Pojmuje. Ale dlaczego oni decyduja o wszystkich innych? Dzis widze, ze
dla nas jedyna szansa na oddanie waznego glosu jest po prostu
zaglosowanie wlasnym paszportem. Po prostu to pokolenie musi wymrzec.


Ameryki nie odkryles To juz w Biblii Izraelici musieli lazic 40 lat po
pustyni - wlasnie po co? Zeby wymarlo pokolenie ktore pamieta niewole.
Nawet sam Mojzesz nie mogl wejsc do ziemi obiecanej bo urodzil sie w
niewoli.
Ale u nas sie to nie uda bo wiocha powiela wzorce z pokolenia na
pokolenia. Czytalem gdzies przerazajace badania dzieci z wsi
poPGRowskich, ktore na pytanie "kim chcialbys byc" odpowiadaly
"bezrobotnym z prawem do zasilku" - bo innego wzorca sukcesu zyciowego
nie znaja...
No nic, czas jechac do Anglii


· 

bardziej mnie denerwuje comiesieczne bezczelne grzebanie w mojej pensji


Nawet już umowy o wymianie danych popodpisywali z większo ści ą pa ąstw.Teraz skarbówka ma dane szybciej niż chłopy wypłatę w takiej np. Norwegii czy Islandii.

Kolega pracuj ący w Anglii się wkurkowił, napisał o (jakim ś) siedlisku domowym, że tam, ści ągn ął żonę i dziecko, i ma zasiłek! A Polska podatnika mniej.

Tak sie przypatruje tej dyskusji i jestem ciekaw czy wiecie że wiekszośc tych czrnych osobników mieszkających gdzie indziej niż na czarnym ladzie zyje z zasilków, kradzieży, rabunków, np. w anglii dzieki wysokim rodzinnym na dziecko żyja tylko z tego kopuluja i kopuluja itp. wiekszośc z nich jest wulgarna, chamska i arogancka. Generalnie sa leniwi i nie pracuja, owszem zawsze jest jakis odsetek normalnych, na poziomie np. Mr.Obama i tych sznuje, ale reszta to ...
Jak już pisalem wczesniej Ci czarni z Harlemu...nie wiedzą co to Europa, dam sobie reke uciąc.

Polki na wyspach przynajmniej nie muszą się martwić o to, że nie będą miały co takiemu dzieciaczkowi dać jeść... państwo troszczy się nie tylko o płody, ale przede wszystkim o dzieci już narodzone.
Odpowiednik Polskiego zasiłku rodzinnego przekracza nieco nasze Polskie 48 zł. mies. na dziecko.

Może i było tych dziewczyn 8 (chociaż trudno w to uwierzyć - wiele źródeł podaje dużo większe liczby). Tak czy siak, szkoda, że aż 8, wspaniale że nie 10 000 - ale to przecież nie były wyjazdy na "zabieg" (bo chyba bliżej z Polski do Czech np.)...
Te dziewczyny mieszkają w Anglii (i pewnie też Irlandii, gdzie aborcja jest całkowicie nielegalna) - jestem o tym przekonana - a jest ich (nas) tu sporo... co tylko potwierdza moje słowa:

· 

witam.mam pytanie.mąż mój obecnie mieszka i pracuje legalnie w birmingham.w lipcu przyszłego roku chcę razem z dziećmi dojechać do męża i tam pozostać.Mamy dwóch synów
7 i 9 lat.Chłpaki mają orzeczenie o niepełnosprawności ponieważ mają astygmatyzm i nadzroczność obu oczu.Czy ktoś wie czy orzeczenie polskie przetłumaczone przez tłumacza przysięgłego,jest honorowane w Anglii? i jakie przysługują nam dodatki i zasiłki socjalne i w jakiej wysokości jeżeli wogóle nam się coś należy.Będę wdzięczna za każdą radę i pomoc.Pozdrawiam Asia

Jesli w trakcie ciazy bedzie musiala isc na dluzsze zwolnienie (zwiazane z ciaza) to czas ten bedzie odjety z jej 9 miesiecy urlopu macierzynskiego.

Właśnie mnie interesowało czy jeżeli stan kobiety w ciąży nie będzie jej pozwalał pracować tych 29tygodni to czy dalej ma prawo do zasiłku i co jeżeli rodzaj pracy nie pozwala tak długo pracować?

I o ile to macierzyńskie nie jest może takie złe to co po tych 9 miesiącach? Raczej nie ma szans wrócić do pracy bo co z dzieckiem? Do przedszkola można wysłać dziecko dopiero od 3lat a i tak tylko na chyba 3 godziny dziennie. Wiem że wiele par mających tutaj dzieci pracuje na zmianę, jedno na dzień drugie na noc i maja szczęście jak się widzą w sobotę i niedziele.
Myślę że jest tak samo ciężko w Anglii i w Polsce

To ja etż nie wiem. Bo w Polsce pieniędzmi zarządzał mój mąż który jest nadzwyczaj oszczędny. Ale samochód, mieszkanie, odkładnaie na wesele, wakacje, internet, telefon , wypady ze znajomymi, jedzenie, itp to pochłaniało dużo kasy. Remont zrobiony ale na meble nie było jużkasy. Nie wspomne o sprzętch.
Moi znajomio na parwde żyją o niebo mniej oszczędnie wiec tutaj akurta nie mam sobie nic do zarzucenia. I podkreślam że nie mieliście dziecka i my tez nie. Dlatego ćos zostwawało ale trzeba było zastanowić się czy kupić nowy tv czy nowe meble, czy odłożyć więcje na wesele.
Zostawaly takie pieniądze że szkoda gadać.
A dziecko w Polsce pochłąna dużo węciej kasy- i to jest to o czym mówie.
A no i wketsia ile w takim razie zarabiacie. Bo ja wuażam że jednak te 2,5 tyś na miesiąc dla 3 osób to nie jest za wiele. Da się żyć, ale na wakacje nie poejdziesz za granice na 2 tygdonie tylko ewentulanie na tydzień albo gdzieś w Polsce. Nie kupisz sprzętu lepszej firmy tylko gorszej itd. Da się życ dlatego chcemy wrócić,a le tutaj porwónujemy życie w Wielkiej Brytani i w Polsce a nie zastanawaimy się czy da sięprzeżyc.
Chodzi o to że tu zarabiając średnio i mając zasiłek stać Cie na mase rzczy i jeszcze odkłądasz tyle że nie zstanawiasz się co bedzie jak samochód się rozkraczy i nagle będzie trzeba kupić nowy. Zawsze masz w zanadrzu duzo pieniędzy dziękic zemu nie ma stresu.
I to cały czas mi chodzi. A to że żyjemy oszczędnie( z jednej penji w anglii, druga całe jest odkładana) i jeszcze stac nas na kupowanie sprzętów itd samo za siebie mówi.

[ Dodano: Czw Lis 06, 2008 3:12 pm ]

chodzi mi o romów jeżdżących super brykami za setki tysięcy czasami, na to mają kasę a na życie nie? Czegoś tu nie rozumie.


Ale to chyba nie nasza sprawa, co robią z pieniędzmi z zasiłku. W sumie pewne organy prawa powinny się zainteresować, jak dzieci romskie są wychowywane i w jakich warunkach żyją. Ale co, będziemy donosić.

Podejrzewam, że dużo z brzeskich Romów, ma krewnych za granicą, m.in. w Anglii, stąd zapewne dostatnie życie tych niektórych w Brzegu, ale dlaczego mamy im wytykać ich zagraniczne zarobki, skoro dużo Brzeżan - Polaków, również pracuje za granicą i przesyła pieniądze swoim rodzinom,a ci dodatkowo jeszcze żyją z zasiłków. Raczej to norma w dzisiejszych czasach.

A co do zachowania niektórych Romów, również spotkałam się z przejawami chamstwa i złodziejstwa z ich strony!! I takie wyczyny nie wzięły się z ich kultury, a z wychowania i perfidii konkretnej osoby. I uważam, że takimi osobami powinna zainteresować się policja i potraktować jak Polaka!

Hej,Camille.Wiesz właśnie jak ostatnim razem chciałam wkleić to pokazało mi,że rozmiar jest za duży!-a,że ja nie jestem orłem w te klocki to nie wiem jak go zmniejszyć!
wiesz co mam pytanie do Ciebie,bo mój mąż już kilka razy był w Anglii i w sumie to będzie nawet ponad rok!,czy to będzie Mu się liczyło?,a wiesz co mój mąż mówi,że tez się dostaje jakiś zasiłek jak kobieta wychowuje dziecko?tak?

Panie Stefaniak! Najpierw Pan mówi o biednym zadłużonym dziecku, a później narzeka, Pan, ze wszyscy bedziemy musieli na nie placic! Wyraznie napisalem, SLD jest za utrzymaniem panstwowym. Nie wiem co pana cos zszokowala. Przeciez aktualnie placi Pan podatki na osoby biedne korzystajace z pomocy spolecznej, placi pan na zasilki dla bezrobotnych, placi pan na drogi, nawet gdy pan nie ma samochodu, placi pan na komunikacje miejska, placi pan na telewizje i radio publiczne, placi pan takze na kampanie PO, UPR i innych partii... Wiec jednym slowem, woli Pan zabic niewinne dziecko, niz mu pomoc? Oto wlasnie ujawnilo sie prawdziwe Pana oblicze!

A jesli chodzi o ta matke, ktora tak chce szczescia swego dziecka, ze woli je zabic, niz oddackomus do adopcji, pozostawie to bez komentarza... By bylo jasne, Panie Stefaniak, SLD jest za ulatwianiem adopcji i rozwijaniem rodzinnych domow dziecka. Czy Pan uwaza, ze zyjemy w XVIw Anglii?!

Od przeznaczenia pieniędzy na prowadzenie polityki społecznej nastawionej na kobiety. My byśmy miliardy ulokowały w czymś pożytecznym dla np. kobiet z dziećmi. W Anglii zasiłki dla matek są tak wysokie, że kobieta spokojnie może utrzymać z nich dom. Natomiast u nas kobieta, która przestaje pracować, zostaje bez środków do życia. Jeżeli matka nie pracuje i nie zarabia na nią maż, nie ma szans na normalną egzystencję. Wzięłybyśmy się organizację żłobków, przedszkoli, zadbałybyśmy o zdrowie kobiet. To byłyby najważniejsze działania.
a co tutaj, moi drodzy panowie, zabawnego? i wstydliwego do utożsamiania?

i w Anglii zgłaszałam, ale oni twierdzą ,że nie, potem moje wysyłane tłumaczone przez tłum, przysięgłych pisma gubili (?)
W Polsce próbowałam załatwiać, ale w moim mieście nic w Urzędzie nie wiedziały panie w końcu po co nie one potrafią tylko bezrobotne załatwić jak sie pracuje na miejscu reszta ich nie interesuje i one dowiadywać sie nie będą. Dwa miesiące próbowaam i nic z tego nie wyszło,

Nasze urzędy pracy to kolejna sprawa...na początku naszego pobytu w Czechach próbowałam przenieść odbiór moich świadczeń do czeskiego urzędu...wszystko teoretycznie rozpisane i wytłumaczone (bo w końcu gdzieś o takiej możliwości wyczytałam) - w urzędzie panika- nikt nic nie wie...tel. do Katowic tam to samo.

Jeśli to był child benefit to trzeba by się dokładnie zorientować o co im chodzi- ponoć teraz się to zmieniło ale wcześniej można było pobierać ten zasiłek na dziecko nie przebywające w UK pod warunkiem ,że w kraju pobytu nie były pobierane inne świadczenia .
Ja się dzisiaj postaram dowiedzieć gdzie się można odwołać (w sensie - praktycznym)

A mi pęka dzisiaj głowa

Heya...prosze o porade...zaczne od poczatku 10 kwietnia 07 minal rok pracy w Anglii, zaznaczam ze pracowalam przez agencje, 20 czerwca 07 minie rok odkad mam home office...przez ostatnie 3 tyg jestem bez pracy (pracowalam wczesniej 16 godz) otrzymywalam na siebie WTC i na dziecko 6letnie CTC. w momencie kiedy przestalam pracowac zawiesilam WTC. jestem w 22tc czy w tym momencie moge aplikowac o zasilek dla bezrobotnych??wiem ze w 15 tyg przed planowanym porodem mozna aplikowac o zasilek macierzynski...ale do tego czasu nadal bede bez pracy....czy ktos wie ile trzeba czekac na odp z Job Centre czy zostal przyznany zasilek dla bezrobotnych jak i jaki jest czas oczekiwania na zasilek macierzynski...pozdrooffka:)

dobra kurwa
w gospodarce uwazasz, ze panstwo ma wypierdalac z gospodarki jak najdalej
w sferze wolnosci uwazasz, ze masz prawo sam o sobie decydowac, wlacznie z zusem, śmusem, emeryturą, etc. panstwo zapewnia bezpieczenstwo zewnetrzne i wewnetrzne, sądy i szlus. żadnych kuroniówek, zasiłków, pomocy społecznej, becikowego i czego tam jeszcze. jesteś łajza to zdychaj, nie jesteś to dasz se radę.
w sferze tak zwanych wartości uważasz, ze lekko nie bedzie, ale mozna sie dogadac, bo do cholery jest pewien stopien zdrowego rozsadku osiagalny przy niekoniecznie wielkim wspolnym mianowniku. jak sie komu nie podoba, ze do szkoly w czadorze nie mozna, to prosze uprzejmie, ucz se dziecko w domu. albo se zaloz wlasna szkole dla podobnych sobie.



O KURWA Tomtom a jak to się ma do PiSu ? Czy to może Ty mieszkasz gdzieś za granicą od 20-tu lat. Gostek z Anglii może być nieprzytomny, ale Ty tu mieszkasz do cholery, prąd Ci wyłączyli ?
Potrafisz mnie rozbawić, ale tym razem przegiąłeś. Ale wiesz znam ten styl, nazywam go UPRowskim. w głosowaniu czy podatek ma wynieść 15 czy 19% tacy delikwenci wstrzymują się od głosu twierdząc że podatków nie powinno być wcale.

Fajna ta wizja magdalenkowa, widzę że byłeś przy tym. Co do torciku to czerwoni musieli się załapać. Na nagłych przemianach zawsze korzystają pazerni, ustosunkowani i ustawieni. Niedoroby które po latach pracy w tym w rządzie mają 20 tys. oszczędności na koncie mamy potrzebują do tego pełni władzy jak dziś.
Zresztą z mojego i twojego punktu widzenia to i tak o kant dupy... i tak ani okruszka

tabletki refundują wszystkim, nawet 14-latkom!!! ale to nie zachęca nastolatek bo wkoncu rodzenie dzieci i utrzymywanie sie z zasiłków to ich sposób na życie!! niestety nie rozdają BC ani LC- kurde jeżeli by to robili bylo by fajnie...ale kto wie może w przyszłości!! a wiecie co dziewczyny to i tak jest LC tu tanszy!! ja kupilam mojego 5 mies temu ze ÂŁ350 a ÂŁ stal wtedy 4 zl wiec 1400 zl a w Polsce okolo 2000tys wiec jest różnica! teraz jak funt jest drozszy to ta cena wiadomo tez sie podnosi ale jak spodnie to mozna zaoszczędzić kupujac w Anglii!!! pozdrawiam

od kilku dni probuje dowiedziec sie cos na temat child tax credit i working tax credit, przeczytalam mnostwo artykulow na temat i doszlam do wniosku, ze chba jestem malo inteligentna, bo tak naprawde niewiele z tego rozumiem. Chodzi m o to, ze maz jest w Anglii a ja z dziecmi w Polsce, czy jemu cos sie nalezy. Zasilki rodzinne biezemy w Anglii. Ponadto mamy zamiar tu sie przeniesc w przyszlym roku, czy beda sie nam nalezec np, dodtatek mieszkaniowy. Prosze pomozcie.

Kto może ubiegać się o CTC i WTC?
Jak podaje Brytyjski Urząd Podatkowy, każdy może się ubiegać o CTC i WTC, kto osiągnął minimum wiek 16 lat i gdy jego ośrodek interesów życiowych znajduje się w Zjednoczonym Królestwie tj. Anglii, Szkocji, Walii i Północnej Irlandii.

Jezeli Ty i dzieci jestescie w Polsce to znaczy ze maz tego ośrodek interesów życiowych nie przeniosl do UK. wiec o ten zasilek bedzie mogl sie starac dopiero po waszym przyjezdzie

Witam serdecznie

Tak naprawde nie wiedzialam czy mam pytac czy nie poniewaz temat byl troche podobny poruszany nizej i niebyly to mile odpowiedzi, ale moze znajdzie sie ktos zyczliwy mi pomoze.

3 miesiace temu urodzil nam sie synek oczywiscie tutaj w Anglii moj chlopak pracuje na full time. Ja niestety nie mam jak narazie zatrudnienia i zwracam sie z zapytaniem gdzie moge szukac jakiejkolwiek pomocy oczywiscie pienierznej chodzi o dodatki na dziecko.

Pozdrawiam wszystkich i z gory dziekuje za wyrozumialosc.

poczytaj przepisy. Zasilki te sie nie sumuja, tylko wyplacany jest korzystniejszy, to sa odgorne przepisy unii. w polsce mozesz brac rodzinne, a anglia doplaci ci roznice miedzy polskim a angielskim ( ja mam 15 f tygodniowo w Anglii i 43 zł miesiecznie w
polsce na moje dziecko - szalu ni ma)


Nie chce nikomu poddawac pomyslow, ale ostatnio zaczeto gdzies zbierac odciski palcow dzieci na ktore ludzie staraja sie o zasilki bo odkryto przypadki gdzie kilka rodzin staralo sie o child benefit na to samo dziecko. To tyle o teorii zastosowania prawa unijnego...

witajcie mam pytanie , wyjezdzam do pracy w anglii do fabryki przez biuro pracy i nie wiem poniewaz nikt mi nie powiedzial czy nalezy mi sie zasilek rodzinny na dzieci przez okres pracy w anglii ??????? i jakie sa potrzebne do otrzymania takiego zasilku dokumenty , tzn.... co mam ze soba wziac , mam tez pytanie jaka jest wysokosc takiego zasilku . Pytam poniewaz wczesniej pracowalam za granica ( w szwecji ) na umowe o dzielo i otzrymywalam tam zasilek . BEDE BARDZO WDZIECZNA ZA POMOC POZDRawiam wszystkich

Od listopada 2004 pracuje i mieszkam w Anglii. Do Polski jezdze na wakacje.
Mam tam dwa mieszkania - w jednym mieszka mam (tylko formalnie jest moje), drugie mam na moje wypady wakacyjne i znajomi pomieszkuja, jedna osoba upowazniona jest do placenia czynszu itp. Nie jestem zameldowana juz w Polsce.

Wiem, ze moge byc spokojnie uznana za rezydentke UK (mam juz papier z Inland Revenue) TERAZ.

Bo nie mam meza, dzieci,firmy w POlsce, nic. Mam 2 mieszkania, ale kazdy Europejczyk moze miec, gdzie chce, no nie??

Ale kurcze, jak mi sie odwidzi autentycznie i po 3-4 latach pracy tu zechce wrocic do POlski? Uzna wtedy fiskus, ze NIE bylam nigdy rezydentka UK, mimo, ze centrum mojego zycia itp. tu bylo przez tye 3-4 lata??

I bedzie chial moje podatki jeszcze z kara za zwloke?

I z innej beczki: ktos tu gdzies wspomnial, ze w Gazecie Prawnej napisano, iz sa rozmowy, plany - na zmienienie tej parszywej umowy z Anglia na taka, jak Polska ma z Irlandia.
Myslicie, ze nadzieje miec mozemy??

Jak pomysle o tych tysiacach prostych robotnikow, ktorzy przyjechali do UK, by dorobic troche, wesprzec rodzine - a nie siedziec na zasilku - i ze beda oni musieli ogromne sumy oddac fiskusowi polskiemu, gdy po paru latach wroca do tych rodzin - to mi sie smuuutno robi i wsciekam sie na te jawna niesprawiedliwosc.

Na http://www.goniec.com jest petycja do Zyty Gilowskiej, by to paskudne prawo zmienic.
PODPISUJCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!

a macie coś przeciwko zwrotach podatku?bo ja słyszałam że jak ktoś ma WTC to już takowego nie dostanie,to prawda?bo jeżeli tak, to ja rozumiem WTC za częściowy zwrot podatku czyli co w tym złego, zresztą osobom o wysokich dochodach WTC się nie należy.
czytałam tez w którymś poście ze można przebywać za granica do max 6tyg i pobierać zasiłki,tylko trzeba o tym zawiadomić, chodzi mi o to ze sytuacja zmusza nas do powrotu dawno nie byliśmy w Polsce, rodzice przyjmą nas z otwartymi rekami ale musielibyśmy się rozdzielić tzn ja z małą u moich mój P u swoich,i to nie wiadomo na jak długo a jesteśmy przecież rodziną, mieszkania na wynajem ze świecą szukać w moim mieście ,no i pojawiło sie małe światełko na zostanie tu dłużej, jak już wyjedziemy nigdy nie wrócimy,wyjeżdżając tu każdy z nas liczył na lepsze jutro głównie dla naszych dzieci.
Nie pamiętam która z Was to napisała ale mój P nie nadaję się do każdej pracy, na 4mieś przed wyjazdem do Anglii wypadł z 4pietra!cudem przeżył!skończyło się na złamanych żebrach i potem okazało się że ma rozedmie płuc i.... wylali go z pracy!,potem przez 13mieś zap.... na nockach w Tesco i znów zwolniony, a to to tez jest dobra historia!moja córeczka mając niespełna 11mieś prawię się utopiła bo mi podczas jej kąpieli wypadła rzepka(najprościej tak to ująć ale miałam być kaleką) minęło już 8 mies! od tego okropnego wypadku ale nadal nie wchodzę/schodzę normalnie po schodach, nie kucam i nie wiadomo czy kiedykolwiek będę biegać z moja małą,oboje byśmy chcieli mieć dobra pracę i żeby ta zła passa w naszym życiu w końcu się skończyła.nikomu czegoś tego nie życzę!

Elfia_milena cytuje : fajnie bylo by mieszkac w Polsce i dostawac zarobki z Anglii i wydawac je na wygodne zycie w Polsce . Tak poza tym, zupelnie jak Kubalek, nie nazekam ani na opieke zdrowotna ani rozrywki dla calej rodziny.

SWIETE SLOWA....... my narazie nie planujemy powrotu do Polski,byc moze kiedys......planuje sie tam wybudowac bo wkoncu mam tam te swoje 19 arow .Tesknota za rodzina jest...dzieki bogu ze moge z nimi chociaz przez SKYPA pogadac....... .......w Anglii latwiej nam sie zyje...napewno stac nas na wiele wiecej niz w Polsce
Juz niebawem z Holandii przyjerzdza do nas rodzinka .....wiec napewno bedzie weselej....ja sie bede mniej nudzic....dzieci beda sie razem bawic ......i swieta beda ciekawsze:)Powiem Wam ze tam w tej Holandii to nie zaciekawie jest.....tymbardziej dla wiekszej rodziny......mniejsze zasilki...rachunki drozsze...co miesiac 250 Euro za prad MASAKRA.....

kiedyś za czasów prlu z tego co mi się o uszy obiło, wychowawczy był płatny, teraz nie jest

to jest ciężka praca siedzieć z dzieckiem w domu i je wychowywać,
a najgorsze jest to, że skoro już nie siedzisz z dzieckiem w domu i nie masz go z kim zostawić to zostaje ci tylko żłobek albo przedszkole, i o ile tych drugich jest sporo (u mnie na przykład na osiedlu jest ich 5) to żłobków jest jak na lekarstwo, bo na przykład u mnie jest jeden tylko na całe osiedle Stegny i kawałek Mokotowa, drugi najbliższy jest przy Metrze Służew, mi tam akurat nie po drodze, ale to i tak jest za mało

a biadoli się że ilość urodzeń spada, szkoda tylko że nie pomyślą, jak by zachęcić do posiadania dzieci w inny sposób niż głupie becikowe, które i tak na niewiele starcza,

mam koleżankę w Anglii - jest samotną matką i ma dwoje dzieci, teraz już pracuje, ale jak siedziała na wychowawczym dostawała zasiłek równy średniej krajowej (angielskiej, rzecz jasna) a to jest całkiem sporo, i wcale się nie dziwię, że po rozwodzie z tym swoim Angolem nie chce tu wracać, tu u nas by niewiele miała, a tam ma całkiem dobrze.

Wczoraj byliśmy z mężem na grillu u teściów. Daliśmy już wcześniej teściowej do zrozumienia, że myślimy o dziecku, bo ciągle mnie gnębiła o pracę (że nie mogę jej dostać-jakby to była moja wina). No i wczoraj się przejęła, żeby chociaż zasiłek dostawać, a może udałoby się nawet wychowawczy, no i marudziła, jak to ciężko będzie, tragedia wręcz. Mąż się wkurzył i powiedział, że nie można tyle czarnych rzeczy wiedzieć, że powinna zauważyć te dobre-a mianowicie- że mamy gdzie mieszkać, że mąż ma dobrą, stabilną pracę, zaraz dostanie podwyżkę, dorobiliśmy się auta. A tak moglibyśmy siedzieć-jedno u siebie, drugie u siebie, nie byłaoby ślubu i zdeterminowani wyjechalibyśmy do Anglii. Poskutkowało. Zrozumiała. Poza tym wychowawczy przysługuje, gdy przeciętny miesięczny dochód na osobę w rodzinie nie przekracza kwoty 548 zł. A u nas by przekroczył. No i to dodatkowo ją uspokoiło. Chyba chce być babcią...

Dziękuję bardzo za wyczerpujace informacje. Rzeczywiście w wygląda na to że w Anglii nie ma tak źle. A Szwecja...........można tylko pomarzyć .

W Polsce jest tak macierzyński jest 100% płatny. Na pierwsze dziecko 18 tygodni na drugie 20 tygodni. A na bliźniaki chyba też 20 ale nie jestem pewna ( nie będę miała bliżniaków). Dwa tygodnie mozna wykorzystać przed porodem. Po macieżyńskim albo wraca się do pracy albo mozna wziąc urlop wychowawczy ( do trzeciego roku zycia dziecka) ale jest on bezpłatny. Chyba że się mało zarabia i mozna dostać zasiłek wychowawczy.

A propo toksoplazmozy. Z tego co zaobserwowałam w Polsce robią te badanie na samym początku ciąży. Jesli jest niezbyt dobre to powtarzają je pod koniec drugiego lub na początku trzeciego tygodnia.
Obciązenie glukozą robi się pod koniec drugiego trymestru ( ja musze je zrobićna następną wizytę bleeeeeee..... )

DZiewczyny!
Wiem , ze jak wynajmujemy mieszkanie i psodziewamy sie dziecka w UK, to należą sie benefity, ale dziś sie dowiedziałam ze jak ktoś kupi mieszkanie i weźmie kredyt a mase Polaków kupuje mieszkania to nie otrzyma zasiłku na prąd ,itp. i połowa benefitów przejdzie mu koło nosa mimo ze ma dziecko ,czy to prawda???

Mieszkam w Anglii, a jeszcze nie mam swojego lekarza , wiem ze musze to załatwic jak najszybciej bo jak bedzie dzidzius to bedzie nie wesoło , a mam pytanie jak bym chciała aby z krwi mi stwierdzili czy jestem w ciaży , to moge iść i spytac czy mi zrbia takie badanie?

CYTATHIHI:oops:
Jeszcze niedawno ludzie chwalili się,że ktoś z rodziny wyjechał do pracy na Wyspy.Teraz wstyd się do tego przyznać. CYTATKUNIEC

Każdy kto chce znajdzie odpowiednią pracę w Polsce.Wyjechali ludzie bez wykształcenia z nadzieją,że się dorobią a tak naprawdę w Anglii,Irlandii czy Szkocji są obywatelami drugiej lub nawet trzeciej kategorii.Pracują bardzo ciężko po kilkanaście godzin dziennie a żyją jak na walizkach.Niektórzy kupili domy ale tylko dlatego,że jest to tańsze niż wynajem mieszkania.Małżeństwa z dziećmi mają łatwiejszy start bo dostają zasiłki z opieki społecznej.O tym oczywiście nie mówią bo to wstyd żyć z zasiłków.Przyjeżdżają do Polski na święta udając,że wszystko jest w porządku a tak naprawdę chcieliby wrócić.Wynika z anonimowych badań,ze ponad 90% emigrantów chciałoby wrócić do Polski.Problem tylko jak?

Od 2 lat mieszkam na wyspie.Mam legalna prace i jestem w 5 miesiacu ciazy,jestem teraz w Polsce bo przyjechalam na Swieta,bylam miedzy czasie chora wiec poszlam do naszej przychodni sprawdzic czy to nie grozne,wspomnialam lekarce ze mieszkam w Wielkiej Brytani ta od razu powiedziala ze Ona nie powinna mnie przyjac i ze ja powinnam sie leczyc tam a nie tu bo tu nie place skladek,wspomnialam jej rowniez ze mam zamiar zjechac do Kraju i urodzic tu bo chcem wuchowywac dziecko w kraju to ona powiedziala ze owszem moge tu urodzic ale po jakim czasie dostane rachunek ze szpitala za porod i za wszystkie uslugi bede placic.nie wiem ,czy ktos ma pojecie jak to dziala???chcemy wrocic z chlopakiem do kraju i wychowywac dziecko tu ale ubezpieczona bede nadal w Angli bo bede pobierac zasilek macierzynski ktory mi sie nalezy.

chcemy wrocic z chlopakiem do kraju i wychowywac dziecko tu ale ubezpieczona bede nadal w Angli bo bede pobierac zasilek macierzynski ktory mi sie nalezy.


heh bezczelnosc, guzik ci sie nalezy i jak rodzisz w polsce to czemu masz dostawac zasilek w anglii? albo rybki albo akwarium...

Pamiętajcie o tym, że Ludziom którzy żyją dzisiaj w Angli z zasiłku przez całe życie, urodzą sie jeszcze przeciesz dzieci i wnuki,


Strasznie mi z tego powodu wszystko jedno co stanie sie z leniwymi beneficiarzami i ich dziecmi, zwlaszcza angielskimi

Zauwaz ze wiekszosc emigrantow zaczyna na zmywaku a po paru latach czesto jest juz np menagerem w tej samej knajpie, wiec mysle ze sobie jakos poradza. Leni ktorzy po paru latach nie potrafia slowa po angielsku powiedziec mam gdzies. Ale oni wszyscy napewno doceniaja twoja troske

Europejski system socjalny na dluzsza mete nigdzie sie nie sprawdza, nie tylko u UK ale i np. w Niemczech. Tyle ze ich stac na takie eksperymenty i ich gospodarka sie z tego otrzasnie, Polska za to komune odchorowala, teraz powoli wraca do formy ale to potrwa.

wow jak goraco :)

Sluchajcie to wiec pytam krotko (przypominam,ze ja z dziecmi jestem jeszcze w Polsce) maz ma teraz skladac aplikacje o tax i work credyt czy dopiero jak z dziecmi przyjedziemy do Anglii?
No i wkoncu co jak bedzie skladal to na siebie i dzieci (bo ja nie pracuje,ale bede pobierac Polski zasilek dla bezrobotnych przez 3 miesiace w Anglii a w Polsce zrezygnuje)
Bo mam takie prawo to chce skorzystac zawsze pare groszy
Teraz jestesmy w trakcie czekania na decyzje o child benefit i z dziemi bede juz tam u meza w czerwcu (chyba,ze zaistnieja zmiany)
No i dopiero jak bedziemy wszyscy razem chcielismy skladac o tax i work credyt.
Napiszcie mi prosze,bo jestem ni glupia ni madra :)
Z gory bardzo dziekuje

Witam.
Mam pytanie odnośnie porodu w Anglii. W tej chwili przebywam na L4 (ciąża) w Polsce. Termin porodu mam na lipiec. Mój mąż dopiero co wyjechał do Anglii (praca legalna) ale ja również planuję do niego dołączyć nie później niż za dwa miesiące. Interesuje mnie czy będąc na urlopie macieżyńskim (potem wychowawczym) i po urodzeniu dziecka w Anglii przysługują jakieś dotacje z tego tytulu (i jakie jeśli mogę wiedzieć). Tak jak u Nas "becikowe" no i poźniej na wychowywanie dziecka. Oraz czy jest jakaś różnica w zasiłkach, jeżeli wyjadę i urodzę w Anglii a pozostaniem w Polsce, porodem tu i dopiero wyjazdem z dzieckiem. Chodzi o to, że nie chce rezygnować z zatrudnienia w Polsce, wiadomo jak coś się nie uda w Anglii to zawsze jest furtka tu otwarta. Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam Emilia

Maciezynski nie jest zasilkiem na dziecko. Trudno powiedziec czy bedziesz mogla pobierac maciezynski i wychowawczy pobierajac tutaj jakikolwiek zasilek poniewaz teraz sa straszne utrudnienia w otrzymaniu czegokolwiek w uk.
W momencie kiedy urodzilam corke pobieralam w PL maciezynski i zasilek rodzinny a tu staralam sie o CHB i TC - poprostu bylo to spowodowane z mojej niewiedzy. Jednak zasilki mi przyznali. Ale z tego co teraz sie slyszy jakie sa zaostrzenia - niewiem czy to by przeszlo. Takze nikt ci nie odpowie na to pytanie - bo kazdego traktuja tu w Anglii indywidualnie. Prawnie jest tak ze nie mozesz pobierac nic w PL - ale przypadki sa rozne.

INCOME SUPPORT jest to pomoc finansowa dla osob ktore nie moga pracowac w pelnym wymiarze czasu pracy z przyczyn niezaleznych, a uzyskiwany przez nich dochod nie wystarcza na utrzymanie. O ten zasilek nie moze sie ubiegac osoba, ktora pracuje wiecej niz 16 godzin tygodniowo i osoba ktora nie pracuje a jej maz lub partner pracuje 24 godziny tygodniowo albo wiecej. Jezeli ktos straci prace moze ubiegac sie o zasilek dla bezrobotnych (jobseeker's allowance) i o income support jezeli rzeczywiscie nie ma zadnych oszczednosci. Jesli otrzymujesz income support kwalifikujesz sie do darmowego dentysty, darmowych recept, dzieci do darmowych obiadow w szkole, housing benefit (pomoc przy oplacaniu rachunkow za dom), council tax (pomoc przy placeniu podatku od nieruchomosci councilu). Kwota income support zalezy od wieku osoby, czy ktos mieszka sam lub z rodzina itd. ogolnie okolo 50 funtow tygodniowo. Po aplikacje nalezy udac sie do job centre.

"czy ktos moze wie czy nalezy sie ten zasilek osobie ktora pracowala w angli 2lata ma insurance number ale home office dopiero miesiac.
czy jest jakikolwiek zasilek dla takiej osobki?
dzieki."

Co do Twojego pytania: Co prawda insurance number masz juz dlugo placilas podatki ,ale niestety home office troche za krotko. Jednak to nie znaczy ze nie masz szans na sprobowanie. Wszystko zalezy od osoby ktora bedzie rozpatrywala Twoja aplikacje po prostu trzeba miec szczescie. Ten przypadek powinien byc tez ostrzezeniem dla tych osob, ktore mowia ze sa tu juz dwa czy trzy lata i nie maja home offica. Nawet nie wiesz kiedy bedzie trzeba cos zalatwic a tu nie ma sie home offica. Los nam rozne figle splaca. W kazdym razie zycze powodzenia w otrzymaniu tego zasilku

Czytałam o tym dzisiaj. Az się włos jeży...
Zastanawiam się czy to fizycznie możliwe ze chłopak, który nie przeszedł jeszcze mutacji mógł zostać ojcem...


Oczywiście że tak! W czym problem?? Mutacja w takiej sytuacji nie jest mu potrzebna :):):)

Wiecie co, to że człowiek wygląda na ileś tam lat - nie jest miernikiem prawdy. Przecież można być młodym, ale wyglądać doroślej i na odwrót!! Pozatym ja w Anglii widziałam "dziwniejsze" sytuacje na ulicy i nie dziwi mnie fakt, że jakieś dzieci, które pewnie żyją w rodzinach, gdzie całkowicie brakuje dialogu i edukacji - doprowadzają do takiej sytuacji. Młodzi ludzie w Anglii nie uczęszczają do szkół - nawet w większości nie szukają sobie pracy - bo nie muszą. Państwo gwarantuje im wysokie zasiłki. Dlatego Polak, Rosjanin, Słowak czy Portugalczyk zawsze dostaną pracę. Bo potrafią pracować. Głupota tego narodu jednak w dziwny sposób kontrastuje z pomysłowością, jeśli chodzi o tak proste rzeczy jak np gniazdko elektryczne :)
Szkoda mi tych dzieci i ich dziecka.... dnia Sob 13:11, 21 Lut 2009, w całości zmieniany 2 razy

Witam. Zgadzam sie w 100% z v-tec. Smiesza mnie troszke wyprawy po sklepach w poszukiwaniu polskiego jedzenia,gadanie o niesmacznych owocach i warzywach i ogolne narzekanie. Czasem odnosze wrazenie,ze wiekszasc Polakow jest tutaj za kare. Nic im sie nie podoba,Anglicy sa glupi itd.Ciekawe,ze po wszelkie zasilki wszyscy chetnie wyciagaja rece .Mam syna-10 lat-i nigdy taki zadowolony ze szkoly w Polsce nie wracal.Tutaj dziecko jest dowartosciowane,ma sprawiedliwego nauczyciela i ogolnie jest ok.Wszystko jest inne-nie znaczy gorsze. Na zebraniu rodzicow w Polsce godzinami dyskutowalo sie o wielkosci skladek na komitet rodzicielski lub o ilosci wycieczek,ktore zazwyczaj i tak nie dochodzily do skutku . Tutaj jest mi to oszczedzone-ide na wyznaczona godzine z dzieckiem,spotykam sie tylko z nauczycielem i romawiamy tylko i wylacznie o postepach w nauce-bo chyba o ty chodzi?A wszelkie inne informacje otrzymuje na pismie na biezaco. Chyba lepiej jest to rozwiazane,prawda? Co do sluzby zdrowia to szkoda porownywac-przynajmniej ja nie mialam nigdy zadnych problemow tutaj. Z kazdym problemem moge sie udac do lekarza,nigdy nie odczulam najmniejszego zaniedbania,nawet jak wyladowalam w nocy na pogotowiu z drugim dzieckiem-roczna coreczka .W Polsce mialam podobna sytuacje i uslyszalam-nie mogla pani do rana poczekac???A w tej strasznej Anglii zbadali dzieciaczka,zrobili kilka badan i uspokoili spanikowana mamusie. Nie chce wyjsc na Pierwsza Fanke Krolestwa,ale .....nie narzekajmy ludzie!!!Pozdrawiam

mam takie pytanie moj maz przepracowal w angli 2 lata i teraz zostal zwolniony jest bez pracy ja takze siedze w domu gdyz mamy 2 dzieci jedno ma 9 lat drugie ma 3 lata narazie pracy nie ma chcialam sie dowiedziec czy po zarejestrowaniu sie w job center bedziemy nadal otrzymywac zasilki dla dzieci nie chodzi mi o tax credit bo to wiem ze zabiora ale chodzi mi glownie o tax child benefit barzo prosze o odpowiedz

Ciekawe że pytasz o zasiłki i pomoc socjalną, a nie pytasz czy można znaleźć pracę. Proponuję od jej znalezienia zacząć, dziecko oczywiście początkowo zostawiając w kraju z babcią (dobry moment wkrótce wakacje). Jak będziesz pracować i zarabiać wszystko inne się ułoży, a ewentualne zasiłki to DODATEK do dochodu z pracy a nie głowne źródło utrzymania. Nie wierz tym którzy może wmawiają ci że w Anglii możesz nic nie robić i żyć z zasiłków, o ile w przypadku Anglików może nawet jest to możliwe, to nie licz na to że rząd będzie cię utrzymywał tylko dlatego że raczyłaś tu przyjechać...

Witajcie wszyscy.Mam pytanie. Otoz mieszkamy zmezem i dzieciakami od 3 lat w Irlandii, ale podjelismy decyzje o przeniesieniu sie do Anglii i w zwiazku z tym potrzebuje rzetelnych informacji na temat ubezpieczenia zdrowotnego przez pracodawce ( jesli cos takiego istnieje ) , wysokosci zasilkow rodzinnych, zasad otzrymywania kredyru hipotecznego. Bede wdzieczna za informacje plynace z waszych doswiadczen, a takze za linki kierujace na strony odpowiednich urzedow. Serdecznie dziekuje i pozdrawiam wszystkich forumowiczow.


Ubezpieczenie zdrowotne jest powszechne i płacone przez wszystkich pracujących (50/50 przez pracownika i pracodawcę). Kiedy idziesz do przychodni lub szpitala nie musisz okazywać dowodu ubezpieczenia. Więcej znajdziesz na http://www.nhs.uk/. Możesz też ubezpieczyć sie dodatkowo, co daje prawo do dodatkowych usług i badań medycznych. Czasami dodatkowe ubezpieczenie proponuje pracodawca jako czesc pakietu.

Zasilki rodzinne to Tax Credits. Zaleza od wysokości zarobkow i ilosci posiadanych dzieci. Jezeli masz co najmniej 1 dziecko, w praktyce (do 66tys. funtow dochodu na rok za rodzine) zawsze dostaniesz TC, chocby w wysokosci symbolicznej. Wiecej http://www.hmrc.gov.uk/

Mortgage mozna dostac bez problemu, chociaz niektore banki kreca troche nosem na nowo przybylych. Wtedy trzeba po prostu poszukać innego banku. Kredyty sa nawet do 105%, ale najtaniej wychodzi wziac nie wiecej niz 90% wartosci domu.

Witam , pracuje w londynie od 15 wrzesnia 06 roku,ma nin i home office,pracuje legalnie 48 godzin tygodniowo,ja i dwójka dzieci pozostajemy w Polsce,Chcielibysmy starac sie o zasiłki Working Tax Credit oraz Child Tax Credit ,Prosze odpowiedziec czy przysługują nam ,Wyczytałam w internecie że powinnismy podac w dokumentach dochody z 05/06 roku (od kwietnia do kwietnia)Ale przeciez wtedy jeszcze nie pracowałem w Anglii ,dochody owszem były ale w Polsce ,wiec w złotówkach,jak to sie ma do pracy w Anglii.Prosze odpowiedziec które dochody w takim wypadku powinny byc brane pod uwage,i od kiedy do kiedy >DO KOGO ZWRÓCIC SIE O POMOC W WYPEŁNIENIU DOKUMENTÓW

jesli chodzi o odstawiania pigulek przed zajciem w ciaze to wlasnie ostatnio poszlam do lekarza po recepte bo mi sie konczyly i zapytalam o ta przerwe, na co lekarka powiedziala ze to wcale nie jest konieczne robic sobie przerwe. wiec ja nie robie przerwy, odstawie pewnie po nowym roku i wtedy zaczniemy juz dzialac prawidzie hehe
w naszym przypadku jest troche inaczej ze wzgledu na kraj zamieszkani. w anglii to zaden strach posiadac dziecko. mamy oboje stala prace, jak zajde w ciaze moge pracowc dopoki bede sie dobrze czula, a po porodzie jest az rok macierzynskiego i oczywiscie nie moga zwolnic w tym momencie a wrecz musza udogodnic powrot do pracy. poza tym benefity (zasilki) sa dosc dobre w momencie pojawienia sie dziecka na swiecie. jest np. cos takiego, ze jak sie rodzi dziecko to od rzadu dostaje sie czek na 250 funtow na otwarcie kkonta dla dziecka na ktore rodzice moga wplacac kiedy chca i ile chca. jest to oprocentowane i dziecko jak skonczy 18 lat to moze wyciagnac sobie pieniadze albo zbierac dalej. rodzice nie moga wyjac pieniedzy- moga tylko wplacac. swietna sprawa to wlasnie jeden z wielu powodow dla ktorych my nie chcemy wracac do Polski. Nie chce nikogo urazic ale mnie Polska juz zbytnio wkurzyla a wlasciwie rzad i politycy. nie chce wiecznie zyc od pierwszego do pierwszego! chce zyc jak czlowiek, a anglia daje mi taka mozliwosc. moze nie pracuje za biurkiem ale wiem, ze jestem jeszcze mloda i jeszcze bardzo duzo moge tu osiagnac, ja i moj K.

czemu ludzie nie jadą do szwecji tak tłumnie jak do kapitalistycznej ( w miare) irlandi czy angli?
To jakiś bezsens że człowiek nie może np. pracować tyle ile mu się podoba tylko jakis kodeks narzuca że nie może miec więcej niz ileś nadliczbowych.
Wiele ludzi ma w dupie pierwszy maja i wolało by dorobic aby na kounie dziecku cos kupić to nie bo kodeks stanowi inaczej...
I do stosunków pracownik-pracodawca państwo nie powinno się wpieprzać.
jak wyobrażasz soie system i jak to jest według Ciebie sprawiedliwe że osobe która nie dość że nie wyciąga ręki do państwa po zasiłek to jeszcze płaci mu olbrzymia danine (choćby w wacie jeśli kupi porsche) i zatrudnia 100 osób ma płaciz podatek proporcjonalny do zysków? Za co ? naprawde chcesz systemu w którym ludzie zaradni będą karani za to że są zaradni, pracowici progresywnym podatkiem
ale ich gospodarki leżą i jeszcze 10 lat i bedzie po nich.
Podaj mi jakis soajalistyczny kraj który by miał wzrost gospodarczy przekraczający 3 %
polska ma gdzies 2 razy tyle
bo zanim skandynawie i zachód było stac na socjal to mieli 100 lat kapitalizmu. A my jak na razie 18 lat pseudokapitalizmu.


Ja tu piszę o stopie życiowej. A po 100 latach kapitalizmu, a nawet wcześniej to się narodził marksizm.

Czesi mają średnie zarobki wyższe od naszych.

Kapitalizm jest ten sam wszędzie.

Pracuje w Anglii i jestem matka samotnie wychowującą 1,5 roczne dziecko ktore obecnie przebywa w polsce.Chciałabym wiedzieć jakie zasiłki mi przysługują,czy należy mi się zasiłek dla matki samotnie wychowjącej dziecko taki jak w polsce a z którego musiałam zrezygnować.Dziękuje za odpowiedż

Witam

Mam pytanie w sprawie zasilku rodzinnego, aktualna syt wyglada tak ze ja pracuje w anglii a żona z dzieckiem są w polsce.

1. Czy przysługuje mi zasiłek rodzinny z Anglii.
2. Jesli Tak czy mam o to sie starac w Polsce czy anglii
3. Jakie papiery mam załatwić i gdzie sie pytac jesli jest taka możliwośc.

Z góry dziekuje i pozdrawiam.
Tomek

HEJ AKURAT MóJ Mąż STARAL SIE O ZASILEK RODZINNY W ANGLI I DOSTAL POTRZEBNE DOKUMENTY TO AKT URODZENIA DZIECKA ZONY PESEL I NIP I CZY POBIERA ZASILEK W POLSCE .A O DOKUMENTY TO WEJDZ NA MIECIO INDEKS TAM PISZE GDZIE JE DOSTAC.MOżE BYC TAK ZE BęDA WAS SPRAWDZAC W POLSCE TAK JAK NAS ALE TU TWOJA ZONA ZAłATWI.NIE MA PROBLEMU DOSTAL WYRóWNANIE ZA TRZY MIESIąCE.POZDRAWIAM JUSTYNA

A co w sytuacji gdy:po 8 latach milczenia miedzy ojcem a dzieckiem!!!Między innymi z tego powodu ojciec dziecka ma ograniczone prawa rodzicielskie, od 8 lat nie płaci alimentów i nie ma kontaktów z dzieckiem.Dzis jest w Anglii i otrzymuje zasiłek rodzinny ,a ja mam mu to jeszce ułatwic, bo właśnie o to prosi mnie urzad Regionalnego Centrum Politiki Społecznej.TRAGEDIA!!!Czy zabiorą mi zasiłek rodzinny w Polsce?Czy komornik w polsce może odzyskac pieniądze przy legalnej pracy Tatusia???Błagam napiszcie jak to jest i czy taki dłużnik państwowy ma takie prawo???

Jestem z mężem w separacji. Mąż w Anglii ma działalność gospodarczą ,ja jestem osobą bezrobotną. Ma zasadzone alimenty na 4 dzieci, które płaci ( nie zawsze pełną sumę). Ma zawieszone prawa rodzicielskie, podejrzewam go o to ze pobiera zasiłek rodzinny na dzieci. W jaki sposób mogę to sprawdzić? A jeżeli nie pobiera czy mi się taki zasiłek należy?

Z góry dziękuje

4m-ce temu dostałam pismo w sprawie zasiłku,który jest pobierany w Angli przez ojca dziecka.automatycznie został on wstrzymany w Polsce gdzie mieszkam z dziecmi.aby przywrócic wypłate w polsce udałam sie do urzedu aby wyjasnic sprawe.po przedstawieniu orzeczenia sądowego o ograniczeniu praw rodzicielskich, wyroku o alimentach i braku jakich kolwiek wpłat od 8 lat byłego konkubenta urząd przywrucił nalerzną mi wypłate.dzis natomiast dostłam pismo od regionalnego centrum polityki iz to zamało, ze nigdy w zyciu nie widziałam od ojca dzieci złotowki a dzieci ojca od małego.ze prawa ma ograniczone wazne ze jest aktywny zawodowo i tam bedzie wypłacany zasiłek. ja nie pracuje i nie qwiem co robic, nie stac mnie na prawnika.dziekuje za pomoc i kazda podpoiedz co do ruchu jaki powinnam wykonac.

Witam, jestem w Anglii od 1,5 miesiąca , mój partner od stycznia, nie jesteśmy małużenstwem, posiadamy 2 dzieci które są z nami i chciałabym się dowiedziec gdzie i jak załatwić zasiłek i jaki zasiłek nam się należy. Ja na razie jeszcze nie pracuje i nie posiadam National Insurance Number . Jak mam to załatwić bardzo proszę o pomoc.

Witam

Mój były mąż pracuje od ponad roku w Anglii razem ze swoją obecną żoną. Ja mieszkam w Polsce i wychowuję nieletnie dziecko (6 lat). Czy w takim wypadku przysługuje dziecku zasiłek rodzinny z Anglii? Nadmieniam, że ja nie pobieram jakichkolwiek świadczeń rodzinnych.
Były mąż twierdzi, że zasiłek się NIE NALEŻY - PONIEWAŻ CÓRKA NIE MIESZKA RAZEM Z NIM W ANGLII.

W skrócie:
1. Czy wogóle mam jakiekolwiek szanse na otrzymanie zasiłku rodzinnego z Anglii na córke?
2. Jestem z mężem po rozwodzie, on mieszka z żoną w Anglii i pracuje legalnie
3. Córka ma 6 lat i mieszka ze mną w polsce
4. O dokumenty mam starać się w Polsce czy były ma się o to starać w Anglii?
5. Ojciec cały czas płaci alimenty na dziecko, czyli pomaga w jego utrzymaniu.
6. Czy ważne jest gdzie i z kim mieszka córka?
7. Jeżeli taki zasiłek mi się należy to jakie papiery i gdzie mam załatwić?

Wiem, że taki przypadek był już omawiany, ale nie dotyczył dziecka z rodzicami po rozwodzie.

Pozdrawiam i prosze o pomoc wszystkich forumowiczów
Wacława1956

prosze o pomoc bo byly nie chce nic zrobic w tej sprawie

Witam.
Mieszkam i pracuje w Polsce. Wychowuję dziecko. Ojciec dziecka mieszka i pracuje w Anglii. Uchyla sie od zasądzonych alimentów, o które będę występować w ramach Konwencji Nowoyorskiej. W Polsce nie otrzymuję zasiłku rodzinnego i zaliczki alimentacyjnej ponieważ za dużo zarabiam.
Czy mogę ubiegać się o zasiłek rodzinny z Anglii na dziecko. Prawdopodobnie zasiłek ten pobiera ojciec dziecka. W takiej sytuacji czy nie powinienen on być przekazywany rodzicowi, który faktycznie spawuje opiekę nad dzieckiem? Proszę o informacje na ten temat. Dziękuję.

Dziękuję za informacje. Szczerze mówiąc nie wiem co to znaczy napisać do child benefit office. Czy to znaczy, że powinnam ustalić adres instytucji w Angli w miejscu zamieszkania ojca dziecka, zajmującej się tym zasiłkiem? Czy po prostu złozyć stosowny wniosek w Polsce, w instytucji pośredniczącej w załatwianiu zasiłków? Dziękuję za te dodatkowe informacje.

Witam Cie eewula
Mieszkam w Anglii ponad dwa lata i jestem w ciazy.Termin porodu minal mi w zeszla srode i teraz czekam na dzien porodu jak na zbawienie bo niemoge doczekac sie kiedy wezme dzidziusia na rece.Kiedy dowiedzialam sie,ze jestem w ciazy bylam najszczesliwsza osoba na swiecie,przerazal mnie tylko tutejszy system opieki nad ciezarna.Ale jakos sie do niego przyzwyczailam.Przeszkadza mi tylko,ze cala ciaze prowadzi polozna,nie ma ani jednego badania ginekologicznego,robia srednio tylko dwa USG (okolo 13 i 20 tygodnia).Na wizycie u poloznej za kazdym razem sprawdza ona tylko cisnienie krwi,papierkim lakmusowym sprawdzi mocz,pomaca Cie po brzuchu sprawdzajac dno macicy i ulozenie dziecka,a w dalszych tygodniach slucha dzidziusia serca.Krew pobierali mi trzy razy po trzy buteleczki.Ja trafilam na fajne polozne(chociaz naczytalam sie roznych opinii na forach na ten temat).Zwiedzalam tez oddzial polozniczy w szpitalu.Co do zasilkow to mam aplikacje,ktore bede skladac jak dzidius sie urodzi.Nie wiem co by Cie jeszcze interesowalo.Nie martw sie wszystko bedzie dobrze.Pozdrawiam

Tak jest wszędzie. Za grosze nikt łopaty nie weźmie, lepiej zasiłek dostać, rentę, darmowy obiad czy ciuchy z Caritasu. Ktos tam pojedzie do Irlandii, podeśle 100 euro i jakoś leci.
A do skomplikowanej za 1200 też nie pójdą. Granice otwarte, lepiej na zmywaku za tyle samo w euro.
Albo jedź na wieś i kup jajka. Odeślą Cię do sklepu. smile


Cała "technologia" ekonomiczno - statystyczna się zdeaktualizowała. Praktycznie poza wielkościami przepływów finansowych rządzący nie wiedzą nic. A to wiedzą dzięki bankom. W zasadzie nikt nie wie ile Polaków jest w Anglii i Irlandii. Wiadomo jedynie, że w tamtejszych marketach coraz więcej półek z "polskim żarciem" bo to angielskie jest przecież nie nadające się do jedzenia przez Polaka. Rząd jest "dzieckiem we mgle".

Ale jajka do domu dowożą. Jakieś 4 godziny temu kupiłem. Przyszedł do drzwi, grzeczniutki jak talala.

Niestety w tym kraju niektórym opłaca sie być bezrobotnym... Zasiłek jest tak duży, że zamiast iść do pracy wielu kombinuje, żeby pracować na czarno i brać zasiłek. Jeden z moich znajomych po 40-tu latach ciężkiej pracy dostaje emeryturę 700pln... to niewiele więcej niż zasiłek.. Oczywiście emerytura jest nieprzyzwoicie niska, ale zasiłek też jest nieprzyzwoity, bo zachęca ludzi do bycia bezrobotny... Mój mąż pracuje w Anglii i często przychodzą do niego pacjenci Polacy, którzy są na zasiłku i w Anglii zarabiają całkiem przyzwoitą kasę... Znam wielu, którzy po zasiłek podjeżdżają porządnymi autami, które spalają duuuużo benzyny... Znam też ludzi, którzy płaczą, że nie stać ich na czynsz, ale nie zmienią dużego mieszkania na mniejsze- mimo, że dzieci już z nimi nie mieszkają- bo im się przecież należy.... Takie jest życie... W poprzedniej pracy często bywałam w Ośrodku dla bezdomnych, który prowadziła hrabina Tarkowska. Wiem jak wielu ludzi było tam za własne zasługi... Znam życie od podszewki, bo zawsze żyłam wśród ludzi, a nie obok.. Jadąc do pracy 46 km w jedną stronę, też mam ,,przyjemność" patrzeć na otaczający mnie świat.

Pablo,

wszystko co tu piszemy Bronek, Kris i ja to prawda.
tylko ja i Bronek opisujemy prace w ktorej szefem jest Angol, duza firma lub wrecz korporacja, w ktorej kasa to jest cel pierwotny , a pacjent to tylko niewygodn srodek do jej uzyskania.

Kris 'a swiat jest inny, bo prowadzi walsna praktyke, w ktorej panuuja jego i tylko jego zasady. jak sie nursom nie podoba to moga zwijac manatki. i pensji nie bedzie.
Kris sam podejmuje decyze o materialach ,sprzecie , etc.

Ja mam liste z ktorej moge zamiawiac materialy, i wykazywanie sie indywidualnoscia (czyt, zamawianie spoza) jest generalnie nie praktykowane.

Odnosnie Jaguarow (rzecz przecietna w Anglii), lub BMW lub LExusow etc -bardzo wielu moich pacjentow, ktorzy sa na zasilkach, takimi autami jezdza. to tu normalka. ale na plombke priv skorzy sa rzadziej a gebki wymagaja cifa.

tu ludzie na zsilkach przeda calkiem niezle w wielu przypadkach a im wiecej dzieci sobie zaplanujesz i zrealizujesz tym wieksze szanse na dom z 6 sypialniami, za darmo, nie placisz zadnych mediow, wsztstko w prezencie od mlekiem i miodem plynacej Angliji (rzadu)

i my to cale leniwe spoleczenstwo utrzymujemy naszymi 40% podatkami

pozdrawiam

no co ja mam Ci w takim razie powiedziec

-ze mam dowody na to ze dostal
-a z przeliczen wychodzi na to, ze skladal 9 stycznia a pieniazki pod koniec stycznia dostal od wrzesnia zezlego roku w kwocie ktora ustalili mo jako doplate miesiecznie na pismie
-ze dzwonilem pytac sie czy na chopaka dostane i jak z danymi partnera a ze problemy mielem z dogadaniem sie polaczyl mnie z tlumaczka
- i ze stwierdzil, ze dziecku przebywajacemu w polsce i partnerowi nie przysloguje chyba ze beda mieszkac w Angli no prawda przeskok myslowy wywnioskowalem ze no tsza je gdzies wtedy zaewidencjonowac czy zarejestrowac moze w sluzbie zdrowia przedszkolu gdziekolwiek by miec dowod nato ze jest na miejscu i mozesz na mie pobierac zasilek sluchaj ludzie wynalmuja mieszkania podpisujac umowy z agencjami gdzie dane i ilosci sa wpisywane a osobicie sobie to odpuscilem na razie

a abonament place 12 miesiecy 35 ze wszystkim kolo 45 max ale mam 1000 minut free 5 giga z neta i wypas telefon przeliczylem i pasuje jezeli dotrwam w tej sieci przyszly rok abonament spada o polowe a minuty do 700 free

A co myślicie o ostatniej sytuacji, gdzie w Angli para głucho-niemych chce mieć dziecko, które będzie poczęte metodą in vitro, tyle że chcą aby embrion był tak wybrany żeby dziecko urodziło się głuche. Oni argumentują to tym, że według nich głuchota nie jest kalectwem. Choć z drugiej strony według mnie nie można skazywać dziecka od na ułomność.
To samo co o obrzezanych. Ale niech se robią głuche dziecko oby tylko z moich podatków zasiłków nie brali na utrzymanie specjalnie głuchego dziecka.

Jesli patrzymy z materialnego punktu widzenia to np. anglia jest dobrym miejscem do porodu

Hehe
Znam ludzi, którzy rodzą w Anglii i nadają dziecku podwójne obywatelstwo (Ale chyba rodzic jeden musi też mieć obywatelstwo angielskie). Wtedy należą im się wszystkie zasiłki typu macieżyński, wychowawczy po stawkach angielskich. Wracają do Polski i dostają równowartość w złotówkach. Dziecko utrzymuje rodzine

EDIT:
Jak my lubimy OffTopic
Z każdego tematu potrafimy przejśc do zupełnie innego i jak nam to wychodzi

Ja bym przyrównał nas Polaków do SZARAŃCZY !

Wykorzystujemy do końca, do upadłego, możliwość obejścia jakiegoś przepisu...staje to się nagminne i społeczne (vide szarańcza)...jak się "pożywka" skończy przeskakujemy na inne poletko...aż się skończą poletka...wtedy larum, bo nam się dzieje krzywda...podobnie jest z Polaczkami za granicą, wykorzystali możliwości np. pobierania lipnych zasiłków na dzieci, rodzinę w Anglii i Norwegii, aż tamci się zorientowali i przystopowali...teraz Ci z Norwegii będą ścigani i zmuszeni do zwrotu nielegalnie pobranych świadczeń...niestety Polak jako hydraulik lub wykwalifikowany pracownik sprawdza się ale tylko do czasu, kiedy w dany rejon zwalą się krajanie Poloczki - szarańcza ...

Witam serdecznie!

Mam kilka pytan zwiazanych z przyjazdem moich rodzicow do Anglii....

Od 2,5 lat mieszkam i pracuje w UK mam tu rodzine tz. meza i 2 corki w przyszlym roku zamierzamy kupic dom w UK i chce aby zamieszkali z nami moi rodzice, ktorzy sa juz na rencie (obecnie mieszkaja w Polsce).

1) Moje pytanie jest nastepujace czy z chwila przyjazdu do nas moi rodzice beda mieli dostep do darmowej sluzby zdrowia czyli lekarz pierwszego kontaktu, stomatolog czy tez w ciezkim przypadku szpital?

2) Jak wyglada sytuacja pod kontem stalych lekow czy sa one bezplatne tak jak dla dzieci skoro rodzice sa rencistami mimo ze nie przekroczyli jeszcze 60 roku zycia....?

3) Oraz czy przysluguja jakies zasilki dla takich osob jak moi rodzice jesli tu zamieszkaja wraz z nami?

Bardzo prosze o udzielenie mi jakichkolwiek informacji na wyzej zadane pytania ewentualnie podanie mi linkow dotyczacych tych pytan - moga one byc rowniez w jezyku angielskim.

1
Smieszy mnie znow ta cala polemika.Polacy wlasnym rodaka skacza do oczu,a gdyby tak do naszego kraju nazjezdzalo sie angoli lub innych nacji i zaczeliby plodzic dzieci na akord i pobierac zasilki to pewnie nie skonczyloby sie tylko na artykulach w gazetach...jestem pewna,ze polacy nie dawali by im zyc,albo skonczyloby sie na rekoczynach...przyjezdzamy tu i oczekujemy mieszkan,swiadczen,zasilkow,opieki zdrowotnej,pytanie czemu nie zadamy tego w rodzimym kraju??????Logiczne,ze jesli ktos ma prawo i mu przysluguje pobieranie zasilku to z niego korzysta lecz smieszne jest wlasnie to,ze czesto ludzie nie potrzebuja tych pieniedzy,chodzi mi tu o ludzi zyjacych na kupie po kilku latach pobytu w anglii!!!!!!ludzi pracujacych ktorzy ciagna od rzadu ile wlezie,sciulajac pieniadze na koncie,zeby potem zainwestowac je w polsce,jestem pewna,ze gdyby tak zachowywali sie w polsce anglicy nazywalibysmy ich zlodziejami!!!!!

1
Smieszy mnie znow ta cala polemika.Polacy wlasnym rodaka skacza do oczu,a gdyby tak do naszego kraju nazjezdzalo sie angoli lub innych nacji i zaczeliby plodzic dzieci na akord i pobierac zasilki to pewnie nie skonczyloby sie tylko na artykulach w gazetach...jestem pewna,ze polacy nie dawali by im zyc,albo skonczyloby sie na rekoczynach...przyjezdzamy tu i oczekujemy mieszkan,swiadczen,zasilkow,opieki zdrowotnej,pytanie czemu nie zadamy tego w rodzimym kraju??????Logiczne,ze jesli ktos ma prawo i mu przysluguje pobieranie zasilku to z niego korzysta lecz smieszne jest wlasnie to,ze czesto ludzie nie potrzebuja tych pieniedzy,chodzi mi tu o ludzi zyjacych na kupie po kilku latach pobytu w anglii!!!!!!ludzi pracujacych ktorzy ciagna od rzadu ile wlezie,sciulajac pieniadze na koncie,zeby potem zainwestowac je w polsce,jestem pewna,ze gdyby tak zachowywali sie w polsce anglicy nazywalibysmy ich zlodziejami!!!!!
co to znaczy płodzić dzieci na akord osoba nie chciała by pewnie,żeby kiedyś o niej tak mówiono jak sie rodziła!trzeba spojrzeć troszkie' w tył ,o maluczki człowieczku
poza tym obecni 30 latkowie ,średnio, to nasz polski wyż demograficzny,tak samo w kraju jak i na obczyznie,więc nie dziwne,że sie ludzie reprodukują i chwała im za to
a benefity dobrze ,że są i że można z nich korzystać

1
I znowu to samo!Jezeli ktos pracuje tu,a dziecko jest w polsce to jakim prawem ciagnie kase od brytyjskiego rzadu....jakby tak robil angol w polsce bylby dla nas ZLODZIEJEM!!!!!!Kiedy w jednym mieszkaniu mieszka 6 czy 8 osob to na wynajmnie zarabia tylko jeden landlord,a wiec mniej pieniedzy w angielskiej gospodarce im wiecej wynajetych mieszkan tym wieksze zarobki dla ludzi ktorzy wydaja pieniadze tu w anglii!!!zazwyczaj ludzie mieszkajacy w wspomnianych przeludnionych domach wkladaja wszystko w skarpete i tez nie zasilaja swymi zarabkami gospodarki.Nie jestem zazdrosna,nie unosze sie duma chodzi mi o to,ze nasz kraj gowno nam dal,wiec wzielismy nogi zapas i tu chcemy wszystkiego jak najwiecej benefitow,zasilkow,mieszkania.Trzeba sie nad soba zastanowic POLACY ZJEDLIBY LUDZI ZACHOWUJACYCH SIE TAK W NASZYM KRAJU.Gdyby nasz rzad obcemu dal cos za darmo,nie daj boze dom czy zasilek to pewnie by powstanie w polsce wybuchlo,a jakby tak angole u nas w jednym domu w osmioro mieszkali,a to co zaoszedziliby pchaliby na angielskie konta to wybuchlaby wojna domowa....tacy wlasnie jestesmy....

przepraszam za pytanie juz z gory bo jest ono nienamiejscu ale jestem tu nowa w newcastle mam syna z wada wrodzona spodziectwo i ma astme oskszelowa mam to udokumentowane 11 wypisami ze szpitala 6 z nich to wypisy z leczenia zapalenia pluc reszta zwiazana z jego wada mial juz 2 zabiegi w gdansku niestety lekarze spieprzyli zaprzeproszeniem robote teraz jade z nim 7 lipca do polski na zaieg ale juz prywatnie i mampytanie do rodzicow ktorzy sa na czasie tu w angli bo zamowilam aplikaje dla dziecka o zasilek ale tak orzeczenie w polsce wydaja na rok ja mam wazne do 20sierpnia bede stawac z nim w sierpniu na komisji zapewne przedluza znow o rok i czy tgakie polskie orzeczenie sie tu liczy przetlumaczo9ne? czy trzeba tu stawac na komisji czy do jakiegos lekarza specjalnego? prosze mi napisac jak to tu wyglada ile wynosi zasilek itd dziekuje z gory

niech wracają a nie pieprzą poetyckich farmazonów - to jest właśnie
fałszywość.
Niech przyjedzie taki jeden z drugim patriotą - i porobi przez 12 godzin
za
800 zł - jeśli oczywiście i taką robotę będzie miał, wtedy pogadamy

Dokładnie   łatwo sie mówi jak sie nie pamięta.


Gdzie mieszkacie w tej Szwecji , Angli czy USA pod mostem?? raczej nie.
W k.....ją mnie tacy goście siedzi taki taki w USA i płacze bo musi płacić
1000$ raty za dom przez 20 lat, oczywiscie jezdzi jakimś tam samochoem,
który mam max 5 latjeżdzi sobie na wakacje na hawaje. Nie ma co z takim
rozmawiać, myślą że oni są tymi najgorszymi , ponieważ widzą cały czas
biznesmenów jeżdzących limami i merolami i szlak ich trawia , że muszą tak
zap.....ać na swój domek na przedmieściach i 5 letniego chewroleta.
Tych wszystkich rozgoryczonych ZAPRASZAM do polski właśnie za 800 zł za
mieszkanie w slamsach zapłaci 600 zł he he , to pod warunkiem jak sobie je
najpierw kupi za około 50 tyś no a w dużych miastach 2 razy tyle,a jeżeli
nie to sobie wynajmie za dodatkowe 200-400 zł i życze POWODZENIA, bo ma
tylko 3 możliwości, które i tak do niczego nie prowadzą
1: nie płacić czynszu i jakoś przeżyć 800 żł na jedzenie wystarczy na 1
osobe to wychodzi 26.0 zł dziennie. ale skutek bedzie taki , że po 2
miechach juz nie ma gdzie mieszkać.
2: po opłaceniu mieszkania jak sie uda to wypłata wystarczy, ale góra po 5
dniach można zabłądzić do pracy albo zemdleć z głodu, no ale możemy być
spokojni że z domu nas nie wyrzucą .

pewnie wam sie nasówa pytanie to jakim cudem 40 mln. polaków żyje. o tym
właśnie jest pkt.3

3: trzeba kraść i tak sie robi niestety wszyscy, Ci na górze po to żeby mieć
więcej Ci na dole po to żeby przeżyc,
nie ma innej możliwożci aby być marchewką w tym kraju.
kończąc te wypociny chciałbym aby Ci którzy wyjeali stąd kilka lat temu nie
ch sobie przypomną stare czasy kilkudniowe kolejki po cokolwiek itp.
teraz jest tylko z pozoru inaczej. Nikt z nas nie marzy o  nowych
mercedesach, Ja chce iść do pracy i zapierdalać ale na koniec miesiąca
chciałbym zrobić opłaty i nie zastanawiać sie co tu wykombinować żeby
zarobić na pierdolone mleko dla dziecka , TAK NIESTETY NA PIERDOLONE
MLEKO.juz nie mówie o papierosach piwe komurach pepsi itp. to są luksusy nie
dla ludzi pracujących. Wracajcie tu natychmiast białe czarnuchyi zapraszam
na zasiłek he he 350 zł.

        Pierdole was polonusy.........


ja osobiście mam do mojego kraju pretensje o coś innego, wiadomo że nie ma
szansy by naraz poprawić byt wszystkim tym którzy przegrali na
transformacji
ostatnich 15 lat, ale przynajmniej dzieciakami i młodzierzą państwo
powinno
się zając, ich edukacja to inwestycja w przyszłośc, jeśli na terenach po
PGRowskich zostawia sie dzieciaki które nie idą do liceum bo rodziców nie
stać na autobus (lub przepiją kasę z pomocy społecznej - nieważne) to jest
to hodowanie kolejnych problemów - dzieci pójdą śladem rodziców


Wogole zniszczenie wszystkich PGRow niezaleznie od ich rentownosci i nie
danie ludziom zwiazanym z PGRami zadnej
alternatywy jest jedna z najwiekszych zbrodni spolecznych III RP.

| Tak, tylko ilu z tych bialorusinow zostaje na stale w Polsce? Nie
| widzisz,
| ze przyjezdzaja zarobic i wydaja u siebie...
| Poza tym zobacz ile Polakow wyjechalo do Angli w tym samym celu...
tak samo jak nie wszyscy Irlandczycy zostali w USA itd itd itd
sam fakt że jadą do nas dorobić sobie świadczy o tym że jednak tu dorobić
można
więc pisanie że tam żyje się lepiej nieco mija sie z prawdą


To niezupelnie tak.
Tam sa duzo nizsze pensje oraz ceny. Tak samo wypada porownanie Polski i
Anglii.
Efekt jest taki ze jesli pojedziesz do Anglii i zaczniesz tam zarabiac
to pieniadze ktore tam zarobisz pozwola ci na niezbyt dostatnie zycie.
Jesli jednak pobiedujesz troche i odlozysz sobie czesc zarobionych pieniedzy
to w Polsce
bedzie to znaczna suma.
Ten sam mechanizm dziala dla Bialorusinow dorabiajacych w Polsce.

póki co to trzeba by przede wszystkim ograniczyćc przejadanie ,
marnotrawienie tego co się sprzedało
bo tu jest powód największego problemu - najpierw sprzedajemy dorobek
wypracowany przez naszych rodziców i dziadów a potem tą kasę wydajemy na
dopłaty do górnictwa hutnictwa rolnictwa zasiłki renty (w Polsce mamy
najwięcej rencistów z całej UE) itd itd
to powoduje ze społeczeństwo jest spokojniejsze - choć wszyscy narzekają
że
ich zasiłki świadczenia są kiepskie ale siedzą spokojnie w domu i nie idą
na
barykady
tyle że koszty będą straszne, bo zadłużamy się w koszmarnym tempie i w
końcu
nie będzie nas stać na spłatę


100% prawda


oczytany, tak jak i te panie w Angli

*Cytaty z formularzy, jakie wypełniały Angielki zwracając się o zasiłek na
dziecko:*

- Odnośnie tożsamości moich bliźniaków: ojcem pierwszego z nich jest Jim
Munson, nie jestem pewna co do drugiego dziecka, ale podejrzewam, że zostało
spłodzone tej samej nocy.

- Nie jestem pewna co do tożsamości ojca, ponieważ kiedy na imprezie
wymiotowałam przez okno, ktoś mnie wziął od tyłu.
Mogę dostarczyć liste mężczyzn obecnych na przyjęciu.

- Nie znam imienia ojca mojej małej córeczki. Została poczęta na przyjęciu
przy 3600 Grand Avenue, gdzie odbyłam stosunek
seksualny bez zabezpieczeń. Pamiętam, że było tak cudownie, że odpłynęłam.
Jeżeli go znajdziecie, przyślijcie mi jego numer telefonu. Dzięki..

- Nigdy nie uprawiałam seksu z mężczyzną. Własnie oczekuje na list od
papieża, że poczęcie mojego syna jest niepokalane
i że jest on kolejnym wcieleniem Chrystusa.

- Nie znam tożsamości ojca mojej córeczki. Jeździ BMW, które teraz ma
dziurę w obiciu drzwi po moim obcasie. Mozecie
sprawdzić w okolicznych serwisach BMW, czy ktoś tam ostatnio nie naprawiał
takiej usterki.

- Nie mogę podać tożsamości ojca mojego dziecka, ponieważ - jak mnie
poinformował - miałoby to katastrofalny wpływ na
brytyjską gospodarkę.

- Nie jestem pewna tożsamości ojca mojego dziecka, bo dla mnie wszyscy
żołnierze wyglądają tak samo.

- Ojcem dziecka jest Peter Smith. Jeżeli dacie radę się z nim skontaktować,
zapytajcie, co zrobił z moimi płytami AC/DC.

- Sądząc po dacie narodzin, dziecko zostało poczęte w Disneylandzie. Może
to naprawdę królestwo czarów??

I najlepsze na koniec:
- Nie jestem pewna co do tożsamości ojca mojego dziecka. W końcu, jeżeli
się zje całą puszkę fasoli, nie wie się, która z nich wywołała pierdnięcie.

a to niewiedziałam gdzie dać, normalnie niesamowite http://s4.photobucket.com...ntoSingular.flv jak to możliwe jest... ze im się udało i jeszcze taki fajny koncercik im wyszedł

znalazłem cos takiego i nic nie pisze o meldunku

Unia Europejska płaci na polskie dzieci
PAP 07:03

Warto wysłać męża na saksy. Do domowego budżetu wpłynie wtedy dwa tysiące euro rocznie na jedno dziecko. Polacy zyskali prawo do zasiłków wypłacanych przez państwa Unii Europejskiej - pisze "Życie Warszawy".

Jeśli jedno z rodziców zostaje w Polsce, a drugie wyjeżdża do pracy w Unii Europejskiej, ich dziecku przysługuje zasiłek wychowawczy. Warunek jest jeden: osoba wyjeżdżająca powinna przebywać i pracować za granicą absolutnie legalnie, a pracodawca musi odprowadzać od jej pensji podatki i opłaty ubezpieczeniowe. Niemiecki zasiłek, tzw. Kindergeld, wynosi miesięcznie 154 euro. Rocznie to ok. 8 tys. zł.

W Polsce zasiłek na dziecko w uboższych gminach wynosi 40 złotych. Dla Magdaleny Jasińskiej, matki czteroletniego Szymona, która niedawno wróciła z trzyletniego pobytu w Wielkiej Brytanii, ta kwota oraz biurokratyczne procedury okazały się szokiem. - W Anglii dostawałam miesięcznie 70 funtów zasiłku na utrzymanie dziecka - opowiada pani Magdalena, mieszkanka niewielkiego Wieszyna pod Słupskiem. - W Polsce 42 zł starcza na dużą paczkę pampersów, dla porównania w Anglii za 70 funtów można kupić czternaście paczek pieluch - dodaje.

- Zasiłek obejmuje każde dziecko pracownika, bez względu na to, czy przebywa wraz z rodzicem, czy zostało w Polsce. Prawo do zasiłku mają dzieci, które nie ukończyły 27. roku życia i uczą się - informują urzędnicy z Centrum Informacji Europejskiej w Koszalinie. (PAP)


źródło: tutaj

Cytat: Lol rotfl buhaha szatan 666 xD
- ekstra

Cytat: Następnym razem proponuję oprzeć się na faktach
- 2006, styczeń - WIELKA BRYTANIA – Homoseksualiści w Anglii mogą adoptować dzieci;
2005, grudzień - BELGIA – Parlament przyznaje prawo do adopcji dzieci przez homoseksualistów;
2005, październik - SZWECJA - Szwedzki kościół luterański zgadza się na błogosławieństwo związków homoseksualnych, co rodzi ogromne protesty wśród pastorów protestanckich;
2004 - HISZPANIA - Sąd zezwolił dwóm lesbijkom na adopcje dwójki bliźniaczek;
2003 – USA – na świat przychodzi pierwsze dziecko, którego oficjalnymi rodzicami są dwie lesbijki;
2003 - SZWECJA - parlament zezwala homoseksualistom na adopcję wszystkich dzieci oraz przyznaje prawo do zasiłków rodzinnych na równi z tradycyjnymi rodzicami;
2001, 29 października - RPA - Sąd zezwala parom homoseksualnym na adopcję dzieci;
2001 - HOLANDIA - legalizacja adopcji dzieci holenderskich przez związki homoseksualne [następnym razem ciebie poprosze o zapoznanie się z faktami] A Ty nie używaj bordowego, bo nie wolno
2000 - HISZPANIA - w autonomicznym regionie Navarry i w krajach baskijskich wprowadzono prawo legalizujące związki partnerskie oraz zezwalające na adopcje dzieci;
1997 - USA - stan New Jersey udziela homoseksualistom pełnych praw adopcji dzieci;

dobra nie chce mi się więcej szukac

Cytat: Proszę nie narzucać mi ani nikomu swoich przekonań religijnych (...)
- nic ci nie narzucam? napisalem, ze ateiści lub wyznawcy innych religii mają odmienne zdanie
w którym zdaniu do cholery ja ci coś narzucam?
a swojego Boga do kieszeni nie schowam, z jakiej racji mam to zrobic?

Cytat: Nie, ale Ty też masz niepokojące twierdzenia. Bardzo niepokojące. Głosowałeś na PiS?
- nie, nie głosowałem i może to dziwnie zabrzmii ale uraziło mnie to pytanie.
a moje twierdzenia nie są niepokojące. bo ja nie wyzbywam się tolerancji. tylko wszystko ma swoje granice. a nie chce życ w świecie/kraju gdzie rodzina składa się np. z dwóch mężczyzn i dziecka. zabraniasz mi? uważasz teraz że jestem nietolerancyjny? albo, że głosowałem na PIS?

Cytat: edukacja seksualna to jest BARDZO potrzebna
- jasne, ale nie taka edukacja jakiej by chcieli pedofile
a ta edukacja nie może byc też rozpoczęta zbyt wcześnie

EDIT: a, i czytaj uważnie. ja nie chce nikogo karac za myśli. za czyny. trzeba się tylko zorientowac gdzie jest granica. i prowadzona polityka, albo czyjaś propaganda doprowadzi, że działania pedofilskie będą legalne
poczekajmy jeszcze z 10 lat

Witam, czy ktos moze orientuje sie jakie zasilki przysluguja w Anglii na niepelnosprawne dziecko i jak je otrzymac? Jak wyglada sprawa z orzeczeniem o niepelnosprawnosci wystawionym w Polsce? Prosze o jakiekolwiek informacie. Dziekuje i pozdrawiam.

Dzwonisz do Inland Revenue pod numer 0845 300 3900 i prosisz o formularz TC600
podajesz adres imie i nazwisko.
Do tygodnia dostaniesz formularz .

http://www.hmrc.gov.uk/forms/tc600_notes.pdf

To jest link do strony ,na ktorej jest zamieszczony notes z informacjami jak wypełnic formularz (Taki sam dostaniesz z formularzem)

http://www.taxaid.org.uk/...004_(TC600).pdf

A to jest link do samego formularza.
Wysyłasz jak ci go juz przysla i czekasz około 3 tygodni jesli poprawnie wypełnisz.Jesli czegos nie wypełnisz przysla ci pismo o uzupełnieniu brakujacych danych.
Otrzymac mozesz te zasiłki jesli łacznie z partnerem wasz dochod na rok nie przekracza 14,000 gros(netto)
Jesli bedziesz miała problemy przy wypełnianiu formularza na notesie bedzie podany numer telefonu pod ktorym uzyskasz wszystkie informacje dotyczace tych zasiłkowI samego wypełnienia formularza.

Pozdrawiam

[ Dodano: Nie Maj 14, 2006 3:19 pm ]
CHILD BENEFIT

Jest to benefit przysługujący kazdemu dziecku w Anglii. Tak, że może się o niego starać każda matka mieszkająca w Anglii z dzieckiem(dziećmi). Wynosi w chwili obecnej 17,50 funtówn na tydzień. Płacony jest tygodniowo lub miesięcznie bezpośrednio na konto bankowe.

http://www.hmrc.gov.uk/childbenefit/eligible.htm

To jest link do strony IR, pod którym są szczegółowe informacje na ten temat.

https://esd.dwp.gov.uk/dwp/InteractionMgr?interactionmgr.interaction=setLocale&SESSION_SPECIFIC_LANG=en&SESSION_SPECIFIC_COUNTRY=GB

Powyższy link prowadzi do strony, na której po wciśnięciu przycisku "GO" rozpoczynasz ubieganie sie o benefit on-line. Po wypełnieniu wszystkiego przysyłają formularz, w którym podajesz praktycznie te same dane co on-line i odsyłasz z aktem urodzenia dziecka. Akt nie musi być tłumaczony.

http://www.hmrc.gov.uk/forms/ch2notes.pdf

Powyższy link jest do NOTESU pomocy przy wypełnianiu formularza o Child Benefit.

http://www.hmrc.gov.uk/forms/ch2.pdf

Powyzszy link prowadzi do strony z formularzem.
Mam nadzieje,ze wyczerpujaco odpowiedziałam ci na pytanie .
pozdrawiam

Informacja niedokladna
Po sprawdzeniu wartosci merytorycznej informacji prosze o sprawdzenie jej,poprawienie lub skasowanie.

Natka-admin ds wartosci informacyjnej forum.

Fragment wywiadu z szefową polskich kobiet, Kazimierą Szczuką:

Załóżmy, że feministki doszłyby w Polsce do władzy. Od czego by panie zaczęły swoje rządy?
Kazimiera Szczuka: Od przeznaczenia pieniędzy na prowadzenie polityki społecznej nastawionej na kobiety. My byśmy miliardy ulokowały w czymś pożytecznym dla np. kobiet z dziećmi. W Anglii zasiłki dla matek są tak wysokie, że kobieta spokojnie może utrzymać z nich dom. Natomiast u nas kobieta, która przestaje pracować, zostaje bez środków do życia. Jeżeli matka nie pracuje i nie zarabia na nią maż, nie ma szans na normalną egzystencję. Wzięłybyśmy się organizację żłobków, przedszkoli, zadbałybyśmy o zdrowie kobiet. To byłyby najważniejsze działania.

WH: A potem?

Kazimiera Szczuka: Większe pieniądze na kulturę i rozwój lokalnej aktywności kobiet. A gdyby kobiety były już bezpieczne, zdrowe, mobilne i sprawiedliwie wynagradzane na rynku pracy, to zajęłybyśmy się sferą symboliczną.

WH: To znaczy?

Kazimiera Szczuka: Och, choćby takie rzeczy jak uczenie o historii kobiet. We Francji już wiele lat temu powstał zespół historyków, który stworzył nowoczesne podręczniki, uwzględniające obecność obydwu płci w dziejach. Bardzo by nam się to przydało.

WH: Wprowadziłybyście parytety dla kobiet na listach wyborczych?

Kazimiera Szczuka: To bezwzględny wymóg. Kiedy ta bajka kiedyś się ziści, na pewno stanie się to właśnie dzięki parytetom.

WH: Kobiety powinny mieć połowę miejsc na listach wyborczych wszystkich partii?

Kazimiera Szczuka: Oczywiście. I to w sposób naprzemienny. Jeżeli pierwsze miejsce ma mężczyzna, to drugie kobieta, trzecie znów mężczyzna itd. Kobiety powinny mieć także połowę miejsc w gremiach decyzyjnych.

WH: Premier kobieta, wicepremier mężczyzna?

Kazimiera Szczuka:Albo odwrotnie. Nie zawsze oczywiście da się

WH: Feministki u władzy zakazałyby pornografii?

Kazimiera Szczuka: Niekoniecznie. Tej hardcorowej tak, ale ona już teraz jest nielegalna. Gdybyśmy żyli w świecie równości, pornografia zmieniałaby się. Byłaby tworzona też z myślą o kobietach. Nie byłaby tak ohydna.

Powiem tyle: LOL.

1
A kto powiedział, ze chce miec możliwośc "wystrojenia dziecka"??? Moje dziecko chodzi do szkoły ubrane tak by się nie wyróżniać, bo szkoła to szkoła i w czerwone bluzki go nie ubieram.
Ale jak mu raz ciotka z Anglii przysłała firmowe spodnie to gdzie je ma założyć? Na boisko do pilki nożnej? Za pół roku z nich wyrośnie, więc co mam z nimi zrobić?
Wystawić na allegro i wytłumaczyć 11-latkowi ze nie wypada takich nosić bo inni moga wpaść w kompleksy?
No zastanówcie się do jakiej paranoi próbujecie doprowadzić.

A tłumaczenie ze ten kto ma pieniądze doszedł do nich najczęściej nieuczciwą drogą niestety bardzo źle swiadczy o osobie która te słowa wypowiada. Ja nigdy nie posądzałam ludzi posiadających pieniadze o to że są kombinatorami.
Mamy w kraju dużo lekarzy, farmaceutów, prawników, inżynierów - którzy uczciwie pracują i sa dobrzy w tym co robią. Mamy tez wielu krajan, którzy do pieniędzy dochodzili tyrając po 10 godzin dziennie z dala od rodzin, na zmywakach we wszystkich knajpach swiata - by dzieci miały lepiej. to teraz powiedzcie im ze mają kupować najtańsze ciuchy dzieciom by biedniejsi nie poczuli się zakompleksieni.
A bierzecie pod uwagę że część tych biedniejszych to dzieci pasożytów społecznych , którzy nie mają kasy bo nie chce im się iś do pracy? bo wolą pobierac zasiłek i wódę pić zamiast wziąć się za uczciwą pracę? Znam wielu takich.

A czasy komuny pamiętam bardzo dobrze - wściekła zawiśc dzieci jesli ktoś przyszedł w portkach z pewexu. Zazdrośc bo wszyscy by chcieli takie mieć. Tylko ze wtedy aby takie portki mieć trzeba było mieć rodzinę za granicą przysyłającą dolary. Dziś wystarczy się uczyć, by iśc na dobre studia i zarobić. Bo jeszcze nas tak nie stłamszono by wszyscy mieli po równo jak za komuny. A jak ktos dostał jakies pieniadze z zachodu to musiał to ukrywać.

A jesli w klasie macie bogatego snoba - no to chyba nie będziecie chcieli się z nim kolegować? Łatwiej go chyba rozpoznać i od razu wykluczyć z grona znajomych własnie po sposobie ubierania. A jak ktoś jest bogaty - ma drogie ciuchy i dobrze się uczy, a na dodatek jest mądry i koleżeński - to też jest beee?

A co do moich argumentów... tak... wiem jakie rodziny zyja w tym kraju i nie dziele ludzi na bogatych- złych i biednych-dobrych. I dlatego przedstawiam argumenty przeciw mundurkom widziane z kazdej strony.

(ja nie miałam rodziny na zachodzie i nie miałam portek z pewexu, ale jakoś te na innych nie dekoncentrowały mnie na tyle bym nie skończyła studiów... i nigdy nikomu nie zazdrosciłam)

A dziecka umundurować nie dam - no chyba ze to ono będzie bardzo chciało

KIC - przeczytałam "zapylam do ogródka" i zaczęłam się zastanawiać jakie roślinki dziś masz w planie

Ja KICnęłam "do ogórka", więc podejrzewam warzywniak.

Baranek. Kto chce się pośmiać? Bo takie coś znalazłam w emilce...

W Anglii, podobnie jak w Polsce, ubiegając się o zasiłek na dziecko, trzeba wypełnić całe tony makulatury. Jedno z pytań dotyczy ojca dziecka, a niektóre odpowiedzi są... hm...
Oto cytaty z formularzy, jakie wypełniały Angielki zwracając się o zasiłek na dziecko:

- Odnośnie tożsamości moich bliźniaków: ojcem pierwszego z nich jest Jim Munson, nie jestem pewna co do drugiego dziecka, ale podejrzewam, że zostało spłodzone tej samej nocy.

- Nie jestem pewna co do tożsamości ojca, ponieważ kiedy na imprezie wymiotowałam przez okno, ktoś mnie wziął od tyłu. Mogę dostarczyć liste mężczyzn obecnych na przyjęciu.

- Nie znam imienia ojca mojej małej córeczki. Została poczęta na przyjęciu przy 3600 Grand Avenue, gdzie odbyłam stosunek seksualny bez zabezpieczeń. Pamiętam, że było tak cudownie, że odpłynęłam. Jeżeli go znajdziecie, przyślijcie mi jego numer telefonu. Dzięki..

- Nigdy nie uprawiałam seksu z mężczyzną. Własnie oczekuje na list od papieża, że poczęcie mojego syna jest niepokalane i że jest on kolejnym wcieleniem Chrystusa.

- Nie znam tożsamości ojca mojej córeczki. Jeździ BMW, które teraz ma dziurę w obiciu drzwi po moim obcasie. Mozecie sprawdzić w okolicznych serwisach BMW, czy ktoś tam ostatnio nie naprawiał takiej usterki.

- Nie mogę podać tożsamości ojca mojego dziecka, ponieważ - jak mnie poinformował - miałoby to katastrofalny wpływ na brytyjską gospodarkę.

- Nie jestem pewna tożsamości ojca mojego dziecka, bo dla mnie wszyscy żołnierze wyglądają tak samo.

- Ojcem dziecka jest Peter Smith. Jeżeli dacie radę się z nim skontaktować, zapytajcie, co zrobił z moimi płytami AC/DC.

- Sądząc po dacie narodzin, dziecko zostało poczęte w Disneylandzie. Może to naprawdę królestwo czarów??

I najlepsze na koniec:

- Nie jestem pewna co do tożsamości ojca mojego dziecka. W końcu, jeżeli się zje całą puszkę fasoli, nie wie się, która z nich wywołała pierdnięcie.

poczytaj przepisy. Zasilki te sie nie sumuja, tylko wyplacany jest korzystniejszy, to sa odgorne przepisy unii. w polsce mozesz brac rodzinne, a anglia doplaci ci roznice miedzy polskim a angielskim ( ja mam 15 f tygodniowo w Anglii i 43 zł miesiecznie w
polsce na moje dziecko - szalu ni ma)

Witam mam nastepujace pytanie pracuje w Anglii od 7 miesiecy w wPolsce jest moja zona z dwojka dzieci chcialbym zaczac brac zasilek na nie czy w tej sytuacji mi one przysluguja czy tez moja rodzina musi byc razem zemna w Anglii

DZIEWCZYNY zastanawia mnie czemu jestescie tak wszytkie negatywnie nastawione do osób które pobierają zasiłki, przecież nie każdy pobiera je nielegalnie, niektórym poprostu się należą. Mam znajoma która jest sama, facet od niej odszedł jak urodziła, i pobiera zasiłki i myslicie, że jest ich tak dużo, że na wszytko sobie pozwala, to się mylici, oczywiście słyszeliśmy wersje, już niby jak to jest jej super bo ma zasiłki itd ale to byly tylko plotki bo nikt naprawde z nią nie mieszka na codzień i nie wie jak jej ciężko!!!!!!!!Dziecka nie ma z kim zostawic i do pracy tez nie ma jak wrocic, i bardzo mi jej żal bo widze jak się męczy, a jest tak dobra kobietą, że ostatni grosz by ci oddała!!!!!!Owszem, znam też osoby, które biorą zasiłki, chociaż im sie nie należą, ale szczerze mnie to nie interesuje to jest sprawa ich i ich sumienia!!!!!!!

A co do tych księżniczek, co niby siedzą w domu, ja też należę do nich, tylko wiecie co ja pracwałam do 9 miesiąca ciąży,a mój mąż jak wychodzi po 6 rano to czasami wraca po 20 , i przed ciażą też tutaj pracowałam bardzo długo, więc zasiłek- macierzyński mi się należał, teraz już mi się skończył , i nadal siedze w domu i to z tego powodu , że nie mam zostawic z kim dziecka, a razem z mężem uznalismy ze 9 miesięcy to dla dziecka jest za mało by oddac go do żłobka!!!!!!NIE mam żadnego zasiłku oprócz CHB i naprawde nie narzekam!!!!!Moj M nie zarobi mało ani też jakis tam wielkicj kasy i rowniez odprowadze ogromne podatki, ale każdy grosz oszczędzamy bo w polsce stawiamy dom, i wiecie co nie chciałabym kiedys usłyszec od kogoś, że jestem księżniczką ktora siedzi w domu i nic nie robi, bo jak jestesci mamami, to same najlepiej wiecie ile jest pracy w domu!!!!!!!!I AUTA TEZ NIE MAMY, ANI MIESZKANKA W KTORYM MIESZKALIBYSMY SAMI!!!!!!A mimo tego nie nagaduje na osoby, ktore wszytko mają bo poprostu mnie to nie intereuje ani im nie zazdroszcze,najwazniejsze ze ma super meza i dzieciaczka i nic wiecej do szczesci nie jest mi potrzebne:)

A co do tego donoszenia, to nigdy nawet takie cos nie przyszlo mi na myśl , bo tak jak i ja i moi znajomi zawsze mieli wyrobione zdania o tych ludziach co donoszą,ja zawsze bylam zdania ze patrze na siebie i swoja rodzine, a nie na innych co robią, to jest ich sprawa i ich sumienie.

A te artykuły to nie tylko o Polakach piszą, tu w Anglii jest tyle różnych narodowości, co uwazają, że im sie wszytko należy i mają piękne domy mimo tego ze nie pracują, i nie tylko my Polacy jestesmy "NIBY" ci najgorsi!!!!!!!!!!!!

Znaczy co nie bardzo? Ze "prawdziwi, zwykli polacy (mala litera specjalnie)" pojechali za granice i sie zachowuja jak u siebie w "Oborach Malych" czy innej wsi? Taka jest wiekszosc naszego spoleczenstwa - nie przyzwyczajona do zachodniej cywilizacji, do panujacych tam standardow. Poza tym oni tam jada zarobic na rodzine/czy cokolwiek w Polsce a nie wydawac pieniadze na poprawne parkowanie czy dobre mieszkanie. A do Anglii sie jedzie, bo lepiej byc tam bezrobotnym niz w Polsce za 400/600/800 PLN zasuwac... Taka prawda. I zadne programy rzadowe czy organizacje tego nie zmienia, bo tym bezdomnym polakom tego nie potrzeba, oni nie chca pracowac ani szukac pracy. Chca tak zyc. A inni sa na tyle tempi, ze jada do Anglii "bo tam jest lepiej". I jak wysiadaja, to sobie uswiadamiaja, ze tam sie nie mowi po polsku, ze Polakow tak na prawde nie ma na kazdym kroku jak by sie wydawalo. A jeszcze inni (ale to juz raczej Ci pracuja i raczej maly odsetek) wyjezdzaja z prawdzwiej potrzeby pieniadza, bo matka ma rente 340 PLN i 8 dzieci na utrzymaniu. i takich rozumiem. Tylko, ze oni sobie prace znajda, bo jej na prawde potrzebuja. Po prostu polak-kombinator szuka miejsca gdzie sie najmniej narobi a najwiecej dostanie. i na razie jest to Anglia. Taki obraz mi sie rysuje po przeczytaniu jednego z reportazy z Duzego Formatu o bezdomnych polakach w Anglii. W Polsce jest to samo - lepiej siedziec na zasilku niz pracowac za wymienione juz wyzej pieniadze, ktore sa minimalnie wyzsze niz ten zasilek... A pracodawcy chca ciagle mlodych z doswiadczeniem, najlepiej studentow bo ZUSu nie trzeba placic, bron Boze mlodej mezatki, itp... i najlepiej za 960 PLN na papierze... Co tu dziwnego?

Bartek M.

Ojj moje kobietki nawet nie wiecie jak sie ucieszyłam zauważywszy, że wątek ruszył z miejsca już myślałam, że to nie nastapi !!!

k.joanka !!! balsamie dla duszy !!! dziekuje Ci bardzo, nawet nie wiesz jak dodałaś mi otuchy swoją opowieścią o porodzie bo do tej pory wiekszość - jak nie wszystkie opinie o rodzeniu w UK były negatywne.... Ja na szczęście do tej pory też nie mogę złego słowa powiedzieć... zobaczymy co będzie dalej !

Wracajac do child benefit...

CHILD BENEFIT

Zasiłek ten przysługuje od momentu rozpoczęcia legalnej pracy w Wielkiej Brytanii czyli trzeba być zarejestrowanym w Home Office (w przypadku samozatrudnienia konieczna jest rejestracja w urzędzie podatkowym HM Revenue & Customs ) oraz posiadać National Insurance Number (Numer Identyfikacji Podatkowej).
To, czy zasiłek zostanie przyznany nie zależy od wysokości zarobków czy oszczędności.
Polak może otrzymać Child Benefit zaraz po podjęciu legalnej pracy w Wielkiej Brytanii (opłaca NI), nie zależnie od tego czy dziecko mieszka na wyspach czy nie [...]

Źródło: www.benefity.org

Tyle na temat child benefit - co do reszty benefitów - zgadzam się - NIE MOŻNA ich pobierać jeśli dziecko jest poza granicami UK - ten jedyny - można

Polecam stronkę wszystko o benefitach w polskiej wersji językowej

Widzę, że mówicie coś na temat antenatal class! właśnie wybieram się z Radziem 27 na takie zajecia - o czym one są konkretnie ?? myślałam, że to coś jak szkoła rodzenia, ale z tego co piszecie to widzę, że chyba nie do końca ???

Aha a co do rodzenia w Anglii hmmm gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży od razu bez wachania zadecydowałam, że rodzę tutaj... nie wyobrażam sobie rozłąki z moim ukochanym... i tego, że nie byłoby go przy mnie w najtrudniejszych momentach i w pierwszych momentach życia naszego syneczka!!! poza tym mieszkam tu od ponad 2 lat i jeszcze trochę z pewnościa tu pobędę, więc nie widzę sesnu wyjazdu do Polski... wspominałyście o powikłaniach, poronieniu (bardzo współczuję ) ale u mnie wszystko przebiega na razie pomyślnie. Istotną kwestią są dla mnie też wspominane benefity - gdybym rodziła w Polsce, nie dostałabym ich! a nie jestem tak wyrachowana - raczej nawet zbyt tchórzliwa by pobierać jakieś zasiłki bezprawnie

MajaUK piszesz o NTC (national childbirth trust) cóż to takiego tzn. możesz napisać więcej szczegółów na ten temat?? i gdzie tego szukać??

Witaj Sylwio... milo, ze sie ktos odezwał. Podam Ci informacje takie ktore ja posiadam na ten temat.

Przyszłe mamy o niskich zarobkach mogą być uprawnione do jednorazowego zasiłku w wysokości 500 funtów po urodzeniu dziecka. O Sure Start Maternity Grand (na formularzu [b]SF100 Sure Grand )mogą ubiegać się kobiety pobierające Income Support, Income based Jobseeker's Allowance, Pension Credit oraz w niektórych przypadkach Child Tax Credit lub Working Tax Credit. Podanie w Jobcentre należy złożyć nie wcześniej niż po ukończeniu 29 tygodnia ciąży i nie później niż przed ukończeniem przez dziecko trzeciego miesiąca życia.

Ja sama osbiscie chce sie starac o przyznanie Sure Maternity Grand ale ja pracuje full time i zarobki mam calkiem niezle wiec nie wiem czy je otrzymam. Wydaje mi sie, ze konkretna osoba w tej sprawie bedzie Twoja polozna ktora udzieli Ci stosownych informacji. Tak bylo w przypadku mojej znajomej dowiedziala sie ze ma prawo ubiegac sie o SMG od swojej poloznej ale na zlozenie dokumentow bylo juz zbyt pozno, poniewaz czas na zlozenie dokumentow ktory obejmuje mozliwosc ubieganie sie o SMG to tylko 3 miesiace od momentu urodzenia maluszka a wiec nie jest to dlugi okres Ja ide na spotkanie z moja polozna 6 grudnia a wiec jak dowiem sie czegos wiecej to dam Ci znac.

A tak w ogole to z jakiego miasta piszesz z UK Powiedz...zadowolona jestes z opieki ciezarnych w Anglii Ja jestem i zdania nie zmienie
Pozdrawiam ja juz pomalutku do lozka zmykam bo rano do pracy trzeba a jezeli chodzi o to konto to owszsem prawda jest taka ze po urodzeniu dziecka mozesz mu otworzyc konto i sama z mezem deklarujecie sie ile chcecie wpplacac na nie pieniazkow co miesiac czy tez co tydzien jak kto woli. Natomiast nie znana jest mi obcja, zeby jakies osoby trzecie wplacaly pieniadze na to konto


Mysle ze na godne zycie w PL wystarczy, a czy tutaj malo mnie to interesuje.


Zgodze sie z Tobą Arturze79, ponieważ podejżewam , jak sobie wyobrażasz Swoją przyszłość...
Myślisz Sobie tak, jak nieliczna mniejszość nowej emigracji, którą stać na prywatne fundusze...

"hmmm.... Popracuje sobie w Anglii do emerytury... 340 funtów na miesiąc plus to, co uda mi sie uskładać na funduszu... będzie nieźle
i wtedy se wróce do Polski, i będe sobie żył godnie, ponieważ w 2037 roku funt napewno będzie dobrze stał w stosunku do wartości EURO w Polsce...
Kupie sobie może jakiś domek na Mazurach...? hmmm.."

Jak ktoś był na Teneryfie, to napewno nie mógł widzieć sporej ilości angielskich emerytów.
Oni nie zwiedzają świata tak jak emeryci z Niemiec, Holandii czy Francji..
Oni całe życie byli przekonani, że żyją w fajnym systemie, który zagwarantuje im spokojną starość...
Niestety sie mylili... teraz ich poprostu nie stać..
A będzie coraz gorzej, ponieważ cała ta "socjalna bańka mydlana" kiedyś w końcu pęknie!
Pamiętajcie o tym, że Ludziom którzy żyją dzisiaj w Angli z zasiłku przez całe życie, urodzą sie jeszcze przeciesz dzieci i wnuki,
...i jestem PRZEKONANY, że One w większości pójdą w ślad swoich rodziców, a już NAPEWNO nie pójdą do najprostrzej pracy np. "na zmywaku", ponieważ to miejsce będzie już zarezerwowane dla posłusznego emigranta,który staje sie niestety w tym układzie ich niewolnikiem, ponieważ pracuje na nich jego pop-konsumpcja, która jest poprzedzona ciężką niestety, pracą...

Ps.
Na Teneryfie, spodkać można TYLKO hordy wiecznie pijanych, MŁODYCH Angoli,którzy zaczynają już być zagrożeniem dla całej branży turystycznej na tej wyspie..
Upatrzyli sobie poprostu Teneryfe tak jak Kraków i Gdańsk, i robią tam anglosaski gnój po nocach...

Dzieki wielkie za wszystkie odpowiedzi. Sama nie mialam czasu, zeby cos napisac, bo caly zeszly tydzien spedzilam w pracy .

Zadalam Wam to pytanie, bo chociaz wiem, ze bardzo dziecka pragne (maz rowniez), to bardzo sie boje, ze nie damy rady. Jako ze mam do Was zaufanie , napisze jak mniej wiecej przedstawia sie nasza sytuacja:
- w tym roku stuknie mi 24, maz jest starszy o... 10 lat
- jestesmy prawie 3 lata po slubie
- jestem na dziekance, maz na urlopie bezplatnym, oboje pracujemy w UK gdzies tak do polowy sierpnia
- skonczylam trzy lata z piecioletnich studiow magisterskich, w pazdzierniku rozpoczne czwarty rok (zajec nie ma zbyt wiele, zrobilam juz prawie wszystkie fakultety, a na piatym roku to juz tylko jeden dzien zajec)
- nie mamy wlasnego mieszkania, w Polsce mieszkamy na 19,56 m. kw. , ktore naleza do szwagra
- choc pracujemy i oszczedzamy w Anglii, podwyzka mieszkan w Polsce uniemozliwia nam zakup wlasnego gniazda
- na kredyt raczej nie mamy szans, bo ja w Pl nie pracuje, a MM pracuje w sluzbie zdrowia

Plany mamy podobny do tego, ktory zrealizowala Sagitta. Ciaza na czwartym roku, porod przed piatym. Ale co po studiach? Chcialabym pracowac, ale jakos nie wyobrazam sobie zostawiac dziecka tesciowej (z wielu wzgledow), moja mama pracuje.

Jesli mielibysmy odlozyc poczecie, to na jak dlugo? Po studiach praca conajmniej kilka miesiecy, zeby zdobyc prawo do zasilku. A czas plynie... Nie chce, zeby MM byl dziadkiem dla swojego dziecka. Zreszta sie boje, ze cos bedzie nie tak... z zywotnoscia plemnikow np. Sama mam subkliniczna niedoczynnosc tarczycy, wiec staranie moga troche potrwac, chociaz na wykresikach wszystko ok.

Tez sobie mysle, ze najlepiej to wpasc . Wtedy wszystko jest jasne i jakos sie uklada.

Przebywający na terenie Anglii Polacy mogą starać się o pomoc socjalną państwa. Warto przed wyjazdem na Wyspy, zapoznać się z typami zasiłków, jakie można tam otrzymać. Dzięki nim, czteroosobowa rodzina może otrzymać nawet do 990 funtów dofinansowania miesięcznie - informuje Europejski Portal Pracy.

Jak podaje portal, pomoc socjalną w Wielkiej Brytanii dostaną w pierwszej kolejności te osoby, które kwalifikują się do pobierania świadczeń ze względu na zbyt niskie dochody. Otrzymają ją również opiekunowie osób niepełnosprawnych, osoby wychowujące dzieci, młodzi rodzice, kobiety w ciąży, wdowy i wdowcy oraz osoby będące powyżej 60 roku życia.

Oprócz rodowitych mieszkańców Anglii, do pomocy socjalnej ma prawo każdy rezydent Wielkiej Brytanii. Status rezydenta należy się osobie, która pochodzi z jednego z państw Wspólnoty, a przebywa i pracuje na terenie innego kraju Unii. Nie warto, zatem zniechęcać się, gdy napotkamy ten termin w formularzach, które musi wypełnić każdy starający się o dofinansowanie. Dokumentem, który potwierdza rezydenturę jest Resident Permit. Można go otrzymać po przepracowaniu roku, wysyłając aplikację w tej sprawie do Home Office. Warto wiedzieć, że jest on jedynie poświadczeniem praw, które posiada pracownik automatycznie po upływie 12 miesięcy od swego zatrudnienia. Choć Resident Permit jest pomocny podczas starania się o pomoc socjalną, to nie jest niezbędny do jej zdobycia.

Część zasiłków można otrzymać dopiero po opłacaniu składek na ubezpieczenie społeczne przez minimum rok. Niektóre z nich są dostępne już w momencie podjęcia pierwszej pracy. Należą do nich:

* * Child Tax Credit;
* * Child Benefit;
* * Housing Benefit;
* * Working Tax Credit

Źródło onet.pl

W dalszej części będzie informacja jak starać sie o te benefity.

Pozdrawiam

A w ogóle, to zarówno my (imigranci) jak i oni (gospodarze) zdają się nie pamiętać o jednej rzeczy. Dorosły człowiek który przyjeżdża tu pracować a potem wraca do siebie z zarobionymi pieniędzmi, to czysty zysk dla tego kraju. Zanim taki człowiek dorósł, przez co najmniej 20 lat podatnicy innego kraju zrzucali się na jego przedszkole, szkoły, szczepienia, opiekę lekarską (dzieci czesto chorują) itp. Do UK przyjechał "gotowy" darmowy pracownik do którego tutejszy system grosza nie dołożył. Teraz tu pracuje, płaci podatki (choćby niewielkie) i ubezpieczenie zdrowotne a z lekarza praktycznie nie korzysta. Taki janusz benefitów też nie bierze bo nawet nie byłby w stanie ich załatwić. CO2 wydziela mało, bo oszczędza na wszystkim, włącznie z papierem toaletowym. Potem wraca do siebie i znowu o jego emeryturę, starość i choroby będzie się kto inny martwił.
Z punktu widzenia tutejszego systemu, znacznie "gorsi" są tacy którzy ściągają tu całe rodziny. Pracuje często tylko jeden dorosły, bierze benefity na żonę w ciąży i dzieci. Korzysta ze szkół i opieki zdrowotnej. I mieszka często lepiej niz ja i ty.
Ale ty zżymasz się na tych samotnych januszy, a do rodzin z dziećmi pewnie nic nie masz. Czy tak?


Problem w tym ze nie zauwazyles pewnie ze coraz wiecej tutaj wlasnie rodziny zaklada albo sciaga cale rodziny. Maja do tego pelne prawo,oczywiscie. To samo sie ma do zasilkow coraz wiecej zapytan o nie tu na forum. Dalej uwazasz ze nie maja te partie czy ta partia racji? Typowe janusze juz przestaly przyjezdac lub posciagaly juz wszystkich i wszystko co mogli , tutaj. Wiec o nich mowa na wiecach owych partii. Ale jest tez mowa o innych nacjach postepujacych dokladnie tak samo. I nie ma w tym nic dziwnego. Spojrzyj na cala europe. W kazdym kraju zyskaja , partie radykalnie przeciwnko emigrantom nastawione, coraz wieksze poparcie spolecznosci. W polsce i rosji rowniez ze o czechach czy niemcach nie wspomne. Wiec jest to problem calej europy a nie tylko anglii. I pod tym okiem trzeba na to patrzec a nie porownywac do historii jak juz jeden "prostak" to tutaj zrobil. Ale nick mowi sam za siebie wiec nie bede komentowal.

wydaje mi sie ze nie dokonca wczytales sie w sens mojej wypowiedzi

"Zastanawiałaś się kiedyś dlaczego ci ludzie nie maja żadnych dochodów? Powiedz mi jak można wykorzystać łatwo zasiłki???? Gdyby zasiłki były łatwiej dostępne to więcej osób by z nich korzystało to chyba logiczne "~ 1. ludzie nie maja dochodow bo nie chca a niektorzy nie moga pracowac (rodzice wychowujacy dzieci, emeryci, niepelnosprawni), w przypadku tych pierwszych ich strata, jak nie maja ambicji i niewiele chca w zyciu osiagnac niech gnija w katach, w przypadku drugich ~ czy ty sie zastanawiales jak wygladaloby zycie samotnych matek!!!, emerytow, niepelnosprawnych itp
2. latwo (ale mam wrazenie, ze zle sformulowales pytanie)
3. jest to logiczne czemu nigdy nie zaprzeczylam

"Pisałem o emigracji młodych ludzi z Anglii, Niemczech, Holandii również Francji nie wspominając o Polsce. To sa setki tysięcy osób rocznie dobrze wykształconych. Znaczy to tyle ze co roku wpływa do budżetu mniej pieniędzy o podatki przez nich płacone. A ty chcesz rozdawać coraz więcej? Dlaczego wyjeżdżają? Przykręć „śrubę” (bo pieniądze nie biorą sie z niczego) to zobaczysz będzie ich znacznie więcej. W skrajnym przypadku zostaną tylko ci którzy wyciągają pieniądze po zasiłek budżetówka i coraz większy dług publiczny (w Estonii konstytucyjnie zakazany)" ~ absolutnie nie chce, poraz kolejny napisze, ze zle zrozumiales moj post, po 1.praca po 2 ciezka praca 3 charowka a jak juz nie dajesz rady to zasilek, moze jest to moj specyficzny .....styl myslenia ale uwazam ze najpierw praca, zdobywanie wszystkiego praca wlasnych rak

"Zasiłki w UK to ogromny problem przyczyniający sie wraz z polityka emigracyjna do negatywnych zmian społecznych" ~ mamy co chcemy - wolnosc w kazdej dziedzinie

"Bogactwo bierze się z pracy a nie z rozdawania" ~ wow nad tym to ty chyba ciezko musiales myslec

" Z rozdawania za darmo rodzi rodzi się patologia" ~ czy CHB, WTC, CHTC tez uwazasz za darmo? a ludzi pobierajacych w/w patologicznymi?

JESTEM PRZECIWNA ROZDAWANIU ZASILKOW "ZA DARMO", ALE SYSTEM NIGDY NIE BEDZIE AZ TAK DOSKONALY ABY ODROZNIC TYCH KTORZY NIE CHCA PRACOWAC A TYCH KTORZY NIE MOGA ~ co chyba jasno wyrazilam w poprzednim poscie, sama moglabym nie isc do pracy bo dziecko jeszcze male ,chodzi do przedszkola za ktore place, bo nie mam wystarczajacych zasilkow, aby panstwo moglo to sfinansowac, ale ja wybralam taka droge, chce sie rozwijac i moje dziecko tez, a to ze ktos nie chce pracowac to tak juz pisalam, niech gnije, a to ze ty ja i on za to placimy, to chyba sam doszles do wniosku~ nie mamy wyjscia, wiec po co sie tak spinasz??

Ela, rzadko to robie, ale czesc wypowiedzi musialem usunac. Bez takiej niesmacznej agresji prosze.

Witam
Chciałabym się dowiedzieć w jaki sposób mogę uzyskać alimenty od kogoś kto pracuje w Anglii.
Moja sytuacja jest taka, że od listopada ubiegłego roku mój partner pracuje legalnie na kontrakcie w Lincoln. Mielismy do niego dołaczyć w tym roku ale jakoś ciągle było mu nie po drodze. Dzisiaj dowiedziałam się, że jednak nie widzi przyszłości z nami więc muszę myśleć już tylko o dziecku. Otrząsnąć się z tej złej miłości i żyć jakos dalej.

Synek ma trzy lata i właściwie nie zna ojca a ja pomimo różnych niedogodności wierzyłam, że może nam się w Anglii ułoży. Nikt tam w końcu z dobrobytu nie wyjeżdża więc liczyłam na pomoc ojca dziecka przynajmniej w kwestii finansowej. Nie doczekałam się. Raz tylko -miesiąc temu-otrzymałam od niego pieniądze 550 złotych- szok! W tej chwili mam wcześniejszy wyrok na 200 złotych ale chciałabym podwyższenia tych alimentów i wyrówania zaległych. Kontrakt ojca mojego dziecka jest tylko do listopada tego roku więc póki mam namiary jego miejsca zamieszkania i adres jego pracy chciałabym naprawdę jakos sobie pomóc. Nie można całe zycie uciekać od odpowiedzialności za własne dziecko.
Mało tego, kilka miesięcy temu złożył w Anglii wniosek o zasiłek na dziecko i teraz już sama nie wiem czy go nie dostał i czy mnie nie wykorzystał do końca.

Czy ktoś z Was może wie jak załatwić taką sprawę szybko? Czy przez Polski Sąd niepotrzebnie stracę czas i możliwość wyprostowania swojego życia. Nic nie kupowałam- liczyłam na Anglię. Nie mam nawet łóżka dla dziecka a z łózeczka już wyrasta. Nie mogę żyć wiecznie jak turysta nie zapewniając dziecku prawidłowego rozwoju i poczucia przynalezności do mojej rodziny.

no dobra..
Troche się wygadałam.
Ale pytam poważnie.

pozdrawiam

Moim zdaniem to tutaj i tak lekko o takie pomoce. Wezmy naprzyklad USA. Masz kupiony na raty dom, prawie splacony,pracujesz juz 5 lat przez takzwana supporke ( czyli pracodowca zatrudnia ciebie jest ciaglosc umowy i tym samym poparcie do wydania green card,aplikacja w toku ale nie rozwiazana jeszcze) masz meza ktory jest amerykaninem i wiesz co powiedza ci jak pojdziesz po zasilek jakikolwiek? Skoro stracilas prace bo jestes w ciazy wracaj do kraju albo popros instytucje charytatywne lub prywatne by ci pomogly. Dla nas poki nie masz green card nie istniejesz tutaj. A ze zonata z amerykaninem? Coz,niech utrzymuje cie tutaj albo w polsce. Koniec kropka-nastepny prosze.
Przyklad z niemiec.
Jestes zonata z niemcem,masz terminowe pozwolenie na prace. To wszystko przez najblizsze 6 lat. Dopoiero wtedy maz moze starac sie o przyznanie ci obywatelstwa i dopiero wtedy przysluguja ci wszystkie zasilki ( oczywiscie do tego musisz znac jezyk na poziomie srednim minimum, to jeden z wymogow). Jezeli wczesniej urodzisz to oczywiscie ze wzgledu na ojca i na dziecko ( jesli urodzisz w niemczech) dziecinne ci przyznaja,zapomoge itd. Ale tylko na nie-ty dla siebie nie dostaniesz nic-ojciec dziecka musi cie utrzymac dopoki papierow miec nie bedziesz lub znow pracy nie podejmniesz. Chyba ze przedtem przepracowalas pelny rok ale to w niemczech na terminowym pozwoleniu o prace,przedluzanym co pol roku,prawie nie mozliwe choc zdarzaja sie pozytywne przypadki. Choc trzeba przyznac ze juz z taka pomoca mozna zyc jak u pana boga za piecem ale mimo to tez mozna to uznac za dyskryminacje.
Przyklad z Austrii.
Prawie identycznie jak w niemczech z ta tylko roznica ze za dziecinne i zapomoge na dziecko trudno przetrwac miesiac, chyba ze maz pracuje.

Wiec nie mozna mowic ze tylko w anglii jest dyskryminacja choc ja takiej nie widze do konca. Bo jesli decyduje sie na emigracje trzeba z tym sie liczyc i nie chodzi tu tylko o POLAKA bo anglik w polsce te same klopoty by mial czy niemiec w austrii. Kazdy kto opuszcza swoj kraj jest na emigracji i jak madry jest to wie ze nigdy nie bedzie mial tych praw czy pomocy jak tubylec. Narka

http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=8171&wid=8993596&rfbawp=1183616191.581&ticaid=140b8&_ticrsn=3

Brakuje poborowych - armia sięga po starsze roczniki

Masz 28 lat, żonę i dziecko, ale nie byłeś w wojsku? To w każdej chwili spodziewaj się powołania - ostrzega "Gazeta Wyborcza". Armia sięga po starsze roczniki, bo młodzi poborowi masowo wyjeżdżają z Polski.

Kilka dni temu 28-letni Mirosław Kamiński z Tychów dostał pismo z Wojskowej Komendy Uzupełnień. Z niedowierzaniem przeczytał, że został wezwany do odbycia zasadniczej służby wojskowej. Powołanie do armii przewróci do góry nogami jego życie. Niedawno urodziło mu się dziecko, żona ma nienormowany czas pracy, a on sam awansował w firmie. Co teraz z rodziną, co z pracą?

Kamiński zaczął działać: zapisał się do szkoły policealnej (ale dopiero od września), szukał lekarzy, którzy stwierdziliby u niego wadę serca (nic z tego, za bardzo się boją), próbował znaleźć dojścia do byłych pracowników WKU i sprawę odkręcić. Jedynym efektem zabiegów jest informacja, że w wyznaczonym terminie ma się stawić w WKU. Pojedzie na dziewięciomiesięczne przeszkolenie do jednostki. Przez pierwsze tygodnie będzie się uczył defiladowego kroku i zapoznawał z budową pistoletu maszynowego. Rodzina zobaczy go dopiero na przysiędze - czytamy w dzienniku.

Przypadek Kamińskiego nie jest odosobniony. W tym roku armia będzie uzupełniała niedobory w jednostkach poborowymi, którzy mają 28-29 lat i ustabilizowaną sytuację zawodową, a nawet rodzinną.

Młodzi poborowi coraz częściej wyjeżdżają za pracą do Anglii czy innych krajów Unii, trzeba tę lukę zapełnić - tłumaczy major Zenon Ćwiek z WKU w Tychach. Sięgamy jednak tylko po tych, którzy z różnych powodów nie uregulowali do tej pory swojego stosunku do służby wojskowej. Wedle ustawy o powszechnym obowiązku obrony służbie wojskowej podlegają mężczyźni aż do 50. roku życia - dodaje.

"Gazeta Wyborcza" ostrzega: z powołaniem do wojsko muszą się liczyć wszyscy - także jedyni żywiciele rodzin. W zeszłym roku do wojska wcielono ok. 500 takich mężczyzn, a w tym już 400. Przez dziewięć miesięcy armia będzie im wypłacała zasiłek w kwocie minimalnego wynagrodzenia - niewiele ponad 900 zł, opłacała mieszkanie oraz zawiesi spłatę zaciągniętych kredytów - informuje "Gazeta Wyborcza". (PAP)

w anglii dziewczyna ktora ma skonczone 16 lat i urodzi dziecko juz dostaje zasilki, obojetnie czy pracowala czy nie. w Polsce naprwade jest chory system jesli o to chodzi. Nie dziwie sie, ze ludziom tak ciezko sie zdecydowac na dziecko...

6 kwietnia kończy mi się urlop macierzyński a 8 wyjeżdżam do Anglii i nie wiem czy iść dalej na urlop wychowawczy bo zamierzamy wraz z mężem pobierać wszystkie zasiłki na dziecko i nie wiem czy moje zarejestrowanie w Polsce nie będzie w tym przeszkadzać. Czekam na odpowiedź.

Chodzi mi o to że jak w Polsce będę pobierać pieniądze z wychowawczego w wysokości jak sie nie mylę 400zł miesięcznie to czy jak będę chciała w Anglii pobierać wszystkie zasiłki na dziecko to czy nie będzie to przeszkadzać.

W Polsce otrzymuje zasiłek rodzinny w wysokości po 48zł na 2 dzieci. Niebawem wyjeżdzam do chłopaka na stałe do anglii. Czy mogę starać sie o angielski zasiłek na dzieci mimo ze nie bede pracować i z chłopakiem nie mamy slubu?

witam
w najblizszym czasie mam zamiar przeprowadzic sie na stale do anglii , ktos powiedzial mi ze moge starac sie o tzw zasilek na zagospodarowanie sie dla dzieci , czy ktos slyszal moze cos na ten temat ???
bede wdzieczna za pomoc
pozdrawiam

jestem mama 20 miesiecznej coreczki,samotniewychowujaca ,dziecko nosi moje nazwisko,mieszkamy od 3 miesiecy w angli z moim partnerem -narzyczonym,szukam pracy mam national insurance number ,CZY MOGE SIE OBIEGAC O CHILD BENEFIT ITP? czy dopiero jak podejme prace? pozdrawiam i prosze o rade

Przyrost naturalny Polaków w Wielkiej Brytanii niedługo będzie większy niż w ojczyźnie .

Na trawniku państwa Kłoczowskich mieszkających na przedmieściach Londynu bawi się trójka dzieci. Klaudia ma siedem lat, Oliwia pięć, a najmłodsza Monika urodzona już w Londynie zaledwie rok . Dwie starsze dziewczynki dyskutują o pszczole, która właśnie przysiadła na jednym z kwiatków. "Bee, bee" - tłumaczy młodszej Klaudia. "I know, I know" - krzyczy w odpowiedzi Oliwia. Po czym wyjaśnia, że uczyła się o pszczołach w szkole. Cała dyskusja odbywa się po angielsku. Dopiero na pytanie matki, co widzą, małe Polki odpowiadają zgodnie - "szołe" i przechodzą na język polski.

"Ostatnio zauważyłam, że Klaudia coraz częściej wtrąca angielskie słowa do polskich zdań" - mówi Jadwiga Kłoczowska. "Jestem w Londynie już dwa lata, mówię coraz lepiej po angielsku, ale bywa, że nie wiem, o czym rozmawiają moje dzieci" - dodaje.

Ile małych Polaków ściągnęli do Zjednoczonego Królestwa nasi rodacy, dokładnie nie wiadomo. "Nikt do tej pory ich nie policzył. Tym bardziej że jedni wciąż przyjeżdżają, a inni wracają do Polski" - mówi Michał Garapich, który na uniwersytecie w Surrey prowadzi badania nad najmłodszą emigracją.

Jakiś szacunek może dawać liczba wniosków o zasiłki rodzinne - o pieniądze na wychowanie dzieci prosiło do tej pory ponad 22 tys. Polaków. Choć brakuje też dokładnych danych dotyczących liczby urodzeń naszych emigrantów w Anglii, już na pierwszy rzut oka widać, że jest ich bardzo dużo - podkreśla gazeta.

"Każdego dnia tylko w Londynie odbieramy po kilka, kilkanaście wniosków o wydanie paszportów dla nowo narodzonych Polaków" - mówi konsul generalny Janusz Wach. Poza tym od 1 maja 2004 r. do końca 2005 r. polski konsulat wydał 3,5 tys. paszportów tymczasowych. A te najczęściej wystawiane są dla urodzonych na Wyspach małych Polaków. Pozwalają im na korzystanie z brytyjskiej publicznej służby zdrowia: