Ale jesli kobieta zajdzie w ciaze po przyjezdzie do Stanow dostanie
ubezpieczenie medicare na okres ciazy i porodu, plus ma bodajze
mozliwosc uzyskania vic, choc to moglo ulec zmianie. Dziecko urodzone w
stanie Ny dostanie child health plus, matki ubezpieczenie wygasa z
chwila opuszczenia szpitala po porodzie.


Czytaj: Jak cie zerznie czarnuch na zasilku to bedzie ok.... A tacy
najbardziej gustuja w bialych tlustych babach.

janekbo


· 


Hello Old,
[ciach moje]
Sytuacja jest patowa bo z jednej strony pracodawca - firma
potrzebuje
pracowników do pracy. Wymaganie aby pracodawca płacił za
niepracowanie
jest IMHO nieetyczne. Z drugiej strony wiemy, że skądś nowi
obywatele
muszą się brać i wymaganie, aby kobieta była w gorszej sytuacji z
tego
powodu jest również nieetyczne.

Czy ktoś ma pomysł na jakieś sensowne rozwiązanie tej kwestii?

Wydaje mi się, że ciężar utrzymania kobiety, która w czasie pracy
zajdzie w ciążę (i potem urlop macierzyński itd) powinien spoczywać
na
państwie a nie pracodawcy. Tylko jak to sensownie rozwiązać?


Cześć.
No to teraz na serio.
Otóż jest tak, że ciężar utrzymania kobiety/mężczyzny - bo już i
ojcowie
mogą wziąć taki urlop - na urlopie macierzyńskim (rodzicielskim?)
ZTCW _nie_ spoczywa na zakładzie pracy. Osoba taka dostaje
zasiłek macierzyński z ZUS (czyli, nie pensję).
Gdy zakład zatrudnia powyżej 20 osób,
to pośredniczy w wypłacaniu tego zasiłku.
Jeśli jest mniejszy, to osoba na urlopie macierzyńskim otrzymuje
zasiłek bezpośrednio z ZUS.
Jasne, że 26-tygodniowa nieobecność pracownika może być utrudnieniem.
Ale czyż nie jest tak, że obowiązki takiej osoby może przejąć grupa
innych osób, rozdzieli je (z radością ;) ) szefostwo.
Z pozdrowieniami,


| Witam
| czy ktoś się spotkał z decyzją ZUSu że zatrudnienie jest "fikcyjne"? Nie
ma
| w dokumentach "podania o pracę"
To był jedyny powód?

Bronek


Odpowiem wszystkim:
do bronka:
Tak, to jedyny powód. Wszystkie dokumenty jak ewidencja czasu pracy, listy
obecności, listy płac itp są w porządku, bo rzeczywiście było to normalne
zatrudnienie osoby. ZUS się czepia, bo kobieta zaszła w ciążę, ale od
zatrudnienia do "zajścia" minęło 6 miesięcy i zapewne podczas zatrudniania
nie tylko szef ale i  kobieta nie wiedziała o ciąży.

do Robcio:
Czy to śmieszne? Raczej tragiczne, ale i tak nie odpiszesz tak ZUSowi..

do Arka:
To akurat wiem... Sęk w tym, że kobieta nie ma prawa do zasiłku, do urlopu
maciezyńskiego i innych świadczeń. Zanim skończy się proces musi się jakoś
utrzymywać, i to jest problem...

pomóżcie!
TomekS


| specjalnie prowadzic go dla ciezarnej i placic jej i Zusowi?. Moze ktos
mi
wyjasni jak
| to jest na priva

Nie jestem mocny w prawie pracy. Ale kazdy ma prawo do zlikwidowania
dzialalnosci gospodarczej. W momencie jej zlikwidowania dziewczyna traci
prace i  tyle. Jednak dopoki prowadzisz dzialalnosc to faktycznie nie
mozesz
jej zwolnic.
Jesli zlikwidujesz dzialalnosc w momencie pobierania przez nia zasilku
macierzynskiego to wyplate tego zasilku przejmie ZUS. Tak to wyglada na
chlopski rozum.

koras

Witam.

Dokładnie tak. Jedynie likwidując DG można rozwiązać stosunek pracy z
kobietą
 po 3 m-cu ciaży.   / lub ogłosić upadłość :)   /
( umowa zawarta na czas określony zostaje automatycznie przedłuzona do
porodu)
No chyba że na podst art.52 kp - czyli dyscyplinarnie - ale odradzam.
Raz że to nieelegancko, dwa - w Sądzie Pracy nie przejdzie - chyba że byłaby
w pracy nietrzeźwa. (policja-alkomat-wydruk-zwolnienie)

Jest jeszcze coś. Wykaz Prac Wzbronionych Kobietom :
- zabrania się zatrudniania kobiet w ciąży i w okresie karmienia przy
pracach w pozycji
stojącej łącznie ponad 3 godz. w czasie zm. roboczej.
Taką pracownicę należy przenieść na inne stanowisko pracy , a wrazie braku
takowego
niezwłocznie od wykonywanej pracy odsunąć .... płacąc wynagrodzenie
oczywiście.

założyć nową
na któregoś z członków rodziny np.

powodzenia  ..... Rafał.


· 

Cześć;
Kobietę chroni prawo, ale dopiero od 3 miesiąca ciąży, więc w poniższym
przypadku można zwolnić kobietę. Wtedy jeśli jej się należy idzie na zasiłek
dla bezrobotnych i dalej to urząd pracy.
Pozdrawiam
Magdalena

Mam do Was pytanie. Wiadomo, że kobiety w ciąży nie można zwolnić ale co
się
dzieje jeśli kobieta dostaje miesięczne wypowiedzenie i w ciągu tego
miesiąca zachodzi w ciążę?? Czy wtedy też nie można jej zwolnić?
pozdrawiam
 catti




| Ale dlaczego jesli Ty sobie zrobiles krzywde z powodu niezapietych pasow
| ja mam finansowac Twoje leczenie albo zasilek pogrzebowy dla Twojej
| rodziny?
| Dlatego miedzy innymi w Kodeksie Drogowym wprowadzono obowiazek
| zapinania pasow.
Tak jest, tylko dlatego, nikt, absolutnie nikt z tych co ten obowiazek
wprowadzili nie martwi sie o zdrowie obywatela - tu chodzi TYLKO o
kase.
Pieknie, ale ja i tak nie mam ochoty splonac zywcem, co zdaza sie
rzadziej niz zginiecie na skutek nie zapietych pasow - ale jednak
uwazam, ze mam "moralne prawo" podjac to ryzyko i NIKT nie powinien
mnie zmuszac do jazdy z zapietymi pasami.


Alez nikt Cie do tego nie zmusza. Nie zapinaj pasów - to Twój wybór.
Poniewaz jednak Twój wybór niekoniecznie podoba sie ogólowi
(reprezentowanemu przez prawo) ryzykujesz, ze zaplacisz za swoje
postepowanie kare. Mysle, ze w tym wypadku nie jest to wygórowana cena za
Twoja wolnosc osobista. Twój wybór nie podoba sie ogólowi wlasnie ze wzgledu
na koszty jakie za soba niesie.
Jesli jednak rzeczywiscie boisz sie ognia i jest to dla Ciebie bardzo
istotne mozesz zawsze pójsc do lekarza, który po przebadaniu Twoich leków ma
prawo wystawic Ci zwolnienie z jezdzenia w pasach. Dokladnie tak samo jak
nie musi tego robic kobieta w ciazy, czy ktos po operacji brzucha...
Pozdrawiam
Brodek


Ja tez tu nowy jestem i archiwum nie czytałem :)
: jakie prawa ma kobieta samotna w ciazy :
Ta kobieta jest pracująca?
jeżeli tak to nie ma żadnych specjalnych praw. tylko jeżeli będzie na
chorobowym to jest ono płatne 100%
Zasiłek porodowy dostanie jeżeli ma niskie dochody z opieki społecznej i
później zasiłek wychowawczy
: chodzi mi glownie o wynagrodzenie przed i po porodzie

A temat jest ciekawy przynajmniej dla mnie więc może nie uciekać z nim na
priv?

Paweł J



:

: hej
: wiem ze pewnie temat sie przewijal przez grupe
: juz kilka krotnie ale wybaczcie gdyz czytam grupe
: pierwszy raz i nie zagladalem do archiwum
:
: oto moje pytanie:
:
: jakie prawa ma kobieta samotna w ciazy :
: chodzi mi glownie o wynagrodzenie przed i po porodzie
:
: należy ci się zasiłek porodowy, do zasilku porodowego masz prawo jeżeli
: jestes ubezpieczona,urodzisz dziecko w okresie ubezpieczenia chorobowego
lub
: w okresie urlopu wychowawczego...
: gdy urodzisz dziecko po ustaniu ubezpieczenia chorobowego np.po ogloszeniu
: upadlosci .likwidacji Zus jest odpowiedni za dalsze wypłaty...

I jeżeli nie przekraczasz dochodu wyzszego niż .... ileś tam. Nie zmieniło
się to czasem na niekozyść gdzieś początkiem roku?

Paweł J


| jakie prawa ma kobieta samotna w ciazy :


No to ja utrudnie:-))) A kobieta nie dosc ze samotna w ciazy, to jeszcze
bezrobotna bez prawa do zasilq?:-))  Z czystej ciekawosci - nie powinien byc
jej przywrocony zasilek np na okres ciazy i ciut po? Przeciez logicznie
patrzac nie ma wtedy mozliwosci podjecia pracy

HaNkA



Witam

Czy kobieta przebywająca na 3-letnim urlopie macierzyńskim, mająca


eeeeeee....... 3letni urlop macierzyński? nawet zakładając że rodzi
bliźniaki raz za razem (28 tygodni urlopu) to są to najszybsze ciąże w
świecie ssaków ;)

zatrudnienie i opłacane składki na ubezpieczenia przez pracodawcę
powinna dostać od niego PIT z wyszczególnieniem składek na ubezpieczenia
społeczne/zdrowotne? Kobieta nie pracuje i nie uzyskuje dochodów, a
jedynie co miesiąc płacone są te składki w jakiejś-tam minimalnej
wysokości i co miesiąc dostaje RMUA z tymi składkami.


Z opisu wynika że przebywa on na urlopie WYCHOWAWCZYM bez prawa do zasiłku.
Składki za nią opłaca budżet państwa (być może za pośrednictwem
pracodawcy, to szczegół).
I odpowiadając na Twoje pytanie - nie, nie ma podstaw żeby ktokolwiek
wystawiał jej PITa bo nie ma co na nim wpisać. ;)

Maddy

ps. i zadaj teraz takie pytanie w ZUSie czy US gdzie nikomu nie chce sie
dociekać co miałeś na myśli... A potem biadolenie że "zrobiłem jak mi
kazali i źle"



Ja osobiscie jestem zbulwersowany tym, ze na swoja wyplate caly
miesiac pracuje, a jeden czy drugi nierob leza brzuchem do gory a na koniec
miesiaca ustawiaja sie po zasilek finansowany z moich podatkow (na ktore tez
pracowalem caly miesiac)


Witam wszystkich,
Przeczytałam tą rozmowę i po prostu mnie zatkało. Pomimo tego że brak mi
słów, czuję się w obowiązku wtrącić do rozmowy. Bezrobotny to nie tylko
pijany zapuszczony człeczyna wałęsający się bezczynnnie po ulicach. Bo taki
widzę streotyp funkcjonuje w umysłach niektórych ludzi. Proszę poszerzyć tą
grupę społeczną o
-ludzi starszych, którzy ze względu na swój wiek zostają brutalnie wywaleni z
pracy, a nie perzysługuje im jeszcze ani zasiłek przedemerytalny, ani
tymbardziej emerytura,
-absolwentów, których nikt nie chce, bo po pierwsze w niektórych regionach
jest 30% bezrobocie (np. w moim), po drugie nie mają doświadczenia,
-wyrzucone z pracy kobiety w ciąży, które bezradne wobec polskiego systemu
prawnego nie potrafią się bronić przed nieuczciwymi pracodawcami.
I tak dalej... Wracając do cytatu: jestem absolwentem, odbywam staż
absolwencki i nie obijam się w domu przed telewizorem, tylko pracuję za Ola
pieniądze, za całe 446 zł/ miesiąc. Przypomnę, że mam dalej status
bezrotnego. Kęs chleba kupionego dziś za moją mega-wypłątę stanie mi dziś w
gardle przez wypowiedzi na tym forum. Przykro mi, że są ludzie tacy jak Olo.
Pozdrawiam


| 47 letnia kobieta jest bezrobotna. Mąż osadzony w areszcie z
nieprawomocnym
| wyrokiem 25 lat więzienia.
| Na kobiecie ciąży zaległy podatek do US i ugoda sądowa która nakazuje
| zapłacic jej 4500zł komuś tam.

   Ja rozumiem, że jak zwykły człowiek wpadnie w pułapkę kredytową i
zadłuży
się na wieleset tysięcy lub na miliony złotych, to praktycznie nigdy tych
długów nie spłaci - dla tej osoby instytucja bankructwa byłaby jak
najbardziej
odpowiednia (dodam, że w jednym z proponowanych projektów nie polega ona
na
umorzeniu zobowiązań, tylko na nienaliczaniu odsetek, wstrzymaniu
egzekucji i
rozłożeniu długu na raty).

   Ale jak czytam, że ktoś jest komuś winien 4500zł i chce ogłosić
bankructwo,
bo mu się nie chce iść do pracy i chociaż po 100zł miesięcznie oddawać, to

mi się nóż w kieszeni otwiera...


Widac nie byłeś nigdy w życiowej pułapce.
Mam propozycje.
Jak będziesz miał 47 lat to rzuć prace, odczekaj troche i spróbuj znaleźć
nastepną.
powodzenia!!
A niby jak ma oddawać po 100zł skoro nie pracuje i nie ma zasiłku itp??
Mam nadzieje że nie znajdziesz sie nigdy w takiej sytuacji, chociaż swoją
wypowiedzią dowiodłeś kim jesteś.

Pozdrawiam!

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Czesc, podobne pytanie jakis czas temu bylo na pl.soc.prawo.podatki, ale nie
rozjasnilo mi sytuacji do konca.

Jest sobie taka sprawa.
Moja zona zatrudnila sie 1 listopada 2000 na umowe o prace w pewnej firmie.
Pierwszy miesiąc był na czas określony, następnie została zawarta nowa umowa na
czas nieokreślony.

Moja żona zaszla w ciaze i nie czuje sie najlepiej, wiec pewnie niebawem nie
bedzie mogla wykonywac tej pracy.

Co dalej?
Co jej przysluguje ?
Chorobowe? 35 dni płaci pracodawca, a dalej ?
Jak to się ma, czy gdzieś można o czymś takim poczytać.

Nie chciałbym, żebyśmy zostali na lodzie bez pieniędzy.
Pracodawcy żona jeszcze nie informowała, bo pewnie by się wkurzył i chciałby ją
zwolnić (albo coś w tym guście)

Pomóżcie mi rozwiązać tę sytuację.
Czy jest jakiś konkretny okres, po którym moja żona nabierze uprawnienia do ..
nie wiem czego (zasiłku?).

Pozdrawiam

Norbert



| Bo widzisz to strach zatrudnić kogoś kto może zajść zaraz w ciążę :))))))))
| Ciekawe, dlaczego mnie to nie smieszy? ;P

Wiesz, jak zajdziesz w ciaze, to ja, jako (hipotetyczny) pracodawca, bede
musial przez prawie rok placic Ci pieniadze za nic-nie-robienie.


Nic-nie-robienie.... dobre sobie. Moze po prostu przestanmy rodzic dzieci, bo nie
mamy wtedy czasu na zarabianie ;PP Dobry pracodawca powinienes kobietom-pracownicom
stworzyc takie warunki, zeby chcialy wrocic do niego jak najszybciej, bo same beda
mialy poczucie, ze traca cos nie bedac w pracy. Polecam Ci to ;PP
Dzis w RMFie byla przewodniczaca Unii Kobiet (nie jestem pewna tej nazwy) i
powiedziala, ze na zachodzie urlop macierzynski jest bardzo krotki, a potem jest
mozliwosc wziecia roznego rodzaju urlopow wychowawczych i ze ojciec dziecka jest
zobowiazany do wziecia jakiejs czesci tego urlopu, jesli rodzina chce dostac
zasilek. Mnie by sie to podobalo.

Mezczyzni
nie sprawiaja takich problemow.


Bo maja swoje dzieci w glebokim powazaniu? ;-))

Tez mnie to nie smieszy...


    joko



Nic nie wskazuje na to, by becikowe i tym podobne zasiłki wpływały na
płodność. Jedyne, na co wpłynąć mogą (choć i to nie jest ewidentne) to
powodzenie przy urnach wyborczych.


Szkoda, że nie zauważyłeś kobiet w ciąży i przyrostu naturalnego w
Warszawie, w czasie kiedy nastały trzyletnie urlopy wychowawcze.



wykoncypował(a) iż:

| `To wspaniała kobieta, jestem pod wrażeniem jej dobroci - nie
| szczędzi pochwał Robert Biedroń,
Osobiście słyszałem jak pytała: Po co dawać pieniądze rodzinom
wielodzietnym, przecież to rodziców decyzja ile chcą mieć dzieci.


Zgadzam się. Lepiej IMO wydać te pieniądze na rzetelną informację o
antykoncepcji, uświadamianie seksualne i umożliwić dokonywanie aborcji do 12
tygodnia ciąży, niż dawać zabawne zasiłki w stylu 150 zł miesięcznie na
dziecko. Ale w tym kraju zawsze zwycięża stronnictwo "lepiej dać rybę, niż
wędkę".


A czy błędna umowa jest ważna w świetle prawa?



<czyli pomylic swiadomie lub nieswiadomieale i tak liczy sie to co jest w
kodeksach/regulaminach wewnetrznych - prosty przyklad z zycia <jak
kombinowalem z zatrudnieniem kobiet na punkt bo do facetow nie mam zaufania
;))):

"w umowie jest zapis ze w przypadku zajscia w ciaze pracownica sama
rezygnuje z pracy bez dodatkowych roszczen od pracodawcy" <zasilki / platne
urlopy i inne takie co kazda firme potrafia zabic

zapis jest sprzeczny z prawem wiec nie wazny <ale tylko ten zapis a nie cala
umowa... dodatkowo to pracownica moze podac pracodawce do sadu i jeszcze
cos wytargac <dobrze ze mnie nie podkusilo o taki zapis ;)))

wracajac do umowy:
... mozesz postresowac kobiete ale nie wiem czy ma to sens ... pozniej ona
Cie postresuje ze masz doplacic roznice od ceny promocyjnej <do ceny bez
cyrografu... oboje nie bedziecie miec racji a nawet zgodnie z artykulem
283 <kodeks karny - kurcze jak ten artuul mnie przesladujedobry prawnik by
was wykrecil za obustronna probe oszustwa - ty wytargales taniej telefon a
ona dzialala na szkode firmy <to w sumie inny paragraf...

... i po to jest regulamin promocji zeby takich bzdur i pozwow typu "chore
USA" nie bylo ... ty miales obowiazek go przeczytac i znasz warunki promocji
... a czysto kosmetyczna wada umowy ladnie bedzie w ramce wygladac ...

/S


| A czy błędna umowa jest ważna w świetle prawa?

<czyli pomylic swiadomie lub nieswiadomieale i tak liczy sie to co jest
w
kodeksach/regulaminach wewnetrznych - prosty przyklad z zycia <jak
kombinowalem z zatrudnieniem kobiet na punkt bo do facetow nie mam
zaufania
;))):

"w umowie jest zapis ze w przypadku zajscia w ciaze pracownica sama
rezygnuje z pracy bez dodatkowych roszczen od pracodawcy" <zasilki /
platne
urlopy i inne takie co kazda firme potrafia zabic

zapis jest sprzeczny z prawem wiec nie wazny <ale tylko ten zapis a nie
cala
umowa... dodatkowo to pracownica moze podac pracodawce do sadu i jeszcze
cos wytargac <dobrze ze mnie nie podkusilo o taki zapis ;)))


Tutaj mowisz o KC ( kodeks cywilny).
Nie myl KC z regulaminem promocji operatora sieci- bo to dwie rozne rzeczy.
W KC mnie ma mowy o umowach abonenckich bo i po co.
Pusc mi mailem skan tej umowy + zalacznik.

Janusz


a tak przy okazji, to pracuje w instytucji, ktora przyznaje min. zasilki rehabilitacyjne (pewnie kazdy juz sie domysla w jakiej) i bardzo duzo takich zasilkow rzyznawanych jest wlasnie kobieta ciezarnym, ktore maja jakies powazniejsze problemy zdrowotne w ciazy....i to czasem mnie strasznie doluje, ze mozna miec az tyle problemow z "fasolka".... smutne

ad. 1 - okres wypowiedzenia zakończy swój bieg z dniem 26 lipca br.

ad. 2 - wypłatę zasiłku po ustaniu zatrudnienia będzie kontynuował ZUS

ad. 3 - wówczas pracodawca będzie zmuszony wycofać wypowiedzenie, gdyż od pierwszego dnia ciąży kobieta znajduje się pod ochroną, którą zapewnia jej Art. 177 par. 1KP

Elizka bardzo serdecznie dziekuje!!! co by nie bylo dokumenty zlożę, to przeciez nie problem wypelnic jakis druczek!!!! We wtorek ide do ginekologa wiec poprosze o wypelnienie N-9.
A Elizka skoro moim pracodawca jest ZUS to mysle ze zloze u nich w Kadrach 3 dokumenty ( druk Np-7 i N-9 + jak i Ty skseruje kartę ciązy) bo dokument N-10 czyli ten wywiad mysle ze wypelni moj pracodawca czyli ZUS i odesle do odpowiedniego wydzialy(i tak mi sie wydaje ze to idzie wowczas do Wydzialu Zasilkow ale tego na 100% nie wiem. )
Moze jeszcze gdzies wyszperam te wiadomosci odnosnie tego zasilku dla ciezarnych -ale czy by wowczas pracodawca przysylal informacje o konczacym sie zasilku chorobowym skoro mialby byc on dla kobiet ciezarnych przedluzony?
Dziekuje Ci Sloneczko serdecznie!!! bardzo mi pomoglas!!!
Sciskam mocniutko!!!!
buziaczki!!!!!!!!!


No właśnie, a co w sytuacji jeśli potraktują to jako 'likwidacja stanowiska pracy' w końcu filię likwidują

tylko w przypadku kiedy likwidacji ulega zakład pracy pracownica w ciązy nie będzie chorniona...
jesli likwidowane jest stanowisko pracy to należy pracownice przenieść na inne, odpowiadające jej kwalifikacjom, a także z nalezytymi warunkami odpowiadającymi kobiecie ciężarnej...tylko, że pracownica musi donieść zaświadczenie o ciąży.

Sprawę umowy i przedłużania fachowo wyjaśniła Renata.
Co wiecej, jak koleżanka będzie już w ciąży w momencie zamykania sklepu, to nie może jej pracodawca zwolnić z powodu likwicacji sklepu czy stanowiska, bo zakład pracy jako taki będzie istniał nadal. Jeśli umowa zostanie wypowiedzona to automatycznie zostaje przedłużona do czasu porodu (jako umowa na czas określony).
Po urodzeniu dziecka nastąpi ustanie stosunku pracy z pracodawcą, więc koleżance nie będzie przysługiwał urlop macierzyński, ale mimo tego otrzyma zasiłek macierzyński z zusu w pełnym wymiarze.

właśnie przyszło do mnie orzeczenie lekarza zus- "uprawnienia do świadczenia rehabilitacyjnego licząc od daty wyczerpania zasiłku chorobowego na okres 2 miesiace"
czyli chyba ok wszystko, bo 182 dni mijają mi 31.01.2008 czyli w sam raz te 2 miesiące brakuje mi do końca ciąży... no ale czy to chodzi właśnie o ten okres 182 dni czy może o zwolnienie lekarskie, które aktualnie mam do 6.12- czyli plus 2 miesiące to luty. no ale chyba w 9 miesiącu nie każą mi do pracy wracać...? więc mam nadzieję że dobrze rozumuję... :)
ja to wogle nie moge pojąć po co ciężarne mają skaładać takie dokumenty. Wszędzie trąbią, że mało dzieci się rodzi, a jak już kobieta w ciąży jest i potrzebuje zwolnienia, to od razu kłady pod nogi jej się kładzie.
atyde1976, pisz, jak będziesz po wizycie

masz swieta racje anituska :-)))) moge wam powiedziec jacy sa jeszcze ksieza .mam 27 lat z czego jestem po slubie juz prawie 4 mamy slub cywilny i tu zaczyna sie problem<bralismy go jak bylam w ciazy z pierwszym dzieckiem ale tylko dlatego ze wojsko scigalo meza a jako nazeczona nie mialam szans na zadna pomoc od panstwa>no i tu zaczynaja sie schody od 4 lat nie dostajemy rozgrzeszenia na spowiedzi bo.....codziennie codzolozymy <smiech na sali>a co maja powiedziec ludzie ktorzy zyja na kocia lape i wyciagaja od panstwa zasilki<znam wiele osob w takie sytuacji zyja jak maz i zona tyle ze slub by okroil ich budzet z zasilkow a osoby ktore sie zalapaly na niego w 2004r dostaja .....400zl przykre ale prawdziwe.moj syn ktory ma 5 miesiecy bedzie dopiero ochrzcony w styczniu bo....... nie mamy slubu koscielnego i dzieci nie moga niby zyc w takich zwiazkach<slubu oczywiscie nie bierzemy tylko zmalazlismy ksiedza z prawdziwego zdarzenia ktory ma "serce".moj maz bedac chrzesnym syna swojej siostry nie dostal rozgrzeszenia bo ...sypia bez slubu z kobieta <ze mna jego zona>wiec sie pytam jakim prawem ksieza nakazuja co mamy robic i jak zyc skoro sami sa zwyklymi grzesznikami i bardzo ulegaja pokusa.ja mam akt slubu i w swietle prawa jestem mezatka wiec skad te problemy z tego co wiem w panstwach europejskich slub cywilny jest slubem prawnym i stawianym na 1-szym miejsc potem dopiero koscielny.cisna mi sie taki slowa na usta ale wiem ze wywala mnie z forum jak tak sie wyraze jednym slowem SMIECH NA SALI CO WYPRAWIA NASZE DUCHOWIENSTWO<oczywiscie sa wyjatki ale nieliczne

wyrównanie płac z mężczyznami

Rozumiem, że chcecie ustawowo ingerować w wysokość płac?

Komuno wróć!

opieki medycznej nad kobietami (zwłaszcza w okresie ciąży, porodu, badań okresowych)
przywrócenie funduszu alimentacyjnego
przyznanie nie jałmużny, ale godnych zasiłków wystarczających na wychowanie dziecka w ubogich rodzinach
realna polityka prorodzinna
opieka nad samotnymi matkami
edukacja seksualna
refundacja środków antykoncepcyjnych i leczenia niepłodności


A pieniądze na to skąd? Wyżej opodatkujemy mężczyzn?

aa jeszcze z innej beczki to właśnie się dowiedziałam że od tego roku zasiłek rehabilitacyjny zaczyna się od 280 dni a nie jak wcześniej od 182

trochę mi to pokomplikowało bo lekarz wystawił mi już te druki o zasiłek poszły w grudniu do zus i ostatnie zwolnienie mam do 7.01 a dalej już nie no bo ten zasiłek a teraz się okazuję że zasiłku nie ma , moich papierów też nie mają, szkoda gadać a kasy nie dostałam już od grudnia- jak się wnerwię to pozabijam a wiecie same że kobieta w ciąż y była niezwykle niebezpieczna

aa jeszcze z innej beczki to właśnie się dowiedziałam że od tego roku zasiłek rehabilitacyjny zaczyna się od 280 dni a nie jak wcześniej od 182

trochę mi to pokomplikowało bo lekarz wystawił mi już te druki o zasiłek poszły w grudniu do zus i ostatnie zwolnienie mam do 7.01 a dalej już nie no bo ten zasiłek a teraz się okazuję że zasiłku nie ma , moich papierów też nie mają, szkoda gadać a kasy nie dostałam już od grudnia- jak się wnerwię to pozabijam a wiecie same że kobieta w ciąż y była niezwykle niebezpieczna


ja o tym wiem, chyba tu nawet pisalysmy o tym, ze nie trzeba skladac wniosku o zasilek rehabilitacyjny

nikt nie może zadecydować za matkę, to kobieta występuje do pracodawcy z wnioskiem o udzielenie urlopu macierzyńskiego i od tego dnia przysługuje zasiłek macierzyński; prawo przewiduje możliwość udzielenia urlopu macierzyńskiego na conajmniej 2 tygodnie przed terminem porodu ale są to sporadyczne przypadki (np. jeśli kobieta przed porodem nie nabyła prawa do zasiłku choroobwego); nikt nie może zadecydować za kobietę; nie wiem jak było w przypadku Kryszki ale wiem, że ani zus ani pracodawca sam z siebie nie przyzna urlopu macierzyńskiego przed porodem; przecież dziewczyny, które są całą ciążę na zwolnieniu, a więc nie wystarczy m ustawowego okresu zasiłkowego (182 dni) składają wnioski o przyznanie świadczenia rehabilitacyjnego, które dostają na okres brakujący do rozwiązania; na każdej decyzji o świadczeniu jest dopisek, że od dnia, od którego ubezpieczona ma prawo do urlopu macierzyńskiego, przysługuje jej zasiłek macierzyński

Miałam wielkie plany otworzenia działalności gospodarczej. Niestety dopiero dzisiaj zorientowalam sie jakie "przywileje" ma kobieta w ciąży prowadząca działalność. Jest po prostu tragicznie, wszystko pod górkę. Nie mozna wziąć urlopu wychowawczego, urlop macierzyński = zasiłek macierzynski z zus, w moim przypadku byłyby to grosze ponieważ przez pierwsze 2 lata skladka na zus jest obniżona, podobnie z l4, po za tym na chorobowe mozna isc dopiero po 6 mies. płacenia składki. No to mam problem, musze się gdzies zatrudnić. Jestem Złaaaaaaaaaaaaaa i nie wiem juz co mam zrobic, pracy na siłę pewnie nie znajde :(

Jesli w trakcie ciazy bedzie musiala isc na dluzsze zwolnienie (zwiazane z ciaza) to czas ten bedzie odjety z jej 9 miesiecy urlopu macierzynskiego.

Właśnie mnie interesowało czy jeżeli stan kobiety w ciąży nie będzie jej pozwalał pracować tych 29tygodni to czy dalej ma prawo do zasiłku i co jeżeli rodzaj pracy nie pozwala tak długo pracować?

I o ile to macierzyńskie nie jest może takie złe to co po tych 9 miesiącach? Raczej nie ma szans wrócić do pracy bo co z dzieckiem? Do przedszkola można wysłać dziecko dopiero od 3lat a i tak tylko na chyba 3 godziny dziennie. Wiem że wiele par mających tutaj dzieci pracuje na zmianę, jedno na dzień drugie na noc i maja szczęście jak się widzą w sobotę i niedziele.
Myślę że jest tak samo ciężko w Anglii i w Polsce

Właśnie mnie interesowało czy jeżeli stan kobiety w ciąży nie będzie jej pozwalał pracować tych 29tygodni to czy dalej ma prawo do zasiłku i co jeżeli rodzaj pracy nie pozwala tak długo pracować?


juta79, w UK kobiety zazwyczaj pracuja do konca ciazy, tu ciazy nie traktuje sie jak choroby... Zwolnienia na pare miesiecy nie wchodza w gre. Zatem jesli ktos naprawde musi isc na zwolnienie (nie spotkalam sie z takim przypadkiem), to ten czas jest odejmowany od calosci urlopu macierzynskiego. Co masz na mysli piszac 'praca nie pozwalajaca tak dlugo pracowac'? Tu pracy przy komputerze np nie traktuje sie jako pracy szkodzacej kobiecie w ciazy Jesli chodzi o inne prace, bardziej fizyczne to chyba pracodawca powinien w miare mozliwosci przeniesc ciezarna na inne stanowisko. Nie wiem, czy ma taki obowiazek.

Jeśli macie taką możliwość to jest to jakieś rozwiązanie, byle uzyskać świadczenie. Tylko lepiej żeby to było u bieżącego pracodawcy z podarciem tamtej umowy (jakby nigdy się nie skończyła, o ile oczywiście pracodawca nie wyrejestrował już Kasi z ZUS).
Dlatego, że ZUS jest bardzo podejrzliwy w stosunku do umów o pracę zawieranych podczas ciąży i może wstrzymać na długo wypłatę zasiłku chorobowego/macierzyńskiego aż do wyjaśnienia sprawy (włącznie z przesłuchaniem pracownika, współpracowników i szefa).

Co do mdłości - to zupełnie normalny aspekt ciąży - trzeba go przeżyć i tyle. U jednych trwa kilka tygodni, u innych równo 3 miesiące, a jeszcze u innych całą ciążę, włącznie z bliskim kontaktem z kibelkiem kilka razy dziennie.
Poczytajcie w necie co na mdłości - jest tego mnóstwo, a na każdą kobietę co innego działa.

Minister Zbigniew Religa poinformował, że pacjent miałby płacić 5 zł za wizytę u specjalisty i 10 zł za jeden dzień pobytu w szpitalu przez pierwszy tydzień. Według Religi, za pobyt w szpitalu nie mogłyby płacić m.in. osoby po 65 roku życia, dzieci i młodzież do 18 lat, kobiety w ciąży, bezrobotni oraz osoby na zasiłkach socjalnych.

jak dla mnie to nie jest najlepszy pomysł Polacy są raczej biednym narodem i takie rozwiązanie nie jest na miejscu. Niech znajdą inny sposób, aby uzbierać fundusze na obiecane podwyzki dla lekarzy i pielęgniarek...

co sądzicie o rozwiązaniu jakie proponuje minister zdrowia?

W dniu 1.11.2007 r pracownica została przyjęta do pracy Już wtedy była w ciąży. Dzieci (bliźniaki) urodziły się 17.04.2008 Do końca października kobieta jest na macierzyńskim , wcześniej była na zwolnieniu chorobowym. W lipcu 2008 wyszła za mąż za właściciela firmy , w której była zatrudniona. Czy w związku z tym , że jest teraz jego żoną zmieniają się jakoś jej prawa , niż gdy była pracownikiem?


W opisanej sytuacji, gdy pracownica zawrła związek małżeński ze swoim pracodawcą w trakcie pobierania zasiłków z ubezpieczenia społecznego (chorobowego, macierzyńskiego, opiekuńczego, świadczenia rehabilitacyjnego) lub w czasie urlopu wychowawczego. Wówczas do chwili, aż przestanie pobierać zasiłek albo skończy urlop wychowawczy, podlega ubezpieczeniom jako pracownik, a nie jako osoba współpracująca.

Hej,
Zapoznalem sie za Wikipedia z Waszym programem:
* opieka medyczna nad kobietami w ciąży
* promowanie badań okresowych
* dobre warunki w szpitalach położniczych
* przywrócenie funduszu alimentacyjnego
* przyznanie zasiłków na wychowanie dziecka w ubogich rodzinach
* zlikwidowanie domów dziecka na rzecz domów rodzinnych
* wyrównanie płac z mężczyznami
* zaostrzenie kar w przypadku maltretowania kobiet, gwałtu czy zmuszania do prostytucji
* polityka prorodzinna
* opieka nad samotnymi matkami
* edukacja seksualna
* refundacja środków antykoncepcyjnych i leczenia niepłodności
* dostosowanie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży do potrzeb kobiet
* armia zawodowa z brakiem dyskryminacji kobiet

No i co w tym takiego oryginalnego? Praktycznie kazda partia istniejaca w Polsce porusza rowniez te same postulaty przed kazdymi wyborami i podobne zapiski sa w kazdym programie i to zarowno z lewej jak i prawej strony.
Nie odkrywacie Ameryki!

Ja niestety kompletnie nie nadaje sie na matke poprostu nie mam cierpliwosci do dzieci... Mam mlodszego kuzyna i dziecko to doprowadza mnie do pasji.... Uwazam ze aborcja jest naprawde potrzebna, bo po pierwsze kobieta nawet jesli ma cialo fizjologicznie gotowe do urodzenia dziecka psychicznie nigdy moze nie dojrzec do `takiej decyzji. Po drugie kiedy rodzina sklada sie z 8 osob a zyje z jednego zasilku to aborcja jest chyba rowniez wskazana, nastoletnie matki tak samo- dzieci nie powinny rodzic dzieci... Ja sama wiem ze usunelabym ciaze nawet wlasnego meza, poniewaz strasznie sie boje odpowiedzialnosci. Nie umialabym wychowac czlowieka.

Witam,
Moze ktos podpowie mi w nastepujacej sprawie. Otoz jestem ciazy. Pracuje dla holenderskiej agencji pracy i mam kontrakt na 4 kolejne miesiace. Ale kontrakt ten jest ruchomy tzn. moje wynagrodzenie zalezy od ilosci przepracowanych godzin, oraz w kontrakcie mam dwa stanowiska pracy - jedno jako pracownik biurowy a drugie w miare potrzeby jako pracownik fizyczny. Oczywiscie prace biurowe moge wykonowac bedac w ciazy, natomiast praca w fabryce jest zbyt ciezka dla kobiety w ciazy. Oczywiscie moj pracodawca nie wie o tym ze jestem w ciazy, ale po uplywie 4 miesiecy kiedy kontrakt bedzie mogl ewentualnie przedluzyc nie wiem co on zrobi i czy faktycznie bedzie mogl mnie wyrzucic, mimo tego, ze juz wtedy bedzie wiedzial ze jestem w ciazy.
Boje sie , ze faktycznie mnie wyrzuci, a ja wtedy bede juz w 5 miesiacu ciazy i nikt inny nie bedzie chcial mnie zatrudnic. Czy w zwiazku z tym bede mogla liczyc na jakas pomoc finansowa od panstwa ?(zasilek socjalny). Nie wiem jak mam rozmawiac z moim pracodawca? Kiedy mu powiedziec? Praca biurowa mi odpowiada, ale co bedzie jesli bedzie mnie chcial wyslac do fabryki, co jest niebezpieczne dla ciazy?
Prosze o jakies podpowiedzi.

Pozdrawiam
Anita[/list][/fade]

No tak Kamila, masz racje ze zdecyduja glosujacy.
Ciekawa wiec jestem co wyszloby z ankiety na naszym forum.

Oto postulaty:
* opieki medycznej nad kobietami (zwłaszcza w okresie ciąży, porodu, badań okresowych)
* przywrócenie funduszu alimentacyjnego
* przyznanie nie jałmużny, ale godnych zasiłków wystarczających na wychowanie dziecka w ubogich rodzinach
* zlikwidowanie domów dziecka na rzecz domów rodzinnych
* wyrównanie płac z mężczyznami
* zaostrzenie kar w przypadku maltretowania kobiet, gwałtu czy zmuszania do prostytucji
* realna polityka prorodzinna
* opieka nad samotnymi matkami
* edukacja seksualna
* refundacja środków antykoncepcyjnych i leczenia niepłodności
* możliwość samostanowienia w kwestiach planowania rodziny

Widac, ze post obejrzalo juz sporo ludzi, ale malo, kto sie wypowiada. Czyzbysmy nie lubili rozmow o polityce? Ciekawe, czy ktos odwazy sie wirtualnie zaglosowac?

A swoja droga ankiete wstawilam, ale jest kiepska. Szanowni Administratorzy: dlaczego mozna tak malo odpowiedzi proponowac? Teraz ankieta wyszla dosc uboga

a tak z innej beczki:
czy moze ktos wie jak glosowac z zagranicy? Mamy przeciez prawo glosu. Czy trzeba zawsze jezdzic do ambasady w Hadze? Czy ktos juz glosowal?

Wracam do tematu, bo jestem na zwolnieniu. Księgowa mnie dzis nastraszyła, że Zus na maksa kontroluje zwolnieniowców, że wszystkie dziewczyny z firm, którym one prowadza księgowość miały od 1-3 kontroli w domu w czasie ciąży. Że Zus traktuje kobiety w ciąży jak złodziei i że jak mnie nie zastaną w domu, to mogą mi odebrać zasiłek itp...
Ona jest trochę panikara, ale i tak się zdenerwowałam, no bo co w końcu, mam być więźniem przez najbliższe pół roku? Na zwolnieniu mam napisane, że mogę chodzić, mam prace która nie powinna być wykonywana w ciąży, stanie+bieganie 8-9h dziennie, opary papierosowe i stres. Mam zamiar ten czas wykorzystać na odpoczynek, ale nie będe do cholery siedzieć od 8-15 w domu. Muszę rano Zuzię odprowadzić do przedszkola, chcę częściej jeździć do rodziców do Puszczykowa, niedługo będzie wiosna i będzie pięknie, myślę , że co najmniej raz w miesiącu się wybiorę na parę dni.

Poszłam od razu do zusu to wyjaśnić, pani była bardzo miła i powiedział, że to nie tak, że jak mnie nie zastaną, to przyślą pismo z prośbą o złożenie wyjaśnień, ale ja tego nadal nie rozumiem, koro mogę chodzić, to czemu mają mnie w domu kontrolować???Niech sobie sprawdzają w pracy czy mnie nie ma za barem...

Czy któraś z Was musiała składać takie wyjaśnienia? Czy miałyście kontrole zusowskie w ciąży?

Bo tak sobie myślę, że raz takie wyjaśnienia spoko, ale jak mi przyjdą trzy razy a mnie nigdy nie będzie w domu? Znając moje szczęście, to to całkiem możliwe...

Temat ZUS-u to jest odrębna sprawa. Mnie też krew zalewa, jak kwestionuje się umowy o pracę kobiet w ciąży, bo na pewno zawarte dla wyłudzenia macierzyńskiego, albo jak ZUS kradnie 2 tygodnie, jak matka jest na zwolnieniu i nie wypłaca zasiłku chorobowego, tylko od razu odlicza czas macierzyńskiego.

Ale to jest kwestia funkcjonowania instytucji, natomiast jej pieniądze to tak naprawdę nasze pieniądze i biorąc je nienależnie np. okradamy własnych rodziców, sąsiadów i innych "frajerów" płacących składki i korzystających z nich tylko w potrzebie określonej przepisami.

szczako, ja też Ale to nie jest wina samych kobiet, ani nawet pracodawców, tylko systemu.


to jest wlasnie mentalnosc z PRLu

Anuszka, rozbroilas mnie

no ale chyba istnieje coś takiego w Wlk Brytanii, jak system ubezpieczeń prywatnych?


A w Polsce istnieje cos takiego? Ze placisz sobie na prywatne konto, idziesz na zwolnienie i z tego konta dostajesz zasilek chorobowy?

Co innego prywatne ubezpiecznie zdrowotne - gdzie placisz abonament i jak potrzebujesz, zwracasz sie o porade do prywatnego lekarza, a co innego system zasilkow chorobowych/macierzynskich.

A co do ciazy zagrozonych - tu jakos co druga ciaza nie jest wg lekarzy zagrozona, ale jak to mowisz - w Pl to blad systemu

Co do specjalnego traktowania pracownic w ciazy w UK - nie wierzcie w to. Kobieta w ciazy tutaj jest po prostu kobieta w ciazy i normalnym pracownikiem, owszem moze wyjsc z pracy wczesniej jesli ma wizyte u lekarza, ale musi przyniesc potwierdzenie tej wizyty itp.

Z zasilku macierzynskiego tez mozna sie usmiac, dostaje sie przez pierwsze 6 tygodni 90% swoich tygodniowych zarobkow, a przez kolejne 33 tygodnie ok £120 tygodniowo, reszta (do roku) jest bezplatna.

A i jeszcze jedno - jak sie chcesz Anuszka z ZUSu wypisac??

Bez N-10 ZUS nie przyjmie dokumentacji powypadkowej. Ponadto musi się tam znaleźć zapis, że leczenie i rehabilitację zakończono bądź leczenie zakończono rehabilitacja nie była konieczna.

... do celów odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy lekarz wypełnia druk N-9 i ten wypełniony druk załącza się do dokumentów przekazywanych do ZUS natomiast druk N-10 wypełnia zakład pracy w porozumieniem z pracownikiem służby bhp i załączany jest do dokumentów składanych do ZUS w chwili ubiegania się o np. zasiłek rehabilitacyjny , rentę itd.
Ostatnio N10 popularny jest przy udzielaniu zasiłku rehabilitacyjnego - kobietom w ciąży ...

Z ubezpieczenia wypadkowego - czyli płaconej składki wypadkowej poszkodowanemu w wypadku może być wypłacone:
• jednorazowe odszkodowanie dla rodziny z tytułu śmierci pracownika lub rencisty
• renta inwalidzka
• renta rodzinna
• odszkodowanie za przedmioty utracone lub uszkodzone wskutek wypadku przy pracy
• świadczenia wyrównawcze

Z ubezpieczenia chorobowego - czyli płaconej składki chorobowej wypłacane jest wynagrodzenie lub zasiłek chorobowy za czas nieobecności w pracy spowodowany chorobą. W niektrych wypadkach zasiłek chorobowy może wynosić 100% podstawy (normalnie wynosi 70% lub 80%) - dotyczy to zasiłku za czas choroby pracownika który uległ wypadkowi WPP WDP oraz kobiet w ciąży.

Jeżeli poszkodowany w wypadku był nietrzeźwy wówczas ZUS odmówi wypłacenia świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego bo taki ma obowiazek.

Jeżeli zakład sporzadził dokumenty wypadkowe na tegoż pijanego pracownika i uznał to zdarzenie za wypadek przy pracy - to automatycznie należy sie temu pracownikowi zasiłek chorobowy w wysokosci 100%.

Oto czego chcą dziewczyny :

* opieki medycznej nad kobietami (zwłaszcza w okresie ciąży, porodu, badań okresowych)
* przywrócenie funduszu alimentacyjnego
* przyznanie nie jałmużny, ale godnych zasiłków wystarczających na wychowanie dziecka w ubogich rodzinach
* zlikwidowanie domów dziecka na rzecz domów rodzinnych
* wyrównanie płac z mężczyznami
* zaostrzenie kar w przypadku maltretowania kobiet, gwałtu czy zmuszania do prostytucji
* realna polityka prorodzinna
* opieka nad samotnymi matkami
* edukacja seksualna
* refundacja środków antykoncepcyjnych i leczenia niepłodności
* możliwość samostanowienia w kwestiach planowania rodziny

A wiec tak.... Ja zaszlam w ciaze nie pracujac, wiec nie nalezy mi sie macierzynski. Moge dostac tylko przez 5 miesiecy po urodzeniu dziecka troche kasy. (oblicza sie dochody rodzicow z ostatniego roku).
Inne rzeczy wygladaja tak: opieka lekarska jest bezplatna w ciazy, nie placi sie za zadne badania i wizyty.
Nie posiadajac pozwolenia na pobyt, mozna sie o nie ubiegac jesli zajdzie sie w ciaze i musza ci je przyznac na czas ciazy i 6 miesiecy po urodzeniu.
Kobiety pracujace maja zasilak macierzynski pol roku od 7go miesiaca. W razie powiklan szybciej. Ale duzo zalezy od pracodawcy, np w COOPie wysylaja od razu na zasilek platny. Generalnie lepiej pracowac w sektorze publicznym, bo lepsza opieka socjalna i zrozumienie.

Nie ma becikowego!!!

Osoby zwolnione z opłat za recepty NHS:

-kobiety w ciąży
-matki dzieci do 12 miesiąca życia
-dzieci do 16 roku życia
-studenci full time do 19 roku życia
-osoby na zasiłku lub otrzymujące kredyt rodzinny
-osoby powyżej 60 roku życia
-inwalidzi wojenni

Wronka, - może sie po niego zgłosić - każda kobieta po 182 dniach zwolnienia lekrskiego - ciążowego - aby nie wykorzystywac macierzyńskiego wcześniej . jest również 100 % płatne jak zwolnienie ciążowe . na zwolnieniu lekarskim można przebywac ciągle - dokładnie 182 dni - a widomo ciąża trwatroche dłużej , więć jeżeli kobieta jest od początku ciązy na zwolnieniu , lub prawie to się może właśnie ubiegać o zasiłek rehabilitacyjny. Lekarz powinnien pilnować tych 182 dni - ale przeważnie tego nie robi , wiec sama zainteresowan musie tego pilnowac - nastepnie zgłasza sie do zakładu pacy - lub zus-u po odpowiednie papiery , które musi wypełnić - ona - lekarz i zakład pracy. Płatne jest tak jak wyzej pisza dziewczyny - zakład do 20 osób - płaci zus na konto, powyzej 20 osób płaci firma - z wyłączeniem budzetówki. Pozdrawiam

Wronka, - może sie po niego zgłosić - każda kobieta po 182 dniach zwolnienia lekrskiego - ciążowego - aby nie wykorzystywac macierzyńskiego wcześniej . jest również 100 % płatne jak zwolnienie ciążowe . na zwolnieniu lekarskim można przebywac ciągle - dokładnie 182 dni - a widomo ciąża trwatroche dłużej , więć jeżeli kobieta jest od początku ciązy na zwolnieniu , lub prawie to się może właśnie ubiegać o zasiłek rehabilitacyjny. Lekarz powinnien pilnować tych 182 dni - ale przeważnie tego nie robi , wiec sama zainteresowan musie tego pilnowac - nastepnie zgłasza sie do zakładu pacy - lub zus-u po odpowiednie papiery , które musi wypełnić - ona - lekarz i zakład pracy. Płatne jest tak jak wyzej pisza dziewczyny - zakład do 20 osób - płaci zus na konto, powyzej 20 osób płaci firma - z wyłączeniem budzetówki. Pozdrawiam


Aha, dzieki Gosiu. Nie wiedziałam nawet , ze jest taka mozliwość.

meggi_24, zasiłek rehabilitacyjny jest wypłacany po 182dniach ciągłego L4. Ciągłego tzn bez powrotu do pracy nawet na jeden dzień. Jeśli chcesz go uniknąć musisz sobie po prostu wyliczyć kiedy będzie to 182dni. Nie wiem dlaczego chcesz go uniknąć, z tego co się orientuję to wynosi on dla kobiet w ciąży 100%pensji.

Ej, ale dlaczego w wieku 25 lat to nie jest spaprane życie? Albo 30? Ke? Przecież wtedy kobieta musi iść na urlop macierzyński, pracodawcy nie zawsze się to podoba, czasem może już do tej pracy nie wrócić więc jest ryzyko, że nie będzie mieć zarobków, ale będzie mieć dzidzie, no przecież to ewidentnie spaprane życie. No, ale jak już jednak tą pracę będzie mieć to będzie musiała dużo pracować, żeby maluchowi byt zapewnić, nie bedzie jej dużo w domu, dzieckiem się będzie zajmować niania/dziadkowie bo mąż też pracuje. Dziecko nie pozna swoich rodziców tak dobrze, a mama biedna zaraz po pracy będzie musiała biec do dziecka i biedna nie będzie miała czasu na imprezy, a przecież 25 czy 30 lat to też dobry czas na imprezowanie. A co jeszcze gdy pracuje na dwie zmiany ojoj to już w ogóle życie spaprane.


Ok Jesli tak bardzo chcesz postawic na swoim niech ci bedzie ale dobrze wiesz o co mi chodzi. W wieku 25 czy 30 lat kobieta ma (powinna) miec skonczone wyksztalcenie. I kazda kobieta po urlopie macierzynskim musi wrocic do pracy nie mozna jej bezpodstawnie wyrzucic bo dla szefa sie eni spodobalo ze jest w ciazy. I nie zawsze bedzie musiala duzo pracowac pelny etat to 8 godzin i chyba lepiej zeby miala jakas prace niz zeby leciala na zasilkach i nie wiazala konca z koncem. Wiec chyba lepiej zeby taka nastolatka usunela ciaze zdobyla jakiekolwiek wyksztalcenie znalazla stalego partnera i jak sobei chce niech se i 10 dzieciakow robi.

Witam,

Szukam na necie szczegółowych uregulowań odnośnie prawa pracy dla kobiet ciężarnych.
Wszystko o urlopach, zasiłkach, czasie pracy, okresie ochronnym itd...

Jest tego sporo w sieci ale zawsze mało konkretów, brakuje odniesienia do konkretnych, art. kodeksu pracy.
Wprawdzie znalazłam kompendium z prawa pracy dla kobiet w ciaży na stronie www.forex.hil.pl z podstawami prawnymi ale nie zaszkodzi zkonfrontować go z innymi informacjami.

Prosze o podanie innych adresów w sieci.

Dzięki

Tak będziemy zapobiegać mordowaniu dzieci przez matki za pomocą aborcji.


Słuchaj, chodzi o to że dzieciak się rodzi, a miał się nie urodzić - jego rodzice nie chcą go, wiedzą że nie będą mogli dać mu miłości, albo że nie będą mogli go utrzymać. I co lepiej jest kazać rodzić i dać becikowe ew. jakiś mały zasiłek i kazać sobie radzić? Dziękuję bardzo.
Albo dwoje ludzi którzy za cholere nie chcą mieć dzieci - okazuje się że będą mieli. Lepiej twoim zdaniem żeby się urodził i był nie kochany czy żeby usunąć ciążę w pierwszych tygodniach?
Albo przykład kiedy kobieta jest zgwałcona lub ciąża jest niebezpieczeństwem dla jej życia?
Dlaczego nie dać wyboru kobiecie? bo wam się to nie podoba?

Z mojej strony to był tylko żart...więc bez obaw...!Ale jakby co to nikt tego nie wie...!Wiesz w końcu są kobiety które specjalnie rodzą dzieci żeby tylko dostać jakis hajs za to...(możesz myśleć że za mało wiem,że się wymądrzam...-ale jakby co to nie prawda...w końcu interesuję się trochę tymi rzeczami więc-ale oczywiście bez przesady....nie siedzę cały czas np. przy telewizorze i nie oglądam żadnych takich programów,wiadomości itp.tylko wiem co się dzieje na tym świecie!)


To to jest akurat prawda. Mam taką sąsiadkę, która równo co dwa, czy trzy lata ma dziecko, żeby mieć urlop, zasiłek, itd.
Ale co to ma do naszego leczenia?

P.S. Ale w ciążę mogę nawet zajść, jeśli nie będę się już musiał kłuć

katarinka77 ja bylam od poczatku ciazy na zwolnieniu, i tez pozniej staralam sie o ten zasilek rehabilitacyjny z ZUSu, kadrowa przesyla wszystkie twoje rzeczy, czyli karte ciazy i wniosek do nich i przychodzi do ciebie decyzja czy dostalas, nie beda cie wzywali bo kobiety w ciazy maja zaoczna komisje, przynajmniej ja nie bylam i dostalam wszystko poczta.

aguulina, nie interpretuj tych wyników sama tylko pokaż je lekarzowi. Mi lekarka mówiła żebym się od razu nie stresowała wynikami bo te normy obok są podane dla kobiet "nie w ciąży" a wiadomo że ciąża trochę w naszych organizmach zmienia. A poza tym nie masz jakichś drastycznych odchyleń. Dla mnie wynik krwi jest ok. W moczu nie powinno być płytek krwi wogóle, a w wyniku było coś o bakteriach ?, bo jeśli nie to najważniejsze Wiem że nie może być cukru, krwi i bakteri.

Też dziś miałam pobieraną krew i dałam siuśki do badania. Wyniki odbieram jutro rano.
Trochę się stresuje, bo ja mam problem z płytkami krwi, zakrawający prawie na małopłytkowość Przy normie 140-400 ja mam ok 70, nie pamiętam jednostek.

Nie miałam czasu na pisanie ale teraz to się zmieni bo dziś ostatni raz byłam w robotce. Jestem na zwolnieniu, niestety szybciej niż bym chciała. Ale czuje się dobrze a na zwolnienie musiałam iść z racji tego że dojeżdżałam do pracy 50 km w jedną stronę krajową siódemką i szefowa bała się żebym jeźdxiła w takich warunkach w trasę z brzuszkiem. Z jednej strony miło z jej strony a z drugiej to trochę za wczęśnie bo przekroczę 182 dni zasiłku chorobowego i będzie trochę zamieszania z załatwianiem zasiłku rechabilitacyjnego na ok 3 tygodnie przed porodem

Julitka - oby jednak obrona odbyła się w piątek Będziesz miała spokojną końcówkę ciąży

Meggi - mam nadzieję że twoje maleńswto się ujawni

Dziewczyny - zwolnienie powinnyście dostać bez problemu - w końcu najwyższa pora odpocząć. Ja to Wam zazdroszczę że mogłyście tak długo pracować bo mnie w domu już roznosi ale jak trzeba to trzeba! Wczoraj byłam w Zusie po te dokumenty do zasiłku rehabilitacyjnego - ale bez sensu to jest!! Wogóle tam nie jest przewidziana opcja "kobieta w ciąży". Dzwoniłam do zakładu pracy i mam nadzieje ze mi przygotuja swoją część na przyszły tydzień, potem jeszcze opinia lekarza i pojade to złożyć do ZUSu.

Dziewczyny no to chyba wszystkie mamy jakis dołkowy okres

Nie wiem jak to bedzie , ale jak złoze jutro te papiery do zusu to zostanie mi tylko 25 dni do zakonczenia przysługujacego mi okresu na chorobowym , a zus decyzje o przyznaniu zasiłku rechabilit. ,moze przesłac dopiero za miesiac Nie wiem co w tym wypadku zrobie , jesli wczesniej mi nie dadzą odpowiedz ,bo przeciez potem pieniadze sie nie nalezą i trzeba wracac do pracy , albo na urlop , a co potem!?

Nie mam lekkiej pracy , a coraz gorzej sie czuje . Brzuszek czesciej boli, nie wspomne , ze bole migrenowe głowy to juz u mnie normalka.
Pracodawca kobiet w ciazy tez nie potrzebuje ..
Ide sie połozyc , dzis całkiem do niczego jestem ..

POZDROWIONKA
Moze niedługo słoneczko sie do nas usmiechnie

efcia mi też się raz tak zrobiło .
a z tymi wadami, to ja też jadę do specjalisty dr Makowski z warszawy na usg 3d, bo chcę być pewna, bo jednak ten lekarz jest specjalistą. Ale zakładam, że potwierdzi to co powiedział mój lekarz tutaj, inaczej nawet nie chcę myśleć. To prawda, że są lekarze, którzy zupełnie się nie znają na usg.. A w takich filmach są przypadki zebrane w jedną całość i czasami wygląda, że to jest nagminne, a to nieprawda. Nie można myśleć inaczej bo wszystkie zgłupiejemy ze strachu. Przecież nasze dzieciaczki są zdrowe i wszystko będzie dobrze .
To tak samo, jak oglądałam wczoraj w "uwadze" program o zusie , który nie chciał przedłużać kobietom w ciąży zasiłku rehabilitacyjnego (o jaki ja też będę musiała złożyć wniosek), ale nie mogę tego odbierać w ten sposób, że ze mną zus postąpi tak samo.
Będzie dobrze, a takich programów unikaj, bo skoro jesteś pod dobrą opieką lekarską to nie ma co się nakręcać . Widzisz i tak miałaś iść na usg 3d,więc ten program nic nie zmienił a tylko namieszał Ci w głowie. jestem pewna, że gdybyś go nie oglądała to byłabyś spokojniejsza.
Mądry mąż, że nie pozwalał Ci oglądać .

ten ZUS to mnie tez wkurza, dzwonili do kadrowej a z tej racji ze jestem nauczycielka i po 7 latach pracy nalezy nam sie zasilek chorobowy to chcieli sie zapytac czy mi sie juz nalezy to wtedy szkola by mi placila z tego zasilku
a ze mi brakuje rok to oni sa zmuszeni to placenia, ale banda jest tam to nawet nie chce sie gadac
kobieta w ciazy przeciez ma swoje prawa i chyba ciązy sobie nie wymysla
te papiery z wynikow badan to tez przesada
no ale cos, to jest nasz polski ZUS
mi jeszcze nic nie przeslali a juz powinni bo pod koniec czerwca zostane bez pieniedzy

witam w pochmurny dzień
dzis taki młyn w pracy ze nie wiem juz jak sie nazywam

meg ja jak pomyśle o tych formlnosciach przedślubnych to mi sie słabo robi

anetko co do świadczeń w ciazy to ja wiem tyle

kobiety w ciąży nie można zwolnić po 3 miesiący czyli trzeba trzymać język za zębami zeby sie wcześniej nie wygadac
po drugie zalezy od umowy, jeśli masz na czas nieokreślony to masz prawo do macierzyńskiego i wychowawczego oczywiscie
jesli masz na czas określony i umowa kończy sie w czasie ciąży, automatycznie masz przedłużone zatrudnienie bodajże do dnia porodu po porstu nie mozesz stracic w ciazy pracy ale z tego co wiem od dnia porodu umowa zostaje rozwiazana ( albo po maciezyńskim dokłądnie nie pamietam ale chyba do dnia porodu)
nieststy nie wiem ile musisz przepracowac zeby miec składki
wiem ze zus sie rzuca jak jest to krótki czas ze niby specjalnie cie ktoś przyjął np za łapówke do pracy zebyś miała zasiłek

pozdrawiam wpadne później

No wlasnie...mnie tylko wczoraj wkurzylo, jak w faktach chyba podali ze znow jakas kobieta porzucila niemowle w krzakach...i ze niby ona taka biedna bo nie ma pracy, zasilku i juz dwojke dzieci.... no az krew mnie zalewa jak slysze o takich kretnkach... czlowiek staje na rzesach zeby mu sie udalo zajsc w ciaze a taka ma co roku dziecko...

A ja się w południe szybko zwinęłam, bo jakiś kretyn zrobił pobudkę mojemu synowi po godzinie spania Roznosiciele ulotek upodobali sobie na domofonie nasz przycisk i ciagle dzwonią. A my nie możemy wyłączyć domofonu, bo zepsuty. Jutro mają przyjść w końcu ze spółdzielni naprawić tego rzęcha. Potem już nie chciał zasnać, ale całkiem przyzwoicie się zachowywał. Zasnał w niecałe 5 minut włóżeczku.

A ja dzisiaj chciałąm kupić w Carrefoure rajstopki Wola w promocji (2 sztuki za 16 zł). Śliczne kolory, tylko rano chyba szarańcza bab przeszła przez sklep, bo najnormalniej w świecie rajstopy walały się luzem, powyjmowane z pudełek. Nie miały żadnych metek, więc nijak nie można było dopasować jaki to rozmiar. Szlag mnie trafił, paranoja normalnie.

Xena, tylko uważaj z tym zatrudnieniem teraz, czytałam ostatnio o przypadku, że ZUS zarzuca pracodawcy "pozorne zatrudnienie", bo zatrudnił kobietę, która była już w ciąży. Babka odwołala się do sądu. W gazecie napisali, że podjęcie pracy w czasie ciaży powoduje, iż ZUS ma podejrzenia, iż zatrudnienie było pozorne. W sadzie należy udowodnić, że faktycznie świadczyła pracę, w przeciwnym razie ZUS nie wypłaci zasiłku macierzyńskiego. Także bądź ostrożna i rozważna, nawet jeśli koleżanka mogłaby cię zatrudnić.

Ciąża dłużej pod ochroną (źródło: Gazeta Prawna)

Do tej pory państwo zakładało, że zagrożoną ciążę należy chronić jedynie przez pół roku. Dlatego też kobiety w trudnej ciąży mogły korzystać z urlopów i zasiłków chorobowych z ZUS przez góra 182 dni. Teraz okres ten ma być wydłużony do 270 dni - pisze "Gazeta Prawna".

To dobra wiadomość dla wielu Polek, bo do tej pory, gdy kończył im się urlop i zasiłek chorobowy, nie miały już prawa do pieniędzy. Po 182 dniach ZUS nie chciał już płacić, a badania kosztują. Zwłaszcza, gdy dotyczą diagnostyki ciąż zagrożonych. Gazeta Prawna" informuje, że Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej ma już gotowy projekt nowej ustawy o zasiłku chorobowym. Przewiduje on nie tylko wydłużenie zasiłku chorobowego dla kobiet w trudnej ciąży. Również pracodawcy dostaną od państwa niespodziankę. Do tej pory, prowadzący swoją działalność gospodarczą narzekali na przepisy o zasiłkach chorobowych. Czuli się poszkodowani. Nic dziwnego, bo żeby właściciel firmy dostał taki zasiłek, musiał najpierw płacić za siebie składki zdrowotne przez co najmniej pół roku. Tymczasem, jego pracownik dostawał prawo do takiego zasiłku już po miesiącu. Teraz, prawa pracowników i pracodawców nie będą może takie same, ale przynajmniej nie będą też tak rażąco niesprawiedliwe dla tych drugich. Pracodawcy będą dostawali prawo do zasiłku chorobowego już po 3 miesiącach opłacania składek.

Nie wiem czemu zwolennicy aborcji uwazaja, ze dzieki temu kobieta zyskuje prawo do decydowania o sobie i tym podobne. Kobieta, może decydować o swym losie, jeśli nie chce dziecka, nie idzie uprawiacz seksu. A nawet jeśli kobieta jest zniewolona przez seks, zawsze może się zabezpieczyć i wziąść do 24 godzin po stosunku tabletki chormonalne. Wiec po coz aborcja? Jesli nie podjela zadnych krokow po stosunku w celu zapobierzenia ciazy, znaczy, ze jest ona z jej wlasnej woli.

Pozostaje kwestia gwaltow. To juz jest wiekszy problem, ale SLD jest zawsze frontem do obywatela, nawet tego małego który jeszcze się nie narodził. SLD w przeciwienstwie do innych partii dba o wszystkich, poczynajac od menela, poprzez profesora, konczac na robotnikach. W przypadku gdy kobieta nie chce dziecka, należy dac jej mozliwosc zostawienia niemowlaka w szpitalu. W zamian panstwo powinno sie odwdzieczyc kobiecie za zyskanie nowego Polaka i wynagrodzic jej szkody wyrzadzone ciaza.

Widze dwie drogi rozwiazania problemu. Pierwszy to placic kobieta w ciazy zasilek. Drugi sposob, polega na zaciagnieciu dlugu przez dziecko, ktore po dorosnieciu splaci go.

Jesli chodzi o eutanazje, to kazdy przypadek powinien rozpatrywac niezawistny sąd.

mogę się założyć, że Fish nie jest kobietą - to raz.
PO drugie - daję skrzynkę piwa, że Fish jest prowokatorem !!!

Strzeżcie się dziewczyny !

P.S. Fishu, nie odpowiedziała(e)ś na moje pytanie... Nalezy się zasiłek pogrzebowy z tytułu naturalnej śmierci człowieka (poronienie np. w 4 tygodniu ciąży) czy się nie należy ?

Rafał, z tego co Martva pisała wynika, że nie je mięsa.

Wcześniej już pisałam na ten temat, ale powtórzę jeszcze raz:
w przypadku realnego zagrożenia życia kobiety zmuszanie jej do donoszenia ciąży jest takim samym przestępstwem jak aborcja. Kobieta może zdecydować, że narazi się na śmierć (licząc na cud) ale musi to być jej suwerenna decyzja.
Mam mieszane uczucia, jeśli idzie o gwałt, ale też raczej skłaniam się do pozostawienia wyboru kobiecie - szczególnie, że często jest tak, jak pisała corpse bride, kobieta nie mogąc usunąć niechcianej ciąży usuwa siebie. Czy jej śmierć nie obciąża sumień gorliwych obrońców życia?

Pewnie wywołam burzę, ale uważam, że zamiast niszczyć życie wielu kobiet i ich niechcianych, niekochanych dzieci, które często kończą w worku foliowym w śmietniku lub w najlepszym razie w domu dziecka, Państwo powinno wspierać dzieci już narodzone.
Popatrzcie na tragedię dzieci z Kliniki Hematologii we Wrocławiu w momencie zablokowania konta przez komornika, popatrzcie na inne niedofinansowane szpitale, ciągłe publiczne zbiórki na taką, bądź inną operację ratującą życie - gdzie jest opieka Państwa?
Nie chcę już wspominać o głodowych zasiłkach dla samotnych matek, które z takich, czy innych powodów nie mogą pracować - gdzie jest opieka Państwa?

Edit: I żeby nie było, że nie wiem o czym mówię - ja byłam samotną matką.

shady, hue hue hue moja jest sprawdzona, daje za to glowe

aha, co do podan, to kiedys na pewno trzeba bylo skladac wniosek, a teraz to nie wiem tego szczegolu, bo az tak sie nie wgłębiałam, bo nie bede z tego korzystac:)

no i co do przebywania cala ciaze to przy 270 dniach to rzeczywiscie tak wychodzi, ale zakladajac ze wczesniej w ciagu roku kobieta nie brala zadnych innych L4, bo to sie przeciez sumuje

jesli zaczela brac na poczatku ciazy to akurat 270 dni zasilku jej starczy na cala ciaze i z pewnoscia o to chodzilo Twojej bratowej

Wklejam odpowiedź specjalistki w kadrowych sprawach z DI no tak dla wiadomości może, której z Was kiedyś się przyda:

Witajcie:)

Nie zgadzam sie z tym co napisala erica "a pracodawca może zwolnić kobietę w ciąży, gdy ciąża trwa krócej niż 12 tyg, czy jakoś tak - tyle pamiętam" Otoz kazda ciezarna jest pod ochrona przed zwolnieniem, obojetnie czy jest to 4 tydzien ciazy czy 34!! Tylko w przypadku gdy umowa o prace jest na czas okreslony i na dzien rozwiazania umowy kobieta nie ma skonczonego 12 tygodnia ciazy to pracodawca NIE MA OBOWIAZKU przedluzyc umowy o prace do dnia porodu!! Jesli ma skonczony 12 tydzien ciazy to zgodnie z KP, kobieta bedzie miala przedluzona UoP do dnia porodu i bedzie miala z ZUS wyplacany zasilek macierzyski!

Co do chorobowego po wychowawczym to podstawe bedziesz miala wyliczana z wynagrodzenia, ktore masz na angazu w przypadku jesli rezygnacja nastapi jednego dnia a drugiego bedzie L4. "

Wczoraj dzwoniłam też do zaprzyjaźnionej koleżanki z kadr w mojej sprawie. Poszperała, popytała i powiedziała, że mogę tak zrobić, że w dniu kiedy powinnam iść do pracy to dam L4. Ciekawe czy mi się to uda ?

ciocie dobre rady

ja mam ich na peczki tutaj. niektore to Polki, ktore wiedza wszystko najlepiej, np. ze na pewno mam zagrozona ciaze, tylko opieka zdrowotna do d..y, ze nie powinnam pracowac, tylko brac zasilki (uch!!!), ze one w piatym miesiacu mialy juz brzuchy wielkosci pilki plazowej, wiec ja na pewno nosze martwy plod (serio)

oraz tutejsze manxy: ze mimo, ze musza przyznac, iz przez cale zycie nie mieli tyle energii ile ja w czasie ciazy powinnam zjesc raz na tydzien krwisty stek i basta. i tylko mrozone warzywa , i...uwaga: nie za duzo owocow (bo jem duzo w pracy i widza), bo oni maja potwierdzone przez specjalistow w telewizji, ze od owocow pzeby sie psuja.
ot co. sie wygadalam. ale nie spodziewam sie niczego wiecej, bo pracuje z przedstawicielami klasy nizszej jakkolwiek to brzydko zabrzmi, i z Polski i stad. czasem mam ubaw, czasem mnie meczy to gadanie, aaa PLUS mama na telefonie, ze powinnam brac Valium bo ona brala, bo przy pierwszym dziecku kazda kobieta sie denerwuje, ze bedzie niepelnosprawne. loooo cholerka, ja mam wieksze zmartwienia

1
Witaj,

matka nieustanie mu gada, żeby poszedł do pracy, że jest nygusem, że pasożytuje


i ma racje...
zaradność on tego pojęcia nie zna. On ucieka od tego. Nawet sam kanapek nie umie zrobić , nawet głupiej zupki. jak jego matka gdzieś wyjedzie i jest sam, to tylko zupki z proszku jada. Albo nic nie je bo mu sie nie chce. Do pracy tez mu się nie chce. jak sam powiedział nic robić nie lubi, a gra i ogląda filmy by zabić czas.


I wytłumacz mi,proszę... dlaczego z nim jesteś... Dlaczego kobiety często, na własne życzenie kręcą sobie pętle na szyi?

Chcesz mieć dziecko, czy faceta?
Jak dziecko, to proponuję rozwiązanie standardowe, czyli zajść w ciążę i wychowywać od początku, a nie przejmować pałeczkę po jego mamie...

Jak chcesz mieć faceta to uciekaj gdzie pieprz rośnie i znajdź faceta.
Bo jeśli liczysz na to,że się zmieni i dorośnie-zapomnij. Znam kilka takich przypadków i żaden nigdy nie dorósł, a tylko zatruł życie niejednej kobiety (w tym mi przez jakiś czas)

"bo ja jestem taki niedowartościowany"
"bo ja nie mam żadnej pasji"
"a co ja mam niby robić jak nic nie umiem/nie lubię/nie chcę"
taaak...znam to aż za dobrze. Z tym, że ja szybko przejrzałam na oczy i powiedziałam, że ja się na niańkę nie kształciłam i się z panem pożegnałam...
z tego co wiem, on nadal siedzi (wprawdzie studiuje), ale nigdzie nie pracuje i gra w gry na kompie, a utrzymuje się z zasiłku, czy renty po ojcu

takie moje zdanie
pozdrawiam

Ile to jest skrócone? Aż pół godziny. Straszne...
Niech byłoby skrócone nawet i 15 minut, to dlaczego osobie wykonującą swą pracę krócej mam płacić takie same pieniądze jak pracującej w pełnym wymiarze godzin Pomnóż sobie te pół h przez ilość dni pracujących w miesiącu i zobacz ile się tego uzbiera Poza tym dochodzą rzeczy typu BHP (np dźwiganie mniejszych ciężarów przez kobiety, co w niektórych pracach sprawia że są mniej wydajne od facetów). Kobieta w ciąży ma wogóle zabronione dźwigania jakichkolwiek cięzarów... jak również pracy przy komputerze - w niektórych pracach więc jej obecność nie ma racji bytu

Za urlop macierzyński nie przysługuje wynagrodzenie, tylko zasiłek macierzyński, który wypłaca ZUS, a nie pracodawca.
O tym akurat nie wiedziałem - punkt dla Ciebie Z tego co się orientuję, w ciągu roku pracodawca musi dać dodatkowe 2 dni urlopu płatnego już przez siebie - tzw "dni dla matki z dzieckiem".

Po prostu podchodząc do całej sprawy w czysto ekonomiczny sposób, pracodawcy nie opłaca się zatrudniać kobiet w zawodach w których mogą być tak samo wydajne jak mężczyźni (że w zawodach w których są mniej wydajne niż mężczyźni to chyba jasne samo przez się). Według mnie jedynym sposobem, by pracodawca chciał zatrudniać kobiety, byłoby wprowadzenie jakiś ulg z powodu ich zatrudniania. Ulgi te jednak nie mogłoby być zbyt znaczne, gdyż inaczej po pewnym zamiast równouprawnienia, mieli byśmy tylko sytuację odwrotną - czyli dyskryminację mężczyzn przez pracodawców.

Przejmują się i to bardziej - przewaznie takie osoby prywaciarze po prostu zwalniają z pracy.
To nie takie proste. Bardzo trudno znaleźć kogoś na ich miejsce, mimo tego całego wydumanego bezrobocia w Polsce. Bezrobotni albo siedzą na zasiłku, albo nie mogą pracować. Przykład? W firmie moich rodziców jest pracowniczka, która wychodzi do toalety na godzinę, gada z przyjaciółeczką, a w dodatku zdarzyło jej się kraść. Tatek wywiesił ogłoszenie i posłał info po znajomych. Nikt się nie zgłosił I dziewczyna została, bo ktoś musi pracować.
Wcześniej też był kradziej. Długo nikogo nie mogliśmy znaleźć, aż w końcu znalazł się... student, który chciał sobie dorobić na pół etatu.

Nie powinno się uchwalać ustaw, które mówią, że po urodzeniu dziecka pracodawca nie będzie mógł zwolnić kobiety przez ileś tam lat.
To coś uważam za gwóźdź do trumny kobiecego zatrudnienia. Trzy lata, tak? Przecież to katastrofa. Nikt nie będzie chciał kobiet, bo zaraz zew natury się odezwie i zacznie produkować dzieciska, ciągnąc kasę za nic i zatykając miejsca pracy

Wedłkug mnie to nie dyskryminacja, a po prostu dbanie o swe własne interesy.
To jest dyskryminacja połączona z dbaniem o własne interesy Pracodawca obmyśla sobie różne rzeczy, jak to powiedziała Elektra - że dziewczyna koniecznie musi zajść w ciążę, nawet jeśli sama w ogóle tego nie planuje.

To nie takie proste. Bardzo trudno znaleźć kogoś na ich miejsce, mimo tego całego wydumanego bezrobocia w Polsce. Bezrobotni albo siedzą na zasiłku, albo nie mogą pracować. Przykład? W firmie moich rodziców jest pracowniczka, która wychodzi do toalety na godzinę, gada z przyjaciółeczką, a w dodatku zdarzyło jej się kraść. Tatek wywiesił ogłoszenie i posłał info po znajomych. Nikt się nie zgłosił I dziewczyna została, bo ktoś musi pracować.
Wcześniej też był kradziej. Długo nikogo nie mogliśmy znaleźć, aż w końcu znalazł się... student, który chciał sobie dorobić na pół etatu.
W Łodzi Powiedz mi może via PW jakiej pracownicy/pracownika poszukują Twoi rodzice (tzn jakie kwalifakcje są potrzebne, na ile zmian jest ta praca i ogólnie na czym ma ona polegać oraz za jakie wynagrodzenie i gdzie można się zgłosić na rozmowę kwalifikacyjną) a prawdopodobnie natychmiast będę miał chętną osobę do podjęcia tej pracy.

Sam pracowałem wcześniej w firmie prywatnej, gdzie szefowie za takie coś wywalili by na zbity pysk i to z odpowiedniego paragrafu kodeksu pracy nie oglądając się czy będą mieli kogoś na miejsce zwolnionego/zwolnionej.

To jest dyskryminacja połączona z dbaniem o własne interesy Pracodawca obmyśla sobie różne rzeczy, jak to powiedziała Elektra - że dziewczyna koniecznie musi zajść w ciążę, nawet jeśli sama w ogóle tego nie planuje.
Pracodawca po prostu zabezpiecza się przed taką możliwością - a że jedynym pewnym zabezpieczeniem i zdecydowanie najłatwiejszym jest po prostu nie zatrudnianie kobiet - to mamy taką, a nie inną, sytuację na rynku pracy.

Antykoncepcja jest potrzebna, ale ona nie rozwiązuje problemów. Po prostu nie pozwala, żeby powstały. Zapobiega chorobom i nie chcianej ciąży. Nie ma problemu aborcji itd.
Nie rozumiem, dlaczego ja mam z moich podatków utrzymywać rodzinę, w której jest ośmioro dzieci, a rodzice nie mają pracy i są na zasiłku. Tłumaczą się powodami religijnymi, dla mnie to kiepska wymówka. Bo ta sama religia jakoś nie hamuje ich przed piciem i skazywaniem dzieci na wychowanie w patologicznym środowisku. Nie jestem przeciwnikiem rodzin wielodzietnych. Sam chciałbym mieć dużo dzieci (oczywiście to musi być wspólna decyzja).
Ale żeby mieć dzieci, trzeba je utrzymać. Ja nie mówię o jakimś abstrakcyjnym poziomie, ale o z zwyczajnej sytuacji, gdzie można dziecko wyżywić i zadbać o jego edukację i, jeżeli to możliwe, pomóc w starcie we własne życie.

Oskarżanie kościoła o krytykę antykoncepcji nie jest do końca w porządku.
Ja do kościoła katolickiego nie jestem nastawiony wrogo, ale bardzo pozytywnie też nie.
Jestem jednak świadomy, że osoby nie używające antykoncepcji, później ponoszą tego konsekwencje. Takie jak choroby, czy niechciana ciąża, po prostu usprawiedliwiają się nauką kościoła.

Oczywiście że kobieta może się realizować wychowując dziecko, tak samo facet.

"Becikowe" to pomysł głupi może nie daltego, że nagle kobiety rzucą się na 1000 zł i zaczną zacodzić w ciążę, bo to mało prawdopodobne, ale przede wszystkim dlatego, że suma ta ma dotyczyć wszystkich rodzin - bez względu na ich sytuację materialną. Rozumiałabym pomoc dla najbiedniejszych ( choć też kwestia dyskusyjna), ale nie dla wszystkich.

Jeśli wprowadzamy coś takiego to dla wszystkich. Dlaczego ktoś kto lepiej zarabia ma wykładać swoje pieniądze dla innych? Zresztą takie zachowanie państwa doprowadza tylko do tego, że ludzie się przyzwyczajają, że coś im się od państwa należy. Praca? Nie w końcu dostaniemy zasiłek i tysiąc złoty za nowego dzieciaka

Z tego co wiem, ta zmiana w ustawie wchodzi w życie z dniem 01.11.09. Część zmian dotyczących zasiłków rodzinnych weszła z dniem 2.01.09, ale ta, dotycząca zaświadczenia od lekarza o opiece medycznej kobiety w czasie ciąży, będzie obowiązywała później. Na pewno "becikowe" jest wypłacane na razie bez tego zaświadczenia.
Zwykle jest tak,że prawo nie działa wstecz - trudno, by kobiety, które teraz urodziły miały to zaświadczenie ( bo nic o tym nie wiedziały - w ciąży były podczas obowiązywania innych przepisów). Dlatego zacznie to obowiązywać dopiero od listopada, bo wtedy już będą przychodziły na świat dzieci, których matki powinny o tym przepisie wiedzieć.
To jest istotne tylko dla przyszłych matek, czyli tych, które urodzą po 1.11. - one będą musiały to zaświadczenie mieć.
Sprawdzę jeszcze dla pewności w poniedziałek datę wejścia w życie tej zmiany (bo nie jestem pewna czy 1.11.09, czy 1.10.09. ) i dam znać.

Użytkownik "Maciek" napisał w wiadomości
news:gomt8n$fvm$2@atlantis.news.neostrada.pl...
Przepisy
> odnośnie zatrudniania pracowników są jakie są i to nie wina dyrektorki,
> że nie ma kasy na kolejny etat. Nigdy nie da się przewidzieć, czy
> kobieta w ciąży będzie pracowała do porodu, czy będzie miała problemy
> zdrowotne, czy rzuci to wszystko w cholerę i załatwi sobie zwolnienia.
>
> --
> Pozdrawiam
> Maciek

Przeciez po 33 dniach zwolnienia wyplate zasilku przejmuje ZUS wiec pani
dyrektor spokojnie moze przyjac kogos na zastepstwo tym bardziej ze jezeli
pani jest w ciazy to latwo przewidziec koniec chorobowego. Kluczowym wydaje
sie rozmowa dyrektorki z nauczycielka i okreslenie jej stanowiska, wraca czy
choruje ale to nie nalezy do obowiazkow rodzicow. Za cos dyrekcja bierze
wyplate. Zreszta nauczyciele na zastepstwie tez chyba tego nie robia za
darmo?
Pani dyrektor wykazuje wielki brak organizacji i olewanie tematu. Nie dziwie
sie oburzeniu rodzicow

Iwona

Dnia 2004-01-21 16:35:28 w sprzyjających i niepowtarzalnych okolicznościach
przyrody grupowicz *Piotr Kręglicki* skreślił te oto słowa:

| ... i chyba lenistwo tez pietnuje. W sobote egzamin, a ja na razie
| uczylam sie tylko pol godziny. Help! Kto mi pomoze sie zmotywowac???!

Jak nie zdasz egzaminow to cie wywala ze studiow. Wyjdziesz za maz i
jako niewyksztalcona kobieta za jakiegos pijaka i prostaka. Zamieszkasz
w pokoju z kuchnia i wspolna dla calego pietra lazienka. Bedziesz
wiecznie prac porozciagane i brudne gacie meza, gotowac obiady, co rok
rodzic dziecko. Jedyna rozrywka beda poludniowoamerykanskie seriale. O
ile maz nie przepije telewizora. Zaczniesz czytac Tine, Vive i Zycie na
goraco. Glownym wydarzeniem tygodnia bedzie dla ciebie wyjscie do
supermarketu po pieluchy i karme dla dzieci. Uroda ci poleci od
papierosow, proszku do prania, plynu do mycia podlog. Figura w wyniku
permanentnych ciaz bedzie obrazem nedzy i rozpaczy. Bedzie cie lamac w
krzyzu od schylania sie po dzieci i szorowania podlog.
Moze byc? ;)


A jak zdasz egzamin to bedziesz na najlepszej drodze do ukonczenia studiów,
obronisz prace magisterska na dobra ocene, promotor, recenzent i dziekan
serdecznie Ci pogratulują. Przez cale wakacje bedziesz szukała w pracy. We
wrzesniu lub pazdierniku pojdziesz jednak do Urzedu Pracy. Nie dostaniesz
oferty pracy, nie dostaniesz zasiłku. Jesli bedziesz miec szczescie
Wyjdziesz za maz i za jakiegos pijaka i prostaka. Zamieszkasz
w pokoju z kuchnia i wspolna dla calego pietra lazienka. Bedziesz
wiecznie prac porozciagane i brudne gacie meza, gotowac obiady, co rok
rodzic dziecko. Jedyna rozrywka beda poludniowoamerykanskie seriale. O
ile maz nie przepije telewizora. Zaczniesz czytac Tine, Vive i Zycie na
goraco. Glownym wydarzeniem tygodnia bedzie dla ciebie wyjscie do
supermarketu po pieluchy i karme dla dzieci. Uroda ci poleci od
papierosow, proszku do prania, plynu do mycia podlog. Figura w wyniku
permanentnych ciaz bedzie obrazem nedzy i rozpaczy. Bedzie cie lamac w
krzyzu od schylania sie po dzieci i szorowania podlog.
Moze byc? ;)


 Użytkownik koras:
 | Nie jestem mocny w prawie pracy. Ale kazdy ma prawo do zlikwidowania

| dzialalnosci gospodarczej. W momencie jej zlikwidowania dziewczyna traci
| prace i  tyle. Jednak dopoki prowadzisz dzialalnosc to faktycznie nie
mozesz
| jej zwolnic.
| Jesli zlikwidujesz dzialalnosc w momencie pobierania przez nia zasilku
| macierzynskiego to wyplate tego zasilku przejmie ZUS. Tak to wyglada na
| chlopski rozum.

| koras


Użytkownik "Rafał Sitek

Witam.

Dokładnie tak. Jedynie likwidując DG można rozwiązać stosunek pracy z
kobietą
 po 3 m-cu ciaży.   / lub ogłosić upadłość :)   /
( umowa zawarta na czas określony zostaje automatycznie przedłuzona do
porodu)
No chyba że na podst art.52 kp - czyli dyscyplinarnie - ale odradzam.
Raz że to nieelegancko, dwa - w Sądzie Pracy nie przejdzie - chyba że
byłaby
w pracy nietrzeźwa. (policja-alkomat-wydruk-zwolnienie)

Jest jeszcze coś. Wykaz Prac Wzbronionych Kobietom :
- zabrania się zatrudniania kobiet w ciąży i w okresie karmienia przy
pracach w pozycji
stojącej łącznie ponad 3 godz. w czasie zm. roboczej.
Taką pracownicę należy przenieść na inne stanowisko pracy , a wrazie braku
takowego
niezwłocznie od wykonywanej pracy odsunąć .... płacąc wynagrodzenie
oczywiście.

założyć nową
na któregoś z członków rodziny np.


        Ale trzeba zwrócić uwagę na pojęcie "likwidacji pracodawcy". Za W.
Sanetrą należy stwierdzić, iż nie ma miejsca "likwidacja zakładu pracy" w
rozumieniu przepisów regulujących ustrój poszczególnych podmiotów, a
dochodzi do kontynuowania dotychczasowej lub nieznacznie zmienionej
działalności w ramach innego podmiotu, zachodzi "przejęcie zakładu pracy" w
rozumieniu art. 23 z jedynka KP.
Należy więc zlikwidować sklep w W-wie i "zniknąć" z ewidencji pdg.


-----Oryginalna wiadomooeć-----

Kiedy ogłoszona:  14 kwietnia 1999 08:34
Gdzie ogłoszona:  pl.soc.prawo
Rozmowa:   NIEZAPIETE PASY BEZPIECZENSTWA W SAMOCHODZIE
Temat:     Re: NIEZAPIETE PASY BEZPIECZENSTWA W SAMOCHODZIE

| Ale dlaczego jesli Ty sobie zrobiles krzywde z powodu niezapietych
pasow
| ja mam finansowac Twoje leczenie albo zasilek pogrzebowy dla Twojej
| rodziny?
| Dlatego miedzy innymi w Kodeksie Drogowym wprowadzono obowiazek
| zapinania pasow.
| Tak jest, tylko dlatego, nikt, absolutnie nikt z tych co ten
obowiazek
| wprowadzili nie martwi sie o zdrowie obywatela - tu chodzi TYLKO o
| kase.
| Pieknie, ale ja i tak nie mam ochoty splonac zywcem, co zdaza sie
| rzadziej niz zginiecie na skutek nie zapietych pasow - ale jednak
| uwazam, ze mam "moralne prawo" podjac to ryzyko i NIKT nie powinien
| mnie zmuszac do jazdy z zapietymi pasami.

Alez nikt Cie do tego nie zmusza. Nie zapinaj pasów - to Twój wybór.
Poniewaz jednak Twój wybór niekoniecznie podoba sie ogólowi
(reprezentowanemu przez prawo) ryzykujesz, ze zaplacisz za swoje
postepowanie kare. Mysle, ze w tym wypadku nie jest to wygórowana cena
za
Twoja wolnosc osobista. Twój wybór nie podoba sie ogólowi wlasnie ze
wzgledu
na koszty jakie za soba niesie.
Jesli jednak rzeczywiscie boisz sie ognia i jest to dla Ciebie bardzo
istotne mozesz zawsze pójsc do lekarza, który po przebadaniu Twoich
leków ma
prawo wystawic Ci zwolnienie z jezdzenia w pasach. Dokladnie tak samo
jak
nie musi tego robic kobieta w ciazy, czy ktos po operacji brzucha...
Pozdrawiam
Brodek


        1. Nie zgadzm sie ze stwierdzeniem, ze prawo reprezentuje zdanie
ogólu, bo tak nie jest (patrz chocby spojrzenie spoleczenstwa na
przywrócenie kary smierci, czy zaostrzenie kar dla sprawców wypadków
samochodowych spowodowanych w stanie po spozyciu alkoholu etc.).
        2. Nie moge przyjac tlumaczenia obowiazku zapinania pasów
bezpieczenstwa checia ograniczenia kosztów ewentualnego leczenia czy
zasilków lub rent. O wiele wieksze koszty ponosi spoleczenstwo na  walke
z chorobami (leczenie, renty  i zasilki) spowodowanymi chocby paleniem
tytoniu.

        Pozdrawiam.


Zagadnienie jest obszerne i nie będę wszystkiego wyjaśniał, ale zakładając
że posiada umowę o pracę na czas nie oznaczony to:
1. Pracodawca nie może rozwiązać takiej umowy z kobietą w ciąży albo w
czasie urlopu macierzyńskiego, z małymi wyjątkami tj. tzw. zwolnienie
dyscyplinarne, likwidacja zakładu pracy, upadłość.
2. Radzę powiadomić pracodawcę o zaistniałej sytuacji (wiąże się to z tym,
że kobiet w ciąży nie można zatrudniać przy niektórych pracach,w porze
nocnej godzinach nadliczbowych itp. Niepowiadomienie pracodawcy nie jest
najlepszym rozwiązaniem)
3. dalej wypąłca zasiłek chorobowy ZUS i to w wysokości 100% podstawy
wynagrodzenaia a potem jest urlop macierzyński (w przypadku ciąży -
świadczenie 100% podstawy wynagrodzenai jeśli dobrze pamiętam)
Tak więc reasumując, Pana żona podlega wyjątkowej ochronie na podstawie
przepisów Kodeksu pracy. Wypowiedzenie teoretycznie (nie licząc sytuacji
szczególnych - jak wyżej) może otrzymać dopiero popowrocie z urlopu
macieżyńskiego.
Ogólnie nie ma powodów do obaw. W przypadku jakichkolwiek problemów z
pracodawcą, jeżeli nie chce Pan korzystać od razu  zpomocy adwokata lub
radcy prawnego może się Pan zwrócić do oddziału terenowego Państwowej
Inspekcji Pracy gdzie powinni udzielić pozostałych informacji.

Pozdrowienia

Czesc, podobne pytanie jakis czas temu bylo na pl.soc.prawo.podatki, ale
nie
rozjasnilo mi sytuacji do konca.

Jest sobie taka sprawa.
Moja zona zatrudnila sie 1 listopada 2000 na umowe o prace w pewnej
firmie.
Pierwszy miesiąc był na czas określony, następnie została zawarta nowa
umowa na
czas nieokreślony.

Moja żona zaszla w ciaze i nie czuje sie najlepiej, wiec pewnie niebawem
nie
bedzie mogla wykonywac tej pracy.

Co dalej?
Co jej przysluguje ?
Chorobowe? 35 dni płaci pracodawca, a dalej ?
Jak to się ma, czy gdzieś można o czymś takim poczytać.

Nie chciałbym, żebyśmy zostali na lodzie bez pieniędzy.
Pracodawcy żona jeszcze nie informowała, bo pewnie by się wkurzył i
chciałby ją
zwolnić (albo coś w tym guście)

Pomóżcie mi rozwiązać tę sytuację.
Czy jest jakiś konkretny okres, po którym moja żona nabierze uprawnienia
do ..
nie wiem czego (zasiłku?).

Pozdrawiam

Norbert

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Witam,
wlasnie stracilam prace (tak tak...) z powodu ciąży.
Powiadomiłam pracodawcę o tym fakcie, nastepnego dnia wręczono mi zwolnienie
dyscyplinarne (trzyletni kontrakt menedżerski!!!!) Po kontaktach i
konsultacjach z: dwoma prawnikami z PIPu i pięcioma "normalnymi" prawnikami
(znane kancelarie na Ślasku), wszystko co udało mi się uzyskać to
trzymiesięczne odszkodowanie, jeszcze jest ono opodatkowane.
Pomimo oczywistych blędów pracodawcy (np. włożenie do moich akt osobowych
fałszywej nagany - której nie widzialam wcześniej na oczy!!!), zarówno sąd
jak i wszyscy prawnicy stwierdzili, że "walka w sadzie na noze" (np.
pracodawca powolal na swiadków wszystkich pracowników firmy!!!) skończy się
najwczesniej po kilkunastu (albo wiecej) miesiacach.
W ten oto sposób prawo polskie chroni kobiety w ciaży.
Jesli sie da, to nic nie mówcie jak najdłużej.
Nie wiem skad jesteście, ale śląski PIP to Wam nie pomoże.
pozdro
GIJ

| Czesc, podobne pytanie jakis czas temu bylo na pl.soc.prawo.podatki, ale
nie
| rozjasnilo mi sytuacji do konca.

| Jest sobie taka sprawa.
| Moja zona zatrudnila sie 1 listopada 2000 na umowe o prace w pewnej
firmie.
| Pierwszy miesiąc był na czas określony, następnie została zawarta nowa
umowa na
| czas nieokreślony.

| Moja żona zaszla w ciaze i nie czuje sie najlepiej, wiec pewnie niebawem
nie
| bedzie mogla wykonywac tej pracy.

| Co dalej?
| Co jej przysluguje ?
| Chorobowe? 35 dni płaci pracodawca, a dalej ?
| Jak to się ma, czy gdzieś można o czymś takim poczytać.

| Nie chciałbym, żebyśmy zostali na lodzie bez pieniędzy.
| Pracodawcy żona jeszcze nie informowała, bo pewnie by się wkurzył i
chciałby ją
| zwolnić (albo coś w tym guście)

| Pomóżcie mi rozwiązać tę sytuację.
| Czy jest jakiś konkretny okres, po którym moja żona nabierze uprawnienia
do ..
| nie wiem czego (zasiłku?).

| Pozdrawiam

| Norbert

| --
| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Jasne, panie Michalski. Wyciąć i zaorać. Wysadzić.
Grunt to siedzieć przed kompem i smucić. Twórcze. Nawet bardzo.
Żal mi pana, bo sie pan widać męczysz na tym świecie. Samo zło wszędzie.
Kryminaliści typu Strapagiel i Cichowicz utrzymują koleje wąskotorowe w
ruchu - boże, zgroza! Do Hagi z nimi, na jedną ławę z Miloszewiczem i
Husajnem (jeśli żyje). Gwałca tymi kolejkami kobiety w ciąży i nieletnich.
Biedni maszyniści i kierpocie muszą pracować zamiast być sobie spokojnie
bezrobotnymi bez prawa do zasiłku. Kolejna zgroza, że ho, ho.
A na dodatek niszczą unikalne gatunki traw, które mogłyby porosnąć
torowiska.
A co najgorsze nie dają biednej DKD w likwidacji zarobić na sól do śledzia,
bo uniemożliwiają pocięcie tylu wagonów - na GKW zostało jeszcze 300 sztuk,
to daje 2700 ton stali, czyli około miliona złotych. Do tego 60 km szyn,
czyli 2520 ton stali, czyli kolejny milion, a pewnie więcej, bo to
wsadówka. Do tego jeszcze 500 - 600 ton akcesoriów. Czyli z samej GKW mamy
jeszcze ze dwa miliony złotych z dobrym okładem. A Kaliska KD, a
Przeworska, a pozostałe?
Pewnie chętnie byś pan pociął to wszystko i uszczknął coś z milionów
złotych zagarniętych podstępnie przez takich bandytów jak Strapagiel i
Cichowicz. Do gazu z nimi !!!

Łączę się z panem w świętym oburzeniu, pałam gniewem jak Wisenthal tropiący
od 50 lat hitlerowców po całym świecie.
W ramach pokuty (jako, że sam działam na trupie GKW) jeszcze dziś w nocy
obetnę brzeszczotem metr szyny.
A na jutro proponuję zwołać zebranie założycielskie Towarzysztwa dla
Zaorania Kolei Wąskotorowych.
Komitet założycielski:

1. Adam Gerstman
2. Ryszard Reichel
3. Jacek Michalski

Uf, już mi lepiej, bo wierzę, że pan ,panie Michalski, tchniesz nowego
ducha, nadasz pędu akcji likwidacji KD, bo jak dotychczas, to likwidator z
niewystarczającą żarliwością wszystko złomuje. Też kijami go! Zbyt powoli
złomuje !!! Nieudolny jest !!! Pan Michalski na likwidatora !!!
Żyj nam wicznie, Wielki Złomiarzu !

Heil, Michalski

Paweł Niemczuk


Przez parę dni nie miałam czasu, żeby odpisywać ;P

Mówmy o konkretach - o który okres Ci chodzi?

Na samym początku jak taki twór jak USA się pojawił Ruchy skupione wokół Jacksona i Jeffersona dążyły do wyeliminowania rządu z życia Ameryki, co na początku się udawało. Później powstała partia demokratyczna - należący do niej Jackson, rządził przez 8 lat -> likwidacja banku centralne i zmniejszenie długu publicznego, później Van Buren -> odseparowanie rządu federalnego od systemu bankowego. Wszystko szło w jak najlepszym kierunku, niestety w 1840 roku Buren przegrał wybory, a później doszło do rozłamu w samej partii demokratycznej, poszło o stosunek do niewolnictwa. Szkoda.

Jest jak najbardziej adekwatna - twoja teoria o zasiłkach dla absolwentów jest mniej więcej taka sama jak ta o spadku bezrobocia przez zwiększania zasiłków.

Jeśli jest adekwatna, to powiedz mi dlaczego. Bo w tej chwili to jest: tak, bo tak.

Nie widzisz tej analogii? Twierdzenie, że zasiłek dla studentów, którzy dopiero wyszli z uczelni będzie motywujący, jest tak samo pozbawione sensu, jak to, że przez zwiększanie wysokości zasiłków ludzie bezrobotni łatwiej/szybciej znajdą pracę

No właśnie, a gdybyś musiał za tę politologię bulić niezłą kasę, to też byś tę aspirację spełnił?

Dla twojej wiadomości - ja za tą politologię i tak bulę kasę, studiuję zaocznie ;P Czy jest to "niezła" kasa to nie wiem, są studia za które płaci się o wiele więcej, no ale jak doliczymy czesne + wydatki na ksero... trochę wyjdzie ;P I widzisz mimo faktu, że muszę za to płacić (może nawet dość sporo w stosunku do tego ile zarabiam), mogę spełnić swoją aspirację

Co do podatku progresywnego, to zgadzam się z Hailem, Madem i Toudim (nie chce mi się już cytować ;P). Nakładanie większych czy jakiś dodatkowych podatków na kogoś tylko dlatego, że jest bogatszy i wybija się ponad "średnią" to wielkie nieporozumienie. A tym "biednym" ludziom tylko robi się krzywdę przez to.

Tak samo jak z młodymi kobietami, państwo chce je chronić a robi im krzywdę, bo jakby tylu praw nie miały to pracodawca by je zatrudnił, poszły by na zwolnienie jakby były w ciąży, a pod odchowaniu dziecka do pracy by wróciły, a tak to pracodawca wiedząc, że nie może zwolnić kobiety w ciąży w ogóle nie zatrudnia młodych kobiet.

Dokładnie, zgadzam się w 100% Kiedyś był taki projekt, już nie pamiętam co się z nim stało, ale w każdym razie chodziło o to żeby w momencie jak kobieta zajdzie w ciążę pracodawca nie mógł jej zwolnić przez 3 lata! Paranoja, jakbym była takim pracodawca to 10 razy bym się zastanowiła gdybym jakąś kobietę zatrudniła ;P

Przedstawię wam Postulaty sformułowane przez Gretkowską:

"Politycy zmieniają się, odchodzą z rządu, a kwestia polepszenia warunków życia kobiet i ich praw zostaje niezmieniona. Dlatego uważam, że kobiety powinny założyć własną partię, bez względu na to czy mają lewicowe czy prawicowe poglądy. Kobiety, które są aktualnie w parlamencie nie reprezentują wystarczająco naszych interesów. Tkwiąc w sporach ideologicznych nie załatwimy nawet tego minimum spraw dotyczących nas wszystkich i najbardziej bezbronnych - dzieci.

* opieki medycznej nad kobietami (zwłaszcza w okresie ciąży, porodu, badań okresowych)
* przywrócenie funduszu alimentacyjnego
* przyznanie nie jałmużny, ale godnych zasiłków wystarczających na wychowanie dziecka w ubogich rodzinach
* zlikwidowanie domów dziecka na rzecz domów rodzinnych
* wyrówananie płac z mężczyznami
* zaostrzenie kar w przypadku maltretowania kobiet, gwałtu czy zmuszania do prostytucji
* realna polityka prorodzinna
* opieka nad samotnymi matkami
* edukacja seksualna
* refundacja środków antykoncepcyjnych i leczenia niepłodności
* możliwość samostanowienia w kwestiach planowania rodziny

Nowoczesne państwo, to już nie tort, z którego ktoś chce wyszarpać swój kawałek kosztem innych grup. To elastyczny mechanizm dostosowujący się do zmian społecznych. Dzięki nim w europejskich krajach anglosaskich czy skandynawskich modernizuje się gospodarka i model opieki socjalnej. Polegający na zdobytym doswiadczeniu, że taniej zapobiegać niż ponosić koszty złej polityki społecznej. Według badań socjologicznych, jeśli nie ingeruje się w życie dzieci zanim ukończą pięć lat, na całe życie utrwalają się w nich negatywne wzorce spoleczne. Nasze żądania mają doprowadzić do reform skostniałego państwa, unowocześnieniu go tak, by nasze dzieci miały podobne warunki do rozwoju jak w nowoczesnych krajach Unii Europejskiej.

Chodzenie z pikietami pod sejm, manifestacje, zbieranie podpisów, są szlachetną i heroiczną formą protestu, ale jak widać nieskuteczną. Dlatego kobiety powinny wejść do sejmu. Stworzyć realną siłę nacisku politycznego - partię. Nie musimy się tylko buntować, żyjemy w demokracji i możemy sięgnąć po swoje prawa zgodnie z zasadami państwa demokratycznego. Wierzę, że się to nam uda i kobiety bedą miały w nowym parlamencie partię reprezentującą swoje interesy.

Polepszenie losu kobiet jest w interesie naszego kraju, więc każdy świadomy tego mężczyzna jest wśród nas mile widziany! Ich ilość w zarządzie partii będzie wyznaczona przez parytet. Ważne są nie cechy płciowe, ale cechy umysłu - przekonanie, że zmodernizowanie Polski jest możliwe przez polepszenie losu kobiet."

Napiszcie co sądzicie, zgadzacie się z tym postulatem? Popieracie????

Pozdrawiam

Ania

Pracodawcy będą mogli pozbywać się ciężarnych kobiet i ludzi tuż przed emeryturą. Pozwoli im na to nowy zmieniony kodeks pracy. Mało tego, miliony Polaków z umowami o pracę mogą je stracić. Rząd zezwoli pracodawcom na zamienianie ich na kontrakty, które nie gwarantują żadnej ochrony.

"Rzeczpospolita" pisze, że z kodeksu pracy ma zniknąć "zakaz zastępowania umów o pracę umowami cywilnoprawnymi". Co to oznacza? To, że pracownik będzie mógł być podnajmowany, a nie zatrudniany na stałe. Pracodawcy będą mogli zawierać kontrakty na wykonywanie jakiś prac, ale gdy nie będą z tej pracy zadowoleni, nikt nie ukarze ich za zwolnienie pracownika z dnia na dzień. Tym bardziej, że nowy kodeks ma ograniczyć prawa Państwowej Inspekcji Pracy. Ponadto, bez umowy o pracę nikt nie zapłaci za pracownika składek ZUS.

Nowe przepisy mają dotyczyć tylko małych firm - takich, które zatrudniają do dziewięciu osób. Jednak - jak zauważa "Gazeta Prawna" - jest ich w Polsce aż 3,5 miliona. Szefowie tych firm mogą już zacierać ręce, bo planowane przez rząd zmiany w kodeksie pracy dadzą biznesmenom wymierne korzyści. Do tej pory, gdy podwładny szedł na zwolnienie lekarskie, szef musiał płacić 80 procent wynagrodzenia pracownika przez 33 dni. Teraz ten okres zostanie skrócony do 14 dni, a po dwóch tygodniach pracownik będzie miał prawo do zasiłku chorobowego - pisze "Gazeta Prawna".

W najgorszej sytuacji znajdą się kobiety w ciąży i ludzie po pięćdziesiątym roku życia. Dziś obowiązuje zakaz zwalniania osób w wieku przedemerytalnym bez konsultacji z przedstawicielami załogi na przykład ze związkami zawodowymi. Zakaz ma być zniesiony. Ponadto, ciężarna, która została z byle powodu zwolniona, nie będzie mogła starać się o przywrócenie jej do pracy.

źródło: Dziennik

jak się żyje w zaściankowym społeczeństwie to i są zaściankowe reakcje... W UK to się nikt nie przejmuje ciążami poza ślubem, wręcz kobiety chętnie "zapadają" w ciąże i są samotnymi matkami, bo wtedy kraj im płaci wysoki zasiłek... Co kraj to obyczaj...

i jako mezczyzna nigdy nie bedziesz wiedzial co to znaczy byc w ciazy i urodzic i byc w stanie pologu. jedynie mozesz o tym czytac, mozesz czytac doswiadczenia kobiet ktore przez to przeszly: kazda w inny sposob. nie rozumiem jak jakikolwiek facet moze wypowiadac sie na temat ciazy, porodu i pologu. nie rozumiem jakim prawem faceci maja decydowac o tym czy kobieta ma miec cc czy zzo?

ciaza nie jest choroba... gorzej! bylam w przeszlosci chora nie raz ale nic nie da sie porownac z mdlosciami jakie czylam cala ciaze! wymiotowalam do samego konca. przez pierwsze 3.5 miesiaca srednio 4 razy dziennie i raz w nocy (moj rekord to 9 razy na dobe a nastepnego dnia ledwo co chodzilam, dobrze ze mama przyjechala sie mna zajac bo pewnie bym w szpitalu wyladowala, bylam az przezroczysta). to jest okropne kiedy czlowiek czuje sie jakby mial zaraz wymiotowac NON STOP przez 3.5 miesiaca. nikt kto przez to nie przeszedl NIGDY tego nie zrozumie.

tak samo z porodem. rodzilam silami natury z lekka pomoca zzo (ktore dzialalo w sumie tylko godzine), pekniecie 2 stopnia, po porodzie zszywali mnie godzine. a uwazam ze porod mialam latwy w porownaniu z tym przez co przechodza niektore kobiety: mam tu na mysli porodu trwajace ponad dobe, komplikacje itp.

polog: przez 3 tyg nie moglam usiasc normalnie bo tak bolalo i przez to przestalam karmic piersia.

zyjemy w 21 wieku, biblie zmieniano juz pare razy, juz od dawien dawna operacje wykonuje sie przy znieczuleniu wiec czemu kobiety maja dalej sie meczyc? moze zamiast do dentysty bedziemy dalej do kowala chodzic? nawet u dentysty dostaje sie znieczulenie a takie borowanie zeba to w porownaniu z bolem porodowym lekki dotyk!!!

ale fakt jest taki ze kobiety nigdy nie mialy zbyt duzo do gadania, gdyby jednak faceci musieli przez to wszystko przechodzic to juz dawno byloly darmowe zzo, cc na zyczenie, lepsze zasilki i wspomagania dla ciezarnych i... ojcow.

mam nadzieje ze kiedys ujrzymy swiatlo! po to nam Bog dal ta Ziemie abysmy sobie ja orali jak kcemy dopoki nikogo nie krzywdzimy. a kogo krzywdzi darmowe zzo i cc na zyczenie???

dodam jeszcze ze do dzisiaj mam traume po-ciazowa a urodzilam w lutym tego roku w londynie.

Tak, jasne, dla kasy.
Dla kasy to ludzie biorą dzieci z domów dziecka bo regularnie dostają na nie forsę od państwa. Co miesiąc. To jest działanie "dla kasy".
Tak piejecie o tych alkoholikach co to dzieci zaczną produkować na potęgę. Nie chcę was straszyć, ale oni i tak produkują dzieci w trybie "co rok to prorok". Jedna kobieta nie urodzi więcej niż jedno dziecko rocznie (bo sorry ale się nie da, te 9 miesięcy skutecznie blokuje "masową produkcję" ) no chyba że ma ciążę mnogą. Tak czy siak, mniej więcej tyle już się rodzi z tej prostej przyczyny, że balangi sprzyjają "rozmnażaniu". Balangi są ciągle tak więc trudno tu od razu zakładać, że tak nagle zaczną kluć jak ulęgałki w przyroście iście matematycznym. Widzę że robicie z marginesu jakieś robactwo, co to jak mu dać karmy to się namnoży jak bakteria. O.o

Co do tworzenia nowych miejsc pracy. Tak w sumie, to z tą pracą nie jest do końca tak, jak to ludzie narzekają. Bezrobotni mają tendencje do życia z zasiłku a szukać pracy to tak naprawdę wcale nie szukają a jak już przypadkiem znajdą to im warunki nie odpowiadają, bo nie będą robić za psie pieniądze. Na własne oczy i uszy doświadczyłam podejścia takich ludzi.
Myślicie, że oni pójdą zapieprzać za 3,50 za godzinę? W życiu.
Myślicie, że pracodawca zatrudni takiego człowieka za więcej niż 3,50 za godzinę? W życiu.
I tu się kółko zamyka.
W dodatku, rząd, w takim stylu jak działa do tej pory, ma nikłe szanse stworzyć cokolwiek bardziej skomplikowanego niż becikowe. Naprawdę jesteście naiwni jeśli liczycie na coś z ich strony i trzeba się cieszyć, że cokolwiek dają zamiast, jak do tej pory było, zabierać gdzie i komu się da. Oni tej kasy, mimo waszych pobożnych życzeń, nie zagospodarowaliby w żaden inny sposób jak pchając je po kieszeniach sobie, krewnym i znajomym. To już lepiej, że forsa pójdzie w naród. ;]

Z wyrazami^^

Inne partie, głównie centro- i ściśle lewicowe, też mają w programach postulaty skierowane do kobiet. Nic nowego.

Cele PK są bardzo wąskie, ograniczają się tylko do kilku punktów ściśle ze sobą związanych:
1- opieki medycznej nad kobietami (zwłaszcza w okresie ciąży, porodu, badań okresowych)
2- przywrócenie funduszu alimentacyjnego
3- przyznanie nie jałmużny, ale godnych zasiłków wystarczających na wychowanie dziecka w ubogich rodzinach
4- zlikwidowanie domów dziecka na rzecz domów rodzinnych
5- wyrównanie płac z mężczyznami
6- zaostrzenie kar w przypadku maltretowania kobiet, gwałtu czy zmuszania do prostytucji
7- realna polityka prorodzinna
8- opieka nad samotnymi matkami
9- edukacja seksualna
10- refundacja środków antykoncepcyjnych i leczenia niepłodności
11- możliwość samostanowienia w kwestiach planowania rodziny

Pkt 3 i 8 są w zasadzie pochodnymi pktu 7, który z kolei zbyt ogólny. Co do pktu 4 - nie byłoby domów dziecka, gdyby rodzinne dd istniały w odpowiedniej ilości. To chyba kwestia niechęci rodzin (w tym kobiet) do brania takich dzieciaków. 5 to - jak wspomniał DP - mrzonka niemająca związku z gospodarczą rzeczywistością, chyba że mówimy tylko o przedsiębiorstwach państwowych lub z udziałem skarbu państwa. Pkt 1 jest nieco anachroniczny, bo opieka w czasie ciąży istnieje. W przypadku pktu 6 problemem nie jest niska kara, tylko primo jej egzekwowanie secundo niechęć kobiet do ujawnienia takich faktów. Pkty 9 i 10 znajdziecie w każdym programie partii lewicowej, 11 to - jak podejrzewam - łagodne ujęcie postulatu aborcji.
Brakuje szerszej wizji politycznej, np. stosunków zagranicznych czy gospodarki.

Nie zmienia to faktu, że PK może być swoistym ogólnopolskim "krasnalem i gamoniem" A.D. 2007. I - tak na marginesie - tym razem też byłoby dobrze, gdyby egzotyczny komitet wygrał z partią Wierzejskiego.

Pytanie w temacie jest oczywiście bardziej kontrowersyjne niż ustawa przewiduje, ale co w tym złego? Taka generalizacja jest po prostu śmieszna i nie trzeba jej traktować poważnie.

PS Dlaczego pełnomocnikiem wyborczym komitetu Partii Kobiet jest facet?

"Kochaj grzesznika, nienawidź grzechu"


Owszem, jest to zdanie św. Augustyna. Ale jest on również autorem takiego: "Nie jest dzieciobójczynią ta, która sprowadza poronienie, zanim dusza wstąpi w ciało". Tymczasem polska prawica juz dawno przescignela sie ze sw. Augustynem w swej ortodoksji, jesli chodzi o definicje „kiedy zaczyna się człowiek”. Prof. Bogdan Chazan (byly krajowy konsultant w dziedzinie położnictwa i ginekologii) twierdzi: „Nie jest istotne, czy zaczęła się ciąża, ważne, że zaczął się człowiek” (była to wypowiedź na temat Postinoru, tabletki „dzień po”, która nie powoduje poronienia, ale nie dopuszcza do implantacji (zagniezdzenia sie w macicy) zapłodnionego jaja). Przywolalem ta opinie, poniewaz wyrazna jest tutaj eskalacja. Niektorzy chca byc bardziej swieci niz prawdziwi swieci.

W oczy rzuca sie jakas niezrozumiala nienawisc wrogow aborcji do ludzi, ktorzy dopuszczaja taka mozliwosc. Zabawne, ze wsrod osob najglosniej krzyczacych: "Mordercy!" sa glownie mezczyzni, ktorzy (sadzac po wygladzie) nie sa kobietami i nawet, gdyby bardzo chcieli, nigdy nie zrozumieja tego, co musi przezywac kobieta decydujaca sie na (jak to niektorzy neutralnie okreslaja) "zabieg". To naprawde jest ostatecznosc. Nie wierze, zeby jakakolwiek kobieta, majac do wyboru antykoncepcje i aborcje, wybrala ta druga opcje (choc sam, jako mezczyzna, byc moze sie myle). Zaraz za niektorymi mezczyznami, w zwartym szeregu przeciwnikow aborcji ida nienawistne staruszki w moherowych beretach, czyli kobiety, ktore juz nigdy nie beda stwac przed taki wyborem. Czy to wlasnie takie osoby powinny decydowac o tym, czy kobieta powinna sie zdecydowac na urodzenie dziecka?

Niezrozumiale jest dla mnie to, ze wiele osob rosci sobie prawo do tego, zeby decydowac w tej sprawie za kobiete, ale tylko i wylacznie do tego sie ogranicza. Nie jest tak, ze przeciwnicy aborcji mowia kobiecie w ciazy: "Wiemy, ze nie masz za co zyc, mieszkasz w jednym pokoju z chora babcia, matka alkoholiczka i bezrobotnym bratem. Ale jesli zdecydujesz sie urodzic, pomozemy Ci. Zapewnimy Ci warunki do tego, aby Twoje dziecko, dar od Boga, nie zalowalo nigdy tego, ze sie urodzilo." Widac tu absolutny brak zrozumienia dla kobiet. "Jestesmy obroncami zycia!" krzycza niektorzy. Szkoda, ze to tylko pusty slogan. W slad za nim nie ida zadne konkretne propozycje ochrony zycia dzieci, kobiet, mezczyzn, ktorzy zyja z glodowych zasilkow i, nie widza sensu swojego zycia.

1 stycznia weszła w życie tzw. ustawa prorodzinna, która ma ułatwić kobietom godzenie obowiązków zawodowych z rodzicielskimi. Ustawa wprowadza także urlopy ojcowskie.
Część przepisów uzyskała moc prawną już w piątek. Pozostałe będą sukcesywnie wprowadzane aż do 2013 r.

Z nowego prawa skorzystają nie tylko młode mamy. Ustawa wprowadza także urlopy ojcowskie. Nakłada jednak także obowiązki. Uzależnia np. wypłatę becikowego od tego, czy ciężarna kobieta pozostawała pod opieką ginekologa.

Nowelizacja wprowadza:
Dłuższe urlopy macierzyńskie. Od 1 stycznia ten urlop jest dłuższy o dwa tygodnie. Teraz matka spędzi ze swoim dzieckiem nie jak dotychczas 18, a 20 tygodni. Jeśli urodzi bliźnięta, czas ten wydłuży się do 31 tygodni. Ta część urlopu macierzyńskiego jest obligatoryjna.

Od przyszłego roku rodzice otrzymują prawo do dodatkowych tygodni urlopu macierzyńskiego, z tym że korzystanie z tej części będzie fakultatywne, tzn. rodzice mogą, ale nie muszą ich wziąć.

W 2010 i w 2011 r. w przypadku jednego dziecka wymiar urlopu wyniesie 2 tygodnie, a w przypadku wieloraczków - 3 tygodnie. W latach 2012-2013 świadczenie to wydłuży się odpowiednio o 4 i 6 tygodni, a docelowo o 6 i 8 tygodni. Urlop ten będzie przysługiwał także rodzinom zastępczym i adopcyjnym.

Urlop ojcowski. Od 2010 r. urlop na wychowanie dziecka otrzymają też ojcowie. Początkowo będzie wynosił tydzień, rok później już dwa tygodnie.

Ochronę przed zwolnieniem. Ustawa wprowadza także dwunastomiesięczną ochronę dla tych mam, które zrezygnują z urlopu wychowawczego i wrócą do pracy na część etatu.

Zwolnienie ze składek na fundusze pracy. Pracodawcy, którzy zatrudniają osoby wracające po urlopach macierzyńskich i wychowawczych, nie muszą przez 36 miesięcy płacić za nie składek na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych ?wiadczeń Pracowniczych.

Dłuższe zwolnienia lekarskie. Do tej pory kobieta w ciąży mogła być na zwolnieniu lekarskim przez 182 dni. Później musiała starać się w ZUS o zasiłek chorobowy. Teraz będzie mogła być na zwolnieniu do 270 dni.

Wyższe składki emerytalne. Od początku 2009 r. składki na emerytury wzrosły z prawie 82 zł do 249 zł. W 2010 i 2011 r., w zależności od wzrostu płacy minimalnej, jeszcze pójdą w górę. Dzięki temu kobiety, które wychowują dzieci, nie będą miały z tego powodu niższych świadczeń.

Ustawa daje także możliwość zakładania i finansowania z zakładowego funduszu socjalnego przedszkoli i żłobków. Od 1 września 2009 r. becikowe będzie wypłacane pod warunkiem, że kobieta w czasie ciąży będzie pod stałą opieką lekarza.

[url=http://www.polskadzienniklodzki.pl/]?ródło[/url]

No wiec, cos juz wiem wiecej i pisze tu "dla potomnych"... bo mnie to juz nie dotyczy.
Jezeli sie samemu wypowiedzialo umowe o prace, jak w moim przypadku, to nie ma podstawy prawnej (przepisu, paragrafu, itp), ktory by pozwolil na stawianie żądania przywrocenia do pracy.
Ale - poza prawem pisanym jest jeszcze praktyka.
Jezeli sie dowiedzialam o byciu w ciazy zanim skonczyl sie moj okres wypowiedzenia lub tuz po, to moglam wnioskowac na pismie do szefa o wycofanie wypowiedzenia (przed koncem okresu) lub o przywrocenie do pracy (jesli juz stosunek pracy ustal), motywujac to nowa, zmieniona sytuacja, o ktorej wczesniej nie wiedzialam i - juz ogolniej - dobrem dziecka, ochrona ciazy, itp.
Nadal pracodawca nie musi sie przychylic do takiej prosby, ale jesli odpowie odmownie (ma prawo, sama wypowiedzialam umowe), to mozna sie w ciagu 14 dni od tej odmowy zwrocic do Sadu Pracy, ktory na 99% stanie po stronie ciezarnej - taka jest praktyka, chodzi o ochrone kobiety w ciazy i polityke prorodzinna Panstwa. CHOCIAZ NIE MA ZADNEGO PRAWA CZY PARAGRAFU, KTORY BY TO SANKCJONOWAL - ale Sad jest ponad to.
Tyle mi powiedziano w PIP-ie, oni uwazaja, ze nawet teraz, po 3 miesiacach od odejscia, moglabym sie ubiegac o przywrocenie do pracy, ale ja nie chce - to wymagaloby spotkania z moim szefem i albo wojny z nim w Sadzie, albo on by sie zgodzil - i tryumfowal. Znam go, wszystkim w firmie by opowiedzial, jak to przyszla koza do woza i jaki to on byl ludzki pan dla mnie, bo mnie przywrocil, chociaz ja, czarna owca, niewdzieczna, trzasnelam drzwiami i odeszlam, ale zycie kolem sie toczy i prosze, jeszcze wrocilam z prosba....
A. powiedzial, ze sobie damy rade i ze nie bede sie nikogo prosic - i tego sie trzymam, zatem temat zamkniety.
Dostaje zasilek z ZUS, to jest srednia krajowa, mniej, niz zarabialam, ale przeciez nie grosze.
I bede miala prawo do tego swiadczenia rehabilitacyjnego, tez w wysokosci sredniej krajowej, jak sie skoncza te 182 dni zasilku chorobowego.
Tak, ze do porodu jestem zabezpieczona, a potem musi sie A. bardzo starac, bo przez jakies 8 miesiecy nie bede zarabiac (planuje powrot do nauczania i tlumaczen po wakacjach, od wrzesnia-pazdziernika). Zobaczymy - najwazniejsze, zeby dziecko urodzilo sie i chowalo zdrowe, to i ja szybciej bede mogla wrocic do jakiejs pracy.
Dzieki za wszystkie rady pozdrawiam Was serdecznie.