: W jaki sposób  można wyekstrahować określone białko z niejednorodnej
: mieszaniny (tkanka zwierzęca) na skalę przemysłową?  Jak to się robi w
: przypadku hodowli transgenicznych organizmów w kadziach fermentacyjnych
(np.
: insulina) ?

Ja bym zrobił to tak.
Najważniejsze dobrać bufor tak by białko było rozpuszczalne (ph, siła
jonowa).
Zacząłbym od najprostszego wysalania siarczanem amonu. Metoda tania szybka i
skuteczna.
Wirowanie potem rozpuszczenie w buforze.
Jeśli glikoproteina nanieść na ConA. Powinno się zatrzymać przez kolumnę
przejdą białka bez reszt cukrowych (choć nie zupełnie tak jest :). Zbieramy
to co nas interesuje albo to co przeszło przez kolumnę albo to, co na niej
się ostało i zostało potem wymyte. Jeśli hodowla transgeniczna (i nie w
grzybach) to o kolumnach lektynowych np tej z ConA możesz zapomnieć.
Potem zastosowałbym jakąś kolumnę jonowymienną. Będziesz mógł rozdzielić
białka w zależności od punktu izoelektrycznego. Frakcje, które zawierają
białko nanosisz na dobrej jakości sito molekularne. Rozdział według lg z
masy.
Powinieneś otrzymać w miarę czyste białko. Potem można spróbować HPLC ale
np. odmiana na odwróconych fazach je denaturuje często nieodwracalnie (jeśli
chodzi o większe białka). To by było tak szybko i w skrócie.
Powodzenia
Piotrek
PS
Cały czas, po każdym kroku robisz elektroforezę by zobaczyć na ile homogenat
został już oczyszczony. Jeśli chodzi o białka enzymatyczne to oznaczasz
aktywność. Pomaga to ocenić ile z jaką wydajnością białka znajduje się we
wszystkim po każdym etapie.


· 

No tak... Chodzilo mi o pomoc z teorii-jak sie wymieszaja dwie ciecze o roznym
pH to jakie bedzie pH wynikowe...


Odpowiedzi na to pytanie nie mozna udzielic, jesli zna sie jedynie
natezenie przeplywu i pH cieczy. Zeby znalesc pH wynikowe po
zmieszaniu trzeba znac jeszcze stezenie substancji, ktore plyna oraz
ich moc kwasowa lub zasadowa. Jest to bardzo skomplikowany uklad, bo
np. w pewnych warunkach moga powstawac bufory i pomimo dolewania kwasu
lub zasady pH bedzie sie zmieniac minimalnie, a moze byc i tak, ze po
dodaniu kilku kropel mocnego kwasu pH zjedzie o kilka jednostek.

Siedzialem nad tym gownem przez 40 godzin bez


Nie dziwie sie, niejeden profesjonalny chemik pewnie by sobie na tym
zeby polamal. Zagadnienia zwiazane z pH wcale nie sa takie proste jak
by sie moglo wydawac z reklamy telewizyjnej gumy do zucia czy kremu do
skory :-)

Jak uwazasz. Ja bym do problemu podszedl eksperymentalnie. Czyli po
prostu zmierzyl, ktory skladnik ma najwiekszy wplyw na zmiane pH w
kadzi. Wazny jest tez zakres w jakim trzeba to pH kontrolowac.
Poniewaz pH jest skala logarytmiczna, zatem niewielka zmiana pociaga
kilkukrotna  zmiane stezenia jonow wodorowych. Trzeba miec to na
uwadze. Jesli projektujesz jakas aparature, ktora ma kontrolowac
poziom pH, to najprosciej zastosowac sprzezenie zwrotne. pH-metr
mierzy pH i w razie potrzeby steruje zaworami z doplywajacymi mediami.
Zadnych gotowych wzorow nie da sie latwo wyprowadzic.

Powodzenia.


Dwa miesiace temu zrobiłem restart akwa 220 litrów. Na spód dałem podłoże tetry 5 kg, nie za dużo bo nier chciałem mieć problemów. Przysypałem to 4-6 cm żwirku 2-4 mm. Filtr Tetra EX1200.
Do wody dałem dawke startową PG Macro i PG Ferro.
Na poczatku wygladało że bedzie wszystko ok, roślinki się ruszyły bo trochę ucierpiały przy przenosinach. Po trzech tygodniach zbadałem wodę (Fe, TWO, TWW, PH, NO2) i było ok, ale na forum wyczytałem, że istotne są testy NO3 i PO4. Kupiłem je więc i zrobiłem pomiary (zoolek). Okazało się, że PO4 jest ok 2 mg/l (dokładnie nie wiem bo ta skala jest beznadziejna), natomiast NO3 wyszło ok 60-80 mg/l (skala podobna). Podmieniłem ok 50% wody dodając nawozy według producenta z tym, że zastosowałem PGC zamiast PGFerro i dołożyłem CO2 załączane ze światłem. Parametry NO3 i PO4 nieznacznie się obnizyły. Po tygodniu zmierzyłem i ponownie wartości wysokie. Więc znów podmiana i tak w kółko co tydzień. Nie mogę zbić PO4 poniżej 1 mg/l i NO3 poniżej 40 mg/l.
Dodam, że kranówka ma ok. 0 mg/l PO4 i ok. 5 mg/l NO3.

W ostatnim tygodniu odstawiłem całkiem macro, bo w nim przecież jest fosfor i azot, a dawałem tylko micro. Zauważyłem pojawiajace się plamki zielonych glonów na starszych liściach i szybie.
Co jest nie tak? Podłoże, Nawozenie czy może to, że jeszcze rośliny nie doszły całkiem do siebie po przeprowadzce i jeszcze czasem stare liście żółkna i gniją i z tego wydzielaja się zwiazki. Ale od czego jest filtr? Juz mam trochę młyn i jak tak dalej pójdzie to na wode nie urobię

Serdeczne dzięki Bartek za twoja odpowiedź. Nie znając sie naprzebiegu tych reakcji chemicznych stosowałem sie do Rad innych akwarystów typu:
"by podwyższyc KH musisz zastosować sode oczyszczoną"
"do zakwaszania najlepiej zakupić kwas solny"
Masz racje, po wyniku przebiegu tych reakcji jest to bez sensu!!!

Możesz mi poradzić, bo już sam sie gubie w tym wszystkim.
Mój problem polega na tym, że mam zawysokie PO4 ponad skale testów Serry i Hagena (czyli ponad 5)
Używam pełny zestaw PGP, ale bez Macro z względu na PO4 (WYNIK PRZERYBIENIA, ale za 6 miesięcy będzie większe akwarium)
Uzywając tylko PG Hydromineral, PGPMicro i PGP Ferro+ mam niskie KH i sa skoki PH

Dlatego jak podwyższyć sensownie KH ??? by nie robić głupot takich jak przedtem robiłem z Sodą i Kwasem Solnym???

Jeżeli przygotuję wode bez sody i kwasu solnego to ma parametry:
KH= 2,5-3
PH= 7,5

Acha dodam jeszcze, że potas podaje teraz z K2SO4 (musze jeszzce czekać z tydzień czy bedzie jakaś poprawa u roslinek.)

Dzieki z góry za Odpowiedź
Pozdrawiam Adrian

· 

HI.
Nie będę zakładał 3 nowych wątków.
Mam dwa zagadnienia:

1) mam wodę destylowaną (tw. ogólna i węglanowa = 0 st. n, a w akwarium mam odpowiednio 26 i 24 st.) Chcę ją trochę zmiękczyć tak aby miała na początku ok 15 stopni. Widziałem kalkulator akwarystyczny, który wylicza proporcje mieszanki. Czy taki kalkulator jest wiarygodny? Jakie proporcje mam zastosować przy takich parametrach? O ile stopni mogę zmiękczyć wodę aby nie zrobić szkody w akwarium?
W plusie kupiłem wodę mineralną w bańkach 5 l. Sprawdziłem jej parametry. Twardość węglanowa 16 st. i ogólna 14 st. - mozna taką wodę lać do akwa?

2) Ph wody wynosi jakieś 7,8 (wg skali zoolka). Powiedzcie jak można zakwasić wodę aby ph oscylowało w granicach 7?

Proszę o pomoc.

ps. dzisiaj jakoś forum wolno działa

Bardzo fajny artukuł. Przyda mi się.
Z informacji, która ja posiadam to wiem, że węgiel można odsiarczać, głównie metodami flotacyjnymi. Stosuje się z reguły dwie metody. Pierwsza, przy pH 7-8, z zastosowaniem depresorów pirytu (szkło wodne, wapno, soda i siarczan (VI) żelaza (II). Drugi system przewiduje flotacje wstępną z uzyciem minimalnej ilosci środka pianotwórczego (pH 7-8 ). Z wyflotowanego produktu sporz dzane sa znowu męty flotacyjne, nastepnie wegiel poddawany jest depresji aerodepresorem i ostatecznie piryt flotuje się ksantogenianem amylowo-potasowym przy pH 5-6. Ta druga metoda nie jest jeszcze zbyt często wprowadzana do kopalń, ale jest narazie stosowana w skali powiedzmy małoprzemysłowej.
Skolei innym podejsciem sa metody stricte chemiczne:
- metody termiczne
- bezpośrednie uwodarnanie
- fluidyzacja do bardzo drobnych ziaren
- ługowanie w roztworach wodnych
- ługowanie stopionymi alkaliami
- metody niskotemperaturowe
Stosuje się także metody biologiczne. Wykorzystuje się szczepy bakterii. NIe wiem dokładnie jakich.
Tykle z tego co ja wiem.
Ale ten link, który podałeś, jest ciekawy. Może coś mi sie z niego przyda.

wymiennik

Ok, wczoraj robiłam testy (pierwsze od 3 tygodni - brak czasu):
-GH 6,5 (było 8,5)
-KH 6 ( było 8 )
-pH 6,4 (około, bo mam test ze skalą co 0,4)
-fosfor, żelazo i azotany zerowe (chyba wszystko zużywają sinice).
Akwarium: 63 l
Filtr: Aqua Clear 30
Oświetlenie:2x 15 W (8h dziennie)
Temp: 25°C
Obsada:
- 3xbrzanka sumatrzańska
- brzanka mszysta (reszta padła, być może przez plagę sinic).
Może ktoś przy okazji doradzi mi w sprawie nawożenia. Na razie mam tylko PGC, w drodze z Allegro jest PG pro macro. Mam tez nawóz żelazowy Tetry, może i jego zastosować? Problem w tym, że nie ma podanego składu na opakowaniu (tylko tyle, że nie zawiera fosforu i azotu).

[quote="osama"]Zapewne masz zestaw brilluxa 72l[/quote]

Witaj Osama,
zgadza się zestaw brilluxa 72l z mocniejszym oświetleniem, które mimo wszystko jest trochę za słabe z tyłu, ale to wynika z zamocowania jarzeniówek w obudowie.

[quote="osama"]Co do wysokiego NO2 i NH4 zrób jak najszybciej ok 35% podmianę wody.[/quote]

OK. zrobię tak, właśnie dziś mam w planie cotygodniową wymianę, więc zrobię trochę większą i zastosuję Twoje rady, dam znać jakie efekty.
Testy są GH i PH - Tetry; KH, NH4 i NO2 - JBL-a

[quote="Marcinus"]Aquael FAN2 nie jest dobrym filtrem do takiego akwarium...[/quote]

Witaj Marcinus,
tak sobie już od jakiegoś czasu myślę, że FAN2 to za mało i zamierzam kupić kaskadę Aquaela FZN-3, myślę że będzie OK, chwilowo dodatkowe koszty dopadły mnie przy szybkiej organizacji szpitala: szkło 25 l, filtr, grzałka, ale jest ok - przydał się a później będzie krewetkarium :)
co do testów to wersja druga - czyli wyszło poza skalę barw. Sam się zastanawiam czy to właśnie nie jest błąd pomiaru.
dzięki za odpowiedzi.

Witam!
Mam dostęp do wody pobieranej ze studni głębinowej z głębokości 36m, zasilającej dom jednorodzinny mojego znajomego. Z ciekawości zbadałem próbki tej wody i okazało się, że woda ta posiada bardzo wysoką zawartość żelaza (Fe). Zawartość ta to - uwaga ponad 1,5 mg/L! czyli barwa wody w probówce przekracza skalę testu JBL! Faktycznie po dodaniu odczynnika wygląda jak sok z czerwonych buraków. Pozostałe parametry wody: pH, TwO, TwW, PO4 mieszczą się w "akwarystycznej" normie.
Pojawia się zatem pytanie:
1. Czy taka woda znajdzie korzystne zastosowanie w akwarystyce, w zbiorniku holenderskim?
2. Ryby, krewetki i inne stworzenia - czy nie zaszkodzi?
3. Czy taka zawartość Fe szkodzi na dłuższą metę człowiekowi? (norma to chyba 0,2 mg/L?).

Pozdrawiam,
Dariusz G.

glony zostały zagłodzone przez rośliny

Gratulacje
Jakie masz poziomy NO3 i PO4 Jakie dawki mikro i jak długo oświetlasz akwarium
U mnie po podwyższeniu poziomów NO3 i PO4 zwiększona inwazja nitek (i nie tylko). Poziom PO4-2 nie był chyba dobrym rozwiązaniem
Nie wiem co z tym torfem ogrodniczym, który zaaplikowałem - niektórzy piszą, że torf to mogą być również jony amonowe
I jeszcze jakie jest pH, jeśli można.

To może od początku:

makro: NO3 (test zooleka) - skala niedokładna, ale gdzieś 5ppm. Dawkuje codziennie KNO3 10ml dobrane tak, aby 1ml=1ppm (wiem wygląda na sprzeczność, ale nie wierze testom ). PO4 testu nadal nie mam, założyłem że jest poziom 0,25ppm i zrobiłem roztwór tak dobrany aby codziennie dodać kolejne 0,25ppm

mikro: symfonia złota roztwór 30ml/500ml wody, co 2-3 dzień 2,5ml. Prawdopodobnie trochę zwiększe dawkowanie, ale nadal obserwuje zmiany i czekam na objawy jakichkolwiek niedoborów. Obecnie jest OK, wszystkie zielsko ładnie wypuszcza tlen, rozrasta się, a córcia przyklejona do szyby szuka "di di" czyli krewetek ukrytych w gąszczu roślin

Obecnie oświetlam 10godz/dobę i raczej już nie będe wydłużał czasu, CO2 1 bąbel/min przez drewnianą kostkę. O torfie dość dużo naczytałem się i obecnie wiem, że na 100% go nie zastosuje, prawdopodobnie zimą zainstaluje w domu osmoze (nie tylko do akwa) i tyle. Mam dość twardą wode (parametry podawałem wcześniej) i PH utrzymuje się na poziomie 7,4 raczej bez żadnych wachań.

Czy to ph jest odpowiednie dla krewetek - Neocaridina denticulata sinensis "Fire Red-Red cherry" i Caridina cf. babaulti która lubią ph 6,8-7,0
Czy pomyłka w skali o dziesiętne jest tragiczna?;]


Ph ,ktore podales jest bardzo dobre do hodowli/chowu skorupiakow,ryb itp.,a co do wahania to jest to dopuszczalna wartosc.Zreszta to jest kwestia zastosowanego testu i pory dnia w ktorym zostal wykonany pomiar.

I pytanko do rozmnażania czy te krewetki rozmnożą się w akwarium słodkowodnym?:>


Tak ,rozmnoza sie.

Wiecej na temat krewetek poczytaj na stronie:

www.akwaria.pl

Mierzyłem przed chwilą parametry wody i są następujące:
ph 6,3-6,4
two 3
tww 2
No3 5mg/l


Nie jestem tak doświadczony jak inni na forum, ale mam podobny problem. Podaj jakiej firmy są tesy których używasz, ja używałem Zooleka z ważną datą użycia i też zawsze wskazywał max 5, a moje ryby czuły się (zresztą do teraz walczę z NO3) coraz gorzej (podobne objawy jak u Ciebie), po zmianie testów (w moim przypadku zastosowałem Sery, ale podobno JBL są lepsze) przekonałem się, że poprzednie wyniki to bzdura, na teście brakło skali!
Więc moja rada spróbuj innych testów.


;)? Przypuszczam że zastosowanie szklanej do pomiarów pH gleby szybko by ją
wykończyło i pomiary by  sie zdały psu na bude.


Bo widzisz... ja znam tylko dwa rodzaje elektrod pH: szklana i tranzystor JFET.

Że to działa bez baterii  - to nie zostaje inna możliwość jak zastosowanie
materiału którego wydłuzenie jest proporcjonalne do pH ( to tylko moja
czysta fantazja - o niczym podobnym nie słyszałem).


Niekoniecznie, może próbować wykorzystywać efekty elektrochemiczne...
Coś tak jak włożenie dwu gwoździ żelaznego i mosiężnego do cytryny :-)
Do wychylenia wskazówki mikroamperomierza nie trzeba dużo energii.

Chyba ze ktoś rzeczywiscie wie jak to działa.....


Dlatego pytam bo szukam osoby która wie jak to działa...

Z tego obrazka to rzeczywiscie niewiele wynika jak to dziadostwo działa.
Ja rozkladam ręce. Jesli to nie jest elektroniczne to tym bardziej.


No dlatego właśnie pytam, bo mi też opadły ręce...
Moja ciekawość jest na tyle duża że chyba to sobie kupię,
przeznaczę te 35zł na cele edukacyjne i jak dostanę pocztą tą
zabawkę to ją sobie zdemontuję i przekonam się jak to działa :-)

| OK, no to super pomysł... problem w tym że to urządzenie działa
| bez baterii, bez zasilania i na dodatek kosztuje 30zł, więc nie
| bardzo mi się chce wierzyć, że jest tam jakiś mikrokontroler :-)
Świetnie widać na załączonym obrazku że to nie ma baterii ;)


Na zdjęciu nie widać, ale jest opis aukcji i jest tam jak byk:
"Najprostszy pomiar PH gleby. Nie wymaga baterii, płynów. Końcówkę
wkładamy w ziemię i po kilku sekundach na skali odczytujemy jej PH."

| Ja jakie masz do tego motywacje ? Hobbystyczne ?
| Czy masz zamiar konkurować z Azją i robić komercyjne urządzenie taniej ?
| ;-)

Tak oczywiscie... zamierzam sprzedawać to taniej od nich...
rotfl :)
Motywacje jak najbardziej nie hobbystyczne ;)


Jeśli niehobbystyczne to podziwiam za porywanie się z motyką na słońce.
Naprawdę te mierniki wilgotności takie są drogie ??? Ile to kosztuje?



Glowna roznica miedzy mycha a tabletem
jest taka, ze ta pierwsza operuje sie ruchami o dlugosci ok. 3-7 cm,
tabletem jesli jest skalibrowany do monitora to juz jest nascie cm.


Przy np dwóch monitorach?
sam używam 1600x1200 + 1280x1024

3-7 cm z jednego końca obrazu na drugi?  to daje 96-41 pikseli na każdy
milimetr ruchu (!!). Nie wiem - może jakies trzęsące się rece mam, albo
za małe rzeczy robię - ale taka "precyzja" kompletnie dyskwalifikuje mi
ową mysz do jakiejkolwiek pracy.
W rzeczywistości więc zamiast jednego machnięcia na tablecie - zrobił bym
kilka przesunięc myszą po stole. Toż dopiero strata czasu!

| A ja mam prościej, bo sobie życia myszą nie utrudniam. :

A czesto w tym ukladzie uzywasz innych programow niz PH? Czesto cos
piszesz? Mnie zawsze irytowalo przy pisaniu na klawiaturze skrecanie sie
w bok, bo tablet lezal bardziej centralnie.


Nie zajmuję się wklepywaniem tekstów - więc z punktu widzenia takiej
skali - piszę nie wiele. A w moim przekonanu to 'standardowo.

jak wspomniałem tablet jest odsuniety w prawo tak by lezał naturalnie pod
prawa ręką (obydwa łokcie na stole, nie w powietrzu) - tak, że klawiatura
jest prakrtycznie centralnie. Inna rzecz, że wycięte biurko i tak
załatwiazałatwia sprawę, bo wówczas i tak wszystko masz "centralnie": po
prostu klawiatura jest dla głównego monitora, a tablet dla obydwu.

| U mnie myszą szybciej nie będzie: sprawdzone wielokrotnie.

Jeszcze kwestia jak szybko jest to "szybko", ale to i tak pojecie
wzgledne.


Ja stwierdzam tylko, że IMAO prędkość pracy myszą nie będzie w żadnym
właściwie przypadku większa od pracy piórem.
Za to pióro jest w wielu zastosowaniach nieporównywalnie szybsze.

Mysz wolę pozostawić do UrT lub przeglądania stron (w domowym tablecie
nie mam pasków przewijania) :


On 2008-06-03 10:11:37 +0200, igoR szczurka

| Glowna roznica miedzy mycha a tabletem
| jest taka, ze ta pierwsza operuje sie ruchami o dlugosci ok. 3-7 cm,
| tabletem jesli jest skalibrowany do monitora to juz jest nascie cm.

Przy np dwóch monitorach?


Ja wole jeden panoramiczny. Wiele lat pracowalem na 2 i zdecydowanie
jak dla mnie panorama 23-24' jest bardziej ergonomiczna - mniej
krecenia lbem na boki, latania wzrokiem i kursorem.

3-7 cm z jednego końca obrazu na drugi?  to daje 96-41 pikseli na każdy
milimetr ruchu (!!). Nie wiem - może jakies trzęsące się rece mam, albo
za małe rzeczy robię - ale taka "precyzja" kompletnie dyskwalifikuje mi
ową mysz do jakiejkolwiek pracy.


Akceleracja prosze pana. Nie wiem jak Winda, bo nie uzywam, ale od
dluzszego czasu w Mac OSie jest dyskretnie zaimplementowana akceleracja
- szybkosc ruchu decyduje o skoku przelozenia na kursor - jesli zrobisz
szybkie machniecie mysza, to z jednego konca monitora na drugi
przelatujesz na drodze powiedzmy 5 cm. Jesli ten ruch bys robil
woooolnooo, to potrzebowalbys 15 cm. W praktyce czlowiek przyzwyczaja
sie do tego zupelnie intuicyjnie.

| A czesto w tym ukladzie uzywasz innych programow niz PH? Czesto cos
| piszesz? Mnie zawsze irytowalo przy pisaniu na klawiaturze skrecanie sie
| w bok, bo tablet lezal bardziej centralnie.

Nie zajmuję się wklepywaniem tekstów - więc z punktu widzenia takiej
skali - piszę nie wiele. A w moim przekonanu to 'standardowo.


Ja tez nie tak znow wiele, bo rowniez nie wklepuje tekstow, ale pare

dokumentach - jakos tak mi wygodniej dwoma rencyma z klawiatura
centralnie.

Za to pióro jest w wielu zastosowaniach nieporównywalnie szybsze.


To teraz Ty podaj prosze te zastosowania, w ktorych piorko jest tak
znacznie szybsze Twoim zdaniem.


A więc opisuje:
Witam
Mam spory problem z nitkami i nie umiem sobie z tym poradzić.
Zastosowałem 10 przykazań dikiego i pomału sytuacja została opanowana, podawałem tylko PG Macro i wychodziłem na prostą. skusiło mnie i zaczołem eksperymentować z solami N,P,K.
Opis akwa
180L brutto oświetlenie 150HQI 10 godz na dobe
100% osmoza + HM i Micro podmiana wcześniej 30 a teraz 50 l w tygdniu
filtr eheim 2228 lawa + ceramika (tytaj nastapiła zmiana z tetry 600)
NO3 -15-20 mg/l
Po4 0,05 mg/l
Ph 6,6-6,8
TWo- 6
TWw-4
Mikro z PG 50% dawki do podmiany i reszta w ciągu tygodnia
co2 24 godz na dobe wg. testu ciągłego sery poziom wystarczający
Zmiana nawożenia na sole do podmian N -20mg/l, k-40mg/l i Po4 0,5 mg/l i tak przez około 2 tygodnie na sole przeszedłem bo rośliny nie zbyt dobrze rosły i podawałem codziennie 4 ml/l PG macro. Po tym okresie powrót nitek szczególnie na przyciętych rośłinach heniek duży zarośnięty watą zieloną a mech porośnięty twardzymi przeźroczystymi nitkami i na rośłinach szczegolnie na łodygach takie około 5mm włoski. W pewnym momencie chyba przesadziłem z N bo poziom buł około 60-80 mg/l ( czy taki poziom może powodować palenie stożków) i teraz na didiphilis pojawiły sie prązowe plamki. Rśliny dalej słabo rosną inie wiem co dalej robić. Może zmniejszyć K albo Po4 sam nie wiem.

Teraz:
Podmiana 50l na tydzień, filtracja i światło jak wyżej. Nawożenie do podmiany NO3 10mg/l, K 30mg/l, PO4 0,5 mg /l i do tego codziennie 6ml Macro PG. Rośliny takie jak heniek duży i didiphilis nie rosną choć dobrze bąblują, rotala dobrze rośnie i sie wybarwia. Nie wiem co z tym fosforem bo pomimo dodawania mam według testu JBL 0,25 mg/l ale może byc zero strasznie kiepski ten test jeśłi chodzi o skale porównawczą. No3 utrzymuje mi sie na około 10mg/l wcześniej jak dałem 20 to mi popaliło stożki. Mikro z PG 50% dawki do podmiany i reszta w ciągu tygodnia co2 24 na dobe i napowietrzanie w nocy.

Paweł analizuj!!!!!!!!!!!!!!

Spider72 bardzo dziekuje za odpowiedzi.
Zastanawiam się czy nie podać PO4 (posiadam wszystkie makro sole). Do słupa wody nie było podawane przez 2 tygodnie. Wcześniej było dawkowane: na samym początku sole PO4, a ostatnio PG Makro w którym nie znam stężenia PO4.
Podłoże mam na ASII z podłożem Tropica Plant Substrate na dnie.
Testy wykazują "0". Posiadam test JBL gdzie skala to 0 albo 0,25.
Wyszukałem, że JBL wypuścił nowy testy PO4: sensitiv ze skalą: 0, 0.05, 0.10, itd do 1.18 (może nie dokońca pamiętam skalę ale to coś w tym stylu ). Do soboty postaram się go kupić.

Tak jak opisywałeś w innym poście miałem podobną sytuację jak Ty z wyskoim stężeniem PO4"
we wcześniejszym baniaku jaki posiadałem miałem bardzo wysokie stężenie PO4 (zabrakło skali na teście 10ppm) oraz sinice w ilościach ogromnych: wypuszczały gaz tak jak podawanie CO2
Zastosowałem wtedy erytromecyne przez 1 tydzień a potem do filtra PhosEX JBL.
PO4 spadło do 0 ale po 2 tygodniach było tyle nitek, że nic nie widziałem . Nie walczyłem już z tym (a teraz żałuje) bo cały baniak poszedł w odstawkę na rzecz założenia nowego (obecnego).

Poziom CO2 powinienem mieć dobry: KH4 do KH5, PH6.5. Ciągły test PH JBL przy KH5 jest cały czas jasno zielony a nawet nieraz w ciągu dnia żółty.

Nitki zbierane są przy każdej podmianie, ale cały czas się tworzą. Nie są już jak na początku (fotki powyżej) ale zbierają się razem tworząc duży warkocz. Czy są to już dobre objawy

Ryby karmie w większości żywym pokarmem, a jak go zabraknie sporadycznie mrożonkami. Suchego nie używam.

Jaki proponujesz poziom PO4 Czy wogóle narazie nawozić PO4, czy trzymać się dalej samych podmian i utrzymywanie tylko NO3

To robić, dużą 80% podmiane wody i tylko samo micro podać w małej dawce??
EDIT: Może jeszcze włożyć węgiel i zeolit do filtra na pare dni?? i po tygodniu zacząć pomału od nowa.
A jak uważa reszat użytkowników??


Czy symfonię zrobięłeś z K2SO4? Czy podajesz samą a K2SO4 osobno?
Tak czy inczej mogłeś doprowadzić do bardzo dużej kumulacji K.
Opisane przez ciebie pH (7,0 - 7,5) warto by uściślić jakimś testem o węźszej skali.
Rozrzut CO2 10-30ppm. Jeśli masz 30ppm (pH 7) to ok - ale jeśli masz 10ppm (pH 7,5) to trochę za mało.
Podmiany wskazane - może lepiej nie jeden raz 80% a 2 x 50% w odstępie 2 dni i powtórka 2 podmian po tygodniu.

Nie opisałeś "ustawienia" zbiornika, więc na wszelki wypadek standardowe rady przydatne w walce z glonami i stabilizujące akwarium:
1. Filtracja - nie sprawdzają się w holenderskim wkłady dedykowane do malawi, czyli duża ceramika, porowate gąbki z szybkim przepływem. Wkłady powinny być gęste, woda powinna "przeciskać się" przez wkłady. Dobrym rozwiązaniem jest drobna (0,5-0,7 cm ) lawa wulkaniczna. Z droższych "firmowych" rozwiązań - np Eheim Ehfi Lav czy też Eheim Ehfi Substrat.
2. Wymiana gazowa - przydatną rzeczą w akwarium jest skimer - jeśli masz błonę powierzchniową to zakup skimera jest pomocny. Spotkałem się z sytuacjami w których zastosowanie skimera spowodowało cofnięcie się sinic. Również inne glony znacząco cofają się po poprawieniu wymiany gazowej. Jeśli masz zamontowaną deszczownię to możesz na noc wyciągać ją ponad lustro wody.
3. Gospodarka gazowa - nie jest dobrym rozwiązaniem podawanie CO2 non stop. Stosowaniu CO2 w ciągu dnia przy jednoczesnym intensywnym napowietrzaniu na noc znacząco poprawia kondycję roślin i zmniejsza również ilość glonów. Rozwiązanie takie stosuje pan Amano a na naszym podwórku między innymi Bartek Lipczyński.
ctrl+c, ctrl+v z własnego postu

Raczej historią chemii bym się nie przejmował. W tamtym roku było sporo zadań obliczeniowych.

Tutaj masz zakres tematyczny, na obecny konkurs przedmiotowy:

I etap – szkolny – czas trwania 60 minut
1. Nazewnictwo sprzetu i szkła laboratoryjnego
2. Nazewnictwo, otrzymywanie i własciwosci zwiazków nieorganicznych: tlenków,
wodorków (NH3, HCl, HBr,HJ,H2S), kwasów, zasad i wodorotlenków, soli.
3. Odczyn roztworu i skala pH w ujeciu jakosciowym.
4. Typy reakcji chemicznych. Zapis równan reakcji chemicznych w postaci
czasteczkowej i jonowej.
5. Budowa atomu a poło4enie pierwiastka w układzie okresowym. Okreslanie
własciwosci pierwiastków na podstawie poło4enia w układzie okresowym. Masa
atomowa i czasteczkowa.
6. Promieniotwórczosc naturalna, izotopy, czas połowicznego rozpadu. Zastosowanie
izotopów promieniotwórczych.
7. Rodzaje wiazan chemicznych (atomowe, atomowe spolaryzowane, jonowe), wzory
sumaryczne, elektronowe, kreskowe czasteczek i jonów.
8. Obliczenia stechiometryczne z zastosowaniem prawa zachowania masy i prawa
stałosci składu zwiazku chemicznego.
9. Układy jednorodne i niejednorodne. Rozdzielanie mieszanin. Rozpuszczalnosc,
ste4enie procentowe roztworu, gestosc – wykorzystanie tych pojec w obliczeniach
chemicznych.
10. Surowce (wegiel i jego odmiany, rudy 4elaza, skały wapienne, skały gipsowe, SiO2
i jego odmiany, glinokrzemiany) z uwzglednieniem ich zastosowania.

Bardzo prawdopodobne, że będzie trzeba zaprojektować jakieś doświadczenie chemiczne. Mogą też być zadania na rozdzielanie mieszanin. Rozpoznawanie jakichś substancji też może być, ale nie obawiaj się, nie będzie to nic trudnego akurat, pewnie jakiś kwas siarkowy albo np węglan wapnia. I dużo obliczeniowych. Ja stawiam na takie coś.

To już w piątek;) Wiem, bo moja koleżanka młodsza startuje i ją trochę przygotowywałem. Życzę Tobie i innym powodzenia

TETRA CESARSKA

Pochodzenie:
Kolumbia. Leśne strumienie o miękkiej wodzie.
Wielkość:
6cm
Dymorfizm:
Wyraźnie zaznaczony. Samiec posiada wygiętą, łukowatą płetwę grzbietową. koloru żółtego. Samce mają również wydłużone promienie płetwy ogonowej.
Zachowanie:
Żywa, towarzyska rybka. Pięknie ubarwiona. Z natury bardzo spokojna, choć samce obierają rewiry w zbiornikach. Jednak w ich obronie samiec nie wyrządza innym rybom krzywdy.
Temperatura:
21-25*C
Woda:
pH: 6,2-6,7; twardość: mniejsza niż 10*dH
Pokarm:
Żywy i suchy
Hodowla:
Zbiornik hodowlany powinien posiadać co najmniej 30 litrów. Parametry pH 6,2-6,6; twardość ogólna 6* skali niemieckiej. Należy dobrze filtrować i napowietrzać wodę. Zbiornik hodowlany obsadzamy drobno pierzastymi roślinami. Ewentualnie można zastosować ruszt ikrowy. Do tarła najlepiej jest wybrać największą samicę z największym brzuszkiem. Najlepiej żeby samiec nie był największy, ponieważ samce mają skłonność do zamęczania samicy. Ryby do zbiornika tarliskowego wpuszczamy wieczorem i podnosimy temperaturę wody do 26*C. Tarło jest bardzo burzliwe. Odbywa się w całym zbiorniku. Kiedy tarło będzie zakończone, co poznać można po zblednięciu barw tarlaków, rodziców odławiamy, zaciemniamy zbiornik i silnie napowietrzamy wodę. Młode wylęgają się po około 24-48 godzinach, w zależności od temperatury wody.
Z początku są przyczepione do roślin i szyb akwarium, ale po około tygodniu zaczynają swobodnie pływać. Wtedy stopniowo oświetlamy akwarium i zaczynamy karmić narybek larwami solowca, oczlika i pylistą suchą karmą. Narybek nie stwarza problemów z karmieniem ale jest bardzo płochliwy i wymaga częstej podmiany 1/10 wody, dobrego filtrowania i silnego napowietrzania.
Uwagi:
Wymaga dużej przestrzeni do pływania, ale również częściowej, gęstej obsady roślin. Dekoracje z korzeni i kamieni. Ryby najlepiej prezentują się w zbiorniku z ciemnym podłożem i ciemną ścianą tylną.



Źródło:
http://akwarium.mud.pl/

woda utleniona?

co okazuje sie, duzo wypowiedzi mozna znalesc w interneci na temat zastosowania wody utlenionej w uprawie mj.kilka z znich dobrze przeczytalem
i po malym przetlumaczeniu,wstawiam te wazniejsze kwestie
jakiej wody urzywac-najlepiej 10 procentowej,ale mozna dostac produkt grow OXY PLUS ktory posiada najwieksze stezenie(17.5 procent)
co zyskujemy stosujac H2O2.
podnosi o2 w aodzie z pozywka
stymuluje produkcje ,moc ,podnosi poziom komorkowy
powoduje wzrost zdrowy .bujne,
gestpodnosi produkcje
redukuje stres
******************************************************************************
jak uzywac h2o2 w czsie kilkowania
-----------------------------------
do jednego litra wody swierzej dodac 3.5ml. h2o2 10 procentowej(jakies 35 kropelek).nasiona sie moczy w roztwoze przez 24 godziny
nie wiecej!powoduje kielkowanie bardziej szybsz i powoduje ze kielki sa bardziej mocniejsze.
**********************************************************************************************************************************
jak uzywac h2o2 przy klonowaniu
--------------------------------
jezeli robisz klony w korkach waty szklanej.od momentu gdy dodasz stymulator ktory uzywasz i hormonow.mozesz moczyc wate szklana w
w wodzie swierzej z ph ustawionym do 5.5 .i stezenie wody utlenionej ma byc(3.5ml h2o2 10 vol./litr wody)jakies 35 kropel na litr.
nawilzanie korkow waty szklanej sie robi woda z takim samym sterzeniem .
**********************************************************************************************************************************
jak uzywac h2o2 w systemach hydroponicznych
----------------------------------------------
dawka 8.75ml na kazde 10 litrow wody.
to musicie dodac wczesniej przed poszczeniem wody w obieg,jest zalecane/WYMISZAC ILOSC Z LITREM SWIERZEJ WODY PRZED DODANIEM DO
DO WODY Z POZYWKA,w ten sposob sie ulatwia rozpuszczenie h2o2 i sie uniknie zbyt szybkiej transformacji.w ten sposb dodajem 2-3
razy w tygodniu.jezeli posiadasz napowietrzcz(pompke powietrzna)w zbiorniku jezli chcesz dodawac beposrednio h2o2 musisz obnizyc
opuscic dawke do 4.4 ml/10l,czy taksama 8.75ml/2o litrow.dla wiekszych technikow pozim concetracji sie spotyka w skali 30-50ppm
***********************************************************************************************************************************
dla ludzi ktorzy znaja hiszpanski orginalne wypowiedzi i cala reszta .
http://www.cannabiscafe.n...=&threadid=4555

NOWE TESTY TROPICALA

Polska firma Tropical wypuściła na rynek trzy nowe testy służące do pomiarów parametrów wody w akwariach słodkowodnych na NO2, NO3 oraz GH/KH.

TEST GH/KH
Test przeznaczony do pomiaru metodą miareczkowania twardości ogólnej (GH)
i węglanowej (KH) wody w akwariach i oczkach wodnych. Jest wygodny i niezwykle łatwy w użyciu. Do badanej wody dozuje się kroplami roztwór odpowiedniego odczynnika do momentu zmiany zabarwienia. Jedna kropla odpowiada jednemu stopniowi niemieckiemu (°n). Większość hodowanych ryb charakteryzuje się dużą tolerancją w stosunku do twardości wody.
Są jednak i takie gatunki, dla których prawidłowa wartość tego parametru oznacza dobrą
kondycję i możliwość rozrodu. Im twardość węglanowa (KH) jest wyższa, tym woda charakteryzuje się większą stabilnością odczynu, ale też trudniej obniżyć jej odczyn (pH), gdy wymagają tego hodowane ryby.


TEST NO2
Test przeznaczony do pomiaru stężenia azotynów w wodzie słodkiej i morskiej w przedziale wartości od 0,0 do 3,3 mg/l. Jest wygodny i niezwykle łatwy w użyciu. Do badanej wody dozuje się odczynniki, które po chwili wywołują zabarwienie próbki. Wynik otrzymuje się przez porównanie barwy próbki z załączoną skalą barwną. Azotyny powstają wskutek rozkładu przez bakterie odchodów ryb, resztek pokarmu i innych substancji organicznych. Ze względu na dużą toksyczność azotynów dla ryb, ich stężenie w akwarium powinno być bliskie zeru. Niebezpiecznie wysokie stężenie azotynów pojawia się w akwariach nowo założonych, przerybionych, ze źle funkcjonującą filtracją biologiczną oraz po zastosowaniu bakteriobójczych preparatów leczniczych.


TEST NO3
Test przeznaczony do pomiaru stężenia azotanów (NO3-) w wodzie słodkiej i morskiej, w przedziale wartości od 0 do 100 mg/l. Jest wygodny i niezwykle łatwy w użyciu. Do badanej wody dozuje się odczynniki, które po chwili wywołują zabarwienie próbki.
Wynik otrzymuje się przez porównanie barwy próbki z załączoną skalą barwną. Azotany powstają na skutek rozkładu przez bakterie odchodów ryb, resztek pokarmu i innych substancji organicznych. Ich stężenie w akwarium z czasem wzrasta i może osiągnąć poziom niebezpieczny dla ryb. Wcześniej jednak pojawia się problem z intensywnym wzrostem glonów. Systematyczna kontrola stężenia azotanów pozwala uniknąć niebezpiecznych sytuacji w akwarium.

Witam

Nie raz nie dwa miałem akwaria, ostatnio 300l baniaczek z paletami. Ze względu na swoje wykształcenie (jestem biotechnologiem a raczej technologiem wody) starałem się oczywiście jak na wykształciucha przystało mierzyć wszystkie parametry wody, a gdy coś było nie tak ingerować w zbiornik.
Pracowałem również w sklepie zoologicznym na dziale akwarystyki więc te okolice są mi znane.
Ze względów lokalowych akwarium musiałem zlikwidować, i tak przez dwa lata nie miałem żadnej styczności z akwarystyką.
założenie nowego zbiornika przyszło mi jakoś tak do głowy, być może dusza potrzebuje mieć jakiś wycinek z natury.

Więc stało się.

Kupiłem kostkę 40x40x30.

Staram się nie ingerować w zbiornik wogóle poza podmianą wody i dodawaniu odżywki dla roślin.
nie prowadzę żadnych pomiarów pH, Twardości, stężenia CO2 i staram się nie dodawać żadnych czynników korygujących te parametry. Im mniej ingerujemy w zbiornik tym lepiej wiem to z doświadczenia jak i teorii.
Ze względu na swoje zainteresowania buddyzmem zen, taoizmem chcialem stworzyć zbiornik, w którym nie ma przesady w ilości roślin dekoracji czy ryb, nie chciałem by byl zapackany.

Ponieważ bardzo mi się podobają kompozycje Takashi Amano, zainspirowany bezsprzecznym mistrzostwem sztuki jego zbiorników, starałem się stworzyć coś co chocby nosiło namiastkę ducha inspiracji mistrza.

Jak już wspomniałem akwarium nie jest gigantyczne a tu kilka szczegółów:

zbiornik 40szer x 40 gł x30 wys. 48l brutto, po wypełnieniu jakieś 39 l

oświetlenie - świetlówka PLS 11W (70W zwykłej żarówy)
filtracja - minimalna, właściwie tylko mały filtr wewnętrzny skierowany wylotem strumienia do góry
nawożenie - tetra plantamin, nutrafin CO2 system
grzalka 15 W - trzymająca stałą temperaturę 24 stC
żwir - podłoże biologiczne - warstwa 2-3 cm na to żwirek czarny,
Skały - tłuczeń granitowy

Roślinki - dwa rodzaje - ELEOCHARIS ACICULARIS i HEMIANTHUS CALLITRICHOIDES

Rybki - brak i nie będzie- całkowicie wyeliminowane

Planuje kupić trzy cztery krewetki Amano, gdyż pojawily się w niewielkich ilościach glony nitkowate, ale to ze względu na zastosowanie przy starcie zbiornika oświetlenia żarowego i teraz mam tego efekt.
ak obrośnie całe dno dywanem zieleni będzie oczywiście miało to jakiś wygląd na razie jest jak jest.

a tu kilka fotek

Ciekaw jestem czy komuś się spodoba próba aranżacji moje niewielkiego zbiorniczka.

POzro i ciekaw jestem komentarzy.

11.jpg  Description:

To robić, dużą 80% podmiane wody i tylko samo micro podać w małej dawce??
EDIT: Może jeszcze włożyć węgiel i zeolit do filtra na pare dni?? i po tygodniu zacząć pomału od nowa.
A jak uważa reszat użytkowników??


Czy symfonię zrobięłeś z K2SO4? Czy podajesz samą a K2SO4 osobno?
Tak czy inczej mogłeś doprowadzić do bardzo dużej kumulacji K.
Opisane przez ciebie pH (7,0 - 7,5) warto by uściślić jakimś testem o węźszej skali.
Rozrzut CO2 10-30ppm. Jeśli masz 30ppm (pH 7) to ok - ale jeśli masz 10ppm (pH 7,5) to trochę za mało.
Podmiany wskazane - może lepiej nie jeden raz 80% a 2 x 50% w odstępie 2 dni i powtórka 2 podmian po tygodniu.

Nie opisałeś "ustawienia" zbiornika, więc na wszelki wypadek standardowe rady przydatne w walce z glonami i stabilizujące akwarium:
1. Filtracja - nie sprawdzają się w holenderskim wkłady dedykowane do malawi, czyli duża ceramika, porowate gąbki z szybkim przepływem. Wkłady powinny być gęste, woda powinna "przeciskać się" przez wkłady. Dobrym rozwiązaniem jest drobna (0,5-0,7 cm ) lawa wulkaniczna. Z droższych "firmowych" rozwiązań - np Eheim Ehfi Lav czy też Eheim Ehfi Substrat.
2. Wymiana gazowa - przydatną rzeczą w akwarium jest skimer - jeśli masz błonę powierzchniową to zakup skimera jest pomocny. Spotkałem się z sytuacjami w których zastosowanie skimera spowodowało cofnięcie się sinic. Również inne glony znacząco cofają się po poprawieniu wymiany gazowej. Jeśli masz zamontowaną deszczownię to możesz na noc wyciągać ją ponad lustro wody.
3. Gospodarka gazowa - nie jest dobrym rozwiązaniem podawanie CO2 non stop. Stosowaniu CO2 w ciągu dnia przy jednoczesnym intensywnym napowietrzaniu na noc znacząco poprawia kondycję roślin i zmniejsza również ilość glonów. Rozwiązanie takie stosuje pan Amano a na naszym podwórku między innymi Bartek Lipczyński.
ctrl+c, ctrl+v z własnego postu



Czy symfonię zrobięłeś z K2SO4? Czy podajesz samą a K2SO4 osobno?
Tak czy inczej mogłeś doprowadzić do bardzo dużej kumulacji K.
Opisane przez ciebie pH (7,0 - 7,5) warto by uściślić jakimś testem o węźszej skali.
Rozrzut CO2 10-30ppm. Jeśli masz 30ppm (pH 7) to ok - ale jeśli masz 10ppm (pH 7,5) to trochę za mało.
Podmiany wskazane - może lepiej nie jeden raz 80% a 2 x 50% w odstępie 2 dni i powtórka 2 podmian po tygodniu.

Dobrym rozwiązaniem jest drobna (0,5-0,7 cm ) lawa wulkaniczna. Z droższych "firmowych" rozwiązań - np Eheim Ehfi Lav czy też Eheim Ehfi Substrat.

Wymiana gazowa - przydatną rzeczą w akwarium jest skimer - jeśli masz błonę powierzchniową to zakup skimera jest pomocny. Spotkałem się z sytuacjami w których zastosowanie skimera spowodowało cofnięcie się sinic. Również inne glony znacząco cofają się po poprawieniu wymiany gazowej. Jeśli masz zamontowaną deszczownię to możesz na noc wyciągać ją ponad lustro wody.

podawanie CO2 non stop. Stosowaniu CO2 w ciągu dnia przy jednoczesnym intensywnym napowietrzaniu na noc znacząco poprawia kondycję roślin i zmniejsza również ilość glonów.


Na noc zakręcam CO2.

Aktualnie NO3 zaszło do 10 mg/l a PO4 jest niemieżalne (max może być 0.1). Zbiornik jest po dwóch podmianach 50%. Nie podawane było K2SO4 tylko co drugi dzień 2 ml SZ+Fe.

Chce teraz przejść na SZ+Fe+K2SO4, tylko myśle nad tym dopiero jak NO3 bedzie bliskie 0 tak by podawać je tylko z podmienianą wodą.

Na jaką wartość PO4 się nastawić?? Licząc na dawkę dzienną czy rozbitą na dni wartość tygodniową??

Pozdrawiam serdecznie i dziękuje za pomoc

Witam

Mój problem to zielenice, w całym akwarium, nie mam innych glonów tylko jeden gatunek - zielenice. Są na szybach, roślinach i korzeniu, na kamieniach są ale ledwo widoczne, na nich jest najmniej. Szyby muszę czyścić co 5 dni bo inaczej później są trudne do wyczyszczenia. Dziwne jest to że tylko w środkowej części akwarium one występują na dużą skalę, po bokach (na szybach) jest ich bardzo mało a na bocznych roślinach wogóle(pewnie zależne od światła). Jeszcze jednym dziwnym zjawiskiem jest pył w wodzie, takie bardzo małe cząsteczki pływające jakby plankton choć nie wiem czy to słuszne porównanie, ale jest białawego koloru. Ostatnio ktoś na forum miał podobny problem z tym "planktonem" lecz już nie mogę się doszukać tematu, pamiętam że Tusia się tam wypowiadała
Co do zielenic na szybie to mogę powiedzieć że przez pierwsze 3 dni po wyczyszczeniu robi zię zielonkawy nalot jakby ktoś posypał szybę zieloną mąką (oczywiście szyba jest jeszcze przejrzysta) a koło 4-5 dnia wyrastają zielone nitki które dorastają do ok. 1.5cm.
Zdjęcie mogę przesłać dzisiaj wieczorem jak będę miał aparat.
Światło mam włączone na 12 godzin dziennie, choć nie zawsze mi to wychodzi, czasami jak nie ma mnie w domu to do 14 dochodzi ale to średnio raz w tygodniu.
Parametry wody to:
NO3 - ok. 60-70mg/l
NO2 - 0mg/l
GH - ok 10d
KH - ok. 4d
pH - 7.3
Testy robione jbl 5in1 i wg. nich jedynieNO3 mam na złym poziomie.
Podmiana wody raz na 2 tygodnie około 30% - kranówką z dodatkiem esklarin (niby odrazu po jego dodaniu można wlewać wodę)
CO2 jak narazie nie stosuję, ale niedługo zacznę
Powinienem jeszcze dodać że w dnie pod korzeniami mam kulki nawozowe Filtus
Do podmian stosuję multimineral i esklarin z tropical-a
Mam też AlguMin i CrystalWater z tetry ale nie wiem czy powinienem zastosować, lepiej Wy się wypowiedzcie
Chyba już wszystko opisałem dokładnie, więc czekam na porady za które, z góry dziękuję

Ja osobiście posiadam 4 małe szczelinowce - dł. ok 2cm - dostałem je od kolegi który ma ich BARDZO i to BARDZO DUZO

Szczelinowiec długi jest endemiczną pielęgnicą z Jeziora Tanganika osiągającą 10cm długości. Samice są wyraźnie mniejsze od samców (do 5-6cm). Podstawowe ubarwienie ciała cytrynowo lub pomarańczowo żółte.

Spokojna lecz czasami agresywniejsza w stosunku do samców tego samego gatunku. Agresywna w okresie tarła. Obiera małe rewiry pośród skał, których broni przed intruzami.

pH :

7,8-9,0 ; woda średnio twarda do twardej. Koniecznie często odświeżana i często podmieniana.

POKARM :

Mięsożerna. W warunkach akwariowych przyjmuje mrożone i żywe larwy owadów, skorupiaki. Z atwością można ją przyzwyczaić do pokarmów suchych. ( ja karmie rozwielitkami )
Temperatura 27-39*C. Najlepiej zastosować zbiornik jednogatunkowy. Tarło burzliwe. Samce uganiają się za samicami. Młode należy karmić larwami solowca i nicieniami mikro. Następnie coraz większym mięsnym pokarmem.
Jedna para ryb wymaga zbiornika o długości conajmniej 50cm. Dla większej ilości ryb należy zastosować akwarium o długości 100cm. podłoże z drobnego żwiru. Jako dekoracje skały i kamienie z dużą ilością kryjówek

P.S> Jesli ktos jest zainteresowany kupnem to prosze o kontakt!!!!!

Oto stronki www:
http://www.akwarium.mud.pl/szczlele.html
http://www.akwafoto.aip.pl/artykuly/leleupi.php
Zdjecie:
http://akwarium.cdi.pl/walls2/szczelinowiec_leleupa1.jpg

Pytanie dotyczy stosowanych mikroorganizmów, czy są to jakieś czyste szczepy tzn. specjalnie izolowane? Które mają zdolność biogegradacji konkretnych związków?
A jeżeli tak to w jaki sposób zachowuje się czystość szczepów w "dużej skali"?
Czy muszą być zachowane rygorystyczne warunki pracy instalacji, bo to powoduje podniesienie kosztów jej ekspluatacji?


Witam!
Dziękuję za zainteresowanie tematyką przedstawiona przeze mnie na forum. Co do organizmów stosowanych w procesie biodegradacji LZO w bioreaktorze trójfazowym jest to szczep Pseudomonas fluorescens. Szczep ten, jak wykazuje literatura i badania posiada cechy, które zdecydowały o zostosowaniu go do procesu. A mianowicie bardzo dobrą zdolność biodegradacji wybranego zanieczyszczenia, brak patogeniczności a także relatywnie niewielkie „potrzeby” rozwojowe. Jednakże należy tu wspomnieć, iż obudzony szczep jest wstępnie adaptowany do danego zanieczyszczenia. Poprzez adaptacje szczepu do zanieczyszczenia tworzymy tak jakby „champions league” wśród mikroorganizmów, które są wstanie biodegradować LZO z dużo wyższą konwersją i w warunkach (pH, temp., stężenie LZO, przepływ fazy gazowej i ciekłej, zawartość O2), które często inhibitują wzrost innych szczepów. Oczywiście utrzymanie czystości szczepu podczas prowadzenia procesu nie jest możliwe w 100%. Jednakże utrzymanie stałych warunków prowadzenia procesu (temp., pH, skład cyrkulującego r-ru soli mineralnych) oraz wstępna sterylizacja całego układu, w którym jest prowadzony proces a także zastosowanie filtrów do powietrza i prowadzenie procesu praktycznie w układzie zamkniętym umożliwia utrzymanie względnej czystości mikroflory używanej w trakcie procesu. Utrzymanie czystości mikroflory skutkuje możliwością wyznaczenia wartości, które są niezbędne do modelu matematycznego tego procesu. Brak stałości czystości mikroflory uniemożliwia wyznaczenie tychże wartości co skutkuje traktowaniem zachodzącego w bioreaktorze procesu jak tzw. „Black Box – czarnej skrzynki”. Dla zachowania czystości szczepu nie jest konieczne utrzymywanie rygorystycznych warunków. Przykładem tego jest instalacja pracująca nieprzerwanie ponad pół roku w IICh PAN w Gliwicach. Proces ten był prowadzony w t = 30 ±1 C, pH=6,8 do 7,0 ± 0.1. Zastosowany szczep Pseudomonas fluorescens, LZO – octan etylu i octan winylu.

Witam po świętach

Widzę że Maziek już wytłumaczył
Jednak po kolei od tyłu:

h.s.
trochę nieprecyzyjnie.
Jeżeli mamy obiektyw o ogniskowej 50mm, to pomiędzy matrycą a płaszczyzną główną obrazową (czyli w tym wypadku mniej więcej obiektywem) powinno być 100mm. Aby spełnić równanie soczewkowe i otrzymać odwzorowanie 1:1, od matrycy do obiektywu i od obiektywu do przedmiotu ma być po 2f, czyli w sumie od matrycy do przedmiotu będzie 4f (tutaj 200mm). Dlatego często taki układ nazywamy po prostu 4f.

Maziek,
w sumie wszystko zależy od konwencji znaków. Z reguły podaje się z minusem: 1/x - 1/y = 1/f '
Ten prim też jest ważny

Wahsh uh ke,
podsumowując: pierścień ostrości każdego obiektywu gdzieś się kończy, niestety. Pierścień pośredni pozwala odsunąć cały obiektyw od płaszczyzny obrazowej, i dzięki temu wzór soczewkowy pozwala na zmianę skali odwzorowania (≈x/y) aby uzyskać większe powiększenie (niefortunny zbitek słów ).
Czy to może doprowadzić do degradacji obrazu? Tak. Wszystko zależy od konstrukcji konkretnego obiektywu: czasem pojawia się tzw. soft focus, czyli spadek rozdzielczości podczas odwzorowania bliskich przedmiotów. To może być bardzo mocno spotęgowane przez zastosowanie pierścieni (i ostrzenie jeszcze bliżej).
Czy zmieni się GO? Tak. Większa ogniskowa, większy otwór względny, mniejsza odległość mniejsza głębia ostrości. Całe szczęście mamy przesłonę, którą możemy poprawić soft focus oraz trochę powiększyć głębię ostrości. Oczywiście jeżeli przy tej samej ogniskowej uda się wyostrzyć tak samo kadr z pierścieniem i bez - układ zachowa się mniej więcej tak, jakby pierścienia nie było. To się może udać jednak tylko z krótkimi pierścieniami (i po co?).
Jeżeli chodzi o tele, to tak jak Maziek napisał: ważne jest położenie płaszczyzn głównych obiektywu a nie lokalizacja samych szkieł.
Dajmy na to taki oto śliczny obiektyw katadioptryczny jak RMC Tokina 500mm (zwierciadlano-soczewkowy, trzeci od lewej):
http://www.lol.geek.nz/ph...tup&cat=0&pos=7
Jest porównany do Nikkora 70-180mm (pierwszy z lewej). Jak widać tele o ogniskowej pół metra potrafi być naprawdę krótki. Tak naprawdę ta Tokina ma założoną osłonę przeciwsłoneczną i w rzeczywistości jest dwukrotnie krótsza. Myślę że nie wystawała by znacznie bardziej od mojego kitowego 18-55

Odczyn wody jest najważniejszym parametrem określającym jej właściwości. Należy dostosować go do wymagań danego gatunku ryb. Miarą odczynu jest pH - ujemny logarytm aktywności jonów wodorowych H+. Woda o odczynie obojęstnym ma pH 7, kwaśnym pH<7 (stęzenie jonów wysokie), zasadowym pH 7-14.

Większość ryb dobrze znosi wodę o odczynie obojętnym, jednak są takie, które wymagają wody kwaśnej (kąsaczowate), lub zasadowej (pielęgnice z jezior Malawi czy Tanganiki).
Woda z kranu ma zwykle odczyn zbliżony do obojętnego, dlatego niejednokrotnie zachodzi potrzeba jego skorygowania. Przy zmianie odczynu wody w zarybionym zbiorniku zabieg ten należy przeprowadzać stopniowo, gdyż ryby bardzo źle znoszą skoki pH.

W wodzie zasadowej zachodzą niekorzystne procesy zamiany jonów amonowych na toksyczny amoniak. Dlatego mając np. biotop Malawi (pH 7,7 - 8,8) musimy mieć na uwadze ten aspekt i uważniej kontrolować jakość wody.

Istnieje pojęcie zdolności buforowych wody. Oznacza ono zdolność do utrzymywania stałego pH. Woda ma stabilny odczyn, gdy jej twardość węglanowa jest odpowiednio wysoka.

Zmianę pH można przeprowadzić sposobem naturalnym lub za pomocą środków chemicznych. Oczywiście jak mamy możliwość to nie korzystajmy z tych drugich, gdyż stosowane nieumiejętnie mogą mieć skutki uboczne, związane z funkcjonowaniem zbiornika.

Oto sposoby na obniżenie pH wody:
- filtrowanie wody przez torf umieszczony w filtrze, w sklepach dostępny jest w postaci włokien lub bardziej skutecznego granulatu; aby działanie torfu było dłuższe a nie tak intensywne można umieścić go w podłożu; torf zawiera wiele cennych dla ryb składników jak kwasy humusowe; przeważnie obniżenie pH wiąże się ze zmniejszeniem twardości, im woda ma mniejszą twardość tym łatwiej jest obniżyć odczyn;
- zastosowanie środka chemicznego:
- Tropical - Aquacid;
- Zoolek - Aquacid;
- Tetra - PH/KH Minus.

Oto sposoby na podwyższenie pH wody:
- filtrowanie wody przez żwir koralowy; można umieścić go też w akwarium, podobnie jak skały wapienne takie jak wapienie, piaskowce i inne;
- zastosowanie środka chemicznego:
- Tropical - Aqualkal;
- Zoolek - Aqualkak;
- Tetra - PH/KH Plus.

Testy na wartość pH produkują zarówno firmy polskie jak Zoolek i zagraniczne: Tetra, Sera. Ich sposób użycia jest bardzo prosty. Należy do probówki wlać określoną ilość badanej wody, a do niego kilka kropel odczynnika chemicznego. Zabarwia on wodę na odpowiedni kolor, w zależności od odczynu. Kolor ten następnie porównujemy z barwną skalą i odczytujemy pH.

| Co to jest pH. (definicja) Jest to ujemny logarytm z aktywnosci jonow
| wodorowych w roztworze. czyli:
| pH = - log (aH(+))
| czyli jesli sobie wyobrazisz ze aktywnosc jest wieksza od 1 to
logarytm z
| aktywnosci bedzie dodatni. Pomnozony przez minus 1 bedzie ujemny np:
| pH = 1 dla aH(+) = 0,1
| pH= 0 dla aH(+) = 1
| pH=-1 dla aH(+) = 10

| Nie jest powiedziane ze pH jest skala o poczatku 1 i koncu w 14.
| Obliczenie aktywniosci jest dosc klopotliwe, wiec czasami stosuje sie
| bardziej praktyczne znaczenie pH, co zostalo przedstawione jakies 5
postow
| wczesnoiej. Z aktywnoscia H(+) w wodzie wynoszaca 10 sie jeszcze nie
| spotkalem, ale juz np. 1,5 powinno byc osiagalne w roztworach mocnych
kwasow
| (pH = -0,17).

BARDZO ALE TO BARDZO I NAWET SUPERBARDZO NIE LUBIE OSOB KTORE IMPUTUJA MI ZE
TO CO PISZE JEST BZDURA, BREDNIA CZY CZYMKOLWIEK W TYM STYLU. - Chowaj sie
facet!
Jak sie przyznalem na samym poczatku moja definicja aktywnosci jest troche
uproszczona (nie powolywalem sie nawet na wspolczynniki aktywnosci) ale
przedstawia sens aktywnosci jako takiej (czyli efektywnego stezenia
substancji). Tak aktywnosc definiuje sie przez stezenie wzorem
aH(+)=[H(+)]*fH(+)
f -wspolczynnik aktywnosci wynikajacy albo z  prawa Debeya-Hu"ckla albo z
obliczen eksperymentalnych np wg. r. Gibsa-Duhema


Wzor Debye'a-Huckla ma ograniczone zastosowanie , nie mozemy go zastosowac dla
roztworow stezonych. Dokladniejszy wzor(i zgodny z danymi eksperymentalnymi)
podaje Debye-Huckel-Bronsted. Oczywiscie jest to zaleznosc dla elektrolitow
mozcnych. Dla stezonych roztworow mocnych kwasow i zasad nie mozemy w zasadzie
teoretycznie wyznaczyc wspolczynnikow aktywnosci. Oddzialywania miedzy jonami
H+ sa tak duze ze nie funkcjonuje tutaj zadna dobra teoria opisujaca te
oddzialywania na gruncie ktorej moglibysmy teoretycznie wyznaczyc wsp.
aktywnosci (przynajmniej ja nie slyszalem o takiej teorii). Dlatego tez m.in.
niedawno wprowadzono nowa definicje pH , jako odczyt z pH-metru.I tu zgoda , pH
moze byc mniejsze od zera , tyle tylko ze nie da sie tego obliczyc. !!!!
Wracajac do mocnych elektrolitow , juz np. dla stezenia NaCl 4M wspolczynnik
aktywnosci wynosi 1.25 , a sa sole dla ktorych ten wspolczynnik (scislej sredni
wspolczynnik aktywnosci) wynosi ponad 2 i wiecej.
Dla roztworow 15 molarnego kwasu solnego


Szczerze mowiac nie slyszalem o az tak mocnym (stezenie ) kwasie . Stezony kwas
solny jest 12 molowy.
mimo stopnia dysocjacji mniejszego

od 100% i wspolczynnika aktywnosci znacznie mniejszego od 1 minmo wszystko
aktywnosc jonow wodorowych (obliczona) moze wyniesc powyzej jeden. A co za
tym idzie pH bedzie ujemne i moze wyniesc np. -0,17 oczywiscie pH nie
wyniesie az -1,2 bo aktywnosc jest zawsze mniejsza od stezenia.


Jeszcze raz z niecierpliwoscia oczekuje przytoczenia obliczen w wyniku ktorych
otrzymano pH=-0.17, wraz z podaniem sposobu obliczenia wspolczynnika aktywnosci
jonu wodorowego w roztworze powiedzmy 10 molowym HCl, ewentualnie dane
literaturowe podajace wartosc tego wspolczynnika. Ten wynik mnie bardzo
intryguje. Mam nadzieje ze Pan to sam obliczyl , a nie odczytal z pH-metru.


bezczelnych sformuowan szczegolnie gdy nie wie Pan o czym Pan na dobra
sprawe pisze.
Polecam przy okazji lekture z dziedziny Chemi Fizycznej (bardziej niz
Analitycznej) o aktywnosci.


Panu rowniez polecam. Hulanicki ,, Reakcje kwasow i zasad w chemii
analitycznej'', lub Cwiczenia rachunkowe z chemii analitycznej'' Galusa oraz
Chemie fizyczna (praca zbiorowa - Basinski, Bielanski itd. ) , ew. Brdicka-
Chemia fizyczna lub Pigon , Roziewicz.

Pozdrawiam i czekam z niecierpliwoscia na Panskie obliczenia.

| | | | Czy ktoś mi to może wytłumaczyć?
| | Tzn. to ujemne pH.
| | Nie kapuję tego ani trochę !

| | Thanks!

| | --
| | Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

| --
| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

| --
| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Witam.

Wodę w kranie mam: TwO ok.24 a TwW ok. 20. Przepuszczam więc przez Filtrax K. pH w kranie to ok. 7,5 a poziom NO3 wychodzi =<5mg/L wg testu na NO3 Zooleka. Więcej parametrów wody w kranie nie znam (musze zadzwonić do wodociągów i się dopytać).


No to typowa woda głębinowa skał alkalicznych. Filtrax K, a tak miałem,
miałem, w razie braku RO to jedyne wyjście dla większego litrażu.
Skład wody jest podstawową informacją. Zasięgnij języka pod kątem:
Ca, Mg, K, Fe (tego nieprzydatnego), SO4, HCO3, Na, Cl.
Jeżeli zamierzasz być ogrodnikiem nie na żarty to musisz kupić RO i
butle z CO2, raczej nie ma innego wyjścia. No i polecam przejście na
większy zbiornik.

Podmieniam różnie ale odkąd sinice się pojawiły to już nie wiem czy dużo czy mało podmieniać i czy wogóle podmieniać. Dużo to u mnie 10L/dzień (co daje 20% dziennie). Bez istotnych zmian a nawet jeszcze gorzej.


By zmniejszyć ilość organiki lepiej jest podmieniać np. dwa razy na tydzień
po 40-50%, przynajmniej do czasu gdy znikną sinice. A i potem jest to
korzystne.
Dlaczego gorzej u Ciebie, ano nie usuwałeś tymi podmianami przyczyny
plagi sinic - sporej ilości sub. organicznych, a tylko dostarczałeś im
potrzebnych też prostych minerałów. Moja rada 40-50% podmiany dwa
razy na tydzień i cierpliwość.

Odnośnie K to tak podaje aby było 2 ponieważ K pochodzi prawie wyłącznie z K2SO4 a boję się żeby stężenie siarki nie było zbyt wysokie bo szkoda ryb.


Znacznie za mało, ma być 10-20mg/l. Co do SO4 to ilość do 50mg/l nie
powinna być szkodliwa. Znam przypadki z forum, że mieli i po 100mg/l
U mnie oscyluje w koło 30mg/l. Mówię o całym SO4, ze wszystkich
źródeł. Filtrax K zdaję się wprowadza do wody Cl lub Na.

test na NO3 wykonuję wg przepisu dołączonego w zestawie.


Dlaczego o tym piszę. Bo kiedyś też wykonywałem go "wg. przepisu"
i zawsze wychodziło mi poniżej 10mg/l. Po badaniach na roztworach
wzorcowych nawet doszedłem do wniosku, że ten test jest do niczego.
Okazało się, że go po prostu źle wykonywałem. Po wsypaniu katalizatora -
opiłek, trzeba odczekać z minutę. W tedy, test, zaczyna się rozmawiać

Po przepuszczaniu przez Filttrax K mam TwO i TwW = 0 (bardzo malutki przepływ). Czy moge ją zastosować zastępczo zamiast RO


A jakie ma TWW i TWO woda dolewana jako podmiana?
Kup RO. Osmoza to wynalazek na który akwaryści czekali od dawna

Dodawanie dziennej dawki Ferro-Activ powoduje tylko dodatkowe przyspieszenie sinic, a rośliny jak stały tak stoją. To samo z KNO3.


Patrz wyżej, za małe podmiany.

Pod podłożem mam pałeczki nawozowe Filtus.


Nie znam tego produktu. Ja stosuje Lateryt, i można co jakiś czas do niego
w podłoże wstrzykiwać rozwodniony nawóz, jest o tym na forum.

Podłoże to standardowy żwirek z zoologicznego taki pakowany po 3L (podpisany, że do akwarium, ale grom wie). Nie testowałem - czy sposób z cytryną wystarczy


Standardowy czyli nie nadający się do naszych celów Gdy kupowałem
swój żwir to dopiero 6 partia żwiru po dodaniu kwasu nie kipiała ze zlewki.
Z cytryną? Nie wiem. Cytrynę raczej zostaw do celów kulinarnych
Do testowania żwiru użyj stężonego kwasu solnego. Dobry żwir zachowuję
się w kwasie tak samo jak szklane kulki.

Kiedyś to samo akwa z jedną tylko świetlówką dobrze prosperowało amazonka zajmowała pól akwa a teraz nie mogę załapać tej stabilizacji. Ale wiem, że bardzo dużo różni akwa z oświetleniem 0,3W/L od akwa z oświetleniem 0,7W/L. Mam już też glinę, właśnie się suszy, przy następnym restarcie zapodam warstwę grubości 1cm na dno, pod żwir.


To typowe. Teraz przeszedłeś na wyższy etap. Przy szybszej jeździe
należy być bardziej uważnym, wszystko się szybciej dzieje. Masz
poważne braki, podejrzewam, że z CO2 włącznie.
Z gliną to zły pomysł, za dużo. Daj Lateryt, chyba paczkę na 100l.

Alkaliczność dość wysoka może bierze się stąd, że mam plagę ślimoli w akwa i nie sposób ich wyzbierać. Na bocję się nie zdecyduję, więc muszę się do nich przyzwyczaić.


Ślimole nie mają z tym nic wspólnego. Ja by stawiał na alkaliczny żwir.
A, ślimaki masz bo je karmisz.

Witam wszystkich.

______________________
Mam problem z utrzymaniem stałej liczby bąbelków/s. Ustawiam np. 1-2 bąble/s za pomocą zaworu i zaworka precyzynego (ilość bąbelków podaję orientacyjne na podstawiem tempa w jakim pojawiają się w dyfuzorze - drabinka hagena). Po kilkudziesięciu minutach ilość bąbelków jest wyraźnie mniejsza - około 1 bąbel/ 2-3 sekundy. Po kilku godzinach jest jeszcze gorzej i muszę ponownie podregulować zawory, jednak sytuacja znowu się powtarza po upływie dłuższego czasu
________________________

Kupilem ten sam zestaw jakies 3 tygodnie temu

1.
Obecnie zestaw pracuje u mnie w malutkim zbiorniku
50 L wiec zalezalo mi na ustawieniu 20-40 babli / min
i zeby wlasnie takie przeplywy byly stabilnie utrzymywane.
niestety zaworek "precyzyjny" ktory u mnie jest
zintegrowany z reduktorem na jego wyjsciu pozwala
uzyskac min. 70-80 babli / min i to przy maksymalnym
skreceniu (do bolu palcow) Zawory nie powinny tak
pracowac wiec lekko go odpuscilem i musialem dokupic
precyzyjny zaworek z ktorego jestem w pelni
zadowolony - niestety to dodatkowe 47 zl
http://allegro.pl/show_item.php?item=66444932
Ten zaworek pozwala ustawic spokojnie np 20, 30
itd babli / min i bardzo ladnie trzyma u mnie juz 2 tygdnie
(na poczatku z elektrozaworem, obecnie po pomiarach
dozuje 24h/dobe bo wahniecia pH sa male)

Wniosek: moim zdaniem do tego reduktora trzeba zakupic
precyzyjny zawor (tylko nie te z plexidasa)

Mysle ze warto to zrobic, i ze ten zaworek w reduktorze
tez jest na "+" bo masz dwa zabezpieczenia w przypadku
np. konczenia sie gazu.

Ten zawor cammozi polecam - oczywiscie zeby uzyskac
to co sie chce uzyskac trzeba usiasc spokojnie na 10 min
i aptekarska dokladnoscia krecic kontrowac, mierzyc,
znowu poluzowac nieco przekrecic itd, ale spokojnie da
sie uzyskac to co sie chce uzyskac w przeciwinstwie
do zaworka w reduktorze.

_______________________________
Czytałem o bezwładności wynikającej z podawania co2 z butli, ale chyba nie jest aż taka duża... Wypowiedzi na forum świadczą, o tym że ustawienie porządanego przepływu powinno zająć kilka minut a nie godzin.
Czy zawór jest sprawny?
_________________________________

Aby ograniczyc bezwladnosc warto odkrecac zawory tak:
zawor glowny - powoli, powoli az poczujesz zze zawor pusci
(kran wyskoczy lekko do goryi na manometrze bedziesz mial 60
barow) po tym odkrecasz kran zaworu dalej jeszcze o pelny obrot,
nastepnie skrecasz o polowe lub nieco wiecej obrotu.
To powinno ustabilizowac przeplyw z redukrtora glownego
od razu.

Podobnie robisz z zaworem na reduktorze, odkrecasz na
wiecej np. wskazowka do polowy skali a potem skrecasz
do 1/4 skali i zostawiasz.

Jak kupilem tez odkrecilem glowny i to tylko do momentu
jak poczulem kopniecie gazu i wskoczylo 60 bar na manometr
potem zawor w reduktorze tez na minimalny wychyl no
mialem to co Ty po godzinie na glownym manometrze
10-20 bar na tym z reduktora tez schodzilo.

Dopiero takie potrzktowanie jak pisalem odkrecasz glowny
idzie pelne cisnienie na manometr - jeszcze jeden obrot
i skrecenie o polowe obrotu. Zawor na reduktorze tak samo
odkrecasz na 3/4 skali i skrecasz do 1/4 - zostawiasz.
Powinno zostac stabilnie.

---------------------------------------------------
Dodatkowo występuje u mnie dziwne zachowanie po zakręceniu butli (główny zawór), a mianowicie co2 leci jeszcze przez 5-10minut po czym gaz uchodzi gwałtownie, jakby zawór przestawał działać. Wygląda to jakby woda się gotowała w akwarium Dlaczego tak się dzieje ?
Czy ktoś z was zakręca dopływ co2 na noc i nie ma takich problemów?
-----------------------------------------------------

Leci bo siedzi go sporto jeszcze w reduktorze i jest dlawiony
przeciez przez ten zaworek precyzyjny wiec sobie jeszcze
jakis czas uchodzi

Zakrecanie i odkrecanie butli na noc/ na dzien to chyba
na dluzsza mete straszna meczarnia, polecam elektrozaworek
np. ten plexdasa - dziala idealnie

---------------------------------------------------
Jak wygląda sprawa przy zastosowaniu zaworka elektromagnetycznego (myślę o zakupie), czy po zamknięciu zaworka na noc rano po otwarciu gaz nie ulatuje gwałtownie pod ciśnieniem które się nagromadzi w przewodzie?
----------------------------------------------

Nie ja mam taki schemat polaczenia:

drabinka hagena - > zaworek zwrotny (zeby nie zalalo elektrozaworu)
-> elektrozawor -> zaworek precyzyjny (ten naprawde precyzyjny
-> zaworek "precyzyjny" w reduktorze

Przy odpalaniu elektrozaworu ze swiatlem nie ma zadnego bulgotania

Pozdro
M.

Jeszcze taka uwaga, zeby ograniczycc

Ciąg dalszy, ale już o samym wpywie na ciecze polarne:

Woda gruntowa zawiera tysiące cząsteczek i mikroelementow, których zanieczyszczenia prowokują otaczające powłoki elektronowe: kationy (+), aniony (-). “Czysta” woda jest cieczą spolaryzowaną, czyli część cząsteczek wody ma dodatni, a część ujemny ładunek elektryczny, przy czym całkowity ładunek elektryczny jest ujemny. Zatem, cząsteczka wody jest magnesem (dipolem), i można oddziaływać na jej pole magnetyczne (elektryczne) przez spowodowanie skrętu lub obrotu w jednym lub drugim kierunku, uzyskując wyższy potencjał dodatni lub ujemny, zależnie od tego czy zastosowano zewnętrzne pole magnetyczne S (Południowe, dodatnie) czy też N (Północne, ujemne).
Nauka ustaliła, że pozytywny, rozciągający, wpływ pola Bieguna Południowego czyni płyn bardziej rozpuszczalnym (obniżając napięcie powierzchniowe): w ten sposób uwadniając, rozpuszczając i usuwając kalcyt i inne mineralne odpady osadzające się w rurach i urządzeniach. Dodatnie pole uwadnia wszystkie nawarstwione minerały przez rozszczepienie płynu i stałego krystalicznego kamienia kotłowego, zarówno przed jak i po nukleacji. Przy tej samej dynamice cząsteczek magnetycznych, biegun dodatni powoduje również rozbicie nawarstwionej parafiny w liniach transmisyjnych i odwiertach naftowych.
Negatywny, ściągający, wpływ Bieguna Pólnocnego na płyn jest diametralnie różny. Skupia on (i utwardza) minerały i parafiny oraz podnosi napięcie powierzchniowe. Jest stosowany do wytrącania i separacji (np. oczyszczanie ścieków). Taka zmiana w orientacji elektronów wpływa na agregację i krystalizację cząsteczek wody powodując zwiększoną hydratację (nasycenie wody), rozpuszczalność i selektywną jonizację, w ten sposób zmieniając ciecz fizycznie, strukturalnie i behawioralnie. Ruchliwość jonów w roztworze wodnym wzrasta w sposób istotny. To powoduje, że przepływający płyn jest bardziej rozpuszczalny (co na przykład, nasyca membrany i filtry bardziej efektywnie), wzrasta kłaczkowanie, czyli rosną wymiary cząstek (powodując wzrost efektywności filtrowania) lub siła elektromotoryczna roztworu

Niezmieniając chemicznego składu wody magnetyzer obniża jej napięcie powierzchniowe, neutralizuje pH, stwarza lepszą możliwość dla tlenu by się lepiej rozpuścił w wodzie (“pełniejsze natlenienie”), i odwraca efekt twardej wody na zachowanie wody miękkiej. Mimo, że z chemicznego punktu widzenia woda nie jest miękka, jako że nie zmienił się jej skład chemiczny, pod wpływem działania magnetyzera jej wlaściwości fizyczne zostały zmienione.

W zasadzie, magnetyzer nie dodaje niczego do wody ani nic z niej nie odemuje, t.j. jakikolwiek minerał wchodzący do systemu - opuści ten system. Bez magnetyzera - jeśli woda wchodzi do rury, powiedzmy ze 100 gramami wapnia, opuszcza ją np. z 80 g. “Pozostawiony w tyle” wapń twrzy kamień (skałę) w środku rury, tak więc mniej go wyjdzie z wodą. W przypadku magnetyzera jeśli np. 100 gramów wapnia wchodzi z wodą, wówczas 100 g jego opuści system posuwając się z wodę. Jeśli chodzi o zmiękczanie wody, woda miękka jest zdefiniowana w stosunku do napięcia powierzchniowego, lub mokrości ("bardziej mokra" woda lub o większej rozpuszczalności). Empiryczne doświadczenia wykazały, że woda twarda posiada napięcie powierzchniowe równe 71 dynów na cm2, jednakże, gdy rozbito groupy cząsteczek wodnych przepuszając je przez pole magnetyzera, napięcie powierzchniowe spadło do 62 dynów na cm2 (Crippen Analytical Laboratories). Jak wykazały testy i definiuje to nauka, właściwie skoncentrowane silne pole magnetyczne, takie jakie wywołuje technologia jednobiegunowa magnetyzera, w zasadzie odwraca zachowanie wody z twardej na miękką.
Wystawienie na działanie pola magnetycznego bieguna Południowego wpływa na spin elektronów w taki sposób, że zmniejsza wielkość orbit elektronowych. Dla cząsteczki H2O, atomy wodoru, które są połączone z tlenem przez “podzielenie się” elektronami tlenu, zostają przyciągnięte bliżej atomu tlenu. Takie działanie zmniejsza długość wiązań i z kolei, kąty wiazań, z formy trójkątnej na bardziej zwartą konfigurację liniową. W namagnetyzowanych warunkach "liniowych" bardziej dodatnio naładowany wodór (H) dąży do osłaniania ujemnie naładowanego tlenu. To osłanianie jest tym co zmienia ujemny ładunek nienamagnesowanej cząsteczki wody w dodatnio naładowaną cząsteczkę wody namagnesowanej. Dlatego magnesowanie zmienia ładunek wody tak, że uniemożliwia się cząsteczkom węglanów agregację i krystalizację. To oddziaływuje również na rozpuszczanie istniejących struktur krystalicznych (wcześniejszy kamień kotłowy) przez zrywanie więzów pomiędzy cząsteczkami węglanów drogą wpływu takich samych ładunkow - rzeczywiste magnetyczne przyciąganie cząsteczek węglanów do cząsteczek wody.

Chyba wystarczy...

1. Reguły zaokrąglania niepewności i wyników pomiarów
2. Charakterystyka błędów systematycznych i przypadkowych
3 Definicja decybela i skale decybelowe opisać własciwości i zastosowania

Ad1 – wszystkie wymienione cyfry wyniku oprócz pierwszej od lewej strony są zbędne a zatem odrzuca się je jeśli należą do ułamka , a zastępuje się jeżeli należą do części całkowitej
- jeżeli ciąg odrzuconych zbędnych cyfr tworzy liczbę mniejszą od 5000 to cyfry się nie zmienia , a jeśli jest większy to pozostała ostatnią cyfrę zwiększamy o jeden
- jeśli ciąg zbędnych cyfr tworzy liczbę równą 5000 … to pozostałej niepewnej cyfry ni zmienia się jeżeli była parzysta , a gdy była nieparzysta to zwiększa się ją o jeden
Ad 2 Błąd systematyczny - błąd wynikający z zastosowanej metody pomiaru lub innych przyczyn (np. nie dających się wykluczyć, ale znanych zjawisk mających wpływ na pomiar), zwykle zmieniający wyniki pomiaru jednostronnie. Błąd przypadkowy – rodzaj błędu pomiaru, nie wynikający z czynników systematycznych, powtarzalnych. Nie można z góry przewidzieć jego wartości w kolejnych pomiarach. Informację na temat skali występowania tego błędu można uzyskać po wykonaniu serii pomiarów i wyliczeniu wybranej miary zróżnicowania rozkładu, np. odchylenia standardowego.
Błąd systematyczny – wystepuje wtedy gdy przy prostym pomiarze wystepuje ta sama różnica między wartościami zmierzonymi i wartościa rzeczywistą , natomiast rozrzut wyników jest duży
Błąd przypadkowy – występuje wtedy , gdy obserwujemy rozrzut wyników pomiarów był większy lub mniejszy od x0.

Ad3. Decybel, dB - logarytmiczna jednostka miary równa 1/10 bela.
Decybeli używamy w sytuacji, gdy chcemy porównywać wielkości zmieniające się liniowo w bardzo szerokim zakresie, a interesują nas zmiany względne (np. procentowe). Przykładem takiej sytuacji jest pomiar wielkości, których zmiany ludzkie zmysły rejestrują zgodnie z prawem Webera-Fechnera.
Jednostką podstawową jest bel [B], jednak przyjęło często używa jednostki pochodnej - 10 razy mniejszej (stąd przedrostek decy). Wartości wyrażane w decybelach odnoszą się do stosunku dwóch wielkości P do pewnej wielkości odniesienia P0
Skala logarytmiczna – rodzaj skali pomiarowej, w której mierzona wartość wielkości fizycznej jest przekształcana za pomocą logarytmu.
Wartości na skali logarytmicznej są zawsze bezwymiarowe, to jest albo podawane w odniesieniu do pewnej jednostki, albo będące logarytmami wielkości niemianowanych. Skala musi również mieć zdefiniowaną używaną podstawę logarytmu.
Zgodnie z właściwościami logarytmu, skala logarytmiczna może być używana jedynie do odwzorowania wielkości dodatnich. Najczęściej używa się logarytmów dziesiętnych oraz logarytmów naturalnych tj. o podstawach równych odpowiednio 10 i e.
Przy odwzorowaniu wielkości w skali logarytmicznej, używane są często specyficzne jednostki miary, właściwe dla danej dziedziny, np. Bele (B) i decybele (dB) w elektronice i przetwarzaniu sygnałów czy Nepery w akustyce.
Skale logarytmiczne są szeroko stosowane w nauce i technice dla odwzorowania wielkości, które przyjmują wartości z szerokiego zakresu liczb. Przykłady skal logarytmicznych:
Skala Richtera - do określania amplitudy drgań wstrząsów sejsmicznych.
Skala decybelowa - do określania poziomu wielkości elektrycznych i akustycznych.
Skala pH - do określania kwasowości i zasadowości wodnych roztworów związków chemicznych.
• Interwały w muzyce.
Skala entropii w termodynamice.
Skala Krumbeina - dla określania wielkości ziaren w geologii.
Skala wielkości gwiazdowych.
Należy zaznaczyć, że skala logarytmiczna jest w pewnych zastosowaniach skalą naturalną, ze względu na to, że niektóre ludzkie zmysły (np. słuch) reagują na bodźce w sposób logarytmiczny a nie liniowy.

Dobrze ?? Jak coś jest źle prosze poprawić jak czegos brakuje prosze dopisać bo nie wiem jak z własciowściami skal logarytmicznych Pozdrawiam

[ Dodano: 2009-05-02, 08:49 ]



Naukowcom z MIT udało się stworzyć supercienką (i, co ważne, bardzo tanią w produkcji) powłokę z polimeru, wykazującą wyjątkowo dobre właściwości bakteriostatyczne. Niepozorny produkt ma szansę przynieść wielomiliardowe zyski w samych tylko Stanach Zjednoczonych, a w skali świata - uratować życie milionów osób narażonych na poważne infekcje bakteryjne.

Wynalazek jest konsekwencją dokonanego wcześniej przez tę samą grupę odkrycia, że zdolność bakterii do tworzenia na określonej powierzchni tzw. biofilmów, czyli cienkich kolonii rozrastających się na płaskich powierzchniach, jest w dużym stopniu zależna od jej twardości. Można w ten sposób zapobiegać pojawianiu się niechcianych bakterii np. na salach operacyjnych i jednocześnie ułatwiać ich wzrost tam, gdzie są one potrzebne (prostym przykładem takich powierzchni są np. urządzenia używane w przemyśle mleczarskim).

Przy utrzymaniu wszystkich pozostałych parametrów na stałym poziomie, sztywność materiału zwiększa zdolność bakterii do przylegania - tłumaczy prof. Krystyn Van Vliet, profesor materiałoznawstwa i inżynierii, autor pracy. Celem badań było ustalenie wpływu mechanicznych właściwości tzw. wielowarstwowych powłok polielektrolitowych na łatwość ich zasiedlania przez bakterie. Jako obiekt badań posłużyły mikroorganizmy należące do trzech gatunków: pospolitego na ludzkiej skórze Staphylococcus epidermidis oraz zamieszkującej głównie ludzką okrężnicę, fragment jelita grubego, pałeczki Escherichia coli (2 szczepy).

Sztywność zwykle była pomijana w badaniach nad przyleganiem bakterii do powierzchni. Zamiast tego badano inne cechy, takie jak ładunek elektryczny, szorstkość lub powinowactwo do wody. [Nasze] nowe badania pokazują, że sztywność także powinna zostać uwzględniona - tłumaczy prof. Van Vliet.

Co ważne, zastosowanie nowych tworzyw można łączyć ze znanymi dotychczas metodami zapobiegania rozwojowi mikroorganizmów, aby w ten sposób połączyć ich skuteczność. Ze znanych dotychczas sposobów zwalczania zanieczyszczenia biologicznego można wymienić np. bakteriobójcze związki chemiczne lub nanocząsteczki metali, których zadaniem jest zaburzanie struktury ściany komórkowej bakterii.

Nie mamy złudzeń, że możemy zapobiec tworzeniu biofilmów przez bakterie, które normalnie czynią to z łatwością. Ale jeśli będziemy mogli ograniczyć szybkość ich narastania, obecne metody mogą okazać się bardziej efektywne - tłumaczy inny autor publikacji, Michael Rubner.

Główni autorzy pracy to dwoje magistrantów: Jenny Lichter i Todd Thompson. Oboje zaznaczają, że zastosowanie powłok polielektrolitowych może znaleźć zastosowanie nie tylko w przypadku dużych powierzchni, ale także miniaturowych urządzeń medycznych aplikowanych do wnętrza ciała pacjenta. Należą do nich np. rozruszniki serca lub tzw. stenty, czyli miniaturowe "rusztowania" zapobiegające zamykaniu się światła naczyń krwionośnych. Obecnie osiadanie bakterii na tego typu implantach jest poważnym problemem i powodem częstych komplikacji.

Polimerowe powłoki są bardzo cienkie - mają grubość zaledwie 50 nanometrów (miliardowych części metra). Składają się z wielu warstw polielektrolitów, czyli tworzyw sztucznych o określonym ładunku elektrycznym na powierzchni. Dzięki odpowiedniemu kontrolowaniu pH podczas ich syntezy można regulować zdolność reagowania ze sobą poszczególnych cząsteczek tworzywa, co z kolei ma bezpośrednie przełożenie na zwartość i sztywność struktury powstającego materiału.

Prof. Van Vliet wyjaśnia, że prawdopodobny mechanizm działania odkrytego tworzywa jest związany z jego zdolnością do interakcji z rzęskami na powierzchni komórek bakterii. Jej zdaniem, im twardszy jest materiał, tym łatwiej bakteria może się z nim związać. Nie jest jednak znany dokładny mechanizm stojący za tym zjawiskiem - jego zbadanie jest kolejnym celem zespołu.

Odkrycie może mieć ogromne zastosowanie praktyczne głównie w ochronie zdrowia. Tzw. zakażenia szpitalne są przyczyną śmierci aż 100 000 osób rocznie w samych tylko Stanach Zjednoczonych (w skali świata będą to więc zapewne miliony osób), a całkowite zlikwidowanie tego problemu, o ile jest to w ogóle możliwe, przyniosłoby co roku aż 4,5 miliarda dolarów oszczędności. Nic więc dziwnego, że amerykańskie władze tak chętnie wspierają podobne badania.

Szkoda Halinka, ze troche nie sprecyzowals, poruszenia jakich zagadnien oczekiwalas. Ale to nic postaram sie cos napisac od siebie i troche suchych faktow z literatury a jezeli bedzie niedosyt ...to nic straconego i chetnie napisze cos wiecej.

Moze zaczne tak od siebie.
Gltaminian sodu jest sola kwasu glutaminianowego, ktory jest aminokwasem o wzorze sumarycznym C5H9NO4. Naturalnie wystepuje on (kwas) w białkach mleka, mąki, soi. W organizmie czlowieka wystepuje w miesniach i w mozgu. Jego wzor strukturalny jest o jedno CH2 "dluzszy" od kwasu asparaginowego. Asparaginian i glutaminian działają jako neurotransmitery. W aptece mozna sobie kupic Aspargine(bez recepty za jakies 3-5 zł) - zrodlo soli (wapniowych i chyba potasowych) - jest to preparat przeznaczony jako srodek "wspierajacy" po intensywnym wysilku umyslowym i rehabilitacji np. po operacjach.
Dlaczego o tym pisze?
Stosowany w umiarze ma same zalety. Jeszcze profesor mojego profesora od zywienia polecal im (wtedy studentom) glutaminian jako cudowny srodek wspierajacy nauke przed sesja (na poprawienie pamieci i koncentracji)
Niestety co za duzo to nie zdrowo - Nadmiar asparaginianu lub glutaminianu w mózgu powoduje wpłynięcie do komórek za dużej ilości wapnia. Wpłynięcie za dużej ilości wapnia wyzwala nadmierną ilość wolnych rodników, (lub tez zaburza gospodarke wapniowa) co moze powodowac uszkodzenie komorek.
Niektóre z pośród wielu chorób chronicznych, w przypadku których zostało wykazane, że długotrwałe eksponowanie na działanie ww. aminokwasów przyczynia się do powstania uszkodzeń. A sa to: stwardnienie rozsiane, utrata (zaburzenia) pamięci, problemy hormonalne, epilepsja, choroba Alzheimera, choroba Parkinsona, niedobór glukozy we krwi , uszkodzenia mózgu, i rozstroje neuroendokrynowe.
Podkreslam, ze to w wypadku dlugotrwalej ekspozycji i to w stezeniach przekraczajacych bariere krwi mozgu (taki naturalny firewall).
Niestety nie doszukalem sie jeszcze nigdzie jakie jest A.D.I.* dla glutaminianu i jego soli.
Teraz slow kilka o historii tego zwiazku.
Od poczatku XX wieku znane jest dzialanie sensoryczne glutaminianu sodu.
Należy on do potencjatorow smakowych; już w minimalnych ilosciach wzmaga smakowitosc roznych prod. a sam wywoluje smak okreslany jako UMAMI [umami to piaty smak; mi to przypomina troche smak solonych pomidorow ale to moje wrazenie ; smak ten zwany jest tez smakiem chinskiej zupki ]
Glutaminian sody, potasu i wapnia stosuje się w niektórych potrawach jako substytut soli kuchennej(albo jako wzmacniacz juz tam bedacej w minimalnych ilosciach). Kwas glutaminowy zostal wyizolowany w 1866 r . z glutenu pszennego przez Ritthausena. Obecnie wytwarza się go na skale przemyslowa przy uzyciu Brevibacterium lub/i Micrococus glutaminicus.
Deko teorii:
Kwas glutaminowy - E 620
Glutaminian sodu - E 621
G. potasu - E 622
G. wapnia - E 623
G. amonu - E 624
G. magnezu - E 625

G. sodu (i bardzo zblizone parametry pozostalych soli):
Pryzmatycznykrysztal lub proszek krystaliczny. Bezbarwny lub barwy bialej. Łatwo rozpuszczalny w wodzie, a slabo w etanolu. Bez zapachu.
Smak charakterystyczny (umami) slaby kwasny, lekko slony.
Wzmacnia smak i aromat produktow w zakresie pH 3,5-8,0 (optimum 5,5)
Tylko czysty izomer L-glutaminianu s. wzmacnia smakowitosc produktu.
Czystosc handlowa ok. 99%
Stosowany w ilosci 0,1-0,8% (w stosunku do masy przyprawianego prod.)
Czesto stosowany z nukleotydami (E 626).
Zastosowanie: przetwory i potrawy miesne oraz warzywne, wyroby garmazeryjne, koncentraty zup w proszku, bulionow, odzywek i potrwa dietetycznych, chrupki, serki topione i inne.

*A.I.D. - dopuszczalne dzienne pobranie (Acceptable Daily Intake)

Na dzis to chyba tyle, co do slodzikow to postaram sie jutro napisac.
Jezeli kogos cos szczegolnie zainteresowalo - prosze smialo pytac, postaram sie odpowiedziec wedle mozliwosci.

Szczerze mówiąc to Armia wogóle nie miała w planach angażowania się na środkowym i południowym Pacyfiku. Co więcej nawet Flota nie zamierzała prowadzić kampanii której celem było zajmowanie wysp środkowego Pacyfiku ( choć były takie pomysły wysuwanie i popierane przez niektórych oficerów – konkretnych planów i ich realizacji jednak zabrakło). W zasadzie jedyny plan na pokonanie USA to Decydująca Bitwa, na którą jednak flota USA nie miała za bardzo ochoty. To jednak nie oznacza że nie mogły powstać inne plany kampanii - wszystko zależało tylko od tego kto stał na czele Armii, czy Floty i koncepcji na prowadzenie wojny. "Techniczne" możliwości zajęcia w pierwszych tygodniach tych wysp (Fiji czy Nowej Kaledonii) i istniały i Alianci poważnie się liczyli z tym po wybuchu wojny. Japonia jednak nie wykorzystała swojej szansy, zabrakło zrozumienia tego jak ważne może być szybkie zajęcie tych obszarów. No i nie uważam żeby Filipiny były specjalnie istotne - rozważano przecież plany uderzenia tylko na DEI i Malaje - na Filipinach nie było strategicznie ważnych dla Japonii surowców. Ostatecznie zdecydowano się na plan uderzenia także na USA i Filipiny. Po zajęciu obszarów przewidzianych do opanowania nie było praktycznie żadnych szczegółowych planów na dalsze prowadzenie wojny na Pacyfiku – tylko jakieś mgliste pomysły różnych ofiecerów sztabowych Jeśli podchodzić by do tego w sposób w jaki ty chcesz podchodzić to należałoby po pierwszym etapie ograniczyć ofensywne działania Japonii do ofensywy lądowej od strony Birmy na Indie ( bez większego udziału floty) i ograniczone działania w Chinach. Ograniczone gdyż celem Japonii nie było podbicie całych Chin. Do 1944 robiła niewiele poza akcjami na północy, a dopiero po nasileniu się ataków lotniczych z Chin zdecydowano się na operacje zaczepną na dużą skalę - Ichi -Go. Wtedy w ciągu kilku miesięcy zajęto znaczne obszary Chin. Podsumowując - jeśli by wprowadzić takie ograniczenia to strona Japońska byłaby kompletnie sparaliżowana jeśli chodzi o posunięcia strategiczne - bo w istocie to praktycznie tak to wyglądało historycznie. Istniało tyle „głupich” problemów i sporów w dowództwie japońskim nie tylko prowadzenie działań zaczepnych, ale nawet sprawne zaopatrywanie garnizonów i sił poza wyspami macierzystymi było niemożliwe. Wynikało to z tego że Armia i Flota miały oddzielną strukturę dowodzenia, łączności, lotnictwo,bazy które ze sobą nie współpracowały a nawet własne transportowce, desantowce itd. Zdarzało się często że w dany rejon udawał się konwój marynarki w połowie pusty, a tym w tym samym czasie Armii brakowało transportowców do wysłania niezbędnego zaopatrzenia w ten sam rejon. Japońska Armia i Flota nie tylko nie współpracowały ze sobą należycie ale czasem wręcz robiły sobie na złość. Zasymulowanie tego wszystkiego jest jednak właściwie niemożliwe, a te problemy wcale nie musiały wystąpić gdyby na czele Armii i Floty stali inni ludzie, bardziej skorzy do współpracy.
Jeśli mówimy o takich HR to uważam że dość ciekawe może być coś innego. Jak wiadomo wielu historyków uważa że Japonia popełniła błąd atakując PH. Japoński plan zakładał że Amerykanie maja słabego ducha walki i że po przegraniu decydującej bitwy zdecydują się na pokój bo nie będzie się im chciało umierać za cudze kolonie. Być może było to możliwe ale nie po zdradzieckiej napaści na PH. Ten atak obudził w Jankesach ducha walki – i w tym momencie nawet początkowe klęski nie miały tu większego znaczenia. Można by więc zrezygnować z tego „błędu” co lepiej uzasadniałoby ten zastosowany w grze i czasem krytykowany punktowy system zwycięstwa dający Japonii zwycięstwo pomimo tego że USA czy UK nie utraciły choćby ¼ swoich zasobów i możliwości prowadzenia wojny. Jeśli to USA same zaatakowałyby Japonię ( wypowiedziały wojnę) to wtedy ewentualne klęski mogłyby szybciej skłonić USA do zawarcia pokoju czy rozejmu. Innymi słowy można by zasymulować sytuację że USA nie uczestniczą w działaniach wojennych do czasu aż się na to same nie zdecydują. Dopiero wtedy można by używać amerykańskiej floty, lotnictwa i wojsk lądowych. Trochę trudne ale możliwe, i tylko dla bardzo doświadczonych graczy Japońskich i mało doświadczonych alianckich.

Występowanie i wygląd:
Pielęgniczka Agassiza występuje w dorzeczach dolnej i środkowej Amazonki, w wodach mocno zarośniętych tamtejsza roślinnością. Spotkać ją można też w wodach górnych biegów Rio Parana i Rio Paraguay, gdzie tworzy wiele interesujących odmian barwnych.
Ciało ryby lekko spłaszczone, barwy szaro-brunatnej, łuski połyskujące na metaliczny brąz lub złoto. Po bokach ciała ryby rozciąga się niemalże czarna pręga. Samica barwy jasno żółtej z przebiegającą czarną prążka wzdłuż ciała.

Zbiornik i pielęgnacja:
Akwarium co najmniej średnie, a najlepiej duże i długie, długość zbiornika powinna wynosić minimum 80 cm. Gęsto obsadzamy roślinnością, zapewniamy rybom liczne kryjówki, aby samice mogły sobie obrać terytoria (groty kokosowe, korzenie, kamienie-oczywiście te, które nie zmieniają parametrów wody, liście), akwarium możliwie zacienione. Ryba wyjątkowo wrażliwa na zanieczyszczenia wody, oraz chemikalia, dlatego też musimy postarać się o dobry filtr. Dobrym rozwiązaniem również byłoby zaopatrzenie się w filtr powierzchniowy, lub deszczownię. Żwir o drobnej granulacji, a najlepiej piasek, w którym samice będą mogły kopać dołki dla nowo wyklutego narybku.

Dekoracje:
Dekoracje z korzeni, grot kokosowych, zeszłorocznych liści dębu i szyszek olchy (zapewnia obecność kwasów humusowych w akwarium dla pielęgniczek Agassiza). Można zastosować również włókna torfowe (obniżą ph i zakwaszą wodę). Pielęgniczki z rodzaju apistogramma preferują nieco herbaciane zabarwienie wody(w uzyskaniu go może nam pomóc torf, szyszki olchy, liście dębu). Wszystko to ma na celu uzyskanie miękkiej wody o odczynie kwaśnym, oraz jej "herbacianego" zabarwienia. Torf obniży ph wody i zakwasi ją, ale niestety woda w kranie zazwyczaj jest bardzo twarda i ma wysokie ph. Najlepszym, ale także niestety stosunkowo drogim rozwiązaniem jest zaopatrzenie się w filtr RO(filtr odwróconej osmozy), wodę RO możemy kupić też w większości sklepów zoologicznych.

Woda:
Południowo-Amerykańskie pielęgniczki żyją w wodach nazywanych "black waters" (czarne wody), w ich naturalnym środowisku woda jest miękka i ma niskie ph i takie tez warunki winniśmy zapewnić im w akwarium. Najlepiej, aby woda w zbiorniku miała parametry ph. około 6, TWO i TWW było mniejsze niż 10 dh, a temp. mieściła się w skali ok. 21-30 'C.

Rozmnażanie i dyformizm:
Po dobraniu się w pary, tarło odbywa się zazwyczaj w kryjówkach umieszczonych w akwarium, (można także na dnie umieścić doniczki), w wodzie kwaśnej i miękkiej o temp. 23-25'C i trwa ok. 2 godzin. Samica składa 60 do 200 sztuk ikry, która troskliwie się opiekuje. W czasie opiekowania się ikrą przez samice jest ona bardzo agresywna i bezpieczniej byłoby w ten czas usunąć samca z akwarium, a nawet wyeksmitować resztę obsady, aby ryby nie zostały mocno poturbowane przez samice, lub nawet zabite! Po 2-3 dniach ( w zależności od temp.) legną się larwy, po 4-5 dniach zaczynają swobodnie pływać po akwarium. Młode karmimy larwami solowca, oczlikiem ,można także spróbować karmić je roztartym mięsem.
Samica bardzo różni się od samca, jest prawie dwa razy mniejsza, w okresie tarła żółta, u nasady płetw piersiowych posiada czarną plamę, u samców te płetwy są przezroczyste. Samiec ma wydłużone płetwy grzbietowe, zaś płetwa ogonowa, ma zaokrąglony, lancetowaty kształt, z niebieską obwódka, co prawie nigdy nie ma miejsca u samic.

Karmienie:
Karmimy pokarmem zarówno mrożonym i żywym. Według mnie, nieprawdą jest, że ryby te niechętnie przyjmują pokarm suchy ( posiadając pielegniczkę Agassiza, moja samica wręcz uwielbiała pokarm suchy).

Dzieki jeszcze raz Propor za twoj czas i "wyluszczenie" roznicy w uzywaniu tych dwoch soli, jak narazie nie mam problemow z K2CO3, ale po zuzyciu obecnego zapasu roztworu zastosuje KHCO3 by zbadac jego wplyw na parametry wody w zbiorniku. Jezeli wplyw tej soli na parametry wody, jak piszesz bedzie mniejszy, (i zgodnie z twoja argumentacja przypuszczam, ze tak bedzie) to przejde na uzywanie KHCO3.

W miedzyczsie, wczoraj robilem cotygodniowa 50% podmiane wody z uzyciem K2CO3 jak bufora i przy okazji zrodla potasu, monitorujac parametry wody:

Parametry wyjsciowe wody z kranu:
TWW 2 dKH
TWO 5dGH
pH 7.4

Parametry wody w zbiorniku przed podmiana:
TWW 4 dKH
TWO 6dGH
pH 6.8
CO2 ok.20mg/l, mierzone w sposob ciagly dropcheckerem, reagent "4dKH solution" barwiony tym samym testem pH, ktory uzywam do badania pH wody (Nutrafin pH low range Hagena), wskazane pH 6.8 przy 4dKH daje 19ppm CO2

Uzyty roztwor K2CO3: 100g rozpuszcone w 400ml wody i uzupelnione do 500ml po zmieszaniu, (roztwor 5 krotnie bardziej stezony niz w formule na podrobienie Brighty K z uzyciem tej soli)

Sposob przygotowania podmienianej wody:
Uzywam wiadra 10litrow, najpierw wlewam na dno wiadra 2.5ml uzdatniacza do wody Nutrafin AquaPlus Hagena (podwojna dawka aby usunac chloramine) i wlewam wode o temp ok.40 st.C silnym strumieniem do okolo 2/3 wiadra, woda przy tem mocno sie pieni, czego zwykle nie robi gdy nie dodam uzdatniacza. Nastepnie dodaje 2.5ml roztworu K2CO3 i uzupelniam wiadro do pelna zimna woda silnym strumieniem. Po okolo 2 minutach, gdy woda przestala "gazowac", zmierzylem parametry wody w wiadrze.

Woda w wiadrze do podmiany:
TWW: 4dKH
TWO: 5dGH
pH: 7.8 - w moim tescie skala konczy sie na 7,6 ale zabarwienie bylo tylko nieznancznie ciemniejsze od 7,6 wiec przypuszczam ze bylo 7.8
CO2: nie mierzone, ale nie powinno byc wieksze niz 3mg/l ze wzgledu na turbulenty sposob nalewania wody.

Po 50% podmianie wody, ktore trwa ok 30min. parametry wody w zbiorniku:
TWW: 4dKH
TWO: 5dKH
pH: 7.4
CO2: ok. 12mg/l, wskazanie dropcheckera pH 7

WNIOSEK:
Bezposrednio po zmieszaniu sie wody pH podnosi sie o 0,4, przy czym 0,2 spowodowane jest zmniejszeniem sie poziomu CO2 (ze wzgledu na niska jego zawartosc w podmienianej wodzie) a dalsze 0,2 wlasciwosciami K2CO3 i wyzszym pH wody w kranie

Po okolo 20-25 min. od podmiany, dropchecker zaczyna pokazywac pH 7.2 co swiadczy o dalszym spadku poziomu CO2 do ok. 8ppm pomimo ciaglego dostarczania go do akwarium.

WNIOSEK:
Jakies reakcje wystepujace po podmianie "zuzywaja" nadmiernie CO2 dostepne w wodzie.

pH wody powrocilo do pierwotnej wartosci 6.8 po ok. 2godz.30min od podmiany.

INNE OBSERWACJE:
- jarzence i neony prawie zawsze po podmianie przystepuja do tarla, co jak mysle jest spowodowane nagla zmiana parametrow wody
- po zastosowaniu roztworu K2CO3 nie wystepuje efekt "mleka" lub chocby "zamglenia", zglaszany przez innych uzytkownikow, woda pozostaje krysztalowo czysta, patrz zalaczone zdjecia, co moze byc spowodowane nizsza zawartoscia wapnia (dosc miekka woda).

Jak tylko uzyje KHCO3 to dodam podobny opis w celu porownania wplywu obu tych zwiazkow na wode w zbiorniku.

Jak ktos ma wlasne wnioski lub spostrzezenia to prosze o podanie.

flash.jpg  Description:

Witam.

Skoro nikt nie ma pytan, to zaczne sam.

Zaczne mianowicie od wody, gdyz praktykujac tradycyjna pizze Neapolitanska tzw.: "Pizza Napoletana" doswiadczylem, ze woda jest jednym z najbardziej istotnych skladnikow ciasta.
Nadmienie jeszcze, ze poruszac tu bede temat wody do ciasta, co ma jednak bezposrednie przelozenie do calej kuchni poczawszy od zup, a skonczywszy na serze, czy wypiekach piekarniczych i ciastkarskich.

Malo kto wie, ze w samej tylko Polsce rozrozniamy ponad 500 gatunkow wody!!!
Mowie tu oczywiscie o wodach gruntowych, zrodlanych gorskich, zrodlanych nizinnych, rzecznych, wod stojacych (jeziora, stawy), studziennych wodach itp itd.
Kazda z tych wod ma swoj niepowtarzalny smak, zapach, zawartosc mineralow, micro-flory, twardosc czy w koncu pH.

Woda bywa slodka, gorzka, cierpka, delikatna, o niewyczuwalnym smaku, bezbarwna, kolorowa (np. w zaleznosci z jakich skal wyplywa), swieza, stechla, z niska, srednia lub wysoka zawartoscia mineralow poszczegolnych, badz lacznie.
Jedna woda ma wiecej wapnia, co niestety niekorzystnie wplywa na organizm osob starszych, jak i np. drozdzy (mowa tu spowrotem o ciescie do pizzy); inna zas ma wiecej sodu, potasu itp.

Jedna z lepszych wod do zastosowan w kuchni jest to woda mineralna o zawartosci mineralow do 300mg/L; w tym do 50-60mg/L wapnia.
To glownie wapn w wodzie mineralnej wplywa niekorzystnie na smak potrawy, choc bywaja wyjatki, kiedy to potrzebujemy mocny intensywny smak potrawy. Regula jest, ze im mniej wapnia i im bardziej miekka woda, tym delikatniejszy, bardziej subtelny smak potrawy przy tej samej ilosci przypraw.

Dobrze jest, kiedy woda ma twardosc 20 stopni francuskich. Jest to wskaznik rzadko uzywany w RP.
W Polsce badajac wode uzywa sie od niedawna skali niemieckiej.
W wodzie twardej skladniki gorzej sie rozpuszczaja, a co za tym idzie reakcje chemiczne sa niejako przytlaczane, stad tez bardziej intensywny smak potraw.

pH wody najlepszej w kuchnii to 6.5-7. Im wieksza kwasowosc wody, tym lepiej dla procesow chemicznych podczas przyrzadzana potrawy. Nie bez kozery niektorzy wielcy kucharze dodaja kwasu mlekowego (w trakcie gotowania), badz chocby kwasu cytrynowego do samej wody (przed samym gotowaniem).

Specjalisci z dziedziny gastronomii przed uzyciem wody (np. gotowaniem jej) mieszaja ja intensywnie, by ja solidnie napowietrzyc oraz jak dobrze pamietam namagnetyzowac/jonizowac, czy cos w tym rodzaju. Tej ostatniej informacji nie jestem pewnien. Musze to jeszcze sprawdzic. Moze jakis chemik bedzie cos o tym wiedzial.

Woda przed uzyciem (i napowietrzaniem) powinna byc lekko zlezakowana; niezbyt dlugo.
Kwestia paru godzin, by nabrala odpowiedniego pH.
Stojaca otwarta woda nabiera z powietrza CO2, co ma posredni wplyw na lekkie zwiekszenie sie kwasowosci.

A teraz o tzw. "kranowie", czyli najczesciej stosowanej wodzie w gastronomii.
Nie wiem, czy powinienem pisac tu o tej "wodzie", zeby ludziom nie obrzydzic.
Owszem, w niektorych regionach swiata bywa ona dobra, jednak w zdecydowanej wiekszosci jest to plynaca smierc. Nie przesadzam.
"Kranowa" zanim trafi do naszych domow jest filtrowana chemicznie, biologicznie i mechaniecznie.
Jakkolwiek samo filtrowanie jest czynnoscia konieczna, to filtrowanie chemiczne, samo mowi za siebie.
Zastanowmy sie. Co to za woda i skad ona jest, skoro musi byc filtrowana chemicznie???
No i na czym polega to chemiczne filtronanie???
I w koncu: co otrzymujemy po tym filtrowaniu???

Nie bede sie tu za bardzo rozpisywal.
Sprawa najogolniej wyglada tak:
Smiecie z dodatkiem wody dostaja sie do oczyszczalni
Smiecie mechanicznie zostaja usuniete.
To co zostalo jest przewaznie chlorowane.
A co robi chlor? Czysci wode z bakterii i zlych organizmow? Otoz nie. On je tylko zabija.
Na smierc. Jak domestos, bo chlor to silna trucizna.

Czyli co pijemy??? Trupy...cale cmentarze bakterii i innych bio-smieci!!!
W dodatku z dodatkiem chloru i nie tylko.
Moglbym tu jeszcze kilka ciekawych, a w zasadzie oburzajacych faktow podac, ale poprzestane na tym, abyscie przynajmniej w gastronomii "przesiedli" sie na jakakolwiek inna wode, tylko nie "kranowe"
Moze to byc mineralna - nawet najtansza, choc i takie wody, sa to czesto kranowy.

Ostatnie badanie wykazalo, ze ponad 25% producentow wody typu: "mineralnej zrodlanej" bierze wode z kranu. Swietne co?
Dzieje sie tak dlatego, ze dotychczasowe normy zawartosci mineralow w wodzie, ktora mogla sie prawnie nazywac "mineralna" wymagaly jak dobrze pamietam, co najmniej 1000mg/L mineralow. Normy te zostaly zmiejszone 10.krotnie po wejsciu Polski do UE.
Stad tez nie zawsze mozemy miec pewnosc, ze kupowana woda mineralna to prawdziwa woda. Zmienilo sie rowniez prawo. Teraz kazdy moze nazwac swoja "kranowe", np.: woda ze zrodel Montenegro, i nikt nam tego nie zabroni!!!

Poprostu UE-koszmar.

I tym milym akcentem koncze swa epistole
Jesli ktos ma wiedze, na ten lub inne tematy zwiazane z gastronomia, to prosze sie podzielic. To sa naprawde istotne kwestie dla naszych organizmow.

Pozdrawiam i jednoczesnie przepraszam za ewentualne literowki.
Nelson

22.09

METODY BADANIA SPRAWNOŚCI

PRÓBA CRAMPTONA
Współczynnik ten pozwala ocenić wydolność układu krążenia na podstawie przyrostu badanych parametrów hemodynamicznych pod wpływem pracy ( np. zmiana pozycji ciała )
W porównaniu ze stanem spoczynkowym.

Wyniki badań wskazują na dużą przydatność współczynnika Cramptona w ocenie sprawności układu krążenia zmieniającego się w prowadzonej rehabilitacji. Skala ocen pozwala też zastosować użycie tego współczynnika dla sportowców.

Cr = 25 ( 3,15 + DTA – DPS/20 )

gdzie: Cr – współczynnik Cramptona, DTA – różnica ciśnienia tętniczego krwi skurczowego w centymetrach, DPS – różnica częstości skurczów serca.

Przybliżona metodyka: Po 10 minutowym okresie leżenia mierzy się częstość skurczów serca i ciśnienie tętnicze krwi skurczowe. Po zmierzeniu badany spokojnie wstaje. Po 1,5 minuty przebywania w pozycji stojącej mierzy się powtórnie częstość skurczów serca i ciśnienie tętnicze krwi skurczowe, tak, aby pomiar ciśnienia wypadł w drugiej minucie stania. Uzyskane wyniki oblicza się według przedstawionego wzoru.

Ocena wyników według tabeli:
Niedostatecznie – poniżej 55
Dostatecznie – 56 – 65
Dość dobrze – 66 – 78
Dobrze – 79 – 95
Bardzo dobrze – 96 – 110
Celująco – powyżej 110

PRÓBA HARWARDZKA ( próba stopnia, step up – test )
Próba ta znana jest w wielu modyfikacjach. W wersji oryginalnej osoba badana wykonuje biegi na bieżni ruchomej z prędkością ok. 5,6km/h przez 5 minut. Następnie odpoczywa się w pozycji siedzącej przez 5 minut i powtórnie biega z szybkością ok. 11,3km/h również przez 5 minut. Częstość skurczów serca oblicz się w czasie 1 – 1,5 ; 2 – 2,5 ; 4 – 4.5 min. po zakończeniu wysiłku. Wyniki te sumuje się i mnoży przez 2. Do odczytu wykorzystuje się specjalny monogram.
W wersji – próby stopnia wykorzystuje się stołek o wysokości 50,8cm. i szerokości 40cm. Osoba badana w rytmie 30 kroków na minutę wchodzi i schodzi za stołka. Próba trwa również 5 minut. Rytm wchodzenia reguluje metronom. Częstość Skórczów serca oblicz się po pierwszej, drugiej i trzeciej minucie po zakończeniu wchodzenia i czas liczenia wynosi 30 sekund.

Do ilościowej oceny służy wzór:
PH = 100t / 2(Ct1 + Ct2 + Ct3)

gdzie: t – czas próby w sekundach, Ct1, Ct2, Ct3 – częstość skurczów serca w kolejnych próbach, PH – wskaźnik próby harwardzkiej
Poniżej 55 – odpowiada złej sprawności fizycznej
56 – 64 – sprawność fizyczna poniżej przeciętnej
65 – 79 – przeciętna sprawność fizyczna
80 – 89 – dobra sprawność fizyczna
Powyżej 90 – bdb. sprawność fizyczna

Można również stosować stopień wysokości 43cm., wchodząc i schodząc w tempie 36 kroków na minutę ( obowiązuje inna skala ocen ).

Normy ćwiczenia
Cskur. = 102 + 0,6 * wiek w latach
Crozkur. = 63 + 0,4 * wiek
Bezpieczne tętno
220 – wiek

Makok- ty się już nauczyłaś że pierwotniak to pasożyt?
A co do dwutygodniowego zbiornika - co tydzień przylatuje samolot z importem ryb na Okęcie i na te właśnie ryby czekają zbiorniki które będą zalewane we wtorek.
Naprawdę nie ma na to czasu ani miejsca, żeby zbiorniki na potężnych hurtowniach dojżewały tyle czasu a też nikt nie może sobie pozwolić aby cały import poszedł do ... kibelka i każdy z hurtowników i hodowców poświęca się aby nie zaszkodzić rybom a jak wiadomo są takie gatunki które są bardzo delikatne.
Dlatego skoro tam ryby "idą" na świeżą wodę i wszystko jest ok. to co im będzie w domowych zbiornikach.

w kwestii pierwotniaka to potrafiłem się w swojej arogancji przyznać do pomyłki - przynajmniej tyle - ale ja chociaż czytam co się do mnie pisze miras
natomiast w kwestii niedojrzałego zbiornika, to podajesz komuś o którego doświadczeniu wiesz dokladnie nic, żeby wpuścił ryby... a jak się coś zacznie złego dziać to w swej arogancji rzucisz 3 rozwiązania, "bo tak jest przy paletach" i będziesz umywał ręce, bo przecież nie twoje ryby...
tymczasem jakbyś tu przebywał (forum) trochę dłużej to byś wiedział jak często pojawiały się posty z problemami za szybko odpalonych baniaków...

i żebyś znów się nie wymądrzał to napisała Ci to osoba z pełną szafką akwarystyczną i często obserwująca swoje ryby, która odpaliła zbiornik w 2 tygodnie (z rybami), ale widząc co robi...

co do soby polecam jednak doczytać - bo chłopaki maja rację... >8,6 zaczyna się wytrącać i nie przejdziesz tej bariery - miałeś kiepskie testy, jak po 3 łyżkach zmierzyłeś 9

To jest ostatni mój post w Twoją stronę bo naprawdę niechcę się z Tobą (ani z nikim) tytaj kłucić.

ale ja chociaż czytam co się do mnie pisze miras

Jeśli tak uważasz to przeczytaj to jeszcze raz, powoli może zrozumiesz bo nic nie pisałem, że po 3 łyżkach osiągnąłem ph 9, dotyczyło tego, autor podał, że w tej chwili ma 7,2 ja odpisałem żeby dodał 2 łyżki na 100 l i po trzech godzinach sprawdził, uważasz że nie przekroczyłoby 7,5 bo puźniej robi się woda zasadowa (a po to miał sprawdzić, że gdyby było mało to by dosypał jeszcze)
Pisałem również, że miałem test który mierzył do 8,5. Po sprawdzeniu (na tym teście wyszło ponad skalę ale chodziło ogólnie o zastosowanie sody co jest lepsz niż lanie chemi.

Jeśli pisałem o paletach to też było nawiązanie do Twojej wypowiedzi jak sądziłeś, że wicienie są całkowicie nieszkodliwe dla ryb więc nie wyciągaj czegoś z kontekstu całej wypowiedzi.

co do soby polecam jednak doczytać - bo chłopaki maja rację... >8,6 zaczyna się wytrącać i nie przejdziesz tej bariery - miałeś kiepskie testy, jak po 3 łyżkach zmierzyłeś 9

Jeśli chodzi o sobotage -czytałem jego inne wypowiedzi na różny temat i uważam, że jest to jeden z niewielu na tym forum który wie o czym pisze i prawie za każdym razem w pełni się z nim zgadzam natomiast o Tobie nie mogę tego powiedzieć.
To tyle co mam Ci do przekazania.