywość.
Niech przyjedzie taki jeden z drugim patriotą - i porobi przez 12 godzin
za
800 zł - jeśli oczywiście i taką robotę będzie miał, wtedy pogadamy

Dokładnie   łatwo sie mówi jak sie nie pamięta.


Gdzie mieszkacie w tej Szwecji , Angli czy USA pod mostem?? raczej nie.
W k.....ją mnie tacy goście siedzi taki taki w USA i płacze bo musi płacić
1000$ raty za dom przez 20 lat, oczywiscie jezdzi jakimś tam samochoem,
który mam max 5 latjeżdzi sobie na wakacje na hawaje. Nie ma co z takim
rozmawiać, myślą że oni są tymi najgorszymi , ponieważ widzą cały czas
biznesmenów jeżdzących limami i merolami i szlak ich trawia , że muszą tak
zap.....ać na swój domek na przedmieściach i 5 letniego chewroleta.
Tych wszystkich rozgoryczonych ZAPRASZAM do polski właśnie za 800 zł za
mieszkanie w slamsach zapłaci 600 zł he he , to pod warunkiem jak sobie je
najpierw kupi za około 50 tyś no a w dużych miastach 2 razy tyle,a jeżeli
nie to sobie wynajmie za dodatkowe 200-400 zł i życze POWODZENIA, bo ma
tylko 3 możliwości, które i tak do niczego nie prowadzą
1: nie płacić czynszu i jakoś przeżyć 800 żł na jedzenie wystarczy na 1
osobe to wychodzi 26.0 zł dziennie. ale skutek bedzie taki , że po 2
miechach juz nie ma gdzie mieszkać.
2: po opłaceniu mieszkania jak sie uda to wypłata wystarczy, ale góra po 5
dniach można zabłądzić do pracy albo zemdleć z głodu, no ale możemy być
spokojni że z domu nas nie wyrzucą .

pewnie wam sie nasówa pytanie to jakim cudem 40 mln. polaków żyje. o tym
właśnie jest pkt.3

3: trzeba kraść i tak sie robi niestety wszyscy, Ci na górze po to żeby mieć
więcej Ci na dole po to żeby przeżyc,
nie ma innej możliwożci aby być marchewką w tym kraju.
kończąc te wypociny chciałbym aby Ci którzy wyjeali stąd kilka lat temu nie
ch sobie przypomną stare czasy kilkudniowe kolejki po cokolwiek itp.
teraz jest tylko z pozoru inaczej. Nikt z nas nie marzy o  nowych
mercedesach, Ja chce iść do pracy i zapierdalać ale na koniec miesiąca
chciałbym zrobić opłaty i nie zastanawiać sie co tu wykombinować żeby
zarobić na pierdolone mleko dla dziecka , TAK NIESTETY NA PIERDOLONE
MLEKO.juz nie mówie o papierosach piwe komurach pepsi itp. to są luksusy nie
dla ludzi pracujących. Wracajcie tu natychmiast białe czarnuchyi zapraszam
na zasiłek he he 350 zł.

        Pierdole was polonusy.........




| w jakiej niemieckiej sieci komórkowej najbardziej opłaca się kupić
| przedpłaconą kartę sim?

| A masz niemiecki adres?

A po co mi niemiecki adres? Nie za bardzo się orientuję, przecież nie
chcę abonamentu tylko przedpłaconą usługę.


W Niemczech wymagają wylegitymowania się i dane osobiste są spisywane.

| Nie wiem, jak to teraz jest, ale przedtem należało
| przedłożyć niemiecki dowód osobisty (lub paszport z potwierdzeniem
| adresu).

A co może być takim potwierdzeniem adresu? To samo co w Anglii (wyciąg
z banku itp.)?


Dowód osobisty lub - jeśli paszport - potwierdzenie z urzędu meldunkowego
(Einwohnermeldeamt). Jeśli masz polski paszport i meldunek w Niemczech -
wszystko OK. Wyciąg z banku raczej się do tego nie nada.

| Być może teraz wystarczy EU, ale zarejestrowany będziesz.

Co znaczy zarejestrowany? (mogę się rejestrować cokolwiek to znaczy
;-)).


Dane osobowe będą przypisane do numeru i udostępnione dla tych, którzy mają
"ważny interes prawny" (cokolwiek to znaczy, hehe). Po ostatnich nowelach
bez zbędnych ceregieli i bezpłatnie dane udostępnia się m.in. policji,
bankom, urzędom skarbowym, urzędom pracy (teraz to "agentury pracy", które
również wypłacają różne zasiłki). Nie ma znaczenia, że numer jest
"zastrzeżony". Bez większych trudności można uzyskać dane osobowe abonenta
również osobom prywatnym (wystarczy wykazać "ważny interes prawny").

Tak przy okazji to wiesz może, czy jako polski obywatel mogę założyć
konto w niemieckim banku (konto + karta płatnicza, żadnych debetów,
kredytów) na takich samych zasadach jak Niemcy w Polsce (tzn.
dowód/paszport + wpłata pieniędzy)?


Zawsze tak było i zazwyczaj nie wymagano do tego wpłaty pieniędzy. Jednakże
regularne miesięczne wpłaty określonej sumy (rzędu 1000-1500 euro) powoduje
w wielu wypadkach zwolnienie z opłaty z korzystania z konta (warto mieć
wówczas dwa konta w różnych bankach i przerzucać tę samą kwotę z jednego do
drugiego). Karty kredytowe zazwyczaj są płatne na rok z góry (choć w
połączeniu z kontem bywa, że za nie się nie płaci).

Oleg


----- Original Message -----

Sent: Sunday, December 11, 2005 6:31 PM
Subject: Re: plany dalszej redukcji WP

| jeśli masz chwile czasu - przytocz, ja mam czas i chętnie przeczytam.

Niestety nie mogę służyć szczegółam, bo obiecałem zachować je dla siebie,
ale konkluzja jest taka, że oprócz kilku "bezrobotnych" zainteresowanych
podbiciem dokumentu z Urzędu Pracy, grupki oburzonych "bo przecież nie
będę tu dojeżdżał!" oraz paru pijaków nikt mający odpowiednie kwalifikacje
się nie zgłosił. Stanowisko oczywiście zostało w końcu obsadzone, ale
obawiam
się, że w bardzo niemiły państwu solidarnemu sposób...


A nie zastanowiłeś się czy po odjęciu kosztów dojazdu do zakładu pracy
oddalonego
od miejsca zatrudnienia o 40-50 kilometrów (godzina dojazdu w jedną stronę a
w zimie
to 2 i więcej) nowozatrudnionemu pracownikowei zostanie więcej niż zasiłek
dla bezrobotnych
nie mówiąc już o pensji, którą dosatnie na czarno (praca to w Polsce
najbardziej luksusowe
dobro - opodatkowane stawką podatku 80 %).
Inna sprawa, że brakuje fachowców bo :
po piewsze szkoły zawodowe (bodaj je nawet zlikwidowali) produkują
bezrobotnych - nie uczą tego czego wymagają pracodawcy
po drugie doszło w niektórych dziury pokoleniowej - starzy fachowcy poszli
na emeryturyturę a nowych nie uczono bo nie było zapotrzebowania na ich
usługi (plus punkt 1)
po trzecie fachowiec zamiast pracować za powiedzmy 1500 na rękę (ja tyle nie
dostaję jako informatyk odpowiedający za
bezpieczeństwo danych kilkudziesięciu tysięcy ludzi o kwocie rzędu
dziesiątku miliardów - ale to się może zmieni bo szukam linnej pracy) na
czarno zarobi ze dwa razy tyle a w Anglii 3, 4 ... razy tyle.
To co fachowcy mają przez kilkanaście lat żywić się szczawiem aby w 2005
roku iść robić za 1500 na rękę.
Jak jest fachowiec to sobie znajdzie zajęcie za godziwe pieniądze.
A na oferty w pośredniaku to tylko ofermy czekają.

Peiper


ja osobiście mam do mojego kraju pretensje o coś innego, wiadomo że nie ma
szansy by naraz poprawić byt wszystkim tym którzy przegrali na
transformacji
ostatnich 15 lat, ale przynajmniej dzieciakami i młodzierzą państwo
powinno
się zając, ich edukacja to inwestycja w przyszłośc, jeśli na terenach po
PGRowskich zostawia sie dzieciaki które nie idą do liceum bo rodziców nie
stać na autobus (lub przepiją kasę z pomocy społecznej - nieważne) to jest
to hodowanie kolejnych problemów - dzieci pójdą śladem rodziców


Wogole zniszczenie wszystkich PGRow niezaleznie od ich rentownosci i nie
danie ludziom zwiazanym z PGRami zadnej
alternatywy jest jedna z najwiekszych zbrodni spolecznych III RP.

| Tak, tylko ilu z tych bialorusinow zostaje na stale w Polsce? Nie
| widzisz,
| ze przyjezdzaja zarobic i wydaja u siebie...
| Poza tym zobacz ile Polakow wyjechalo do Angli w tym samym celu...
tak samo jak nie wszyscy Irlandczycy zostali w USA itd itd itd
sam fakt że jadą do nas dorobić sobie świadczy o tym że jednak tu dorobić
można
więc pisanie że tam żyje się lepiej nieco mija sie z prawdą


To niezupelnie tak.
Tam sa duzo nizsze pensje oraz ceny. Tak samo wypada porownanie Polski i
Anglii.
Efekt jest taki ze jesli pojedziesz do Anglii i zaczniesz tam zarabiac
to pieniadze ktore tam zarobisz pozwola ci na niezbyt dostatnie zycie.
Jesli jednak pobiedujesz troche i odlozysz sobie czesc zarobionych pieniedzy
to w Polsce
bedzie to znaczna suma.
Ten sam mechanizm dziala dla Bialorusinow dorabiajacych w Polsce.

póki co to trzeba by przede wszystkim ograniczyćc przejadanie ,
marnotrawienie tego co się sprzedało
bo tu jest powód największego problemu - najpierw sprzedajemy dorobek
wypracowany przez naszych rodziców i dziadów a potem tą kasę wydajemy na
dopłaty do górnictwa hutnictwa rolnictwa zasiłki renty (w Polsce mamy
najwięcej rencistów z całej UE) itd itd
to powoduje ze społeczeństwo jest spokojniejsze - choć wszyscy narzekają
że
ich zasiłki świadczenia są kiepskie ale siedzą spokojnie w domu i nie idą
na
barykady
tyle że koszty będą straszne, bo zadłużamy się w koszmarnym tempie i w
końcu
nie będzie nas stać na spłatę


100% prawda


Inna sprawa to fakt, ze sporo osob twierdzi iz klimat jest bardziej bezstersowy, a w pracy sa normalne zasady, jesli sie starasz, to predzej czy pozniej ktos to doceni.


Dokładnie tak. Może nie wszędzie ale jednak w WIĘKSZOŚCI normalnych firm (nie takich z getta u hindusa, turka, czy polaczka) tak jest.

Mam znajomych i rodzinę w USA i Anglii i jeśli pracujesz legalnie, starasz się dobrze pracować, to traktują cię dobrze i właśnie jednak ktoś to zauważa i docenia.

A w wielu polskich firmach w tym i w Solidexie, zapierd....asz i nic z tego nie masz, a do tego nie masz co liczyć na żadną wdzięczność. Jeszcze na dowidzenia dostaniesz "kopa na rozpęd".

Klasycznym przykładem są ceny mieszkań w miastach jak Warszawa czy Kraków po 15 tys. za metr podczas gdy zarobki takie firmy proponują po 2-3 tys. Nawet jakby robić całe życie człowiek nie zarobi na najmniejsze mieszkanie jakie jest dostępne na rynku, nie mówiąc o utrzymaniu rodziny.

I właśnie dlatego dużo ludzi wyjeżdża. Nie dlatego że tam jest tak super super, że nie trzeba nic robić i ma się górę waluty.

Tylko dlatego, że pracując za granicą nawet na podstawowych stanowiskach (nie musisz być prezesem) stać człowieka na wynajęcie/kupno mieszkania, utrzymanie siebie i rodziny. Chociaż na podstawowym poziomie ale zawsze. A w kraju wciąż pełno ofert wisi na jobpilocie i podobnych - i mówi się że nie ma chętnych.

Chętnych jest wielu o czym świadczy choćby liczba ludzi którzy tu pytają o pracę w Solidexie.

Problem w tym, że takie firmy tylko wymagają - oferując w zamian mniej niż wynosi zasiłek dla bezrobotnych w Anglii, Niemczech czy Francji.

Znam kilku Polaków którzy pozdobywali obywatelstwa tych krajów tylko po to aby tam nie pracować lub pracować raz na czas i żyć z tamtejszego zasiłku.
Wynajmują w gorszych dzielnicach, żyją przeciętnie, ale żyją.
I to nie robiąc praktycznie nic, a nie zapierda...jąc jak musieli by w części firm w kraju.

"Stąd, że porównywanie kosztów zywności do kosztów nowego Rolls-Royce'a jest kompletną bzdurą"


Jaka motywacje do pracy i do rozwiania geniuszu biznesowego beda mieli biznesmeni, jesli zabierzesz im wszystko oprocz tego, co starcza na jedzenie? Zarobili - niech maja.

Jak rozumiem, jesteś podłogą i wiesz...><


Nadal nie masz magisterki, prawda? A o tym, ze zarabiasz 700 zl i od ponad 10 lat nie dostales podwyzki to sam napisales. Twoje wlasne slowa.

I jesli wybrana przez ta wiekszosc reprezentacja parlamentarna uzna, ze podatek liniowy nalezy wprowadzic - to podatek liniowy nalezy wprowadzic.


I obecnie ta "większość" wynosi ileż to procent?
Juz mowie: PO i jej program w ostatnich wyborach poparlo ponad 6,7 mln wyborcow. Czyli wiekszosc zwykla 41,51%.

Jak się nie potrafi zaakceptowac czyichś poglądów i przewagi tego kogoś, to naturalną reakcją jest go zgnoić


Kto mieczem wojuje, od miecza ginie. A powyzsze zdanie ktos kiedys umiesci ci na nagrobku.

"
Ale nie masz prawa nam odebrać praw wyborczych w tym kraju. Podoba ci się czy nie - ludzie biedni są TAK SAMO WAŻNI."


Alez oczywiscie. I nigdzie tego nie kwestionuje. Biblia mowi - nienawidz grzechu, ale kochaj grzesznika. Pogardzam wiec wasza zasciankowoscia, waszymi waskimi horyzontami umyslowymi, waszym lenistwem i wasza chciwoscia, ale pogarda ta nie obejmuje was jako osoby. Przynajmniej nie wszystkich. Wyluzuj.

"JAK niby chcą pomagać biednym? Słowami?"


Hmmm... Za czasow PiSu nawet byly pisowski premier i corka prezydenta wyjechali do Anglii, wiec nie zapedzaj sie tak w krytyka. A co do sposobow pomagania, to coz... Zawsze twierdzilem, ze lepiej jest rozdawac wedki, niz ryby. A ze niektorym nie chce sie lowic i wola dostac gotowa rybe na stol...

Dlatego zamiast podnosic place minimalne czy zasilki, ja tam preferuje rozwoj gospodarczy, nizsze opodatkowanie firm, lagodzenie ucisku przepisami prawnymi, zmiany w kodeksie pracy uelastyczniajace zatrudnienie. Z grubsza to sa wlasnie postulaty PO.

No widze ze musze sie wreszcie odezwac, bo temat mnie i Koela dotyczy. Od pol roku prawie jestesmy w Anglii, pracujemy jako Care Assistants w domu pielegnacyjnym. Stac nas na wynajem mieszkania i nie musimy sie zastanawiac czy nam starczy do pierwszego oraz drżec o kase przy kazdych zakupach. W Polsce oboje pracowalismy, mieszkalismy z rodzicami a i tak ciezko bylo przez miesiac z tego wyzyc... Nie mowie juz nawet o tym, ze gdyby powiekszyla sie nam rodzina, byloby strasznie beznadziejnie. Wiem, ze ludzie tak zyja a nawet i w gorszych warunkach ale dlaczego my mamy sie na to godzic, skoro mozemy wyjechac, zarabiac godnie, troche swiata zobaczyc i doszlifowac jezyk? To fakt, ze tesknimy za ludzmi, ktorzy zostali - rodzina, przyjaciele... Ale i oni coraz czesciej mysla o wyjezdzie a czesc juz tu jest... Wielu ludzi strasznie sie oburza, ze tylu Polakow juz wyjechalo a ja nie rozumiem dlaczego tak zle to odbieraja! Gdybysmy w Polsce zarabiali tak jak tutaj, to nigdy nie wyjechalibysmy z kraju! Tutaj tez mozna znalezc normalna prace! I co wazne: jakosc pracy zalezy od stopnia znajomosci jezyka, wiec jesli np. dobrze znasz angielski i masz wyksztalcenie menadzerskie, mozesz znalezc prace w zawodzie bez "rozkladania nog". Nasz angielski jest teraz wystarczajaco dobry, zeby zmienic prace na lepsza i na tym to polega - coraz lepiej znasz jezyk - masz coraz lepsza prace.
PS od Koela: Jesli chodzi o roznice zarobkow to Polacy w Anglii zarabiaja wiecej od Anglikow pracujacych na tym samym stanowisku gdyz Polacy pracuja 40 godzin tygodniowo, czyli tak samo jak w Polsce a Anglicy pomiedzy 20 a 30 godzin i korzystaja dodatkowo z zasilkow. Podatek odprowadzany przez Polakow (czesciowo) idzie na zasilki socjalne dla Anglikow. Reasumujac, my pracujemy dobrze i uczciwie i nie korzystamy z zasilkow. (I nie rozkladamy nog!! )

[ Dodano: 2006-03-13, 20:07 ]
A wracajac do tematu damsko meskiego: zwiazki sa ogolnie trudne, bo gdy ma sie jednego laptopa, trzeba sie n im dzielic! Tak wlasciwie to wszystkim trzeba sie dzielic, kobieta musi gotowac obiad, mezczyzna musi go jesc...
Ale ogolnie, to udany zwiazek nie jest zly. Trzeba miec cierpliwosc i duuuuuuuuzo szacunku dla siebie wzajemnie. Duzo szacunku tez dla jakiejstam prywatnosci drugiej osoby. Podstawa jest zaufanie.
Latwo mi pisac, bo uwazam ze jestem wielka szczesciara
Ale zanim poznalam Koela, moje zwiazki byly faktycznie trudne i nigdy nie trwaly dlugo... Trzeba miec kurde szczescie

Nie wiem czy w Anglii jest zasilek dla bezrobotnych,jest zasilek dla osob poszukujacych pracy

Ja tylko nie moglam sie doszukac informacji czy musze byc zwolniona czy jesli sama sie zwolnie to tez zasilek bedzie mi przyslugiwal w kraju.
Podobno jest tak ze nalezy ci sie albo pol roku w Polsce, albo 3 miesiace w Anglii, do wyboru. nie mozesz brac obydwu.

Wlasnie zdziwilo mnie to, ze zanim staralam sie o zasilek, pracowalam z Polka, ktora byla w Anglii tyle samo co ja i zaczela pracowac duzo pozniej, a zasilek dostala bez problemu..

oczytany, tak jak i te panie w Angli

*Cytaty z formularzy, jakie wypełniały Angielki zwracając się o zasiłek na
dziecko:*

- Odnośnie tożsamości moich bliźniaków: ojcem pierwszego z nich jest Jim
Munson, nie jestem pewna co do drugiego dziecka, ale podejrzewam, że zostało
spłodzone tej samej nocy.

- Nie jestem pewna co do tożsamości ojca, ponieważ kiedy na imprezie
wymiotowałam przez okno, ktoś mnie wziął od tyłu.
Mogę dostarczyć liste mężczyzn obecnych na przyjęciu.

- Nie znam imienia ojca mojej małej córeczki. Została poczęta na przyjęciu
przy 3600 Grand Avenue, gdzie odbyłam stosunek
seksualny bez zabezpieczeń. Pamiętam, że było tak cudownie, że odpłynęłam.
Jeżeli go znajdziecie, przyślijcie mi jego numer telefonu. Dzięki..

- Nigdy nie uprawiałam seksu z mężczyzną. Własnie oczekuje na list od
papieża, że poczęcie mojego syna jest niepokalane
i że jest on kolejnym wcieleniem Chrystusa.

- Nie znam tożsamości ojca mojej córeczki. Jeździ BMW, które teraz ma
dziurę w obiciu drzwi po moim obcasie. Mozecie
sprawdzić w okolicznych serwisach BMW, czy ktoś tam ostatnio nie naprawiał
takiej usterki.

- Nie mogę podać tożsamości ojca mojego dziecka, ponieważ - jak mnie
poinformował - miałoby to katastrofalny wpływ na
brytyjską gospodarkę.

- Nie jestem pewna tożsamości ojca mojego dziecka, bo dla mnie wszyscy
żołnierze wyglądają tak samo.

- Ojcem dziecka jest Peter Smith. Jeżeli dacie radę się z nim skontaktować,
zapytajcie, co zrobił z moimi płytami AC/DC.

- Sądząc po dacie narodzin, dziecko zostało poczęte w Disneylandzie. Może
to naprawdę królestwo czarów??

I najlepsze na koniec:
- Nie jestem pewna co do tożsamości ojca mojego dziecka. W końcu, jeżeli
się zje całą puszkę fasoli, nie wie się, która z nich wywołała pierdnięcie.

a to niewiedziałam gdzie dać, normalnie niesamowite http://s4.photobucket.com...ntoSingular.flv jak to możliwe jest... ze im się udało i jeszcze taki fajny koncercik im wyszedł

znalazłem cos takiego i nic nie pisze o meldunku

Unia Europejska płaci na polskie dzieci
PAP 07:03

Warto wysłać męża na saksy. Do domowego budżetu wpłynie wtedy dwa tysiące euro rocznie na jedno dziecko. Polacy zyskali prawo do zasiłków wypłacanych przez państwa Unii Europejskiej - pisze "Życie Warszawy".

Jeśli jedno z rodziców zostaje w Polsce, a drugie wyjeżdża do pracy w Unii Europejskiej, ich dziecku przysługuje zasiłek wychowawczy. Warunek jest jeden: osoba wyjeżdżająca powinna przebywać i pracować za granicą absolutnie legalnie, a pracodawca musi odprowadzać od jej pensji podatki i opłaty ubezpieczeniowe. Niemiecki zasiłek, tzw. Kindergeld, wynosi miesięcznie 154 euro. Rocznie to ok. 8 tys. zł.

W Polsce zasiłek na dziecko w uboższych gminach wynosi 40 złotych. Dla Magdaleny Jasińskiej, matki czteroletniego Szymona, która niedawno wróciła z trzyletniego pobytu w Wielkiej Brytanii, ta kwota oraz biurokratyczne procedury okazały się szokiem. - W Anglii dostawałam miesięcznie 70 funtów zasiłku na utrzymanie dziecka - opowiada pani Magdalena, mieszkanka niewielkiego Wieszyna pod Słupskiem. - W Polsce 42 zł starcza na dużą paczkę pampersów, dla porównania w Anglii za 70 funtów można kupić czternaście paczek pieluch - dodaje.

- Zasiłek obejmuje każde dziecko pracownika, bez względu na to, czy przebywa wraz z rodzicem, czy zostało w Polsce. Prawo do zasiłku mają dzieci, które nie ukończyły 27. roku życia i uczą się - informują urzędnicy z Centrum Informacji Europejskiej w Koszalinie. (PAP)


źródło: tutaj

a propos, co jesli stracimy tutaj prace, czy nasz rzad przewidział takze i dotacje na zasiłek dla bezrobotnych z tego tytułu dla nas w anglii, skoro płacimy podatki takze i w kraju mamy pełne do tego prawo...................

Cytat: Lol rotfl buhaha szatan 666 xD
- ekstra

Cytat: Następnym razem proponuję oprzeć się na faktach
- 2006, styczeń - WIELKA BRYTANIA – Homoseksualiści w Anglii mogą adoptować dzieci;
2005, grudzień - BELGIA – Parlament przyznaje prawo do adopcji dzieci przez homoseksualistów;
2005, październik - SZWECJA - Szwedzki kościół luterański zgadza się na błogosławieństwo związków homoseksualnych, co rodzi ogromne protesty wśród pastorów protestanckich;
2004 - HISZPANIA - Sąd zezwolił dwóm lesbijkom na adopcje dwójki bliźniaczek;
2003 – USA – na świat przychodzi pierwsze dziecko, którego oficjalnymi rodzicami są dwie lesbijki;
2003 - SZWECJA - parlament zezwala homoseksualistom na adopcję wszystkich dzieci oraz przyznaje prawo do zasiłków rodzinnych na równi z tradycyjnymi rodzicami;
2001, 29 października - RPA - Sąd zezwala parom homoseksualnym na adopcję dzieci;
2001 - HOLANDIA - legalizacja adopcji dzieci holenderskich przez związki homoseksualne [następnym razem ciebie poprosze o zapoznanie się z faktami] A Ty nie używaj bordowego, bo nie wolno
2000 - HISZPANIA - w autonomicznym regionie Navarry i w krajach baskijskich wprowadzono prawo legalizujące związki partnerskie oraz zezwalające na adopcje dzieci;
1997 - USA - stan New Jersey udziela homoseksualistom pełnych praw adopcji dzieci;

dobra nie chce mi się więcej szukac

Cytat: Proszę nie narzucać mi ani nikomu swoich przekonań religijnych (...)
- nic ci nie narzucam? napisalem, ze ateiści lub wyznawcy innych religii mają odmienne zdanie
w którym zdaniu do cholery ja ci coś narzucam?
a swojego Boga do kieszeni nie schowam, z jakiej racji mam to zrobic?

Cytat: Nie, ale Ty też masz niepokojące twierdzenia. Bardzo niepokojące. Głosowałeś na PiS?
- nie, nie głosowałem i może to dziwnie zabrzmii ale uraziło mnie to pytanie.
a moje twierdzenia nie są niepokojące. bo ja nie wyzbywam się tolerancji. tylko wszystko ma swoje granice. a nie chce życ w świecie/kraju gdzie rodzina składa się np. z dwóch mężczyzn i dziecka. zabraniasz mi? uważasz teraz że jestem nietolerancyjny? albo, że głosowałem na PIS?

Cytat: edukacja seksualna to jest BARDZO potrzebna
- jasne, ale nie taka edukacja jakiej by chcieli pedofile
a ta edukacja nie może byc też rozpoczęta zbyt wcześnie

EDIT: a, i czytaj uważnie. ja nie chce nikogo karac za myśli. za czyny. trzeba się tylko zorientowac gdzie jest granica. i prowadzona polityka, albo czyjaś propaganda doprowadzi, że działania pedofilskie będą legalne
poczekajmy jeszcze z 10 lat

Witam, czy ktos moze orientuje sie jakie zasilki przysluguja w Anglii na niepelnosprawne dziecko i jak je otrzymac? Jak wyglada sprawa z orzeczeniem o niepelnosprawnosci wystawionym w Polsce? Prosze o jakiekolwiek informacie. Dziekuje i pozdrawiam.

Dziewczyny to wszystko dzieje sie przez media.
W gazetach zamieszczane sa artykuły jakie liczby Polakow znajduja sie w Anglii i jakiej liczby spodziewaja sie przez okres wakacyjny.
Pisza ,ze zajelismy juz niesamowicie wiele domow od Councilu i jeszcze wiecej miejsc pracy.
Mowia o nas w tv i niby bez emocji jednak wzbudza to wsrod Anglikow emocje .
Przestało sie mowic o kolorowych bo byli tu przed nami.
W jednej z gazet przeczytalismy,ze najwiecej benefitow pobieraja polacy i najszybciej po przyjezdzie do Anglii.
Sugeruja,ze przyjezdzamy tu po zasiłki.

Przeciez jestesmy jednym z narodow ,ktory potrafi pracowac .Nie jestesmy tak leniwi jak Anglicy.
Czy wiecie jak oni pracuja miedzy wkreceniem jednej srobki wypijaja 2 kawy i wypalaja papierosa.
Jesli juz jakis jest naprawde zdolny to potrafi tylko i wyłacznie jedno robic.
Nie ma tu wsrod Anglikow takich ludzi jak my Polacy ,ktorzy potrafimy wiele rzeczy naraz,w dodatku dobrze i solidnie.
Wielu z nas jest docenianych za swoja prace.

A teraz cos troche z innej beczki a jednak ma sie troche w temacie.
Czy wiecie ,ze formularz WRS -do HOME OFFICE jest w Londynie sprzedawany za 70 funtow przez Polakow dla Polakow.A przeciz mozemy go sciagnac za darmo w necie.
To okropne jak potrafimy siebie nawzajem wykozystac.
Moja kolezanka przyjechała do Londyny 3 tygodnie temy do innej swojej kolezanki,ktora załatwiła jej prace i mieszkanie.
Po przyjezdzie zarzadano od niej zaliczi na mieszkanie 200 funtow i 100 funtow za załatwienie pracy bo w innym przypadku na ulice.
Po czym kazdego tygodnia pobierano od niej 55 funtow za nocleg z trzema innymi Polkami na podłodze w pokoju 4/3
Mieszkanie to było własnoscia Polakow i otrzymali je od Councilu.
Po czym po 3 tygodniach wyrzucono ja z rzeczami za drzwi.

To mna wstrzasneło i naprawde brak mi słow na komentarz w tej sprawie.
Mysle ,ze najlepszym wyjsciem bedzie kontrola tego mieszkania przez odpowiedni Council.

Dzwonisz do Inland Revenue pod numer 0845 300 3900 i prosisz o formularz TC600
podajesz adres imie i nazwisko.
Do tygodnia dostaniesz formularz .

http://www.hmrc.gov.uk/forms/tc600_notes.pdf

To jest link do strony ,na ktorej jest zamieszczony notes z informacjami jak wypełnic formularz (Taki sam dostaniesz z formularzem)

http://www.taxaid.org.uk/...004_(TC600).pdf

A to jest link do samego formularza.
Wysyłasz jak ci go juz przysla i czekasz około 3 tygodni jesli poprawnie wypełnisz.Jesli czegos nie wypełnisz przysla ci pismo o uzupełnieniu brakujacych danych.
Otrzymac mozesz te zasiłki jesli łacznie z partnerem wasz dochod na rok nie przekracza 14,000 gros(netto)
Jesli bedziesz miała problemy przy wypełnianiu formularza na notesie bedzie podany numer telefonu pod ktorym uzyskasz wszystkie informacje dotyczace tych zasiłkowI samego wypełnienia formularza.

Pozdrawiam

[ Dodano: Nie Maj 14, 2006 3:19 pm ]
CHILD BENEFIT

Jest to benefit przysługujący kazdemu dziecku w Anglii. Tak, że może się o niego starać każda matka mieszkająca w Anglii z dzieckiem(dziećmi). Wynosi w chwili obecnej 17,50 funtówn na tydzień. Płacony jest tygodniowo lub miesięcznie bezpośrednio na konto bankowe.

http://www.hmrc.gov.uk/childbenefit/eligible.htm

To jest link do strony IR, pod którym są szczegółowe informacje na ten temat.

https://esd.dwp.gov.uk/dwp/InteractionMgr?interactionmgr.interaction=setLocale&SESSION_SPECIFIC_LANG=en&SESSION_SPECIFIC_COUNTRY=GB

Powyższy link prowadzi do strony, na której po wciśnięciu przycisku "GO" rozpoczynasz ubieganie sie o benefit on-line. Po wypełnieniu wszystkiego przysyłają formularz, w którym podajesz praktycznie te same dane co on-line i odsyłasz z aktem urodzenia dziecka. Akt nie musi być tłumaczony.

http://www.hmrc.gov.uk/forms/ch2notes.pdf

Powyższy link jest do NOTESU pomocy przy wypełnianiu formularza o Child Benefit.

http://www.hmrc.gov.uk/forms/ch2.pdf

Powyzszy link prowadzi do strony z formularzem.
Mam nadzieje,ze wyczerpujaco odpowiedziałam ci na pytanie .
pozdrawiam

Informacja niedokladna
Po sprawdzeniu wartosci merytorycznej informacji prosze o sprawdzenie jej,poprawienie lub skasowanie.

Natka-admin ds wartosci informacyjnej forum.

Akurat Polska to nie USA o czym decyduje wiele czynników i choćbyś nawet wprowadzał te same reformy to nie dojdziesz do tego samego.

To prawda. Tak samo z Polską i Szwecją. Problem w tym, że ludzie porównują. I jadą tam gdzie lepiej. Poza tym liberalne reformy wszędzie dały dobre rezultaty: Estonia, Słowacja, Chiny, Rosja, Irlandia, Anglia... Czy my jesteśmy gorsi?

To akurat prostsze nie jest bo jak chciałbyś wyłapac wszystkich żulów. Biegać od meliny do meliny?

A kto chce łapać? Po prostu zmienić ustawę o pomocy społecznej. Dać mieszkania i zasiłki ludziom którzy wykazują jakieś dochody. Małe, ale wykazują. W obecnej chwili nie ma możliwości nie znalezienia pracy (chyba, że jest się niepełnosprawnym). A jeśli ktoś pracuje na czarno to może opłaci mu się wyjść z szarej strefy... Nawet mojego sąsiada pijaka chcieli do roboty.
Żeby móc strajkować akurat najpierw trzeba być gdzieś zatrudnionym.

I tak w kółko można... Dla mnie strajk to zawsze postawa roszczeniowa. Siadasz na dupie i czekasz aż ktoś Ci da.
Ale ci potem nie marudzą ze tylu pracuje na czarno i tylu bierze niesłusznie opiekę społeczną.

Uwierz mi, że kontrola skarbowa robi co w jej mocy. Ale podatników jest dużo. Zresztą nigdy nie widziałeś dokumentacji nawet małej hurtowni. Jak mojemu sąsiadowi kapitaliście przeprowadzono kontrolę to dokumenty musieli busem wozić.
Niby czemu? To już byli by jedyni stojący na drodze

Bo może się okazać, że po usunięciu polityków kapitaliści dobrze ciągną gospodarkę. Jak w Anglii. Po co usuwać najpracowitszą i najbardziej wartościową część społeczeństwa? Tak czy inaczej najpierw usuwamy polityków. Zgoda?

czarna, trudna decyzja przed wami...
w niemczech by bylo blizej, ale raczej nielegalnie...
w anglii moze byc ciezko dopuki nie dostaniecie wszystkich zasilkow,
ale dacie rade

Leszku o jakiej ruinie Ty mówisz Polska ma najlepsze notowania gospodarcze od lat. Rząd nie jest od dawania zatrudnienia rząd jest od rządzenia a więc od stwarzania takich ustaw aby zatrudniającym było jak najłatwiej i jak najmniejszym kosztem zatrudniać pracowników, bogacą się oni jak i ich pracownicy to jest podstawowe prawo kapitalizmu. I tu dochodzimy do nie lubianego i opluwanego prezesa banku centralnego Balcerowicza to tylko jego nie ugięta wola doprowadziła do takiego stanu złotówki. I to co mamy w portfelu na przekór wszystkim działaczom partyjnym jest coś warte. Według oficjalnych danych wyjechało ponad milion osób za pracą. Ale to nie jest złe w większości Ci ludzie wrócą z kapitałem jakiego nigdy nie osiągnęli by w Polsce. Założą własne firmy. Ja p oraz pierwszy na zachód wybrałem się w dobie Gierkowskiej, gdzie wtedy w propagandzie PRL były wielkie zakłady przemysłowe typu Huta Katowice jakim moim zaskoczeniem było że dobrobyt NRF tworzą maleńkie zakłady zatrudniające 5 – 10 osób oczywiście są też i molochy, ale jak coś takiego plajtuje to nie ma problemu z pracownikami.. A u u nas to jest tak że prawie wszyscy oczekują że rząd da miejsca pracy i wtedy dobrze rządzi. Tak się złożyło że na eurofobi najbardziej wygrała partia Romana, a teraz w sondażach nie weszła by nawet do Polskiego parlamentu i co są naszymi przedstawicielami w tak ważnym forum, są przedstawicielami własnej partii a nie polaków wszak te diety to parę tysięcy euro nie złotych. Popatrzmy teraz na pozytywne aspekty wejścia do Unii. Grupa która się najbardziej tego bała to rolnicy i którzy najbardziej byli przeciwko to rolnicy i po dwóch latach członkostwa najbardziej na tym wygrali, dofinansowanie nasze agro gospodarstwa sprzedają wszystko na pniu. Spróbujcie wynająć kogoś z fachowców od budownictwa, ceny są takie jak w Anglii gmina już po raz czwarty ogłasza przetarg na modernizację mojej ulicy i nikt się nie zgłasza jeszcze rok temu pensja sprzedawcy wynosiła w hiper marketach szczecińskich 600 zł a teraz w każdym jest wywieszka że szukają do pracy i ta pensja jest w wysokości 1200 podstawa. Mirdad doskonale o tym wiesz że powstał w pobliżu Goleniowa park przemysłowy zbudowano kilkanaście zakładów i w lokalnej prasie przeczytałem że potrzebują tam około 5 tysięcy pracowników.. Fakt że może to nie jest najwyżej płatne. Ale i tak to jest większe od zasiłku itd...

Fragment wywiadu z szefową polskich kobiet, Kazimierą Szczuką:

Załóżmy, że feministki doszłyby w Polsce do władzy. Od czego by panie zaczęły swoje rządy?
Kazimiera Szczuka: Od przeznaczenia pieniędzy na prowadzenie polityki społecznej nastawionej na kobiety. My byśmy miliardy ulokowały w czymś pożytecznym dla np. kobiet z dziećmi. W Anglii zasiłki dla matek są tak wysokie, że kobieta spokojnie może utrzymać z nich dom. Natomiast u nas kobieta, która przestaje pracować, zostaje bez środków do życia. Jeżeli matka nie pracuje i nie zarabia na nią maż, nie ma szans na normalną egzystencję. Wzięłybyśmy się organizację żłobków, przedszkoli, zadbałybyśmy o zdrowie kobiet. To byłyby najważniejsze działania.

WH: A potem?

Kazimiera Szczuka: Większe pieniądze na kulturę i rozwój lokalnej aktywności kobiet. A gdyby kobiety były już bezpieczne, zdrowe, mobilne i sprawiedliwie wynagradzane na rynku pracy, to zajęłybyśmy się sferą symboliczną.

WH: To znaczy?

Kazimiera Szczuka: Och, choćby takie rzeczy jak uczenie o historii kobiet. We Francji już wiele lat temu powstał zespół historyków, który stworzył nowoczesne podręczniki, uwzględniające obecność obydwu płci w dziejach. Bardzo by nam się to przydało.

WH: Wprowadziłybyście parytety dla kobiet na listach wyborczych?

Kazimiera Szczuka: To bezwzględny wymóg. Kiedy ta bajka kiedyś się ziści, na pewno stanie się to właśnie dzięki parytetom.

WH: Kobiety powinny mieć połowę miejsc na listach wyborczych wszystkich partii?

Kazimiera Szczuka: Oczywiście. I to w sposób naprzemienny. Jeżeli pierwsze miejsce ma mężczyzna, to drugie kobieta, trzecie znów mężczyzna itd. Kobiety powinny mieć także połowę miejsc w gremiach decyzyjnych.

WH: Premier kobieta, wicepremier mężczyzna?

Kazimiera Szczuka:Albo odwrotnie. Nie zawsze oczywiście da się

WH: Feministki u władzy zakazałyby pornografii?

Kazimiera Szczuka: Niekoniecznie. Tej hardcorowej tak, ale ona już teraz jest nielegalna. Gdybyśmy żyli w świecie równości, pornografia zmieniałaby się. Byłaby tworzona też z myślą o kobietach. Nie byłaby tak ohydna.

Powiem tyle: LOL.

Zgadzam się z asiar całkowicie i też wswojej sprawie będę walczyć do upadłego. Co do wypowiedzi kfiatka to ja ich nierozumiem ciągle wymieniasz w podpunktach coś na zasadzie ja myśle ja słyszałam, a dzień celiaka się zbliża i potrzeba faktów. Jeśli chodzi o inne kraje to osobiście byłam w Angli i kupowałam tam żywność i nie ma tam żadnych zaświadczeń o celiakii poprostu żywność jest w cenie normalnych produktów, może rózni się o parę centów. Ale ja niestety nie wiem czy przyczyną jest tam państwo czy konkurencja, piszesz że nie rozumiesz o co mi chodzi z konkurencją to już Ci piszę przypuszczalnie jesli 100 form produkuje ryż to konkurują one ze sobą i jest on coraz tańszy bo to jest poprostu walka o klienta, a u nas jeśliu jest tych firm 2 czy 5 to nie mają konkurencji bo ich sprzedaż i tak prezynosi zysk. I na tym polu napewno nic nie wskuramy bo Polska to mały kraj a więc małe zapotrzebowanie na taką żywność. Niestety kfiatku ciągle nie rozmumiesz o co mi chodzi, wogóle piszesz fakty o których wiemy. Każdy z nas chciałby nie mieć grupy inwalidzkiej ale łopatologicznie to w Polsce należy sie wszystko a więc dofinansowania na żywność, zasiłki i renty ale dla ludzi chorych a więc w Polskim prawie określanych jako niepełnosprawnych a jeśli nie chcemy być niepełnosprawni to znaczy ze jestesmy zdrowi. Więc twój pomysł nie przejdzie bo o jednych celiaków nie zmienią dotychczsowych norm. Przypuszczalnie musieli by zmienić normy dotyczące wszystkich na różnych dietach a ja własnie czytałam ich zdania na podobne tematy, i co dziwne u nas na forum wszyscy mają coś do zarzucenia nazwie niepełnosprawność tam wszyscy walczą o swoje prawa i nikomu nie przyszło by to do głowy, podejrzewam też że najpierw trzebaby było zapytać ich czy zgodzą sie zamiast rent dostawać tanszą żywność. Nie jesteśmy sami zmuszeni do diet, więc jak widzisz nie można decydować za wszystkich, dlatego prawo mamy jakie mamy i należy walczyć o to co wg niego mozliwe. A jak podałam powyżej jelsi nawet ja jestem osobą niepełnosprawną to nie mam tego wypisane na czole, a niepełnosprawna jestem wtedy kiedy chcę i dla tych dla których chcę.

[ Dodano: Nie 30 Kwi, 2006 19:43 ]

A co to niby jest nacjonalizm "w wersji hard"? Megalomania narodowa? To zalezy, ludzie sa rozni, ja natomiast nie uwazam, ze Polska jest krajem najlepszym sposrod wszystkich i ze jestesmy pepkiem swiata, ale z drugiej strony jestem dumny z mojej Ojczyzny i nie twierdze jak czesc "postepowych", ze bycie Polakiem jest powodem do ujmy. Haslo "Polska dla Polakow" jest nienawistne? Ja rozumiem jak do Polski przyjedzie wyksztalcony czlowiek na poziomie z zagranicy i pracuje u nas w lokalnym oddziale miedzynarodowej korporacji czy cos podobnego. Ale jak imigruja do nas Czeczency czy inni Romowie, ktrorzy dostaja mieszkania socjalne, w ktorych robia nieziemski burdel i na dodatek utrzymuja sie z zasilkow socjalnych nic nie robiac albo kradnac, to wtedy haslo "Polska dla Polakow" nie jest mi obce. Ponadto chcialbym zaznaczyc, ze taki tygiel kulturowy do jakiego daza "postepowcy" spod sztandarow UE i nie tylko wcale nie jest korzystny, bywa zarzeczem konfliktow, mysle, ze kazdy powinen siedziec u siebie, nie wtracac sie w sprawy nie dotyczace swojego panstwa (najlepszym przykladem ambasada Izraela majaca jakies "ale" co do otwierania pierwszego posiedzenia senatu przez prof.Bendera).
Pytasz, co by bylo droga Chmurko gdyby Irlandczycy stwierdzili "Irlandia dla Irlandzykow". Czesc Polakow rzeczywiscie nie zachowuje sie godnie zagranica i przede wszystkim nalezy o tym pamietac, ze jezeli jest sie nie u siebie to trzeba sie dostosowac do zasad panujacych w obcym kraju, a nie zaprowadzac swoj porzadek. Czesc Polakow niestety tego nie rozumie, bo i w naszym narodzie nie brakuje ludzi glupich, wiec tacy ludzie nie powinni hanbic dobrego imienia Polski na Wyspach. Przeciez to jest na pewno niewielki procent ludzi, a wiekszosc Polakow uczciwie i solidnie pracuje na chleb w Irlandii czy Anglii.
Czy skini nie maja nic wspolnego z nazizmem? Czesc ma, ale to raczej w Niemczech, a nie u nas, chociaz jak juz pisalem sa wyjatki. Ale ogolnie skini nie utozsamiaja sie z nazizmem predzej z nacjonalizmem, ktory naprawde znacznie rozni sie od nazizmu i podkreslam to chyba po raz dziesiaty.

Widzę, że temat ostro się rozmył. Skoro już o tym mówimy, to ja uważam, że żadna skrajność nie jest dobra. Nie żyjemy w próżni i niemożliwością jest być zupełnie zamkniętym państwem, mamy takie czasy a nie inne. Białych jest coraz mniej, są rasą zasiedziałą, zbyt skostniałą i mniej zdeterminowaną i inne rasy zaczynają dominować. Tak jest kolej rzeczy. To nie znaczy, że musi to nam się podobać.
W historii upadały cywilizacje te, które były zbyt zamknięte i nie potrafiły sobie w pewnym momencie poradzić z żywiołem z zewnątrz. Upadały też cywilizacje zbyt otwarte, gdzie rdzenna ludność została wyparta przez napływową. Należy więc raczej szukać gdzieś po środku.
Na pewno najbardziej drażliwym tematem są świadczenia socjalne dla imigrantów. Źródłem tego problemu nie są jednak sami imigranci, tylko prawo ustalane przez rządzących. Jestem przeciwnikiem wysokiego socjalu w ogóle, więc jednocześnie jestem przeciwnikiem socjalu dla imigrantów. Trudno oczekiwać od człowieka, że jeżeli ktoś coś mu daje to on z tego nie skorzysta. W dodatku w kulturze takiej jak islam to nie tylko głupota ale i grzech. Polacy też czerpią z socjala w Anglii czy Irlandii, niektórzy sobie żyją w Polsce i cały czas pobierają zasiłki. Im mniejsze i mniej dostępne zasiłki tym lepiej i mniej problemów.
Jeżeli chodzi o azylantów, to niestety wydaje mi się, że Polska musi spełniać tam jakieś normy międzynarodowe. Dlatego powinniśmy przyjmować wymagane minimum ale nie więcej. Czeczeńców to bierzemy sami z siebie, żeby znowu pokazać naszą anty rosyjskość.
Dlatego kontrolowana imigracja i restrykcyjne prawo imigracyjne jest jedynym wyjściem. Nie możemy się zbytnio zamykać ani zbytnio otwierać, gdyż oba rozwiązania byłyby dla nas szkodliwe.

1
A kto powiedział, ze chce miec możliwośc "wystrojenia dziecka"??? Moje dziecko chodzi do szkoły ubrane tak by się nie wyróżniać, bo szkoła to szkoła i w czerwone bluzki go nie ubieram.
Ale jak mu raz ciotka z Anglii przysłała firmowe spodnie to gdzie je ma założyć? Na boisko do pilki nożnej? Za pół roku z nich wyrośnie, więc co mam z nimi zrobić?
Wystawić na allegro i wytłumaczyć 11-latkowi ze nie wypada takich nosić bo inni moga wpaść w kompleksy?
No zastanówcie się do jakiej paranoi próbujecie doprowadzić.

A tłumaczenie ze ten kto ma pieniądze doszedł do nich najczęściej nieuczciwą drogą niestety bardzo źle swiadczy o osobie która te słowa wypowiada. Ja nigdy nie posądzałam ludzi posiadających pieniadze o to że są kombinatorami.
Mamy w kraju dużo lekarzy, farmaceutów, prawników, inżynierów - którzy uczciwie pracują i sa dobrzy w tym co robią. Mamy tez wielu krajan, którzy do pieniędzy dochodzili tyrając po 10 godzin dziennie z dala od rodzin, na zmywakach we wszystkich knajpach swiata - by dzieci miały lepiej. to teraz powiedzcie im ze mają kupować najtańsze ciuchy dzieciom by biedniejsi nie poczuli się zakompleksieni.
A bierzecie pod uwagę że część tych biedniejszych to dzieci pasożytów społecznych , którzy nie mają kasy bo nie chce im się iś do pracy? bo wolą pobierac zasiłek i wódę pić zamiast wziąć się za uczciwą pracę? Znam wielu takich.

A czasy komuny pamiętam bardzo dobrze - wściekła zawiśc dzieci jesli ktoś przyszedł w portkach z pewexu. Zazdrośc bo wszyscy by chcieli takie mieć. Tylko ze wtedy aby takie portki mieć trzeba było mieć rodzinę za granicą przysyłającą dolary. Dziś wystarczy się uczyć, by iśc na dobre studia i zarobić. Bo jeszcze nas tak nie stłamszono by wszyscy mieli po równo jak za komuny. A jak ktos dostał jakies pieniadze z zachodu to musiał to ukrywać.

A jesli w klasie macie bogatego snoba - no to chyba nie będziecie chcieli się z nim kolegować? Łatwiej go chyba rozpoznać i od razu wykluczyć z grona znajomych własnie po sposobie ubierania. A jak ktoś jest bogaty - ma drogie ciuchy i dobrze się uczy, a na dodatek jest mądry i koleżeński - to też jest beee?

A co do moich argumentów... tak... wiem jakie rodziny zyja w tym kraju i nie dziele ludzi na bogatych- złych i biednych-dobrych. I dlatego przedstawiam argumenty przeciw mundurkom widziane z kazdej strony.

(ja nie miałam rodziny na zachodzie i nie miałam portek z pewexu, ale jakoś te na innych nie dekoncentrowały mnie na tyle bym nie skończyła studiów... i nigdy nikomu nie zazdrosciłam)

A dziecka umundurować nie dam - no chyba ze to ono będzie bardzo chciało