|

| <same pierdoly

| wszystkie grupy zaspamujesz ? co za osiol :/

najgorsze ejst to, ze ja nic nie kumam o jaki wyzysk chodzi?

"Skarga dotyczyła wyzyskiwania dzieci cudzoziemców na rzecz budowy nowych
krajów związkowych (była DDR). Ściślej chodzi o przekazywanie zasiłków
wychowawczych części obcokrajowców na rzecz budowy byłej DDR. Wartość
wyzysku dzieci szacowałem na blisko półtora miliarda euro."

nie bardzo kumam. wyzsk dzieci kojarzy mi sie ze zmuszaniem ich do pracy,
a
ztego wynika, ze ich rodzicom odbierano zasilki.
ale coz... blondynkam :)


Wedlug prawa miedzynarodowego, swiadczenia socjalne jak zasilek wychowawczy
i rodzinne nalezy traktowac jak dodatki do wynagrodzenia za prace.
Odbierajac te swiadczenia na rozwoj dzieci obcokrajowcom i przeznaczajac je
na budowe panstwa niemieckiego, dokonuje sie swiadomego wyzysku i ponizania
dzieci cudzoziemcow w Niemczech. Zakwestionowana przeze mnie ustawa, nosila
miano ustawy rodem z 1933 roku i dlatego nalezalo ja uchylic, jak to za moja
przyczyna uczynil Federalny Sad Konstytucyjny w Karlsruhe.

boukun

Pozdrawiam, caluje, sciskam w pasie (niepotrzebne skreslic) - Malgorzata
I śmiech niekiedy może być nauką, kiedy się z przywar nie z ludzi
natrząsa.
I. Krasicki



· 



| Ha, ha, dobre z tą pensją, niby na czym opierasz swą tezę?

Na przykładzie moich przyjaciół i znajomych oraz własnych doświadczeń.


To znaczy że znajomi Ci powiedzieli ile zarabiają? Ciekawe czy chociaż
prawdę, bo ja Niemcowi nie powiedziałbym ile w Polsce zwykły szary człowiek
zarabia. Wystarczy tego nabijania się z Polaków. Jakie to są własne
doświadczenia? Pracowałeś w Polsce?

I jeszcze jedna bardzo ważna sprawa, kilka pytań. Jaka w Niemczech jest
najniższa krajowa? Ile wynosi zasiłek dla bezrobotnych? Czy jest coś takiego
jak zasiłek rodzinny, a jeśli tak, to ile musi być na jednego członka rodziny
żeby go otrzymać? I wreszcie najważniejsze, ile według Ciebie wynosi
europejska pensja?



Wystarczy tego nabijania się z Polaków. Jakie to są własne
doświadczenia? Pracowałeś w Polsce?


Pracowałem. I być może pracowałbym nadal, jednak dojazd na odległość 860
km nie jest zbyt praktyczny.

I jeszcze jedna bardzo ważna sprawa, kilka pytań. Jaka w Niemczech
jest
najniższa krajowa? Ile wynosi zasiłek dla bezrobotnych? Czy jest coś
takiego
jak zasiłek rodzinny, a jeśli tak, to ile musi być na jednego członka
rodziny
żeby go otrzymać?


Odpowiedzi na te pytania znajdziesz tutaj:
http://www.destatis.de/jetspeed/portal/cms/Sites/destatis/Internet/DE...

I wreszcie najważniejsze, ile według Ciebie wynosi
europejska pensja?


A według ciebie? W końcu jako pierwszy użyłeś tego określenia.



| (1) nie musisz placic zasilku gornikowi i jego rodzinie

| Za to musisz komu innemu.
Adas wez Ty sie chwile zastanow zanim cos powiesz ?
Jak wywalimy wszystkich gornikow na bruk to trzeba bedzie mniej zasilkow
placic czy wiecej ?


Mniej zasiłków niż dopłat.

Teraz pytanie do Ciebie - skoro dopłacanie tak się opłaca, to może
dopłacać do KAŻDEGO?

Alez oczywiscie, juz widze jak Adas P. kupuje kaski, tasmociag do transportu
urobku i kilka urzadzen pomiarowych do badania stezenia metanu...A za reszte
ze 150 węglarek :)


Wiesz, jak produkuję zielone fimboły. Powinni mi dopłacać do niech, bo
nikt ich nie chce kupować. A one takie przydatne...

Powiedz mi, po jaką cholerę produkować niepotrzebne urządzenia?

| Za to ktoś inny nie kupuje.
Konkretnie: Kto ?


Ja.

| Sprzedająć towary kogos innego robimy to samo.
Mamy te inne towary czy nie ? Deficyt z roku na rok rosnie czy maleje ? I
jak tak dalej pojdzie, to za co Rysiowi sie kupi niemiecki jogurcik ??


Mamy. Tylko nie sprzedamy, bo ich cena zawiera dopłatę do górnika.

| OK. chcesz - dopłacaj. Ale nie każ innym, dobrze?
A ja Ci wcale nie kaze. Zreszta zdaje sobie sprawe, ze najglosnie o
doplacaniu z ich pieniedzy krzycza goscie pobierajacy 1200, moze 1500 PLN
netto.


Usiłujesz wykazać, że to jest dobre. A nie jest. Podtrzymywanie tego, co
upada jest bezsensem. Taniej zamknąć.


· 

Nismrodel: czarownico odżyła duchem w necie (zmień se swój podpis), znasz sytuację Rodzinną małej Dziewczynki, która zgineła przez gaz???
Moze jej Rodzice byli zchorowani i wogóle zasiłku nie dostawali.
Co napiszesz o moim znajomym, którego znam od podstawówki? Jego ojciec ma pensjonat w górach, ów znajomy domek na kredyt se wybudował, jeździ wypasionym autkiem, ma nowoczesne zabawki typu drogi laptop, wypaśny komputer, przenośny mobilny minikomputerek i wiele innych nowoczesnych wynalazków i ...
mieszkająca z nim jego żonka ... pobiera zasiłek z opieki społecznej + ma dotację z urzędu pracy na założenie własnej działalności gospodarczej. Obydwoje i ich dzieci są trupożercami (zwierzojadami)
Co Ty na to? Takie chore polskie prawo, że kto nie kombinuje ten może zabić niechcący samego siebie i własne dzieci tak jak z tym gazem.
... a polskie drewno do austrii i niemiec wywożą bo taniej od polskich sprzedawczyków kupić (od biurokratów z 'lasów państwowych') niż ich własne ciąć (a niektórzy twierdzą, że gaz bardziej eko a to już n-ty wypadek śmiertelny od butli z gazem)

W Tybecie rodowici Tybetańczycy jedzą mięcho z jaków (tamtejszego bydła). Nie jedzą dużo ale jedzą.
Ja mam kilka dolegliwości i wg niektórych lekarzy powinienem jeść ryby. Ja ich jednak nie jem, (a Dalajlama jada), ja nawet nabiału nie spożywam.
Co ma więc wspólnego Dalajlama z wege (wegan)Dziećmi i ich wege (wegan)Rodzicami z Polskiej krainy?

napisał i pyta Tosiek.

Witam
Z uwagi na fakt iz zamierzam przeniesc sie z rodzina do NL (TWENTE) w okolice DE w celu prowadzenia tam firmy, chcialem sie spytac Was o wasze doswiadczenia,ob moze ktos z Was wczesniej mieszkal czy zyl w Niemczech albo wielu cos nie cos slyszalo.
Mnie osobiscie przeraza troche kiepski rynek wynajmu nieruchomosci akurat w okol.Enschede, bo akurat po drugiej stronie granicy czyli w Niemczech nie ma najmniejszego problemu, jest tego duzo i duuuzo taniej ale...niestety w Niemczech nie mozna prowadzic dzial.gosp.jaka sie chce bo sa ograniczenia...ponadto znam jezyk niemiecki a niderlandzkiego ni w zab...
Piszcie jesli mozecie swoje doswiadczenia nie pytam o mentalnosc Niemcow czy Holendrow bo to naprawde sprawa dosc indywidualna, sa i normalni i debilowaci.
Pytam np o:
-porownanie zasilkow rodzinnych
-mozliwosci zalozenia i prowadzenia firmy
-podatki, koszty stale
-mozliwosci wynajmu lokalu
-edukacja dzieci w szkolach
-przedszkole
Caly czas mam nadzieje ze cos znajde i bede mogl wystartowac w NL bo tak sobie zalozylem ale poki co sa male schody ktorych sie zupelnie nie spodziewalem

w Polsce zasiłek rodzinny jak i wychowawczy jest przyznawany w zależności od uzyskanego w rodzinie dochodu,jeśli podasz dochód z Nl,stracisz zasiłek.w Holandii jest tak samo ,jest górny limit uzyskanego dochodu,podobnie jest wszędzie, w niemczech tez odliczają różnice polskiego pobieranego zasiłku .a w Polsce również nie mogą 2 osoby pobierać zasiłku na to samo dziecko.

w Polsce zasiłek rodzinny jak i wychowawczy jest przyznawany w zależności od uzyskanego w rodzinie dochodu,jeśli podasz dochód z Nl,stracisz zasiłek.w Holandii jest tak samo ,jest górny limit uzyskanego dochodu,podobnie jest wszędzie, w niemczech tez odliczają różnice polskiego pobieranego zasiłku .a w Polsce również nie mogą 2 osoby pobierać zasiłku na to samo dziecko.


zgadzam się z Tobą tyle że ja jak składałam papiery na 2008 rok w sierpniu to miałam w pl przynieść z US dochody za rok 2007 i wtedy nic nie mówiłam że mąż zmieniał pracę bo papiery były w porządku ale nadal nie wiem co mam zrobić

Witam wszystkich forumowiczow I prosze o porade .Pracuje w Holandii ponad rok ,teraz zatrudnilem sie w niemieckiej firmie,ktora do belastingu odprowadza za mnie tylko podatek dochodowy ryczaltem (ok 35 E).Jako nie zameldowany w Niemczech podobno nie moge sie o zasilek tam ubiegac, a w Holandii to nie wiem ze wzgledu na ta niepelna skladke.Moze sie myle? Jesli ktos cos wie na ten temat to prosze o odpowiedz .

Jezeli jestes zatrudniony w firmie HOLENDERSKIEJ, ktora odprowadza podatki do holenderskiego urzedu, mozesz ubiegac sie o zasilek rodzinny w Holandii. Dla Holandii, Twoje zameldowanie nie ma znaczenie, moze to byc Holandia, Polska, Niemcy ... najwazniejszy jest pracodawca, czy pracujesz w tej firmie na holenderskich warunkach. Jezeli tak, to ubiegaj sie o zasilek rodzinny w Holandii wraz z wyrownaniem za przepracowane kwartaly. Zasilek moze byc wyplacony dla dzieci do 18 roku zycia.

i tutaj jest ten haczyk, dzieci musza mieszkac w niemczech, jesli chodzi o nauke w innych krajach to student musi posiadac obywatelstwo niemieckie, dotczy niemieckich studentow w ramach umow miedzynarodowych
Dla dzieci, które uczą się i mieszkają za granicą, a więc np. w Polsce można również ubiegać się o zasiłek rodzinny.

i tutaj jest ten haczyk, dzieci musza mieszkac w niemczech, jesli chodzi o nauke w innych krajach to student musi posiadac obywatelstwo niemieckie, dotczy niemieckich studentow w ramach umow miedzynarodowych
Dla dzieci, które uczą się i mieszkają za granicą, a więc np. w Polsce można również ubiegać się o zasiłek rodzinny.


Fobiak, EU, zapominasz kurwa o EU

Ja do urzedu nigdy sie nie dam zagonic. Nudne i ciezkie psychicznie.

Bo nigdy nie czytałeś żadnych odwołań od decyzji o przyznaniu zasiłków rodzinnych. Boki można zrywać
Urzędnicy służby cywilnej to elita. Większość pracuje w Warszawie i podlega bezpośrednio najważniejszym ludziom w państwie. Czy to może być nudne?
prawo lub architektura. jesli już prawo to tylko w Niemczech.

Dlaczego prawo tylko w Niemczech? Ich prawo jest podobne (zwłaszcza część administracyjnego i cywilne) ale nie identyczne. Chcesz pracować w Niemczech jako prawnik? Poza tym nasza prawnicza kadra naukowa jest bardzo dobra.

może to śmieszne pytanie,ale czy drogie jest utrzymanie rodziny w niemczech?mąż pracuje tam od miesiąca a tu bez niego tak pusto......mamy dwie córki,11 lat i 15 mies.ja nie pracuję.jak dostać zasiłek rodzinny?co i gdzie trzeba złożyć..?czy 5,5 euro na godz. to mało w niemczech?proszę o odpowiedz.....

Zasilek rodzinny, czyli Kindergeld (rowniez na dzieci mieszkajace w Polsce) mozna zalatwic w Familienkasse w Arbeitsamcie. Skladac mozna wstecz, od momentu rozpoczecia pracy w Niemczech. Trzeba przedstawic sporo dokumentow, miedzy innymi zaswiadczenie o niepobieraniu takich zasilkow w Polsce. Ale najlepiej tam zadzwnic, albo sie przejsc i dokladnie dowiedziec co i jak.

W dzisiejszych czasach feministki powinny się właśnie zająć zapewnieniem kobietom dłużych urlopów macierzyńskich, podatkowych ulg rodzinnych oraz wysokiego zasiłku na dziecko na cały czas wychowania tego dzieciaka - no załóżmy do 16 roku życia (tak jest w Niemczech - moja koleżenka może wyżyć z tego zasiłku i nie musi chodzić do pracy ani wynajmować opiekunek).

Wtedy by mi się chciało rodzić dzieci

Akutalnie jest źle bo kobieta musi chodzić do roboty po co najmniej 8 h dziennie albo znosić fochy utrzymującego ją faceta szowinisty, który zrównuje feministki z , bo inaczej dzieci nie będą miały co jeść

1
Witam ,mam pytanie może ktoś mógłby mi poradzić ,otóż mąż wyjechał do pracy do Niemiec i tam jest legalnie zatrudniony i ubezpieczony ma kartę TK nas jeszcze nie ubezpieczył.Mąż jest zameldowany w Polsce , chce nas ubezpieczyć w Niemczech ale ja się trochę boję tego ubezpieczenia, bo nie wiem jak takie ubezpieczenie jest honorowane u nas.Czy jak pójdę do lekarza to nie będzie jakiś problemów,dodam że ja nie pracuje, pobieram zasiłek rodzinny na 5 dzieci i zastanawiałam się czy mogłabym siebie i dzieci ubezpieczyć z tego zasiłku.Bardzo proszę o poradę ,będę bardzo wdzięczna.



Myślę , ze Pani Erna Solberg dobrze robi wnioskując o dyskusję w Parlamencie Norwegii .
Podyskutują i podejmą decyzję , bo chyba tylko oni mogą taką decyzję podjąć . Prawdopodobnie ustanowią takie przepisy , które te zasiłki wstrzymają .
Takie ich prawo , tak jak napisał msdosek To jest Norwegia i zrobią co będą chcieli z tymi zasiłkami.


Sąsiedzi Norwegów a mianowicie Niemcy są w UE a rodzinne na dziecko dostaniesz jeśli to dziecko jest zameldowane na terenie Niemiec.


Sąsiedzi Norwegów a mianowicie Niemcy są w UE a rodzinne na dziecko dostaniesz jeśli to dziecko jest zameldowane na terenie Niemiec.
Nie zgodze się z tym- można się starać nawet jeśli dzieci mieszkają w Polsce.

W większości krajów Unii Europejskiej można się starać o zasiłek socjalny na dziecko. Jednak sytuacja dotycząca zasiłków rodzinnych dla Polaków pracujących w Niemczech jest nieco bardziej skomplikowana niż w innych państwach.

Jakie warunki należy spełnić, aby otrzymać świadczenie na dziecko?

wypełnić i złożyć wniosek- formularze zgłoszeniowe można odbierać w urzędach pracy. Tu Tu również można otrzymać informację, jakie dodatkowe dokumenty należy dołączyć do wniosku.
dołączyć do wniosku zaświadzcenie o legalnym zatrudnieniu;
dołączyć akt urodzenia dziecka;
dołączyć dokument potwierdzający dalsze kształcenie w przypadku dzieci powyżej 18. Tylko na tej podstawie rodzinom z pełnoletnim dzieckiem przysługuje zasiłek. Informacje zawarte w załączniku obejmują rodzaj szkoły, planowany okres zakończenia edukacji oraz aktualne wykształcenie.
należy mieć opłacone regularnie składki tzw. ubezpieczenia od bezrobocia.

Gdzie złożyć wniosek?
Podania o zasiłek rodzinny na dziecko można składać w Niemieckim Urzędzie Pracy w dziale ds. Rodzinnych. Wniosek można również wysyłać pocztą. Zazwyczaj na rozpatrzenie podania nie trzeba długo czekać. Odpowiedz wysyłana jest w ciągu dwóch- trzech tygodni.

Zorro, nie pracowales jak sam piszesz, moze nawet nie probowales znalezc pracy na stale wiec nie wiem czemu piszesz jakbys cos o tym wiedzial - z wybiorczej obserwacji wiele nie wynika.

Zakladajac ze jestesmy juz tylko na swoim...
Otworzenie wlasnego biznesu to horror, i mozna wpasc w takie problemy ze ludzie sie czasem zabijaja. Jasne - rob swoje ryzyko jest twoje, jednak wiekszosc ludzi woli nie ryzykowac az tak wiele. Znalezienie pracy ktora pozwala na przezycie rodzinie - prawie niemozliwe. Przeciez lepiej dostac zasilek i dorabiac w szarej strefie niz zarabiac czesto w upokarzajacych warunkach wlasnie wspomniane chyba przez ciebie 800 zl i nic poza tym - stad sie wlasnie bierze statystyczne bezrobocie. Za to uwierz, ze w Polsce jest od zajebania ludzi ktorzy wezma kazda prace, ale jej dla nich NIE MA.

W Polsce zycie jest przejebane bo zeby miec na podstawowe potrzeby trzeba czesto walczyc, natomiast np. w niemczech zycie na srednim poziomie masz zapewnione przez panstwo. Dlatego ludzie spierdalaja stad jak sie tylko da.

Cooper, ale to dość mocno liberalne poglądy
Ogólnie nie ma mowy o skrajnym lieraliźmie o jakim mówi UPR. Państwem liberalnym jest obecnie na przykład Wielka Brytania, gdzie ludzie starsi mają praktycznie na wszystko ulgi, leki dostają praktycznie za darmo itd. co niby jest przejawem państwa socjalnego... zawsze będzie sfera osób, którym trzeba pomagać, nawet w skrajnie liberalnych systemach.

Fajnie można różnice zobaczyć na przykładzie "zasiłku na dziecko" (mogę trochę przekłamać, bo piszę z pamięci), ale najwyższe mają Niemcy - przez rok ponad 1000zł, później chyba kolo 600zł, jedne z najniższych w starej UE Wielka Brytania ok. 400zł - także różnica niewielka.
... a w Polsce - ok. 50 zł i to tylko jeśli w rodzinie jest bardzo niski dochód na osobę
Z tego mogłoby wynikać, że Polska jest państwem skrajnie liberalnym ... ale chyba w grę wchodzi tu nie tyle co polityka socjalna ile w ogóle polityka społeczna i nie wiem czy "świadczenia rodzinne" można potraktować jako "świadczenia socjalne". Może ktoś się na tym zna?

Polski jako państwa nie lubię. Wspomniana przez BeGie korupcja, nieudolność rządzących oraz podział obywateli zarabiających powyżej 5 tys. zł, państwową stawkę i żyjących na zasiłku. Gospodarczo mam ochotę opuścić ten kraj ze względu za lepszymi perspektywami na zachodzie.

Jednak będąc zagranicą zdarzyło się powiedzieć o "nie wyrwaniu się od komuny", ale zawsze Polskę jako kraj i naród będę opisywał w dobrym świetle.

Polacy są doceniani jako najdzielniejszy naród w czasie II WŚ i walce z komunizmem. Jednak pojawiają się opinie w Niemczech o Polakach jako "mafii samochodowej", w Hiszpanii - jako pijaków, a w UK jako "zabierający miejsca pracy". Jednak bardzo duże odczucie emocjonalne mam także do mojego regionu i rodzinnego regionu ojca. Zawsze chciałbym promować nasze miasto, każdemu odwiedzającemu pokazać obiekty w naszym mieście.
Polska to kraj wspaniałych tradycji, ludzi, lasów i krajobrazu...

GUNS OF THE PATRIOTS!


Wiatm! MOże niektórzy przeglądając to forum mnie jeszcze pamiętają....
Byłam tutaj stałym bywalcem jakiś rok, dwa lata temu. Ale nie o tym chciałam pisać
A mianowicie...Jestem w 14 tygodniu ciąży, mój facet mnie zostawił, pod koniec rwezśnia kończy mi się ubezpieczenie z Zusu....Ponadto mam dom, ale sama w nim raczej jako ciężarna nie mogę zamiezkać,( 1,5 km do najbliższego sklepu). Mam mamę w Niemczech i chciałam zamieszkac u niej, nawet już się zameldowałamw Niemczech, ale mam problem z ubezpieczeniem i najprawdopodobniej będe musiała róić do Polski do tej pustki w domu....
Jestem trochę zmieszana całą tą moją sytuacją...Boję się co będzie dalej....Kurcze...chciałabym, żeby mojemu dziecku żyło się dobrze i w dobrych warunkach, a nie z zasiłku rodzinnego w Polsce...bo przecież za to nie można wyżyć....
Nie wiem czy post tutaj coś mi da...ale wiem jedno...musiałam kumuś postronnemu o tym powiedzieć...napisać, że się boję,....nie chcę mamy już martwić...ona i tak się o mnie martwi....Trzymajcie za mnie kciuki!!!

Pozdrawiam
Ivonka

Dodam, że w Niemczech rodziny mają dostawać po 25 tys euro rocznie zasiłku na narodzone dziecko.

Porownanie:
Niemcy: 1 dziecko i 25k euro rocznie
Polska: 4 dzieci i bilet do teatru
Brawa dla PiS'u.


To się nazywa Polityka PIS-pro-Rodzinna

Skoro państwo dokłada do wychowania dzieci z naszej kieszeni (chociażby poprzez odpis podatkowy, zasiłki macierzyńskie, wychowawcze, rodzinne, częściowo refundowane posiłki w placówkach oświatowych, itd.) to mam chyba prawo oczekiwać, że dziecko będzie potrafiło mówić w języku polskim.
I tak i nie. Myślisz że ktoś poinstruował Boruca, żeby dwa lata temu potraktował jak szczeniaków dziennikarzy z... eee... Super Expresu bodajże ?


A co dokładnie powiedział? Sądzę, że był instruowany jak ma mówić, żeby nie mieć procesu. Podobnie Ballack. To, jakie kapitan kadry Niemiec ma uczucia do Polaków to jego prywatna sprawa. To, że wyraził je publicznie (oględnie w słowach, fakt) to już sprawa publiczna. On nie powiedział, że te rysunki są skandaliczne itp., więc równie dobrze mogło mu chodzić o to, że ktoś mu kiedyś ukradł auto, a skoro tak, to "wiadomo kto to zrobił", jak w tej idiotycznej reklamie niemieckiej...

No własnie JAK ANO KOMBINUJEMY bowiem kraj ten nie pozwala a raczej jego prawo na zycie , ze tak powiem normalnie Kazde prawo tu ustanowione zawiera tyle luk iż mozna je obejsc w miare bez problemu .Kraj gdzie nie dba sie o włsnych obywateli ani o własny kapitał , wszystko i wszystkim mozna sprzedać i to taniej nizli krajanowi ! Gdzie w sądzie gdzie dochodzisz swych praw jesteś traktowany jak intruz ! Gdzie urzad skarbowy patrzy na małego przedziebircy jak na złodzieja i kombinatora . Kraj gdzie przepisy zmieniaja sie tak czaesto ze gdy zaczniesz coś twozyc , w trakcie tego Twozenia docvhodzi do tego iz jest to nie mozliwe , gdzie czeka sie na pozwolenia i wszelkiego typu sprawy z załatwieniem np.budowy inwestycji prawie , albo nawet przeszło rok ! Kraj gdzie panstwo na dzieci płaci ponad 40zł zasiłku rodzinnego a z ta kwota nie za bardzo jest co zrobić ! Kraj gdzie konstytucyjnie szkolennictwo jest za darmo , a kosztuje krocie nawet w podstawówce w zestawieniu z zarobkami .Kraj gdzie jak sie ubiegasz o dofinansowanie z Miasta przychodza do domu do ciebie pracownicy tegoz urzedu i patrzą czy masz kolorowy telewizor i sprzet stereo ! jesli masz i to dobry zapomnij o dofinansowaniu , nie interesuje ich ze kiedys powodziło Ci sie lepiej ! i tak mógłbym tu pisać mjeszcze z godzine ale po co , jak to chory Kraj i ja na pewno walczyc za niego nie bede w razie koniecznosci ! bo po co ?? by znowu ktos miał sie lepiej a nie Ja ? czy moje dzieci Emigranci mają sie lepiej w krajach do których wyemigrowali bo np . takie niemcy płacą nawet do 300 euro na dziecko , wiem i to sie konczy , ale było i nadal jest lepiej :564:

DZ< Wsparcie na dzieci

Wysokość zasiłku rodzinnego w Niemczech wynosi na pierwsze, drugie i trzecie dziecko 154 EUR miesięcznie, a na następne dzieci 179 EUR miesięcznie. Jeżeli równocześnie pobierany jest zasiłek w Polsce, to zasiłek w Niemczech zostanie o tę kwotę zmniejszony. Zasiłek przysługuje na dzieci do 18 roku życia (rok urodzenia), a dzieci uczące się mogą go otrzymać do 27. roku życia - o ile ich dochody własne nie przekraczają kwoty 7.180 EUR rocznie. Więcej informacji na ten temat można przeczytać << tutaj >>.


mieliśmy opcje wyprowadzki do Niemiec, niestety padło. mieszkała bym 20 km od szczecina, po zachodniej stronie granicy i na dziecko przysługuje wtedy 150 euro. jest różnica, prawda?

najwyraźniej jeszcze mam po polskiej stronie posiedzieć


Becikowe w Niemczech jest potęzne - wystarczyłoby prawie na spłatę mojej hipoteki. Za to w Irlandii są chyba większe comiesięczne dodatki na każde dziecko, odpowiednik znaszego zasiłku rodzinnego, niezależne od wysokości dochodu rodziców. Nasze jednorazowe tysiąc złotych nie wystarczy na wiele.

Witam,

moja Mama mieszka i pracuje w Niemczech od 3 lat. Niedawno zlozyla wniosek o przyznanie Kindergeld. Otrzymala list od Familienkasse z decyzja odmowna. Uzadnienie: Jej maz powinien otrzymywac zasilek rodzinny na mnie w Polsce.

Wg prawa polskiego dotyczacego swiadczen rodzinnych zasilek na mnie pobierac moze prawny opiekun dziecka (mojej mamy maz nie jest moim ojcem, ani moim prawnym opiekunem, ani opiekunem faktycznym, wiec odpada), any miec prawo do swiadczen w Polsce wg polskiego prawa, trzeba mieszkac w Polsce conajmniej rok przed zlozeniem wniosku (mama w Polsce nie przebywa), a dochod na jednego czlonka rodziny nie moze przekraczac okolo 500 zl (w naszym przypadku przekracza).

Mama rozlicza sie z podatku w Niemczech, placi skladki ubezpieczeniowe takze tutaj. Wiec z jakiej racji ma pobierac swiadczenia w Polsce? Ja takze mieszkam i ucze sie w Niemczech.

Jakich argumentow moge uzyc w liscie do Familienkasse odwolujac sie od ich decyzji zeby do nich trafilo? Domyslam sie ze bedzie trudno - beda sie bronic jak moga, zeby nie wyplacic pieniadzy za tek dlugi okres czasu.

1
Witam od 5 miesięcy walczę z polskim i niemiecka familie kasse w Landau w sprawie przyznania niemieckiego zasilku rodzinnego na syna Wreszcie 20 lutego dokumenty zostały przesłane przez strone polska do niemczech. Spelniam wszystkie warunki mam od 2004 roku zarejstrowaną dzialanosc gospodarcza na terenie niemiec ale nie odporowadzam skladek na ubezpieczenie w niemczech. Dowiadywalem sie i to nie powinno byc przeszkoda w uzyskaniu zasilku w niemczech. Moze ktos z was mial podobny przypadek. Poczekam jeszcze 21 dni i trzeba bedzie wziaż adwokata Pomocy

Do otrzymania Kindergeld nie wystarczy sam meldunek. Familienkasse bedzie cie scigac kolejnymi i kolejnymi listami z prosba o kolejne i kolejne dokumenty do doslania... Kwestia dodatkowa bedzie rowniez jaka masz sytauacje rodzinna - ojciec dziecka mieszka z wami/w Polsce/jestescie po rozwodzie? Jesli ojciec nie mieszka w Niemczech, bedziecie musieli postarac sie o dokument z urzedu w Polsce, ze tam nie sa pobierane zadne zasilki. Nie wiem czy masz juz taki dokument jak FreizĂźgigkeitsbescheinigung... jesli nie, bedziesz musiala taki dokument zalatwic i kopie wyslac do Familienkasse. Nastaw sie, ze mozesz sobie troche na ostateczna odpowiedz o przyznaniu Kindergeld poczekac... Ja uzbieralam ponad rok czasu...

Jestem już w Niemczech kilka lat i wciąż mam problemy z kindergeltem czyli rodzinnym .Mam obywatelstwo niemieckie moje dzieci tez .I co? Tylko przestajesz pracować w Niemczech to wstrzymują ci kindergeld.Zle zrobiłam ze zgłosiłam im ze pracuje w Holandii i tu jest problem ,lepiej nie pracować i byc na zasiłku ,niż być uczciwym bo najwięcej tracisz .Z Holandii przyznali mi kinderbislag ale co z tego on jest dużo mniejszy jak w Niemczech a ja kształcę i wychowuje dzieci w Niemczech .tuz nie mowie o całym kindergelcie tylko o ta różnicę jaka sie nalezy danemu kraju .Czy powinnam ja otrzymać ?martwię sie tym ,bo wcześniej pracowałam w Niemczech i miałam kindergeld tylko malo zarabiałam wiec zmieniłam prace oczywiście w Holandii .I znów problem jak znów idę do urzędów to liczą mi niemiecki kindergeld ,którego tak naprawdę nie mam .I tak już minął rok.Zamiast sobie polepszyć to wychodzę na tym samym .Kto zna prawo niemieckie? Co powinnam zrobić ?

Witam
szukam osoby/biura która przeprowadzi całą procedurę zakładania działalności w niemczech począwszy od pomocy przy z nalezieniu pomieszczenia/ meszkania meldunku skończywszy na załatwienie formalności z zasiłkiem rodzinnym itp.
Chciałbym poprowadzić na początek handel meblami które mam możliwość wykonać w Polsce następny etap to budowlanka tz. mam szwagra który zajmuje się tym od paru lat.
co myślicie o tym czy mam szanse zaistnieć .
Jeśli chodzi o niemiecki to jakoś daję radę ale do perfekcji mi daleko
Pozdrawiam

Jarosław Niedźwiecki
Świdnica, 07.09.2005
ul. Łużycka 75
58-100 Świdnica

      Redakcja

Sprostowanie

Proszę o drukowanie tła z numerem listy Polskiej Partii Narodowej w waszym
tygodniku.

Na pytanie "Co mogą nam oferować", chciałbym odpowiedzieć, że jest to
pytanie prymitywne. Każdy kandydat, który udziela odpowiedzi oferującej
poprawę bytu obywateli jest przynajmniej obłudnikiem. Moje hasło wyborcze
brzmi: "Do tej pory narody służą władzy, są mięsem armatnim. W demokracji
powinno się to zmienić." Na początku należy przestrzegać obowiązującej
tymczasem konstytucji i realizować jej postanowienia. Tak n.p. wystarczy
wdrożyć w życie postanowienia artykułu 18 Konstytucji RP, stanowiącego o
tym, że rodzina, macieżyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i
opieką Rzeczypospolitej Polskiej. Zgodnie z tym artykułem, a także ze
standardami praw człowieka zawartymi w artykule 25 Konwencji Praw Dziecka,
Rzeczpospolita Polska jest zobowiązana do płacenia zasiłków rodzinnych na
dziecko w wysokości minimum socjalnego i to na każde dziecko, bez względu na
dochody rodziców. Tak jest w Niemczech. Tam nawet Michael Schumacher pobiera
zasilek na dziecko w wysokosci 154 euro. Podczas pobytu w Niemczech,
osobiście przyczyniłem się do uchylenia rasistowskiej ustawy o zasiłkach
rodzinnych. To tylko jeden z przykładów. Przede wszystkim jednak wszyscy
obywatele muszą sami domagać się, by władzę nie stanowili ludzie
uprzywilejowani, by nie dopuścić, żeby kupowana ona była za pieniądze,
ponieważ samoistnie służy ona wtedy kaście uprzywilejowanych oligarchów i
staje się dziedziczną. Chodzi o to, żeby Polacy nie czuli się niewolniczą
mniejszością we własnym kraju.

Jarosław Niedźwiecki
kandydat PPN na posła w okręgu nr 2 (Wałbrzych-Świdnica), Lista nr 9,
pozycja nr 2


| (1) nie musisz placic zasilku gornikowi i jego rodzinie

Za to musisz komu innemu.


Adas wez Ty sie chwile zastanow zanim cos powiesz ?
Jak wywalimy wszystkich gornikow na bruk to trzeba bedzie mniej zasilkow
placic czy wiecej ?

| (2) spolki kooperujace z kopalnia w ktorej pracuje gornik maja co robic,
| wiec placa podatki do budzetu, zatrudniaja pracownikow, ktorzy z kolei
tez
| placa podatki

Za to spólki mogące kooperować z kimś innym nie mogą tego zrobić


Alez oczywiscie, juz widze jak Adas P. kupuje kaski, tasmociag do transportu
urobku i kilka urzadzen pomiarowych do badania stezenia metanu...A za reszte
ze 150 węglarek :)

| (3) gornik za doplacaone do niego 100 PLN kupuje chlebek, maselko i inne
| dobra, czyli zarabiaja producenci tych dobr, ich dystrybutorzy i
sprzedawcy,
| ktorzy tez z kolei placa podatki i zatrudniaja pracownikow, kotrzy tez
placa
| podatki.

Za to ktoś inny nie kupuje.


Konkretnie: Kto ?

| (4) sprzedajac ukopany przez gornika wegiel za granica zmniejszamy
| nikorzystne saldo w obrocie zagranicznym....

Sprzedająć towary kogos innego robimy to samo.


Mamy te inne towary czy nie ? Deficyt z roku na rok rosnie czy maleje ? I
jak tak dalej pojdzie, to za co Rysiowi sie kupi niemiecki jogurcik ??

| ... i tak dalej. Wniosek jest taki, ze doplacone 100 PLN do gornika moze
sie
| nie tylko zwrocic, ale rowniez przyniesc zysk. I wydawalo mi sie, ze nie

OK. chcesz - dopłacaj. Ale nie każ innym, dobrze?


A ja Ci wcale nie kaze. Zreszta zdaje sobie sprawe, ze najglosnie o
doplacaniu z ich pieniedzy krzycza goscie pobierajacy 1200, moze 1500 PLN
netto.

MAd Hat
ter


Czesc Ilonko, moze i ja troche dorzuce z wlasnego zycia z przedszkolakami.Moje corki chodza do przedzskola na caly dzien, tzn. max do 16-tej, ale regula w Austrii jest taka ze dziecko nie moze zostac w przedszkolu dluzej niz 8 godzin, a wiec jesli zaprowadzi sie je o 8 to o 16 musisz odebrac.
Moje male chodza do przedszkola gdzie sie duzo spiewa.Poza tym poniedzialek to dzien kiedy dzieci sie bawia w teatr, jeaux dramatique, o ile dobrze napisalam, wtedy nic nie wolno mowic za to przedstawia sie jakas wybrana figure, np.rekina albo kwiatek, jaszczurke albo wiatr, co dziecko tylko chce, a jak nie chce nic robic to jest kamieniem i nikt mu nic nie karze bo kazdy moze miec zly humor, prawda?
Spania w przedszkolu nie ma w ogole, za to jest 2 razy w tyg. gimnastyka.Organizowane sa tez kursy jazdy na nartach i plywania.Dzieci chodza do teatru dla dzieci.
Mysle ze znana w Austrii ksiazka dla dzieci jest "Heidi" jest to bajeczka, sliczna, sfilmowana.
To opowiesc o dziewczynce , ktora zyje w austriackich Alpach(Tyrol), rodzice jej zgineli i wychowuje ja dziadek, ktory ma ogromnego psa i stado kozek, ktore Heidi wypedza na pastwiska ze swoim przyjacielem.Mysle ze tak jak i winnych krajach dzieci ogladaja Kubusia Puchatka, Teletubbys czy Barbie.
Na pewno ciekawe jest to ze olbrzymi wybor bajek na kasetach VHS i DVD dostepny jest w videotece, gdzie dzieci moga tez wypozyczac sobie gry komputerowe a w bibliotece gry planszowe, co dla dzieci jest za darmo.
W Austrii duzo jest placow zabaw dla dzieci i sa one dobrze wyposazone.
Jest dosc wysoki zasilek rodzinny na dzieci, a mamom chcacym wrocic do pracy po urlopie wychowawczym panstwo pomaga w oplaceniu baby sitter.
Jesli chodzi o szkoly to nie mam wiele do powiedzenia bo moja corka idzie dopiero jesienia, ale wiem ze jest duzy wybor szkol, moja idzie do szkoly gdzie sa dwa jezyki wykladowe, tzn. niemiecki i angielski, wiec na kazdej lekcji jest dwoch nauczycieli i tlumacza kazdy w swoim jezyku, oczywiscie sa to nativ speakers.
Nie wiem co jeszcze chcesz wiedziec, pytaj - na pewno Ci odpowiemy w miare mozliwosci.
Pozdrawiam serdecznie -Vugrinka

Jak Twoim zdaniem polityka prorodzinna w Irlandi jest kiepska , to przeprowadz sie do Niemiec , wedlug polskiego Onetu, tu najwieksze becikowe daja
Hanah Ty po prostu za Polska tesknisz i ja upiekszasz
moja siostra ma jedno dziecko w Polsce, siedzi z nim w domu, ale gdyby nie rodzice, to by nie miala za co zyc (no te 40 zlotych dostaje, ale nic wiecej, mimo ze pracowala wczesniej)
i to ma byc kolorowe zycie
a, lekarstwa dla malego na takie przeziebienie kosztuja 80 zl, tu masz pewnosc (bo w DE, jest tak samo, ze jak Ci dziecko zachoruje (tfu,tfu), to te lekarstwa dostaniesz w aptece az darmo w ramach ubezpieczenia (u nas do lat 14), a w Polsce nigdy nie wiesz, bedzie mnie stac wykupic czy nie??, nie mowiac o tym, ze lepiej prywatnie do lekarza chodzic, bo w przychodniach kolejki sa...
poza tym moj siostrzeniec mial bole brzucha,(dosc dlugo, zreszta nadal ma)lekarka stwierdzila na podstawie badan moczu bakterie, choc najpierw upierala sie, ze brzuch go boli bo czekolady sie najadl , no ale w koncu stwierdzila, jakas bakterie, a jak sie tu dowiedzialam, z moczu ta bakteria nie wyjdzie, tylko gastroskopia lub badanie wziewne, wiec dzialaja na zasadzie "nie pomoge, ale jak bedzie cud, to tez nie zaszkodze" , zadnego badania usg nic , to tak po krotce o sluzbie zdrowia w Polsce...
ja, jakbym rodzila w Polsce, to wiem ze moje dziecko by nie przezylo , bo tam nie maja takich aparatow jak tu, zreszta nawet tu mieli ciezko ja uratowac, no ale dzieki Bogu udalo sie , w Polsce nie mialaby szans......

Hanah wroc na troche, zobacz jak tam jest, i wtedy porownoj
co do cen wozkow i innych rzeczy, zarowno w Polsce jak i w innych krajach mozna kupic wozek za powiedzmy 500 zl, lub jak angek pisze za 2000 taki inglesina chocby...
Tu, tez mialam wozki do wyboru za 80 euro, lub 400 euro, nawet wyzej, ale tu moglam sobie pozwolic na ten drozszy, co lepsze, moglam sobie pozwolic na 6 wozkow, przy 2 dzieci (nie licze parasolek), nie zeby mi sie psuly, ale fiola mialam (szkoda, ze teraz to wiem), obrzydzaly mi sie, wiec oddawalam i kupowalam drugi
w Polsce jakbym kupila jeden, to musialby mi sluzyc co najmniej 2 lata, a moze i 2 dzieci wytrzymac, i na pewno nie bylby to wozek za 2000 tys, bo mimo pracy w biurze, wiecej jak 800 zl nie wyciagalam...
a, tu pracuje tylko maz, ja bardziej rozrywkowo
i zadnych "becikowych" nie mam, mam zasilek rodzinny (154 euro na dziecko), ktory w zupelnosci wystarcza na dodatkowe zachcianki dzieci, bo w koncu decydujac sie na nie, to my nie Panstwo jestesmy w oboawiazku zapewnic im byt , a ze Panstwo cos tam dodaje, to dzieciaki moga miec lepsza przyszlosc

witam mam problem!!
Chcę się dowiedzieć czy możliwe jest otrzymywanie zasiłku rodzinnego z niemiec dla obywatela polsko-niemieckiego mieszkającego w polsce i nie pracującego.

mój mąż pracuje w niemczech od miesiąca,co igdzie trzeba złożyć aby otrzymać zasiłek rodzinny?proszę o pomoc....

Ciekawa była również wiadomość o rosyjskim "becikowym". Teraz Rosjanki za urodzenie dziecka będą dostawały równowartość 10,000 $. Dla takich z biednych rodzin to pewnie szok.
(nie tak do końca - rozwinę poprzedni post)
U nas w kraju każde nowo narodzone dziecko ‘dostaje’ (właściwie jego mamusia) 1000 zł. Najuboższe rodziny dostają 2 tys. zł. Natomiast jeżeli ich dochód jest niższy niż 504 zł na osobę, dodatkowo przez 5 lat można dostawać miesięczny zasiłek rodzinny w wysokości, bagatela ... 48 zł. Dla dziecka w wieku 5 – 18 lat pomoc wynosi 64 zł, a dla potomstwa od 18 do 24 roku życia 68 zł.
Nasi południowi sąsiedzi znaleźli chyba lepsze, w każdym razie bardziej hojne, rozwiązanie. Czeska mama i to niezależnie od sytuacji majątkowej może liczyć na zasiłek porodowy w wysokości 17,5 tys. koron, czyli około 2400 zł (patrz aktualny kurs). Dodatkowo, od początku br., na każdą pociechę państwo płaci 7,6 tys. koron, czyli 1050 zł miesięcznie. Pieniądze można pobierać przez cztery lata. Poza tym rodzice dzieci, które po raz pierwszy pójdą do szkoły, otrzymają tzw. pastelowe, czyli coś w rodzaju wyprawki szkolnej w wysokości 1000 koron (ok. 140 zł – warto się też po części orientować jakie są ceny w tym kraju).
Od 1-go stycznia br. wprowadzono również zasiłki rodzinne w Rosji. Za drugie lub kolejne dziecko można dostać równowartość 9 tys. dolarów, czyli niemal dwie roczne pensje). Ale pieniądze trafiają do rodziców w postaci tzw. voucherów, np. na edukację dziecka, i w dodatku dopiero po trzech latach od urodzenia.
Są to środki, które nie podlegają opodatkowaniu i są zabezpieczone przed inflacją. Będą gromadzone na kontach osobistych w federalnym funduszu emerytalnym.
W Niemczech .... tylko napiszę, że rocznie suma może wynieść 25 tys. ojro.
(dodam, że ... ) Polityka pro rodzinna w tym kraju jest pełna sprzeczności i niekonsekwencji.

W lipcu 2001, jak również w lipcu 2002 starając sie o kredyt bankowy musiałem przedłożyć zaświadczenia o niezaleganiu z podatkami oraz ze składkami ZUS. Złożyłem odpowiednie wnioski do US i ZUS, a po niedługim czasie otrzymałem POZYTYWNE zaświadczenia o niezaleganiu.

Od tego czasu "nie zacząłem zalegać" ani wobec ZUS, ani wobec US.

W lipcu 2003 analogicznie wnioskowałem o wydanie zaświadczeń. Ku mojemu zaskoczeniu zaświadczenie ZUS było NEGATYWNE. Wykazywało ono, że zalegam ze składkami wobec ZUS za okres 03/99 do 02/2001, czyli za okres, który dwoma wcześniejszymi zaświadczeniami został poświadczony jako bez zaległości.

Zaległości te istniały faktycznie, ponieważ w absolutnym przekonaniu o poprawności w programie PŁATNIK wpisywałem dane dotyczące WYPŁACONYCH ZASIŁKACH FINANSOWANYCH Z BUDŻETU PAńSTWA - wypłacano mi zasiłek rodzinny na troje dzieci -, a nie wiedziałem, że program PŁATNIK pomniejsza składki o wpisaną przeze mnie kwotę. Dopiero kontroler ZUS w lutym 2001 podczas kontroli mojej dokumentacji poinformował mnie, że nie powinienem był wypełniać tych pól,
i poinformował mnie, że otrzymam w najbliższym czasie decyzję pokontrolną. Decyzji pokontrolnej nie otrzymałem, natomiast w lipcu 2001 otrzymałem POZYTYWNE zaświadczenie o niezaleganiu wobec ZUS, co oznaczało dla mnie, że sprawa niedopłat z okresu 03/99 do 02/2002 jest zamknięta.

Podczas 10-cio letniego pobytu w Niemczech miałem kilkakrotnie okazję zetknąć się z tzw. "Zaufaniem do aktu urzędowego". Oznacza to, że akt urzędowy jest zobowiązjuący, nawet jeżeli wydano go na podstawie błędu zaistniałego wewnątrz urzędu. Czy w Polsce też istnieje "Zaufanie do aktu urzędowego"?

Pozdrawiam

Rudi

Ile na dziecko? 50 zł czy 150 euro?
02.12.2006 09:49

/ AFP

Ośrodki Pomocy Społecznej w całym kraju sygnalizują, że coraz więcej rodzin rezygnuje z zasiłków na dzieci. Zamiast od Polski chcą je dostawać z Unii - z tego kraju, w którym legalnie pracuje rodzic dziecka - podaje "Gazeta Wyborcza".

Zaczęło się kilka tygodni temu. Do Regionalnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Rzeszowie zgłosiło się 600 mężczyzn, których firma z Dębicy zatrudniła w Norwegii.
"Przyszli z formularzami, że mają legalną pracę" - mówi szefowa ośrodka Małgorzata Zajdel-Ostrowska. A legalna praca oznacza, że wszystkim przysługuje norweski zasiłek. Czyli nie 48 zł, tylko prawie 450 zł na każde dziecko. Tylko trzeba, żeby polski ośrodek wypełnił te papiery i odesłał do Norwegii.

Opolski ośrodek takich formularzy dostawał niedawno kilka w tygodniu. Teraz 300 dziennie. Na Podkarpacie trafia ich codziennie 50, podobnie jest w Wielkopolsce, na Śląsku i w Małopolsce. Tam także wzrost jest kilkakrotny. W Poznaniu liczba osób starających się o zasiłek z zagranicy urosła z 500 w ubiegłym do 2,5 tys. w tym roku.

"Pocztą pantoflową Polacy za granicą rozpowszechniają informację, że w unijnych krajach można pobierać zasiłki na dzieci. Do tej pory niewielu o tym wiedziało" - mówi Danuta Śliwińska z ośrodka w Poznaniu. Niemcy i Irlandia płacą na dziecko ponad 550 zł (150 euro), a Wielka Brytania prawie 400 zł. Niemcy wypłacają zasiłek wstecz do trzech lat od złożenia wniosku, jeśli rodzic przez te trzy lata legalnie tam pracował.

"Rzeczywiście, w Irlandii coraz więcej Polaków stara się o zasiłki" - przyznaje Niamh Clery z National Association of Citizens Information Centre, organizacji pozarządowej udzielającej obywatelom porad i informacji na temat ich praw w Dublinie. "Jeśli w Polsce na dziecko dostaje się 10 euro, to co dziwnego, że wszyscy chcą zasiłku z Irlandii" - dodaje.

Ośrodki pomocy społecznej ostrzegają: jeśli ktoś nie zgłosił, że rodzina ma dochody z zagranicy, to do tej pory brał polski zasiłek bezprawnie. Bo w Polsce przysługuje on tylko rodzinie, w której dochód na osobę nie przekracza 504 zł - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

(PAP/Gazeta Wyborcza)

znalezione w sieci:
http://mojefinanse.interia.pl/news?inf=823527

Rodziny wielodzietne to bardzo wazna grupa spoleczna ze w polsce niema organizacji panstwowej ktora by sie zajela zasilkami dla takich rodzin to skandal w koncu tylko przyrost naturalny w panstwie daje nam pewnosc jutra to ci mlodzi pracuja na renty itp. sa kraje ktore by sie cieszyly z takich rodzin w samych niemczech ta rodzina otrzymala by okolo 3000€ miesiecznie samych dodatkow na dzieci juz niemowie o innych doplatach jak np. czynsz za mieszkanie czy tez zwolnienie z podatkow, panstwo powinno dbac o to to dla panstwa gwarant, co prawda sa instytucje w polsce ktore pomagaja takim rodzinom jednak w kazdym miescie czy wsi jest inaczej i sa to instytucje na bazie dobrowolnej rodzinie ktorej brakuje pieniedzy na podreczniki do szkoly powinne byc te podreczniki darmowo udostepnione to wiedza i kultura dla wszystkich. Edukacja ma zapewniać powszechny i równy dostęp do wiedzy i nie może być ona zarezerwowana
wyłącznie dla grup zamożnych i uprzywilejowanych. Nie może być segregacji w szkołach. Segregacja dzieci
i młodzieży w szkołach to początek niebezpiecznego dzielenia obywateli na lepszych i gorszych i prowadzi do wykluczenia
społecznego. Edukacja to nie produkcja zasobów ludzkich, to nie produkcja ludzkich robotów, ale kształcenie świadomych
obywateli, zdolnych do podejmowania wyzwań XXI wieku! Wiedza to wielki potencjał współczesnej Polski. Kultura jest dobrem
wspólnym – musi być chroniona przed komercjalizacją oraz wolna od cenzury zarówno politycznej jak i religijnej.

Martwi mnie to ze ludzie dzisiaj rodziny wielodzietnie zaliczaja zaraz do rodzin patologicznych, to raczej inny sposob patrzenia przez mlodych na swiat motto bawic sie jest lepiej niz wychowywac, materializm i egoizm kieruja naszym dniem a na starosc bedziemy umierac w samotnosci a przeciez dla chrzescijan rozmnazanie powinno byc swiete i prowadzic do wielkiego szczescia bo coz moze byc wazniejsze jak nie milosc w wielkiej rodzinnie !

Rodziny wielodzietne to bardzo wazna grupa spoleczna ze w polsce niema organizacji panstwowej ktora by sie zajela zasilkami dla takich rodzin to skandal w koncu tylko przyrost naturalny w panstwie daje nam pewnosc jutra to ci mlodzi pracuja na renty itp. sa kraje ktore by sie cieszyly z takich rodzin w samych niemczech ta rodzina otrzymala by okolo 3000€ miesiecznie samych dodatkow na dzieci juz niemowie o innych doplatach jak np. czynsz za mieszkanie czy tez zwolnienie z podatkow, panstwo powinno dbac o to to dla panstwa gwarant, co prawda sa instytucje w polsce ktore pomagaja takim rodzinom jednak w kazdym miescie czy wsi jest inaczej i sa to instytucje na bazie dobrowolnej rodzinie ktorej brakuje pieniedzy na podreczniki do szkoly powinne byc te podreczniki darmowo udostepnione to wiedza i kultura dla wszystkich. Edukacja ma zapewniać powszechny i równy dostęp do wiedzy i nie może być ona zarezerwowana
wyłącznie dla grup zamożnych i uprzywilejowanych. Nie może być segregacji w szkołach. Segregacja dzieci
i młodzieży w szkołach to początek niebezpiecznego dzielenia obywateli na lepszych i gorszych i prowadzi do wykluczenia
społecznego. Edukacja to nie produkcja zasobów ludzkich, to nie produkcja ludzkich robotów, ale kształcenie świadomych
obywateli, zdolnych do podejmowania wyzwań XXI wieku! Wiedza to wielki potencjał współczesnej Polski. Kultura jest dobrem
wspólnym – musi być chroniona przed komercjalizacją oraz wolna od cenzury zarówno politycznej jak i religijnej.

Martwi mnie to ze ludzie dzisiaj rodziny wielodzietnie zaliczaja zaraz do rodzin patologicznych, to raczej inny sposob patrzenia przez mlodych na swiat motto bawic sie jest lepiej niz wychowywac, materializm i egoizm kieruja naszym dniem a na starosc bedziemy umierac w samotnosci a przeciez dla chrzescijan rozmnazanie powinno byc swiete i prowadzic do wielkiego szczescia bo coz moze byc wazniejsze jak nie milosc w wielkiej rodzinnie !


Aż zostawiłem całość i zapytam (bez podtekstów jakby co):
Ty tak poważnie na temat powyższego przypadku?
Przyrzekam, że w polemikę nie będę się wdawał; tylko tak czy nie.

Wykluczasz udział ludzkiej psychiki w popędzie. A ten jest spory.
Liberalizm też nie.
Większość gazet promuje wzorzec kobiety, która łączy udane życie zawodowe z udanym życiem rodzinnym (to bardzo trudne, ale da się tak - i chyba tylko posłanki LPR-u miałyby inne zdanie o tym).
Rzuciły pracę nie dlatego, że chciały pracować, tylko dlatego, że zasiłek od państwa w wielu przypadkach bardziej im się opłacał.
Nie pojmuję, dlaczego mam łożyć pieniądze na ludzi, którym nie chciało się pracować. Bo na tych, którym się chciało, nie trzeba - oni sami zadbali o to, żeby było ich stać na wygodną i spokojną starość.
A co do feministek - nie znam żadnej feministki, która sprzeciwiałaby się ciąży czy "tradycyjnej kobiecej roli".
To feministki założyły Fundację Rodzić Po Ludzku, która obala durne PRL-owskie mity (np. rzekomą konieczność przecinania krocza w czasie porodu) i podnosi standard polskich porodówek - tak, by kobiety _chciały_ rodzić. To feministki prowadzą Akcję Mama, która zajmuje się dostosowywaniem miasta (schodów, autobusów, etc...) tak, by było ono wygodne i przyjazne dla kobiet w zaawansowanej ciąży, z wózkami czy małymi dziećmi.
To feministki domagają się powszechnych badań prenatalnych - i nie, nie dlatego, by zwiększyć liczbę aborcji, tylko żeby zwiększyć komfort ciężarnej kobiety i zapewnić właściwą opiekę nad dzieckiem, bo wiele wad płodu można skutecznie wyleczyć jeszcze w łonie matki.
To feministki najgłośniej mówią o wyrzucaniu ciężarnych z pracy.
To feministki prowadzą kursy kształcenia zawodowego dla kobiet, które po urodzeniu dziecka chcą podjąć jakiś zawód lub kursy znajomości prawa gospodarczego i obsługi programów komputerowych - by taka kobieta nie musiała wybierać między dzieckiem a pracą i by mogła pracować z domu, prowadząc choćby sklep internetowy.
To feministki walczą o urlopy dla ojców - bo obecność mężczyzny nie tylko przydaje się dziecku. Świeżo upieczona matka też potrzebuje takiego wsparcia.
Świeżo upieczona matka też potrzebuje takiego wsparcia.
I co z tym uszkodzeniem narządów rodnych od homoseksualizmu?
2. Dude, a co powiesz na to, że niektórzy nadal chcą PRL przywrócić? Działa baaardzo podobnie, nie sądzisz?
A skąd to wiesz?
Duh, człowiek się uczy na błędach. Wtedy to przynosi rezultaty.

No i właśnie Anglicy i Niemcy najwidoczniej to zrobili. Nauczyli się na błędach. A wy nadal jesteście zwolenniczkami tego, od czego oni się odwrócili plecami.

Dochód osiągnięty w Polsce w przeliczeniu na osoby nie przekracza 500 zł miesiecznie. Natomiast w powiazaniu z dochodami z Niemiec znacznie przekracza. Czy dochody osiągnięte w Niemczech (z zagranicy) z tytułu zatrudnienia zwiekszają podstawę do ustalenia zasiłku rodzinnego?

Trzeba wysłać do Moskwy Giertycha z pomysłem na becikowe

Russia has got much better system of grants for having babies, than we. We could just dream about getting an equivalent of $10,000 for a baby

(from Jagdtiger)
U nas w kraju każde nowo narodzone dziecko ‘dostaje’ (właściwie jego mamusia) 1000 zł. Najuboższe rodziny dostają 2 tys. zł. Natomiast jeżeli ich dochód jest niższy niż 504 zł na osobę, dodatkowo przez 5 lat można dostawać miesięczny zasiłek rodzinny w wysokości, bagatela ... 48 zł. Dla dziecka w wieku 5 – 18 lat pomoc wynosi 64 zł, a dla potomstwa od 18 do 24 roku życia 68 zł.
Nasi południowi sąsiedzi znaleźli chyba lepsze, w każdym razie bardziej hojne, rozwiązanie. Czeska mama i to niezależnie od sytuacji majątkowej może liczyć na zasiłek porodowy w wysokości 17,5 tys. koron, czyli około 2400 zł (patrz aktualny kurs). Dodatkowo, od początku br., na każdą pociechę państwo płaci 7,6 tys. koron, czyli 1050 zł miesięcznie. Pieniądze można pobierać przez cztery lata. Poza tym rodzice dzieci, które po raz pierwszy pójdą do szkoły, otrzymają tzw. pastelowe, czyli coś w rodzaju wyprawki szkolnej w wysokości 1000 koron (ok. 140 zł – warto się też po części orientować jakie są ceny w tym kraju).
Od 1-go stycznia br. wprowadzono również zasiłki rodzinne w Rosji. Za drugie lub kolejne dziecko można dostać równowartość 9 tys. dolarów, czyli niemal dwie roczne pensje). Ale pieniądze trafiają do rodziców w postaci tzw. voucherów, np. na edukację dziecka, i w dodatku dopiero po trzech latach od urodzenia.
Są to środki, które nie podlegają opodatkowaniu i są zabezpieczone przed inflacją. Będą gromadzone na kontach osobistych w federalnym funduszu emerytalnym.
W Niemczech .... tylko napiszę, że rocznie suma może wynieść 25 tys. ojro.
(dodam, że ... ) Polityka pro rodzinna w tym kraju jest pełna sprzeczności i niekonsekwencji.

ps. wklejam swój post

Niemcy

PROSTYTUCJA LEKIEM NA BEZROBOCIE

Urzędnicy zmuszają do prostytucji
Po wprowadzonej z początkiem tego roku reformie rynku pracy niemieccy urzędnicy mogą proponować bezrobotnym kobietom... uprawianie prostytucji. Właśnie taką propozycję oficjele złożyli już wielu niemieckim kobietom, które - gdy odmówiły podjęcia tej "pracy", pozbawiono zasiłku.

Od 2002 r. prostytucja jest uznawana w Niemczech za normalny zawód, a osoby ją uprawiające mogą swoją "pracę" zalegalizować, płacąc podatki, ubezpieczenie i składki emerytalne.

Ustawodawca, uchwalając nowe prawo - twierdzi Mechthild Garweg (specjalista od prawa rodzinnego i socjalnego z Hamburga) - nie wziął jednak pod uwagę skutków wprowadzenia od roku 2005 reformy rynku pracy pod nazwą "Hartz IV", która to reforma bardzo negatywnie odbija się na pozycji wielu kobiet.

Według reformy "Hartz IV", jeżeli ktoś odmówi przyjęcia proponowanego mu zatrudnienia przez urząd pracy, to może stracić dotychczasową pomoc socjalną.
Nowe przepisy miały pomóc wielu prostytutkom korzystać z prawa pracy, a także uzyskać ubezpieczenie i ewentualną rentę, ale jak się okazało, rzeczywistość znacznie odbiega od tych założeń.
Po pierwsze, tylko znikoma część prostytutek zdecydowała się na legalizację swojego procederu, a po drugie, dla dużej części niepracujących kobiet nowe prawo okazało się wielkim problemem.
-
Zgodnie z literą prawa - przypomina sarkastycznie Garweg - obecnie "zawód prostytutka" może być (a nawet powinien) zarejestrowany w urzędach pracy.
Urzędy te zgodnie z prawem mogą zaproponować tego typu pracę bezrobotnym kobietom...........

Przeciwnicy nowelizacji z roku 2002 przypominają, że nowe przepisy i możliwość pośrednictwa "pracy" jako nierządnica są sprzeczne z niemieckim prawem o przeciwdziałaniu prostytucji, które zabrania stręczycielstwa i namawiania do tego czynu.

A czymże innym jest - pytają prawnicy - pośrednictwo w wykonaniu wielu niemieckich urzędów pracy, jak nie zwykłym stręczycielstwem tylko pod innym płaszczykiem

Waldemar Maszewski, Hamburg

PiS nie ustaje w walce o zwiększenie prokreacji.
Po rewelacjach pana Piłki nadszedł czas na absurdy senatora Szymańskiego, z tej samej wesołej drużyny. Senator Szymański wymyślił zapomogę w wysokości 100 zł za każdy miesiąc ciąży Matki-Polki! Ale, nie każdej Matki-Polki. W końcu sprawiedliwie ma być! Zapomogę otrzymają ciężarne kobiety, w których rodzinach dochód nie przekracza 504 zł na osobę. Koledzy senatorowie z komisji rodziny przyjęli projekt z zachwytem i przez aklamację. Będzie to kosztować budźet 200 mln zł rocznie i będzie produkować "dziedziczoną biedę". Dlaczego?
Różnice między "prokreacyjnymi" absurdami rządu polskiego a aktywną polityką demograficzną rządu niemieckiego wyjaśnia red. Eliza Michalik:

<Motywy tej decyzji tłumaczył wczoraj na antenie TVN 24 słabo kompatybilny z rzeczywistością poseł Marian Piłka. Becikowe zwiększyć trzeba, dowodził, bo... w Niemczech kobiety dostają aż 10 tysięcy marek!

Błąd! Bo w Niemczech panie pośle, nie ma becikowego, rozumianego jako jednorazowa zapomoga. Jest za to kompleksowy program pomocy rodzinie, w ramach którego przez rok jedno z rodziców może przebywać na urlopie macierzyńskim/ojcowskim, otrzymując w tym czasie dwie trzecie wynagrodzenia netto - najwięcej 1,8 tys. euro. Po roku drugie z rodziców może, na tych samych warunkach, opiekować się dzieckiem przez kolejne dwa miesiące.
Podstawowa różnica między polskim i niemieckim zasiłkiem polega jednak nie na sumie, tylko na podejściu władz do polityki demograficznej.
Niemiecki rząd usiłuje zachęcić do posiadania dzieci ludzi dobrze sytuowanych, a zniechęcić do niego meneli, którzy, jak to zwykle bywa, i bez zbytnich zachęt mnożą się jak króliki. Stąd zasiłek w wysokości dwóch trzecich wynagrodzenia, który w sposób oczywisty opłaca się osobom dobrze sytuowanym.

Polski rząd natomiast zachęca do rozmnażania się rodziny dysfunkcyjne, patologiczne, takie, w których dziedziczy się bezrobocie, biedę, brak wykształcenia i perspektyw.
Przybędzie nam dzieci alkoholików, dla których tysiąc złotych becikowego i 900 złotych przez 9 miesięcy jest argumentem nie do odrzucenia. A polskim domom dziecka - za parę latek - przybędzie małych pensjonariuszy.
Ale z tym, według rozumowania PiS będzie się już męczyć następna ekipa, więc co za różnica.
Po nas choćby potop."
http://elizamichalik.salon24.pl/5262,index.html

Posłanka Radziszewska (PO) pyta retorycznie: "A może którejś kobiecie należy się nie 100, ale 200 zł, bo ciąża jest powikłana? A co z wypłatą, jeśli dziecko urodzi się dwa miesiące wcześniej?"
Ciekawe czy PO będzie głosowała za tymi populistycznymi absurdami?

Różnice między "prokreacyjnymi" absurdami rządu polskiego a aktywną polityką demograficzną rządu niemieckiego wyjaśnia red. Eliza Michalik:

<Motywy tej decyzji tłumaczył wczoraj na antenie TVN 24 słabo kompatybilny z rzeczywistością poseł Marian Piłka. Becikowe zwiększyć trzeba, dowodził, bo... w Niemczech kobiety dostają aż 10 tysięcy marek!

Błąd! Bo w Niemczech panie pośle, nie ma becikowego, rozumianego jako jednorazowa zapomoga. Jest za to kompleksowy program pomocy rodzinie, w ramach którego przez rok jedno z rodziców może przebywać na urlopie macierzyńskim/ojcowskim, otrzymując w tym czasie dwie trzecie wynagrodzenia netto - najwięcej 1,8 tys. euro. Po roku drugie z rodziców może, na tych samych warunkach, opiekować się dzieckiem przez kolejne dwa miesiące.
Podstawowa różnica między polskim i niemieckim zasiłkiem polega jednak nie na sumie, tylko na podejściu władz do polityki demograficznej.
Niemiecki rząd usiłuje zachęcić do posiadania dzieci ludzi dobrze sytuowanych, a zniechęcić do niego meneli, którzy, jak to zwykle bywa, i bez zbytnich zachęt mnożą się jak króliki. Stąd zasiłek w wysokości dwóch trzecich wynagrodzenia, który w sposób oczywisty opłaca się osobom dobrze sytuowanym.

Polski rząd natomiast zachęca do rozmnażania się rodziny dysfunkcyjne, patologiczne, takie, w których dziedziczy się bezrobocie, biedę, brak wykształcenia i perspektyw.
Przybędzie nam dzieci alkoholików, dla których tysiąc złotych becikowego i 900 złotych przez 9 miesięcy jest argumentem nie do odrzucenia. A polskim domom dziecka - za parę latek - przybędzie małych pensjonariuszy.
Ale z tym, według rozumowania PiS będzie się już męczyć następna ekipa, więc co za różnica.
Po nas choćby potop."

Natomiast w temacie głównym radzę zainteresowanym sprawdzić badania w zakresie przepływów elektoratu po ostatnich wyborach parlamentarnych.
Zaoszczędzi to wielu bezsensownych spekulacji.

Witam drodzy forumowicze.

Dziekuje za odpowiedzi i podpowiedzi. na pewno ich uzyje na ile dam rade.

Poki co wreszcie dostalam w swoje lapska list jaki przyszedl do mojej mamy w odpowiedzi na wniosek o przyznanie Kindergeld.
Cytuje list jaki otrzymala moja mama z Familenkasse w odpowiwedzi:

"Sie haben grundsatzlich Anspruch auf deutsches Kindergeld fur Ihr Kind in Polen. Gleichzeitich stehen jedoch Ihrem Ehegatten Familienleistungen von einer Stelle außerhalb Deutschlands zu, die dem Kindergeld vergleichbar sind (§ 65 Abs. 1 EStG).

Sie ßben keine Erwerbstätigkeit bzw. einen gleichgestellten Tatbestand im Sinne des Beschlusses Nr 207 vom 07.04.2006 der Verwaltungskommission der Europäaischen Union aus.

Auf Grund der Ausßbung einer Erwerbstätigkeit bzw. eines gleichgestellten Tatbestandes von Ihrem Ehegatten in Polen, besteht vorrangig Anspruch auf Familienleistungen in diesem Staat (Art. 76 der Verordnung (EWG) Nr. 1408/71 bzw. Art. 10 der Vorderung (EWG) Nr. 574/72).

Ihr Auftraf auf Kindergeld wird deshalb abgelehnt."

I to by bylo na tyle.

Jak juz wczesniej pisalam - mojej mamy maz nie jest moim ojcem, ani prawnym opiekunem, ani tez opiekunem faktycznym. Wg tego wg polskiego prawa nie przysluguje mu zasilek rodzinny na mnie. Mama zlozyla zaswiadczenie ze nie pobierane przez nich byly zadne swiadczenia rodzinne przez ostanich kilka lat na mnie. Nawet z dwoch miejsc je pobrali - z Gminnego Osrodku Pomocy Spolecznej i z zakladu pracy mamy meza. Moze tym sobie sknocili sprawe? Wlasnie tym zaswiadczeniem z jego zakladu pracy? Moze na podstawie tego stwierdzili ze jednak jemu cos przysluguje, skoro w ogole wpadl na pomysl przedlozenia czegos takiego?

On mieszka w Polsce - ja w Niemczech jak i moja mama. Ona tutaj oplaca ubezpieczenie, pracuje przez niemiecki urzad pracy i rozlicza sie tylko tutaj z podatku przed Finanzamt. Pracuje na zamiany z inna kobieta - wymieniaja sie po 2 miesiace. Ona pobiera zasilek na swoje dziecko, ktore jest w Polsce. Ja studiuje tutaj.

Ja nie wiem jak do nich przemowic.

Powinienem wpisac ...wiec to jest liczone jako dochód? i bede z tego rozliczany?... bo w sumie u nas w kraju zasiłek rodzinny jest nie opodatkowany wiec jak to jest w niemczech ?

Prawie dwa tysiące euro rocznie można dostać na dziecko, jeśli jeden z rodziców legalnie pracuje w Niemczech. To kilkunastokrotnie więcej niż w Polsce! Mało kto o tym wie, bo urzędnicy nikogo nie informują - pisze "Głos Pomorza".

Kindergeld to niemiecki odpowiednik zasiłku rodzinnego, przeznaczony na utrzymanie dzieci. Może ubiegać się o niego rodzic pracujący i zameldowany w Niemczech. Każde jego dziecko, które uczy się i nie skończyło jeszcze 27 lat otrzyma co miesiąc 154 euro, nawet jeśli mieszka w Polsce. Rocznie daje to 1848 euro.

Tymczasem w Polsce zasiłek na dziecko jest piętnaście razy niższy i wynosi niewiele ponad 40 złotych. Tyle właśnie pobiera na czteroletniego Szymona, Magdalena Jasińska z podsłupskiego Wieszyna. Jej mąż właśnie zaczyna pracę w Niemczech i nawet nie wiedział, że może starać się o pomoc niemieckiego rządu.

Niestety, żeby się dowiedzieć, co należy zrobić, by otrzymać pieniądze trzeba się nieźle nagimnastykować. Żaden z urzędów nie potrafił wyjaśnić "Głos Pomorza" procedury. Na szczęście Pomorski Urząd Marszałkowski rozjaśnił nieco sytuację, ale i tak nie do końca.

- Urzędy niemieckie weryfikują za naszym pośrednictwem dane zawarte we wnioskach o przyznanie zasiłków rodzinnych - mówi Katarzyna Zaremko. - Niestety, nie wiem jakimi kryteriami się kierują przy przyznawaniu pieniędzy.

Życie jednak nie znosi próżni i miejsce zdezorientowanych urzędników, którzy nie potrafią nam pomóc, zajęli już komercyjni pośrednicy. Jak się okazuje na zasiłkach też nieźle można zarobić. Firma z Berlina za sporządzenie kompletu dokumentów i złożenie ich w odpowiednim, niemieckim urzędzie kasuje aż 50 euro. - To jednorazowa opłata - mówi pośrednik Sławomir Wawrzyniak. - W zamian wypełniamy i składamy komplet dokumentów w odpowiednich urzędach. Julia Hiltner z konsulatu niemieckiego przestrzega jednak przed oszustami. - Jest wiele ogłoszeń, których nadawcy chcą naciągnąć nieświadomych ludzi - mówi. - Dlatego lepiej informacji i pomocy szukać w państwowych urzędach.

Źródło: wp.pl


Aczkolwiek warto zauważyÄ , że WAP over GPRS w pakietach w Heyah i TT
jest nieco taĹ szy niż w simdacie. CSD jest zaĹ  taĹ szy w SS, nie mówiÄ Ä
już o Ĺ w.pamiÄ ci JInK, gdzie w pakietach byĹ o 5 gr/min....


WAP to jest usługa do korzystania na telefonie. Z Simdaty chyba raczej
nikt nie korzysta jako swojej podstawowej kary SIM, z której dzwoni,
SMSuje i której numer podaje się znajomym, rodzinie, konntrachentom,
współpracownikom. Simdata to karta do użycia w modemie GPRS podłączonym
do komputera. WAP nie ma w takim wypadku uzasadnienia.

Do pewnego stopnia masz racjÄ  (warto tutaj wspomnieÄ  też choÄ by o
sekundowym taktowaniu bez opĹ aty za inicjacjÄ  poĹ Ä czenia czy wielu
przypadkach darmowej poczty gĹ osowej). Z drugiej jednak strony mamy
Ĺ miesznie niskie zarobki i nieĹ miesznie wysokie bezrobocie :-(.


Zarobki mamy niższe niż w krajach G8, ale nie aż tak znów strasznie.
Wystarczy popatrzeć jakie auta jeżdżą po ulicach - takie same jak w
"starej" UE. Ok, może u nas nie ma Rolls Royce'ów, Bugatti itp. ale tam
to też jest extremum. Bezrobocie oficjalne to fikcja. 3/4
zarejestrowanych bezrobontych pracuje, tylko się do tego nie przyznaje.
A większość pozostałych nie pracuje, bo im się nie chce, a nie dlatego,
że nie ma pracy. W krajach, gdzie jest większe zrozumienie dla tego, jak
działa gospodarka, państwo i cała ta rzeczywistość, trudniej jest udawać
bezrobotnego, bo nie ma na to przyzwolenia społecznego (np. w RFN,
Austrii, Szwajacarii sąsiad by doniósł na sąsiada, który pobiera z
Urzędu Pracy zasiłek/prawo do ubezpieczenia zdrowotnego, a pracuje na
lewo i nie płaci podatków). I to jest przyczyna mniejszego rzekomo
bezrobocia tam.

Tak, ale jest jedne rodzaj usĹ ug gdzie nasze prepaidy sÄ  tragicznie -
mianowicie rozmowy miÄ dzynarodowe. Za wyjÄ tkiem PP Plusa gdzie jest
30/30, obowiÄ zuje takt 60/60 a ceny sÄ  wziÄ te z kosmosu, a konkretnie: w
przypadku S+, simdaty i TT z cennika telepsy z czasów jej monopolu
miÄ dzynarodowego, w przypadku Oranga też sÄ  to ceny telepsy (co jest
oczywiste) ale sporo wyższe niż np. w planie startowym.
W porównaniu np. z Blauworld w Niemczech czy Mobile World w UK wyglÄ da
to żaĹ oĹ nie.


Racja, tylko to akurat nie boli. Za granicę dzwoni się rzadko, a jeśli
dzwoni się często/dużo to są inne możliwości taniego dzwonienia i nie
trzeba tego robić koniecznie z komórki.

A w takiej Szwajcarii nawet najkrótsza rozmowa lokalna z budki
telefonicznej to 0,50 CHF, czyli 1,20 zł...

W UK opłata za inicjację połączenia z komórki to 10p, czli 0,55 zł -
więc nawet nadzianie się na pocztę głosową i natychmiastowe rozłączenie
będzie nas tyle kosztować...

Gdy znajomemu Anglikowi powiedziałem o darmowej bramce Internet (w tym
e-mail) -SMS jaka jest w Plusie, to mu gały prawie wyszły z orbit ze
zdziwienia i z zazdrości. No i dziewczyn nam zazdroszczą ;-)



Te , bohun , jak daleko masz do ksiegarni? A moze z tego zaslepienia do
obrony praw czlowieka zapomniales, ze istnieje cos takiego jak slownik.
Kup sobie jakis porzadny slownik do jezyka niemieckiego - moze tez byc
DUDEN, jezeli Ci to nie sprawi zbyt duzo trudnosci.

Hej - to przez takich jak ty spotkac sie mozna tutaj w Niemczech z
uprzedzeniami ze strony innych. Jezeli wyjezdzasz juz do kogos z
oskarzeniem to przynajmniej zawolaj prawnika, tak jak to wymaga
procedura prawna. W przeciwnym razie osmieszasz sie sapiac, ze ty
bedziesz dochodzil swoich praw sam ,i ze nie potrzebujesz zadnego
prawnika ani pomocy w ujeciu kosztow ewentualnego procesu. Ej, jakes
taki madry, dlaczego sam nie studiujesz prawa, a moze jednak? Jezeli
tak, to wspolczuje twoim wykladowcom *lapie sie za glowe*

Od jakiegos czasu przygladam sie tej dyskusji - powiem szczerze, ze
dziwie sie matce tego bohuna. Wstyd i jeszcze raz wstyd.
Osobiscie spotkalem sie juz z takim a nie innym zalatwieniem sprawy, ale
jeszcze nigdy nie nie odczulem jakiejkolwiek formy izmu ze strony
niemieckiego urzednika.A na to jestem raczej uczulony. Powiem wiecej -
chcialbym sie spokac z taka uprzejmoscia resortu publicznego w Polsce.
Ostatnio musialem zalatwic sprawe w poborowce i jak powiedzialem co i
jak to myslalem, ze mnie gosciu zywcem na kaloryferze upiecze. Flippte
der vĂśllig aus. Takie cos jest nie do pomyslenia w niemczech. A ze nie
jestesmy jeszcze w EU , i ze Gesetz ist Gesetz, to juz raczej niczyja
wina. -


- a kto ustanowil rasistowskie i narodowo-socjalistyczne ustawy, Gott? To ze
nie jestesmy w "EU"-Europie, to nie znaczy, ze Polacy maja byc obywatelami
drugiej kategorii.
Ten temat juz przerobilismy. Nie potrzebnie sie czleku podniecasz. Juz
piswalem, ze nie potrzebuje prawnika, poniewaz w prawie jestem doskonale
obeznany i nie znam takiego, ktory by byl lepszy ode mnie. Spytaj sie swoich
kolegow na uczelni, ktorzy tak jak ty maja "Aufenthaltsbewilligung" i ktorzy
maja dzieci, dlaczego nie dostaja zasilkow wychowawczych i rodzinnych na
swoje dzieci? Jak beda chcieli, niech sie zglosza do mnie, ja im pomoge je
otrzymac.
Gdyby wszyscy Niemcy znali tak dobrze jezyk niemiecki jak ja, to by nie bylo
tyle analfabetow (ok. 10%) w niemczech, a i tobie ukonczenie studiow nie
pomoze ze mna sie rownac. Znam jednego, ktory ze mna moze sie rownac,
mieszka w Darmstadzie, Karl Dedecjusz sie nazywa. Jestes gosciem w
Niemczech, tu goscie sa "herzlich willkommen". Zostan tutaj na stale i
napisz do mnie za dziesiec lat, to sobie pogadamy.

Z tego co czytam to z ciebie taki obronca praw jak z konskiej dupy
klarnet. Slepy jestes!? Przecierz w kilku miejscach stoi - u mnie czarno
na bialym - ze najezdzasz na zydow ? A jaka to format obrony
uciesnionych - H-format? Otoz byl juz taki jeden, co tez taka polityke
stosowal - wiesz jak wygladal? Mial taki slodki wasik pod nosem i czesal
sie z ostatnim krzykiem owczesnej mody, co w konsekwencji dalo
zmniejsznie owczesnej liczby ludnosci o pare ladnych milionow. Kumasz
facet?


A czytales ksiazke Hennecke Kardela - Hitler zalozycielem Izraela, to sobie
poczytaj.

A gdyby go tak "wskazac" na policje i powiedziec, ze oskarza niejakiego
Heinz-Hermann ELTING o znieslawienie? Jak koles jeszcze bedziesz sapal
to osobiscie zadbam o to, zeby Heinz'u przeczytal sobie, co ty na tej
stronie wypisujesz. Ja na jego miejscu bez namyslu rzucilbym cie przed
sad.
I moja dobra rada - wylacz komputer na jakis czas, ochlon troche, potem
przepros ludzi i zyj zdrowy i wesoly. A jak gdzies spotkasz sie z
naruszeniem praw czlowieka, ktore w dodatku jest tez do udowodnienia, to
wal jak w dym. I ja pomoge. Na ten czas jednak radzilbym sie wyluzowac.
Tak jak wczesniej zauwazono - twoje zachowanie , mowiac kulturalnie, to
tylko bicie piany. Panial???


Ten lapciuch Eltling, to nie wiadomo czy wogole istnieje. Nie jest napewno
czlonkiem Parlamentu Europejskiego, juz to sprawdzilem. Jak takiego
znajdziesz, to niech sie wychyli, ja ich za lamanie prawa nie znajac
tozsamosci, nie moge pociagnac do odpowiedzialnosci. Moje zarzuty lyka
Kanclerz SchrĂśder i Prezydent Rau wraz z calym Bundestagiem od lat bez
najmniejszej reakcji i beda to robic dopoki beda mogli, na h.. im skandal
faszystowski!.

Do uslyszenia
boukun

Pozdrawiam i zycze udanego zmniejszenia cisnienia na przednia czesc kory
mozgowej.

A.T.P.



Świadczenia rodzinne - jako jeden z elementów systemu zabezpieczenia społecznego - stały się także przedmiotem regulacji w prawie międzynarodowym:
* W Konwencji Nr 102 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącej minimalnych norm zabezpieczenia społecznego, w części VII - Świadczenia rodzinne, określono minimalny zakres osób uprawnionych do świadczeń rodzinnych, formy udzielania świadczeń, kryteria uprawniające do świadczeń oraz minimalną ogólną wartość świadczeń (art. 39-45). Prawo do świadczeń rodzinnych powiązano z systemem ubezpieczenia społecznego lub z powszechnym systemem zaopatrzenia społecznego obejmującego wszystkich mieszkańców. Konwencja stanowi, że świadczenia mogą być udzielane w formie pieniężnej lub rzeczowej, albo też w obu formach. Świadczenie pieniężne ogółem powinny wynosić 3% płacy zwykłego pracownika niewykwalifikowanego płci męskiej pomnożone przez ogólną liczbę dzieci wszystkich osób objętych ubezpieczeniem społecznym lub 1,5% tej płacy pomnożone przez ogólną liczbę dzieci wszystkich mieszkańców w przypadku gdy ochroną objęci są wszyscy mieszkańcy.
* W Europejskiej Karcie Społecznej w art. 16 wskazano m.in. na świadczenia rodzinne jako środki służące ochronie rodziny.
* W Europejskim Kodeksie Zabezpieczenia Społecznego (art. 39-45), podobnie jak w ww. Konwencji MOP uregulowano wysokość i zasady nabywania prawa do świadczeń rodzinnych oraz krąg osób uprawnionych. Jednakże wysokość świadczeń ogółem określono na poziomie niższym, tj. 1,5% wynagrodzenia dorosłego robotnika niewykwalifikowanego płci męskiej pomnożone przez łączną liczbę dzieci wszystkich mieszkańców. W porównaniu z Konwencją nr 102 ustalono natomiast łagodniejsze kryteria nabywania prawa do świadczeń (krótszy staż ubezpieczeniowy, krótszy okres pobytu w danym kraju).
* W Zrewidowanym Europejskim Kodeksie Zabezpieczenia Społecznego (art. 45- 50) dokładniej sprecyzowano krąg osób uprawnionych do świadczeń rodzinnych, wskazując m.in., że przy ustalaniu prawa do świadczeń może być brany pod uwagę dochód rodziny. Łączna wartość świadczeń została ustalona na poziomie 1,5% krajowego produktu brutto, bądź 3% minimalnego ustawowego lub minimalnego międzyzawodowego wynagrodzenia lub wynagrodzenia zwykłego robotnika pomnożonego przez liczbę wszystkich osób chronionych.
Ustanowione w ww. aktach prawnych standardy, zostały ukształtowane pod wpływem ustawodawstw krajów wysoko rozwiniętych gospodarczo i mają one wpływ na rozwój regulacji krajów słabiej rozwiniętych.
Zasiłki rodzinne i inne świadczenia rodzinne, ukształtowane w krajach członkowskich Unii Europejskiej, w większości spełniają normy zawarte w aktach prawa międzynarodowego, a nierzadko je przewyższają.
Ze względu na wskaźnik udziału zasiłków rodzinnych w produkcie krajowym brutto kraje Unii Europejskiej można podzielić na 3 grupy;
1. grupę w której wskaźnik przekracza 2%, do której należą Dania, Niemcy, Francja, Irlandia, Luksemburg, Wielka Brytania,
2. grupę w której wskaźnik wynosi od 1,5% do 2%, do której należą Belgia i Holandia,
3. grupę, w której wskaźnik kształtuje się poniżej 1%, do której należą Grecja, Hiszpania, Włochy.1

http://biurose.sejm.gov.pl/teksty/i-659.htm

Chciałaby, zaznaczyc, ze chcoiaz kzaxdego ponosza tutaj emocje i rozmowa przybiera czasem bardzo ostry charakter, to mimow szystko nie powinnismy robic z tego personalnych kwestii. To dyskusja na forum i kazdy rpzedstawia swoje racje.

Tak, aptrze na kredyty, bo niestey w tym kraju kredyty to jedyna mozliwosc zapewnienia sobie i swoijej rodzinie rpzyszlosci - czyli jakiegos majatku, bagazu na zycie. Ja sobei nie wyobrazam miec dzieci i dalej wynajmowac mnieszkania. Bo to jest lek, ze moga cie wyrzcic z meisiaca na mesiac. I dlatego musze kupic mieszkanie, kiedy tylko moge. To raz.
Po drugie kredyty studenckie zdaje sie ze to temat dla wiekszosc z was niezglebiony. Mianowicie ptrzymac je moze RACZEJ osoba, ktroa ma bardzo niewielkei dochody. Niesety przy wylcizeniu ze na jednego czlonka rodizny wypada powyzej 700 zl to kredyt studencji zalatwci mozna CUDEM. I ja zaltawialm ladnych pare lat. A 700 l to nie sa duze pieniadze. 700 zl BRUTTO podkreslam. Wic tylko biedne dzieci ze wsi moga go dostac :>

Jay - osobsice sadze ze nei aptrzyz perspektywicznie. Studia bezplatne to jest bezsens w tym kraju dlatego ze JA place za to zebys TY mogl sie uczyc. A ty opjdzies zpozniej do pracy w tym kraju i bedziesz zabrail na moja emeryture? No nie bardzo. Bo wiekszosc lduzi smiga na zachod.
MOGA - powyarzam -MOGA zarabaic na siebie sami. Wiesz Jay jak zarobilam na skzole grafiki? A sprzedawalm lody Algidy :D (I gralam koncerty, ale pominmy bo to niewielkie pieniadze).
Tak sie skalda ze moi rodzice nie mili pracy i dalej nie maja i ja jestem w obowiazku dokaldac sie do domu. Plus oczywiscie zyc sama. 30 czy 40% podatku to zabojstwo i dla mnie o dla wszystkjich wokolo. A wiekszosc ma taka sytuacje. W pracy ceni sie ludzi mlodych wiec duzo rodzicow jest na bezrobociu.
Kaczynski prponuje zmienienie systemu. Znowu. Czyli ksozty ksozty koszty. I wdrazanie eksperymentow. liczy na pianiedze unii. Ale nie wiem czy sie nie rpzeliczy. Jednoczesnie chce prowadzic agesywna polityke z Niemcami,ktroe w Brukseli znacz wiecej niz my i zadzierac z Rosja, dzieki kotrej mamy ciepla wode :P Zawsze bylismy i bedziemy malym pieproznym kraikiem. Porbowalismy i nawet nam czesciowo wyszlo stanac powyzej naszych mzolwisci. Zaangazowalismy sie w wojne w Iraku narazajac UE i trzeba przyznac ze inwestycje wtym kraju sie oplacily. A glosy pod publiczke 0 ze to zbrodnia - opa Kaczynski mzoe sobei wsadzic gdzies skoro teraz chce ghrozic Putinowi.
Mamy na gorze partie nacjonalistczna. Prezydenta, ktory okreslal sie jeszcze rok temu jako prawdziwe CENTRUM. A teraz skrajna prawica. oszalec mzona. Ma perzy sobei oszustow i zlodzei - kogo pochwalil w swoim wystapieniu? Rydzyka? Ziobro? Kropiwnickiego? No litosci.
Przerazajace nie sa platne studia. nie brak kredytow. tylko koncepcja Polski jako panstwa prosocjalistycznego, a wiec wysoko opiekunczego. porblem poelga na tym, ze nie ma KTO zarabiac na tych wszystkich chorych biednych i bezrobotnyh. I zamaist pomyslec o obnizeniu zusu czy uporszczneiu biurokracji dla malych i srencih przedseiborstw, to sie mysli o LEPSZYCH ZASIŁKACH??

No tu można sie troszkę uśmiechnąć:

http://www.4jokes.pl/dowcipy_o_niemcach/

ale ostatni wkleję, bo dawno go szukałem, a jest w sam raz :
1. Przygotuj się na to, że Niemiec nie zna żadnego języka obcego - ale uwaga nawet jak poznasz niemiecki, to też nie gwarantuje sukcesu, bo np. Bawarczyk za Chiny nie zrozumie Berlińczyka.

2. Niemiec to wyjątkowo leniwy osobnik z reguły pracuje 35 godzin na tydzień (związki zawodowe chcą nawet przeforsować 30 godzin) ma 7 tygodni urlopu i wykorzystuje maksymalna ilość świąt po drodze. Przy czym należy zauważyć, że przy większości świąt Niemiec nie ma pojęcia co świętuje. Zadając mu pytanie o sens takich świat jak Zielone Światki (Pfingsten) albo Boże Ciało (Fronleichnahm) zobaczymy na twarzy Niemca takie samo przerażenie, jakby zza rogu wyszła Godzilla albo jego teściowa (nierzadko obie postacie Niemcowi się mylą smile.gif
Ale i tak ta opisana tutaj skala tygodniowej pracy, jest obowiązująca tylko dla mniejszości populacji Vaterlandu - bo znaczny odsetek Homo germanicus od lat siedzi na zasiłkach dla bezrobotnych (Arbeitslosengeld) albo socjalnych (Sozialhilfe).

3. Niemiec to również wyjątkowo mało wykształcony osobnik - wystarczy wypowiedzieć słowo – Pisastudie - w której badano inteligencje niemieckich uczniów, żeby Niemiec się zaczerwienił i ze wstydu uciekł, więc nie poruszaj tego tematu.

4. Mimo wszystko Niemiec lubi się uczyć - dlatego nie zdziw się spotykając Niemca na uniwersytecie, który w wieku 35 lat na 28 semestrze powoli, powoli przygotowuje się do obrony pracy dyplomowej z n.p. socjologii albo pedagokiki:) -rekordzista 4 lata temu (nie znam aktualnych danych) był studentem fizyki w Kolonii na 64 Semestrze! To nie żart.

5. Niemiec cechuje się też pijaństwem (Oktoberfest), brakiem kultury(niemieccy turyści np.w Hiszpanii) i małą muzykalnością (VOLKSMUSIK).

6. Obiektem westchnień i marzeń każdego Niemca w wieku lat 40-75 jest krasnal ogrodowy -czyli GARTENZWERG.W całej swojej krasie GARTENZWERG całkowicie zaspokaja poczucie piękna i romantyzmu u Hansa i Hermenegildy.

7. Poczucie humoru. Z poczuciem humoru sprawa ma się u Niemca tak, że ante i post mortem w tej kwestii niewiele się u niego zmienia smile.gif

8. Wszystko co młoda Niemka potrzebuje, żeby przygotować mężowi obiad to TELEFON.
Albowiem tylko zamówienie obiadu w Pizza Hut lub u Chińczyka gwarantuje, że Sven, Olaf albo Detlef nie dozna apokalipsy w jelitach i nie zadomowi się przez następne 2 tygodnie w KRANKENHAUSIE (szpitalu smile.gif

9. Niemiec bardzo ceni swoich członków rodziny - dlatego chętnie załatwia babci(OMA) i dziadkowi(OPA) trwały odpoczynek od obowiązków i stresów rodzinnych, czyli ALTERSHEIM (dom starców). ALTERSHEIM leży możliwie na północy Niemiec, jeżeli Niemiec mieszka na południu albo vice versa, żeby OPA i OMA czasami nie wpadli na głupi pomysł i nie przyjechali na obiad.
OPA i OMA są jednak regularnie odwiedzani, to znaczy raz na rok, bo trzeba sprawdzić czy czasami nie zmienili testamentu.

Hera masz oczywiscie racje bylo tak i w wielu miejscach dalej tak jest zwlaszcza na wschodzie Polski .Po za politykami my jestesmy jeszcze! I to My jestesmy najwazniejsi ,a wladze sa takie jakie wybieramy i jednak bede sie upieral ze to jest wina Nasza bo patrzymy na to biernie ,po za tym jak cos ma sie zmienic skoro my wyjezdzamy ,Nasi rodzice jak mowisz nie zyli zbyt dobrobytnio jednak poswiecili sie i my teraz mamy lepiej ,obalili rzad komunistyczny ,popchneli to tych samych dzialan cala europe wschodnia to jest cos .Dorwnajmy im ,nie patrzmy biernie tylko dzilajmy ,skoro jest demokracja ,to znaczy ze narod wybiera wladze wybieramy ni epodoba sie ,nie czekamy do nastepnej kadencji tylko wychodzimy na ulice i zadamy nowych wyborow i koniec .Ktos musi sie poswiecic,ja przyjechalem tu z mysla powrotu najdalej za 3 do 5 lat ,maks 2012 wracam .
Co do zycia w Holandi owszem napewno stac mnie na wiecej ,jakos rzeczy sie wydaja tansze wiekszosc ,no ale ni ema nic zycia caly tydzien pochlania mnie praca no i sobota czasmi nanic czasu ,a pomimo ze jestem singlem nie starcza mi minimalna krajowa na wyzycie ,a o odkladaniu to moge sobie pomarzyc ,a to mi chodzilo przyjezdzajac tu.
Jedno jest pewne w Holandi da sie przezyc calkiem niezle za minimalna,w ciagu 2 miecho wodlozyc na dobry laptop he:)w Polsce roznie bylo fakt niepodwazalny !,Jednak za to co trace tutaj ,czas a przedewszystkim mlode cenne lata.Czego sie nie da kupic .I patrzac wokol na ta propagande szczescia ,chce tez w niej uczestniczyc:) a nie czuc sie jak podczlowiek .
a tak moim skromnym zdaniem zobaczycie(oczywiscie jezeli wreszcie na dobry rzad trafimy) to z zachodu beda przyjezdzac do pracy do Polski
Zauwazcie ze Chiny byly kiedys wielka potega ,tak jak Rosja no i Polska ,potem to jakos przycichlo weszli nowi gracze europa zachodnia no i ameryka.(oczywiscie Francja i Niemcy tez byli ale teraz tez sa na szczycie . tak wiec Chiny wracaja do gry ,Rosja wraca do gry a europa i ameryka przygasa ,zreszta i tak juz dlugo w europie ni ebylo wojny juz 60 lat co w bardzo nie wielu miejscach na swiecie sie zdarza ,w koncu musi sie spieprzyc i zawsze zaczyna sie od gospodarki (poczytajcie sobie na obecna europejksa i amerykanska -prosty wniosek) no bo jak jest mniej pieniedzy to panstwo nie moze zapewnic tych udogodnien obywatelowi co mogla wczesniej a to prowadzi do konfliktow .Np. wyobrazcie se ze nagle zabraknie holandi socjali dla turow i markow i innych jak myslicie holendrzy chyab wogule nie wyjda juz na ulice:)i zycze dobrze Holandi naprawde jest to moj kraj z dziecinstwa od 12 roku zycia co roku tu jestem teraz troszke na dluzej ,jednak Polske kocham bardziej niz w Polsce a to wszystko dzi8eki Holandi hehe:)
pozdrawiam

ps. co do rodzin z dziecmi to troszke inna kwestia prawda inny film ,oni musza w pierwszej kolejnosci o rodzinie myslec priorytet normalne ,jednak to nie powod zeby germanizowac te dzieci nawet jezeli jest im tak dobrze tu ,powinno si etak dzieci wychowywac aby jak dorosna zdobeda doswiadczenie ,wyksztalcenie dobre ,troche lepszej kultury osobistej z czym u nas jest problem - aby wracali i zasilali Polskie szeregi i uczyli tam juz w Polsce swoje dzieci na wzor tego co si enauczyli tutaj oczywiscie nie zapominajac o tradycjach aleniektorych ,bo niektore mamy glupie i wtedy jeszcze na dodatek tego w3szystkiego z Polskim potencjalem ,ilu to polakow wymyslilo kluczowe wynalazki dla swiata,ile nobli .Nasza Polska wtedy by byla POTEGA! to do nas by przyjezdzali i to my bysmy byli centrumk europy a nie zachod tutaj .I historia Polski juz pokazywala ze to jest mozliwe.zreszta wszystko jest mozliwe ni ema rzeczy nie mozliwych:) przyklad irlandczycy ktorzy przyjezdzaja do Holandi pracowac z miejsca maja no prawie albo takie same stawki jak holendrzy ,dlaczego bo Irlandia pokazala jak mozna z biedaka dojsc do milionerqa a Polacy cale zycie si ekloca oszukuja okradaja najgorsze z enajbardziej siebie ,malo kto komu pomaga i jak wy chcecie miec lepiej w Polsce ??? Drugi przyklad turki czy maroki oni jak cygani u nas trzymaja sie razem a po zasilki zalatwia jeden glowny adwokat dl awszystkich jak u mnie w miescie ,trzymaja sie razem w kazdej sytuacji i co wywalczyli ,nikt z nich tu prawie nie robi i leja na to holandie z gory na dol .Tak wiec mozna zmienic sie w lepszy sposob jak i w gorszy ,my sie nie zmieniamy wogule:)
Troche motam w tekstach zwlaszcza z interpunkcja ,no al eniestety z powodu pracy ciezko znalesc czas na jakies pozyteczne rzeczy jak np ksiazka jeszcze ten i juz amba fatima:)
pozdrawiam wszystkich prosze was walczmy ,czekam na jakiegos przywodce dobrego ,zeby sie podczepic ,ktos bedzie chcial robic i organizowac jakies strajki tutaj smialo pisac wpierwszym rzedzie pojde:D

[ Dodano: Czw Sie 28, 2008 8:57 pm ]

Znalezione jako komentarz na onecie:
PORADNIK DO KONTAKTOW Z NIEMCAMI!!

A TERAZ PRZECZYTAJ PORADNIK DO KONTAKTOW Z NIEMCAMI.
1 Przygotuj sie na to,ze Niemiec nie zna zadnego jezyka obcego-ale
uwaga,nawet jak poznasz niemiecki to tez nie gwarantuje sukcesu-bo .np.
Bawarczyk za chiny nie zrozumie Berlinczyka .

2.Niemiec to wyjatkowo leniwy osobnik,z reguly pracuje 35 godzin na tydzien
(zwiazki zawodowe chca nawet przeforsowac 30 godzin) ma 7 tygodni urlopu i
wykorzystuje maksymalna ilosc swiat po drodze.
Przy czym nalezy zauwazyc,ze przy wiekszosci swiat Niemiec nie ma pojecia co
swietuje:).Zadajac mu pytanie o sens takich swiat jak Zielone Swiatki
(Pfingsten) albo Boze Cialo(Fronleichnahm) zobaczymy na twarzy Niemca takie
samo przerazenie,jakby zza rogu wyszla Godzilla albo jego tesciowa(Nierzadko
nota bene obie postacie Niemcowi sie myla:)
Ale i tak ta opisana tutaj skala tygodniowej pracy, jest obowiazujaca tylko
dla mniejszosci populacji Vaterlandu -bo znaczny odsetek Homo germanicus od
lat siedzi na zasilkach dla bezrobotnych (Arbeitslosengeld) albo socjalnych
(Sozialhilfe).

3.Niemiec to rowniez wyjatkowo malo wyksztalcony osobnik-wystarczy
wypowiedziec slowo -Pisastudie-w ktorej badano inteligencje niemieckich
uczniow,zeby Niemiec sie zaczerwienil i ze wsytdu uciekl-a wiec nie poruszaj
tego tematu:)

4.Mimo wszystko Niemiec lubi sie uczyc-dlatego nie zdziw sie spotykajac
Niemca na uwniwersytecie,ktory w wieku 35 lat na 28 semestrze powoli,powoli
przygotowuje sie do obrony pracy dyplomowej z n.p.socjologii albo
pedagokiki:) -rekordzista 4 lata temu (nie znam aktualnych danych)byl
studentem fizyki w Kolonii na 64 Semestrze!!-to nie zart.

5.Niemiec cechuje sie tez pijanstwem(Oktoberfest), brakiem kultury(niemieccy
turysci n.p.w Hiszpani),i mala muzykalnoscia(VOLKSMUSIK).

6.Obiektem westchnien i marzen kazdego Niemca w wieku lat 40-75 jest krasnal
ogrodowy-czyli GARTENZWERG.W calej sowjej krasie GARTENZWERG calkowicie
zaspokaja poczucie piekna i romantyzmu u Hansa i Hermenegildy:)

7.Poczucie humoru-z poczuciem humoru sprawa ma sie u Niemca tak,ze ante i
post mortem w tej kwestji niewiele sie u niego zmnienia:)

8.Jedno trzeba jednak przyznac-Niemiec wysmienicie zna historie.Z tym jednak
malym ograniczeniem,ze Historia nie moze siegac dalej wstecz niz 2 dni:))

9.Wszystko co mloda Niemka potrzebuje,zeby przygotowac mezowi obiad to
TELEFON:)
Albowiem tylko zamowienie obiadu w Pizza Hut lub u Chinczyka gwarantuje,ze
Sven,Olaf albo Detlef
nie dozna apokalipsy w jelitach i nie zadomowi sie przez nastepne 2 tygodnie
w KRANKENHAUSIE:)

10.Niemiec bardzo ceni swoich czlonkow rodziny-dlatego chetnie zalatwia babci
(OMA) i dziadkowi(OPA) trwaly odpoczynek od obowiazkow i stresow rodzinnych-
czyli ALTERSHEIM(dom starcow).
ALTERSHEIM lezy mozliwie na polnocy Niemiec,jezeli Niemiec mieszka na
poludniu albo vice versa,zeby OPA i OMA czasami nie wpadli na glupi pomysl i
nie przyjechali na obiad.
OPA i OMA sa jednak regularnie odwiedzani-to znaczy raz na rok:)-bo trzeba
sprawdzic czy czasami nie zmienili testamentu.

11. Wiekszosc Niemiek z wygladu---nie,nie moge o tym pisac-sorry:)

1.
Przygotuj sie na to,ze Niemiec nie zna zadnego jezyka obcego-ale
uwaga,nawet jak poznasz niemiecki to tez nie gwarantuje sukcesu-bo .np.
Bawarczyk za chiny nie zrozumie Berlinczyka .

2.
Niemiec to wyjatkowo leniwy osobnik,z reguly pracuje 35 godzin na tydzien
(zwiazki zawodowe chca nawet przeforsowac 30 godzin) ma 7 tygodni urlopu i
wykorzystuje maksymalna ilosc swiat po drodze.
Przy czym nalezy zauwazyc,ze przy wiekszosci swiat Niemiec nie ma pojecia co
swietuje:).Zadajac mu pytanie o sens takich swiat jak Zielone Swiatki
(Pfingsten) albo Boze Cialo(Fronleichnahm) zobaczymy na twarzy Niemca takie
samo przerazenie,jakby zza rogu wyszla Godzilla albo jego tesciowa(Nierzadko
nota bene obie postacie Niemcowi sie myla:)
Ale i tak ta opisana tutaj skala tygodniowej pracy, jest obowiazujaca tylko
dla mniejszosci populacji Vaterlandu -bo znaczny odsetek Homo germanicus od
lat siedzi na zasilkach dla bezrobotnych (Arbeitslosengeld) albo socjalnych
(Sozialhilfe).

3.
Niemiec to rowniez wyjatkowo malo wyksztalcony osobnik-wystarczy
wypowiedziec slowo -Pisastudie-w ktorej badano inteligencje niemieckich
uczniow,zeby Niemiec sie zaczerwienil i ze wsytdu uciekl-a wiec nie poruszaj
tego tematu:)

4.
Mimo wszystko Niemiec lubi sie uczyc-dlatego nie zdziw sie spotykajac
Niemca na uwniwersytecie,ktory w wieku 35 lat na 28 semestrze powoli,powoli
przygotowuje sie do obrony pracy dyplomowej z n.p.socjologii albo
pedagokiki:) -rekordzista 4 lata temu (nie znam aktualnych danych)byl
studentem fizyki w Kolonii na 64 Semestrze!!-to nie zart.
5.

Niemiec cechuje sie tez pijanstwem(Oktoberfest), brakiem kultury(niemieccy
turysci n.p.w Hiszpani),i mala muzykalnoscia(VOLKSMUSIK).
6.

Obiektem westchnien i marzen kazdego Niemca w wieku lat 40-75 jest krasnal
ogrodowy-czyli GARTENZWERG.W calej sowjej krasie GARTENZWERG calkowicie
zaspokaja poczucie piekna i romantyzmu u Hansa i Hermenegildy:)
7.

Poczucie humoru-z poczuciem humoru sprawa ma sie u Niemca tak,ze ante i
post mortem w tej kwestji niewiele sie u niego zmnienia:)
8.

Jedno trzeba jednak przyznac-Niemiec wysmienicie zna historie.Z tym jednak
malym ograniczeniem,ze Historia nie moze siegac dalej wstecz niz 2 dni:))
9.

Wszystko co mloda Niemka potrzebuje,zeby przygotowac mezowi obiad to
TELEFON:)
Albowiem tylko zamowienie obiadu w Pizza Hut lub u Chinczyka gwarantuje,ze
Sven,Olaf albo Detlef
nie dozna apokalipsy w jelitach i nie zadomowi sie przez nastepne 2 tygodnie
w KRANKENHAUSIE.:)
10.

Niemiec bardzo ceni swoich czlonkow rodziny-dlatego chetnie zalatwia babci
(OMA) i dziadkowi(OPA) trwaly odpoczynek od obowiazkow i stresow rodzinnych-
czyli ALTERSHEIM(dom starcow).
ALTERSHEIM lezy mozliwie na polnocy Niemiec,jezeli Niemiec mieszka na
poludniu albo vice versa,zeby OPA i OMA czasami nie wpadli na glupi pomysl i
nie przyjechali na obiad.
OPA i OMA sa jednak regularnie odwiedzani-to znaczy raz na rok:)-bo trzeba
sprawdzic czy czasami nie zmienili testamentu.
11.

Wiekszosc Niemiek z wygladu---nie,nie moge o tym pisac-sorry:)

- Jak wyglądałby europejski raj?
- Włoskie jedzenie, brytyjski humor, niemiecka organizacja.
- A jak wyglądałoby europejskie piekło?
- Włoska organizacja, brytyjskie jedzenie, niemiecki humor.
+++
Niemieccy piłkarze są jak niemieckie jedzenie, żeby byli dobrzy, muszą być przywiezieni z Polski!!!
+++
Niemiec prawie jak człowiek, prawie robi wielką rużnicę

1. Przygotuj się na to, że Niemiec nie zna żadnego języka obcego - ale uwaga nawet jak poznasz niemiecki, to też nie gwarantuje sukcesu, bo np. Bawarczyk za Chiny nie zrozumie Berlińczyka.

2. Niemiec to wyjątkowo leniwy osobnik z reguły pracuje 35 godzin na tydzień (związki zawodowe chcą nawet przeforsować 30 godzin) ma 7 tygodni urlopu i wykorzystuje maksymalna ilość świąt po drodze. Przy czym należy zauważyć, że przy większości świąt Niemiec nie ma pojęcia co świętuje. Zadając mu pytanie o sens takich świat jak Zielone Światki (Pfingsten) albo Boże Ciało (Fronleichnahm) zobaczymy na twarzy Niemca takie samo przerażenie, jakby zza rogu wyszła Godzilla albo jego teściowa (nierzadko obie postacie Niemcowi się mylą smile.gif
Ale i tak ta opisana tutaj skala tygodniowej pracy, jest obowiązująca tylko dla mniejszości populacji Vaterlandu - bo znaczny odsetek Homo germanicus od lat siedzi na zasiłkach dla bezrobotnych (Arbeitslosengeld) albo socjalnych (Sozialhilfe).

3. Niemiec to również wyjątkowo mało wykształcony osobnik - wystarczy wypowiedzieć słowo – Pisastudie - w której badano inteligencje niemieckich uczniów, żeby Niemiec się zaczerwienił i ze wstydu uciekł, więc nie poruszaj tego tematu.

4. Mimo wszystko Niemiec lubi się uczyć - dlatego nie zdziw się spotykając Niemca na uniwersytecie, który w wieku 35 lat na 28 semestrze powoli, powoli przygotowuje się do obrony pracy dyplomowej z n.p. socjologii albo pedagokiki -rekordzista 4 lata temu (nie znam aktualnych danych) był studentem fizyki w Kolonii na 64 Semestrze! To nie żart.

5. Niemiec cechuje się też pijaństwem (Oktoberfest), brakiem kultury(niemieccy turyści np.w Hiszpanii) i małą muzykalnością (VOLKSMUSIK).

6. Obiektem westchnień i marzeń każdego Niemca w wieku lat 40-75 jest krasnal ogrodowy -czyli GARTENZWERG.W całej swojej krasie GARTENZWERG całkowicie zaspokaja poczucie piękna i romantyzmu u Hansa i Hermenegildy.

7. Poczucie humoru. Z poczuciem humoru sprawa ma się u Niemca tak, że ante i post mortem w tej kwestii niewiele się u niego zmienia smile.gif

8. Wszystko co młoda Niemka potrzebuje, żeby przygotować mężowi obiad to TELEFON.
Albowiem tylko zamówienie obiadu w Pizza Hut lub u Chińczyka gwarantuje, że Sven, Olaf albo Detlef nie dozna apokalipsy w jelitach i nie zadomowi się przez następne 2 tygodnie w KRANKENHAUSIE (szpitalu smile.gif

9. Niemiec bardzo ceni swoich członków rodziny - dlatego chętnie załatwia babci(OMA) i dziadkowi(OPA) trwały odpoczynek od obowiązków i stresów rodzinnych, czyli ALTERSHEIM (dom starców). ALTERSHEIM leży możliwie na północy Niemiec, jeżeli Niemiec mieszka na południu albo vice versa, żeby OPA i OMA czasami nie wpadli na głupi pomysł i nie przyjechali na obiad.
OPA i OMA są jednak regularnie odwiedzani, to znaczy raz na rok, bo trzeba sprawdzić czy czasami nie zmienili testamentu.

W ramach "podziękowań" za "gorące" powitanie na MIstrzostwach Świata, i ciepłe traktowanie Polaków przed finałem, cała prawda o NIemcach:

1. Przygotuj się na to, że Niemiec nie zna żadnego języka obcego - ale uwaga nawet jak poznasz niemiecki, to też nie gwarantuje sukcesu, bo np. Bawarczyk za Chiny nie zrozumie Berlińczyka.

2. Niemiec to wyjątkowo leniwy osobnik z reguły pracuje 35 godzin na tydzień (związki zawodowe chcą nawet przeforsować 30 godzin) ma 7 tygodni urlopu i wykorzystuje maksymalna ilość świąt po drodze. Przy czym należy zauważyć, że przy większości świąt Niemiec nie ma pojęcia co świętuje. Zadając mu pytanie o sens takich świat jak Zielone Światki (Pfingsten) albo Boże Ciało (Fronleichnahm) zobaczymy na twarzy Niemca takie samo przerażenie, jakby zza rogu wyszła Godzilla albo jego teściowa (nierzadko obie postacie Niemcowi się mylą smile.gif
Ale i tak ta opisana tutaj skala tygodniowej pracy, jest obowiązująca tylko dla mniejszości populacji Vaterlandu - bo znaczny odsetek Homo germanicus od lat siedzi na zasiłkach dla bezrobotnych (Arbeitslosengeld) albo socjalnych (Sozialhilfe).

3. Niemiec to również wyjątkowo mało wykształcony osobnik - wystarczy wypowiedzieć słowo â Pisastudie - w której badano inteligencje niemieckich uczniów, żeby Niemiec się zaczerwienił i ze wstydu uciekł, więc nie poruszaj tego tematu.

4. Mimo wszystko Niemiec lubi się uczyć - dlatego nie zdziw się spotykając Niemca na uniwersytecie, który w wieku 35 lat na 28 semestrze powoli, powoli przygotowuje się do obrony pracy dyplomowej z n.p. socjologii albo pedagogiki:) -rekordzista 4 lata temu (nie znam aktualnych danych) był studentem fizyki w Kolonii na 64 Semestrze! To nie żart.

5. Niemiec cechuje się też pijaństwem (Oktoberfest), brakiem kultury(niemieccy turyści np.w Hiszpanii) i małą muzykalnością (VOLKSMUSIK).

6. Obiektem westchnień i marzeń każdego Niemca w wieku lat 40-75 jest krasnal ogrodowy -czyli GARTENZWERG.W całej swojej krasie GARTENZWERG całkowicie zaspokaja poczucie piękna i romantyzmu u Hansa i Hermenegildy.

7. Poczucie humoru. Z poczuciem humoru sprawa ma się u Niemca tak, że ante i post mortem w tej kwestii niewiele się u niego zmienia

8. Wszystko co młoda Niemka potrzebuje, żeby przygotować mężowi obiad to TELEFON.
Albowiem tylko zamówienie obiadu w Pizza Hut lub u Chińczyka gwarantuje, że Sven, Olaf albo Detlef nie dozna apokalipsy w jelitach i nie zadomowi się przez następne 2 tygodnie w KRANKENHAUSIE (szpitalu)

9. Niemiec bardzo ceni swoich członków rodziny - dlatego chętnie załatwia babci(OMA) i dziadkowi(OPA) trwały odpoczynek od obowiązków i stresów rodzinnych, czyli ALTERSHEIM (dom starców). ALTERSHEIM leży możliwie na północy Niemiec, jeżeli Niemiec mieszka na południu albo vice versa, żeby OPA i OMA czasami nie wpadli na głupi pomysł i nie przyjechali na obiad.
OPA i OMA są jednak regularnie odwiedzani, to znaczy raz na rok, bo trzeba sprawdzić czy czasami nie zmienili testamentu.

Czytając artykuł na Onecie o żenujących dowcipach niemców (specjalnie z małej gdyż ich nie toleruje) na temat Roberta Kubicy, natrafiłem na bardzo ciekawy komentarz na forum.
Dla mnie bomba, więc postanowiłem go przytoczyć

"A TERAZ PRZECZYTAJ PORADNIK DO KONTAKTOW Z NIEMCAMI.
1 Przygotuj sie na to, ze Niemiec nie zna zadnego jezyka obcego- ale
uwaga,nawet jak poznasz niemiecki to tez nie gwarantuje sukcesu-bo .np.
Bawarczyk za chiny nie zrozumie Berlinczyka .

2.Niemiec to wyjatkowo leniwy osobnik,z reguly pracuje 35 godzin na tydzien
(zwiazki zawodowe chca nawet przeforsowac 30 godzin) ma 7 tygodni urlopu i
wykorzystuje maksymalna ilosc swiat po drodze.
Przy czym nalezy zauwazyc, ze przy wiekszosci swiat Niemiec nie ma pojecia co
swietuje:). Zadajac mu pytanie o sens takich swiat jak Zielone Swiatki
(Pfingsten) albo Boze Cialo(Fronleichnahm) zobaczymy na twarzy Niemca takie
samo przerazenie,jakby zza rogu wyszla Godzilla albo jego tesciowa(Nierzadko
nota bene obie postacie Niemcowi sie myla:)
Ale i tak ta opisana tutaj skala tygodniowej pracy, jest obowiazujaca tylko
dla mniejszosci populacji Vaterlandu -bo znaczny odsetek Homo germanicus od
lat siedzi na zasilkach dla bezrobotnych (Arbeitslosengeld) albo socjalnych
(Sozialhilfe).

3.Niemiec to rowniez wyjatkowo malo wyksztalcony osobnik-wystarczy
wypowiedziec slowo -Pisastudie-w ktorej badano inteligencje niemieckich
uczniow,zeby Niemiec sie zaczerwienil i ze wsytdu uciekl-a wiec nie poruszaj
tego tematu:)

4.Mimo wszystko Niemiec lubi sie uczyc-dlatego nie zdziw sie spotykajac
Niemca na uwniwersytecie,ktory w wieku 35 lat na 28 semestrze powoli,powoli
przygotowuje sie do obrony pracy dyplomowej z n.p.socjologii albo
pedagokiki:) -rekordzista 4 lata temu (nie znam aktualnych danych)byl
studentem fizyki w Kolonii na 64 Semestrze!!-to nie zart.

5.Niemiec cechuje sie tez pijanstwem(Oktoberfest), brakiem kultury(niemieccy
turysci n.p.w Hiszpani),i mala muzykalnoscia(VOLKSMUSIK).

6.Obiektem westchnien i marzen kazdego Niemca w wieku lat 40-75 jest krasnal
ogrodowy-czyli GARTENZWERG.W calej sowjej krasie GARTENZWERG calkowicie
zaspokaja poczucie piekna i romantyzmu u Hansa i Hermenegildy:)

7.Poczucie humoru-z poczuciem humoru sprawa ma sie u Niemca tak,ze ante i
post mortem w tej kwestji niewiele sie u niego zmnienia:)

8.Jedno trzeba jednak przyznac-Niemiec wysmienicie zna historie.Z tym jednak
malym ograniczeniem,ze Historia nie moze siegac dalej wstecz niz 2 dni:))
9.Wszystko co mloda Niemka potrzebuje,zeby przygotowac mezowi obiad to
TELEFON:)
Albowiem tylko zamowienie obiadu w Pizza Hut lub u Chinczyka gwarantuje,ze
Sven,Olaf albo Detlef
nie dozna apokalipsy w jelitach i nie zadomowi sie przez nastepne 2 tygodnie
w KRANKENHAUSIE.

10.Niemiec bardzo ceni swoich czlonkow rodziny-dlatego chetnie zalatwia babci
(OMA) i dziadkowi(OPA) trwaly odpoczynek od obowiazkow i stresow rodzinnych-
czyli ALTERSHEIM(dom starcow).
ALTERSHEIM lezy mozliwie na polnocy Niemiec,jezeli Niemiec mieszka na
poludniu albo vice versa,zeby OPA i OMA czasami nie wpadli na glupi pomysl i
nie przyjechali na obiad.
OPA i OMA sa jednak regularnie odwiedzani-to znaczy raz na rok:)-bo trzeba
sprawdzic czy czasami nie zmienili testamentu.

11. Wiekszosc Niemiek z wygladu---nie,nie moge o tym pisac-sorry:)"

pisownia oryginalna

Uzupełnieniem pkt 11 jest kolejny komentarz na owym forum przytaczający pewien dowcip, który tez zacytuję:

"Kiedy krowy są ładniejsze od kobiet??
Gdy przekroczymy granicę na Odrze"

Reakcja użytkowników to pewnego rodzaju obrona przed wszechobecnym islamem i jego wstecznictwem oraz bunt wymierzony w muzułmańską kolonizacją jaka ma miejsce we Francji, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Estonii, Norwegii, Hiszpanii i reszcie Europy. Nie chcę dolewać oliwy do ognia ale właśnie przez tak liberalne poglądy mamy w Europie problemy z muzułmanami.

Na na złe nastroje jakie wywołuja muzuzułmanie wpływają następujace czynniki.

1. Wyznają krwawą religię, która opiera się na przemocy.
2. W krajach, w których stanowią większość mordują i poniżają chrześcijan.
3. Nienawidzą zachodu jednak bezczelnie przyjeżdżają do Europy by żyć za zasiłki.
4. Nie chce im się pracować fizycznie dlatego pasują im realia usług na zachodzie. Nie wiem czy ktoś podawał rękę muzułmaninowi ale tak miękkich, niespracowanych i zadbanych dłoni nie spotkałem u żadnej nacji i wyznania.
5. Wyznają zasadę, która brzmi mniej więcej tak "Kiedy jesteście w mniejszości ukrywajcie się, kiedy jesteście w wiekszości zdobywajcie i rządźcie".
6. W czasie II WŚ każdy kto udowodnił pochodzenie niemiecki dostawał obywatelstwo w Niemczech. Po wojnie ci ludzie zostali na wschodzie jednak teraz wracają do kraju. Z zazdrości jednak ich dzieci są bite przez Turków, którzy zazdroszczą im obywatelstwa ponieważ sami dostać nie mogą.
7. Uważają kobiety za gorsze, głupsze, poniżają je, biją, a te które nie chodzą w hidżabie(również europejki) nazywają ku*****.
8. Islam uważa żonę za obiekt zaspokajający pragnienia seksualne męża. "Wasze żony są dla was polem do zaorania, korzystajcie więc z nich kiedy tylko chcecie, i jak chcecie" (2:223)
9. Praktycznie wszyscy terroryści pochodzą z krajów islamskich.
10. Państwa muzułmańskie oficjalnie popierają i sponsorują terroryzm
11. Nie mają honoru. Dawniej by uzyskać obywatelstwo Francji wystarczyło zaprzeć się swego pochodzenia i narodowości. Marokańczycy i Algierczycy masowo to robili, a mimo wszystko nie mogą się pogodzić z prawami Francuskimi i nieustannie dążą do uzyskania jakichś praw pod hasłem równouprawnienia.
12. Tylko w tym miesiącu próbowano podpalić kościół w Pakistanie, a "policja" w Sudanie wpadła na mszę świętą i pobiła wiernych.
13. W Sudanie muzułmanie biorą chrześcijan do niewoli i odsprzedaja organizacjom chrześcijańskim.
14. Jeżeli ktoś nawróci się z islamu na np. chreścijaństwo to ta osoba zostaje zabita lub wtrącona do więzienia.
15. Jeżeli w rodzinie muzułmańskiej rodzi się któreś z kolei dziecko, a rodzice nie mogą wyżywić rodziny to każde następne dziecko jest wypędzane na pustynię by tam umarło z głodu i pragnienia. Adobcja z granicę nie wchodzi w grę ponieważ dziecko musi żyć i umrzeć w islamie.
16. Nie zawdzięczamy im nic poza cyframi arabskimi, które tak naprawdę pochodzą z Indii.
17. Koptyjki mają wytatuowany krzyż na ręce. Muzułmanie porywają je wypalają krzyż kwasem i siłą karzą wyznawać islam.
18. W całym swoim zacofaniu uważają się za lepszych.
19. Za wzór do naśladowania uważają Mahometa, który był pedofilem i masowym mordercą.
20. Islam ma wiele zbieżności z faszyzmem poza polityką socjalną.

Chyba tyle narazie wystarczy ....

Żaden muzułmanin nie jest pokojowo nastawiony, jego agresja może być jedynie chwilowo uśpiona

Ja powiem tak: Polacy chcą zwiększenia przyrostu naturalnego? Niech zerkną w górę mapy. Kraje skandynawskie - chociażby Szwecja. O dziwo w kraju, którego obywatele wydają się być zimni i mało rodzinni, przyrost naturalny jest większy niż we Włoszech, Hiszpanii czy innych, bardziej temperamentnych krajach. Dlaczego? Dlatego że mądrzy Szwedzi założenia polityki prorodzinnej połączyli z akceptacją zmiany systemu wartości. Nie tylko wprowadzili płatny urlop rodzicielski w ilości 480 dni, do podziału między rodziców wedle uznania (za wyjątkiem dwóch miesięcy, które może wykorzystać - UWAGA - TYLKO ojciec :>). Nie tylko przyznali rodzicom dodatek na każde dziecko (równowartość 400 zł MIESIĘCZNIE) bez względu na ilość dzieci. Nie tylko zapewniają KAŻDEMU dziecku miejsce w przedszkolu. Przede wszystkim postawili na równouprawnienie obojga rodziców w procesie wychowania dziecka. Badania przeprowadzone przez szwedzkich i niemieckich naukowców wykazały, że odkąd oboje rodzice biorą udział w wychowaniu dziecka, oboje mają prawo do urlopu rodzicielskiego, przyrost naturalny się zwiększył. A wręcz udowodniono, że w rodzinach, w których ojciec bierze urlop rodzicielski, rodzi się więcej dzieci, rodziny są trwalsze, o 30% niższe jest ryzyko rozwodu.
Dopóki w Polsce polityką prorodzinną będą zajmować się ugrupowania, dla których równouprawnienie to abstrakcja, dopóty nawet comiesięczne becikowe nie zmieni sytuacji i nie przyczyni się do zwiększenia przyrostu naturalnego.
Niedawno czytałam artykuł - swoją drogą niezwykle interesujący - o polskich ojcach, którzy z własnej woli zostali w domu z dziećmi (albo żona miała lepiej płatną pracę, albo mąż stracił pracę, albo wykonywał wolny zawód). Jakoś dzieciom wyszedł taki układ na zdrowie i wbrew obawom jednego z posłów nie umarły z głodu, mimo że tatuś własną piersią ich nie karmił :p


Poza tym, że w twoim poście jest wiele merytorycznych naduzyć bo przyrost naturalny w szwecji, hiszpani czy włoszech co liczba w okolicach 0,1% do tego w znaczym stopniu generowana przez rozrodczość mniejszości etnicznych pochodzenia arabskiego. Ale nawet to nie jest najzabawniejsze lecz to, że wymyśliłaś sobie interpretację faktów, które wogule nie wspierają postawionej przez ciebie tezy hehe. Ale napewno się zgodzę z tobą, że model szwecki jest kożystny jeżeli chodzi o wspracie socjalne jakie zapewnia państwo i te urlopy maciezyńskie. Pamiętam zresztą że kiedyś to co teraz chwalisz u szwedów kryrtykowałaś gdy była mowa o wprowadzeniu podobnych rozwiązań w polsce. Nie wiem czy wiesz, ale w tej zajefajnej szwecji na każde dziecko matka która nie pracuje dostaje dużo więcej niż te proponowane tysiąc złotych nawet w przeliczeniu na ich koszty życia. Gdyby w takich krajach jak szwecja, francja czy niemcy ktoś zaproponował, że rodzinom z doiero 6 dzieci należy się dodatkowo miesięcznie zasiłek wysokości mniej niż 50% średniego wynagrodzenia w danym kraju to wybuchły by chyba zamieszki ogólnonarodwe. Ten żałosnie mały zasiłem dla wielodzietnych rodzin jaki proponuje obecna koalicja to marna namiastka tego co otrzymują rodziny nawet niekoniecznie wilodzietne w innych krajach.

Czułem, że muszę przynajmniej na chwilę wrócić do polityki bo poziom waszej argumentacji się strasznie opuścił. Brak mojej osoby uśpił chyba waszą czujność i poprzestaliście na zrzędzeniu i poklepywaniu się po pleckach w tej niedoli i tym strasznym kraju jakim przyszło wam żyć hehe.