A.B. naskrobał/a:

Chodzi mi o cos typu Chip Special z CD-Romem, co mozna zamowic albo np.
kupic w Empiku?


Nie kupisz z pismem, ew. szukaj Aurox - Red Hat pod zmienioną nazwą... Red
Hata w pisemku nie dostaniesz bo znak firmowy jest zastrzeżony i pisma nie
mogą zamieszczać tego jako covercd.

Wiem, ze mozna sciagnac ale na moje lacze to troche duzo.


Zamów z Allegro - taniej Ci wyjdzie niż pismo. :-)

BTW Czemu akurat 8? 9 bardziej dopracowane jest i ogólnie jak dla mnie
ładniejsze. Jeszcze jest w sieci dostępna wersja beta Advanced Workstation
3.0, ponoć jest bardzo szybka ale nie testowałem.


· 

Sprzedam Spółkę z o.o. z siedzibą w Warszawie o profilu reklamowym i public
relations , kompletnie wyposażoną w sprzęt komputerowy , centralę
telefoniczną , serwer , sieć , kilka linii telefonicznych , meble biurka ,
stoły krzesła , wszystko wysokiej jakości . Wartość wyposażenia to ok. 60000,00
według wartości księgowej .
Bazy klientów , bazy adresowe .( brak kontraktów do wykonania )
Kapitał założycielski zgodny z KSH.
Spółka nie posiada zaległości podatkowych . Posiada zaległe zobowiązania na
kwotę ok. 50000,00 oraz stratę bilansową na poziomie 200 000,00 .
Spółkę można nabyć za ;
-       zobowiązanie do spłaty zadłużenia ,
-       natychmiastową spłatę w dniu podpisania umowy ok.14 000,00
zadłużenia ,
-       poniesienie kosztów aktów notarialnych i obsługi prawniczej
-       prowizję dla pośrednika 4000,00 w dniu podpisania umowy .
Spółka na rynku od 1990 r , posiada zarejestrowany i zastrzeżony znak firmowy (
USA , PL)
Księgowość prowadzona na bieżąco , ostatni audyt 2001r.
Spółka wynajmuje biuro 130m w Alejach Jerozolimskich - koszt miesięczny 1000USD.
( do zapłaty marzec kwiecień )Pomieszczenia klimatyzowane , parking , ochrona
itp.
Bliższe informacje pod nr tel.kom.0  501-212-914 .
Zapraszam !
Kriss

Sprzedam Spółkę z o.o. z siedzibą w Warszawie o profilu reklamowym i public
relations , kompletnie wyposażoną w sprzęt komputerowy , centralę
telefoniczną , serwer , sieć , kilka linii telefonicznych , meble biurka ,
stoły krzesła , wszystko wysokiej jakości . Wartość wyposażenia to ok.
60000,00
według wartości księgowej .
Bazy klientów , bazy adresowe .( brak kontraktów do wykonania )
Kapitał założycielski zgodny z KSH.
Spółka nie posiada zaległości podatkowych . Posiada zaległe zobowiązania na
kwotę ok. 50000,00 oraz stratę bilansową na poziomie 200 000,00 .
Spółkę można nabyć za ;
-       zobowiązanie do spłaty zadłużenia ,
-       natychmiastową spłatę w dniu podpisania umowy ok.14 000,00
zadłużenia ,
-       poniesienie kosztów aktów notarialnych i obsługi prawniczej
-       prowizję dla pośrednika 4000,00 w dniu podpisania umowy .
Spółka na rynku od 1990 r , posiada zarejestrowany i zastrzeżony znak firmowy
(
USA , PL)
Księgowość prowadzona na bieżąco , ostatni audyt 2001r.
Spółka wynajmuje biuro 130m w Alejach Jerozolimskich - koszt miesięczny
1000USD.
( do zapłaty marzec kwiecień )Pomieszczenia klimatyzowane , parking , ochrona
itp.
Bliższe informacje pod nr tel.kom.0  501-212-914 .
Zapraszam !
Kriss


Rzeczpospolita, środa, 16.04.2003, ogłoszenia drobne - biznes:
KORZYSTNIE przejmę zadłużoną spółkę; tel. 0.606.241.000


witam Grupowiczow,

Planuje otwarcie sklepu internetowego ze sportowymi ubraniami (buty,
koszulki itp firm nike i adidas) wiec pierwsze pytanie: co o takim
biznesie sadzicie? Ma szanse sie powiesc?

Drugie pytanie jakie mnie nurtuje to zastrzezone nazwy tych firm: jak to
jest? Czy moge na stronie uzywac nazwy nike oraz ich znaku firmowego? Czy
moge miec np taki adres www.nike-ubrania.pl??

Z gory bardzo dziekuje za pomoc i serdecznie pozdrawiam,
marek


· 

Szymon Guz na pl.comp.tlumaczenia:

| proprietary - opatentowany, zastrzeżony, firmowy, prywatny
| Wybierz co bardziej pasuje do kontekstu. Ale podejrzewam, ze opatentowany

tia...
ale z tego co wiem linux tez jest opantentowany, a Linus posiada
prawa autorskie do niego.


Nie. Linux jest zarejstrowanym znakiem towarowym. A sam Linus,
a i owszem jest posiadaczem dwóch (AFAIR) patentów, blisko sprzętu
komputerowego. Przy czym te opatentowany, zastrzeżony raczej nie pasują (z
powodu prawa patentowego, własności przemysłowej i o znakach towarowych).


| oto jesteśmy
| pieczemy w iskrach
| świeże pragnienia o zapachu jabłek
| przez ogień w naszych oczach lśnią krzyżowe byty
| twoje ja
| moje ty
| nad nami śpiewa pomylony ptak

Chyba najbardziej z tego całego wiersza podoba mi się ten
"pomylony ptak", naprawdę ten wers jest świetnym zakończeniem:-) Mam
zastrzeżenie co do "że" w drugiej strofie, moim zdaniem jest nie
potrzebne.
Ogólnie rzecz biorąc to powinien mi się spodobać, ale jednak jest
inaczej...
wiersz ten nie zrobił na mnie większego wrażenia.
Tak a propos to tytuł jest "Gwiastka" , czy Gwiazdka, a może to


zamierzone?

Zamierzone, pozorowana dysgrafia to znak firmowy Olka :-)

Pozdrawiam
                   Mark in The dArk



Witam wszystkich!


Tu tez niezle, prawdopodobnie z tej samej "firmy":
Alle Angaben freibleibend

Wszystkie dane sa,  na dzien publikacji, aktualne.

GeschĂźtzte Warenzeichen und Namen wurden in der Regel nicht als solche
kenntlich gemacht. Das Fehlen einer solchen Kennzeichnung bedeutet nicht,
dass es sich um einen freien Namen im Sinne des Waren- und
Makrenzeichenrechts handelt.

Zastrzezone znaki towarowe (LOGOS) oraz nazwy nie beda i nie sa jako
zastrzezone specjalnie wyodrebnione. Brak takich zastrzezen nie oznacza, ze
chodzi tu o wolne nazwy, znaki firmowe (Logos) zwolnione do kazdorazowego
dozwolonego uzytku, w sensie znakow towarowych lub firmowych, przez obce
firmy lub osoby trzecie.

I badz tu Polaku czytajacy madry i zrozum!




| Witam wszystkich!

Tu tez niezle, prawdopodobnie z tej samej "firmy":
Alle Angaben freibleibend

Wszystkie dane sa,  na dzien publikacji, aktualne.

GeschĂźtzte Warenzeichen und Namen wurden in der Regel nicht als solche
kenntlich gemacht. Das Fehlen einer solchen Kennzeichnung bedeutet nicht,
dass es sich um einen freien Namen im Sinne des Waren- und
Makrenzeichenrechts handelt.

Zastrzezone znaki towarowe (LOGOS) oraz nazwy nie beda i nie sa jako
zastrzezone specjalnie wyodrebnione. Brak takich zastrzezen nie oznacza,
ze
chodzi tu o wolne nazwy, znaki firmowe (Logos) zwolnione do kazdorazowego
dozwolonego uzytku, w sensie znakow towarowych lub firmowych, przez obce
firmy lub osoby trzecie.


Widze, ze znalazles ich strone :-)
Ale sam uklad graficzny jest tez fajny, biorac pod uwage, ze oferuja tez
opracowanie stron www, za 1000 euro zreszta, nie piszac, za jaka ilosc. Ich
jezyk ojczysty to polski, trudno uwierzyc.

U.



(WIdziales, ze np. programy komputerowe
maja w licencji taka notke: "program przeznaczony dla Windows 95/98,
TM Microsoft Corporation" czy cos w tym stylu. Tak jakby wymienienie
samej nazwy "Windows 95 / 98" bez zastrzezenia bylo nie legalne.)


Zle to interpretujesz, poniewaz TM oznacza iz nazwa ta jest zastrzezona
do uzywania przez jedna tylko firme i nikogo wiecej, ale nie chodzi tu o
linki do oprogrmaowania itp, poniewaz caly czas mowimy o tej samej
firmie.
To tak jakby sklepy komputerowe, nie mogly pisac na ofertach, ze
sprzedaja komputer z zainstalowanym Microsoft Windows! Bo przeciez
uzywaja ich znaku firmowego.
:)

Kiedys pewien koles, zamiescil link do mojej strony, wsrod linkow do
stron z fotografiami makabrycznymi i innymi niezbyt legalnymi....
Sadzisz, ze podobalo mi sie to "towarzystwo" ?


W tym wypadku mozesz mu tylko zwrocic uwage, ale nie sadze aby
gdziekolwiek (wlaczajac sad) udalo Ci sie cos z tym zrobic.
Taki juz jest Internet. ;-)

Przemek.



Zle to interpretujesz, poniewaz TM oznacza iz nazwa ta jest zastrzezona
do uzywania przez jedna tylko firme i nikogo wiecej, ale nie chodzi tu o
linki do oprogrmaowania itp, poniewaz caly czas mowimy o tej samej
firmie.


TM oznacza trade mark - znak towarowy.

To tak jakby sklepy komputerowe, nie mogly pisac na ofertach, ze
sprzedaja komputer z zainstalowanym Microsoft Windows! Bo przeciez
uzywaja ich znaku firmowego.


znaku towarowego

Co do zwiazkow prawa z internetem - w serwisie VaGla Prawo i Internet
patrz stopka :)


Znaki graficzne lub nazwy firmowe są zastrzegane na danym konkretnym polu
eksploatacji. Dla tego też produkcja koszulek z napisem ADIDAS jest
zabroniona, ale z napisem CASIO, Microsoft czy wreszcie jak w pytaniu
PEPSI niekoniecznie być musi. Zastrzeżenie znaku towarowego jest obarczone
kosztami. Stąd takie PEPSI nie ma interesu czasem w zastrzeżeniu swojego
znaku poza produktami spożywczymi. Przecież nikt nie pomyli napoju PEPSI z
koszulką. :-))


ape ja bym wylapal sluszne rzeczy, bo latwiej, ale bulon zgubil mi
ksiazke i
jeszcze nawet jej nie widzialem :)


ojjjjjjjjjj, mysle ,ze niektore rzeczy mozna wylapac z zamknietymi
oczyma:
1. ksiazka jest pisana pod firme typu ADIDOS
nie? nazwa instytut sugeruje, ze mamy do czynienia z placowka naukowa, a
tu zonk!!!
mamy instytut, ktory de facto jest stowarzyszeniem takim jak np. amrat
(nie obrazajac amratru)
2. mamy ksiazke promujaca znaki firmowe...
nie? a bls, btls itp...niech ktos powazny sprobuje uzyc tych nazw w
tekscie. nie wyplaci sie za uzywanie nazw zastrzezonych bez licencji. no
wiec wlasnie... albo rozpowszechniamy najskuteczniejsze algorytmy albo
promujemy komercje ratownicza
3. mamy czlowieka swiezo po triazowym kursie, wiec mysle, ze pomoze nam
wylapac pozostale bledy.
mr foxie, czy odmowisz ratowniczej braci????




| A ja mam inne pytanie zwiazane z tym filmem.
| O ile mnie pamiec nie myli, pokazany jest wymarsz wojk ksiecia
| Jeremiengo pod 'flaga panstwowa'.
| Czy prywatna armia - bo w koncu taki mialy status te oddzialy - mialy
| prawo uzywac takich znakow ?
| Czy to bylo zastrzezone do wojsk kwarcianych ?
| Jak to bylo ?

Przechodziły na żołd Rzplitej!
Prywatnie żaden, ale to żaden z nawet "krolewiąt ukrainnych" nie był w sta
nie utrzymać takiej ilości wojska nawet tych 2000 lub według innych 6000 ż
olnierzy.
Szerzej na ten temat W. Czaplinski "Życie magnaterii etc".

Pozdrowienia

Witold Biernacki


Ja sie nie znam na tym. Po prostu. Nie jestem historykiem.
Ogladalem film i zaintrygowal mnie ten problem:
na jakich zasadach, kiedy i jak wojska prywatne stawaly sie wojskiem
Rzeczpospolitej.
W obecnych czasach, nawet za znaczek z herbem miasta na papierze
firmowym nalezy zaplacic do Urzedu Mista odpowiedni haracz, a w filmie
widze, jak 'prywatne wojsko, maszeruje pod barwami narodowymi'.
Jesli w swej ignotracji urazilem pana, to przepraszam.


To byl przyklad, a nazwy Konkurs 0,99 w tym wypadku uzylem JA!


Zakazuje ;-)

Nie popadaj w paranoje. Myslac w ten sposob mozna oskarzyc np. wszystkich
sprzedajacych poprzez gazetowe ogloszenia samochody - dlaczego? Przeciez
uzywaja nazw zastrzezonych: Opel, Fiat, Mercedes?


A uwazasz, ze to niemozliwe.
Tyle ze tutaj producent ma interes.
Ale czekaj tylko gdy przyjdzie nadprodukcja, to juz tam producenci
samochodow wplyna na prase, aby zlikwidowala ogloszenia sprzedazy
uzywanych samochodow, aby zwiekszych sprzedaz nowych,
np. pod pretekstem ochrony znakow firmowych.

Pomysl bardzo dobry ;-)

Pisze jeszcze raz: Pewna firma organizuje Konkurs 0,99!


To podaj jej adres.
Konkurs 0,99 ma wartosc miliona dolarow i takiego odszkodowania sie
bedziemy domagac.
Jacek


A uwazasz, ze to niemozliwe.
Tyle ze tutaj producent ma interes.
Ale czekaj tylko gdy przyjdzie nadprodukcja, to juz tam producenci
samochodow wplyna na prase, aby zlikwidowala ogloszenia sprzedazy
uzywanych samochodow, aby zwiekszych sprzedaz nowych,
np. pod pretekstem ochrony znakow firmowych.

Pomysl bardzo dobry ;-)


Tylko watpliwe, aby byl mozliwy do realizacji bowiem mozna zastrzec nazwe
firmy, logo itp, ale tylko w takim celu, aby nikt tej nazwy nie wykorzystal
we wlasnym interesie - natomiast nie mozna zastrzec nazwy w ten sposob, ze
nikt nie bedzie mogl informowac o takiej firmie. Np. mozesz informowac o
sprzedazy kawy Jacobs, natomiast nie zastrzezesz juz nazwy Jacobs.

| Pisze jeszcze raz: Pewna firma organizuje Konkurs 0,99!

To podaj jej adres.


Tu Cie zalatwilem! Mozesz mnie teraz oskarzyc, bowiem TO JA uzylem nazwy
Konkurs 0,99 - oczywiscie nie dla wlasnego interesu, tylko dla celow
informacyjnych.

Konkurs 0,99 ma wartosc miliona dolarow i takiego odszkodowania sie
bedziemy domagac.


He! He! He! Ile to jest zer? Ja w zyciu nie widzialem nawet 1/100 tej kwoty!


jak pochodzisz po stronach roznych "webdeveloper-wannabie"
i takich tam, zobaczysz ze czesto umieszczaja oni projekty
niewdrozone, zazwyczaj oparte na jakichs templejtach darmowych
albo i nie, z dorzuconym logo firmy dla ktorej niby mial to byc
projekt.
wejdz moze na grupe pl.soc.prawo bo problem tutaj dotyczy
uzywania znaku towarowego lub zastrzezonego symbolu graficznego
dla danej firmy.


Nie do końca się zgodzę.
Mam prawo umieścić w portfolio dowolną pracę przez siebie
wykonaną, nawet jeśli zawiera ona cudze znaki firmowe, ALE

powinienem w dopisku pod projektem zaznaczyć, ze projekt
był wykonywany dla [nazwa klienta] oraz że został
zrealizowany/odrzucony.
Jeśli dodasz do tego, że znaki użyte w projekcie są własnością
Zleceniodawcy i zostały użyte tylko i wyłącznie w kontekście
prezentacyjnym, to nic Ci nie grozi...
grav



[...]

No i właśnie dokładnie na tej zasadzie Linux to unix, bo wygląda i
działa jak unix. I to wystarczy.


Słyszałeś kiedyś o zastrzeżonych znakach firmowych lub nazwach
produktów? Tak jak nie każde wino musujące jest szampanem, jak nie
każdy przenośny odtwarzacz kasetowy można nazywać walkmanem, tak
i nie każdy system zgodny z Uniksem można nazywać Uniksem.

A skoro już byliśmy przy wikipedii, to może by tak 2 pierwsze akapity
z http://en.wikipedia.org/wiki/Unix ? ;-)

Pozdrawiam,
Waldek


Byc moze nie jest to podyktowane wzgledami jakiejkolwiek etykiety.
Moze w firmie  wymyslili sobie jakis system identyfikacji wizualnej i
wyglad e-poczty zostal tam tez uwzgledniony.


albo było tak jak u nas - ludziom odbiło
i zaczeli wymyślać fikuśne czcionki w korespondencji, rozmiary od 8 do 24
pkt :)
wyszlo oficjalne zarządzenie, że :
- marginesy 2,5 + 1 cm
- korzystać z czcionek Times i Arial - ubolewam bo moja ulubiona to Verdana
:)
- żadnych kolorków, wzorków, loga firmy itp robionego własnoręcznie
(oczywiście jest dopuuszczalny papier firmowy z zastrzezonym logiem)
i nagle skończyły się konkursy między dzialami kto opracuje ladniejszy
papier, kto ładniej wkomponuje nazwe działu w logo korporacji :)
nie zdziwiłbym się gdyby jakis inteligent wysłal oficjalnego maila jakąś
dziwną czcionką, na papeteri i na dodatek ze źle zakodowanymi polskimi
znakami :) i kogoś szlag trafił :)

A co do netykiety...
trzymaj się tego, że mail ma byc czytelny
W korespondencji NIE NA GRUPE kazdy Ci wybaczy HTML ;)

pozdrawiam



Moglby mi ktos wyjasnic czym sie roznia obudowy enlight od normalnych i
czemu sa tak drogie ? Ostatnio widzialem taka po 299 zl, dosc ladna i
dlatego wpadla mi w oko :)


Tym czym buty firmy 'Adidas' od 'Adodis'* -te pierwsze są szyte, nie wystają
nadmiary kleju, w parze jest but lewy i prawy, noga się w nich nie obciera,
nie można się pokaleczyć zakładając but, nie skrzypi, gdy w nich chodzisz,
ładnie wygląda, służy długi czas ...

* Adidas jest zastrzeżonym znakiem firmowym ;-)



A jak to wyglada prawnie ?


Na bank już zaklepali sobie znak firmowy.

Czy tepsa nadal bedzie utrzymywac zastrzezenie
starego logo czy tez juz je oleja i tylko nowe bedzie wazne ?


Pewnie tylko nowe i pewnie w ramach racjonalizacji kosztów, wywalą cieeężki
szmal w wymianę tablic, druków, ulotek, proporców, wizytówek, aby nie
kojarzyć się z tym TP, które się skompromitowało nie po raz pierwszy z
resztą.

Wiesz, mnie to przypomina kampanię wyborczą Ligii Polskich Ryjów.
Przynajmniej w Wawie kandydaci do EuroParlamentu z tej pseudopartii na
swoich plakatach nie umieszczają ŻADNEGO logo swojej partii a jedynie
krzyżyk koło nazwiska i podpis "Lista numer 10".

Najwyraźniej wstyd im za partię, którą reprezentują.  ;P

P.S. To nie dziwota w sumie.  ;-)



| A jak to wyglada prawnie ?
Na bank już zaklepali sobie znak firmowy.
| Czy tepsa nadal bedzie utrzymywac zastrzezenie
| starego logo czy tez juz je oleja i tylko nowe bedzie wazne ?
Pewnie tylko nowe


No co Ty nie powiesz :-) To ja mogę już zgodnie z prawem
zrobić sobie identyfikator ze "starym" logo i nachodzić
np. staruszki? Albo otworzyć "Punkt Przyjmowania Wpłat",
opatrzony starym logo? Za dobrze by było, stare logo,
na 100% w dalszym ciągu podlega ochronie prawnej...

i pewnie w ramach racjonalizacji kosztów, wywalą cieeężki
szmal w wymianę tablic, druków, ulotek, proporców, wizytówek, aby nie
kojarzyć się z tym TP, które się skompromitowało nie po raz pierwszy z
resztą.


Że wywalą kasę na to wszystko, to wiadomo. Ale mnie dziwi jedna
rzecz - dlaczego najpierw nie poprawili swojego wizerunku
(np. przez załatwienie wszystkich zaległych reklamacji
z BL, tudzież przez doszkolenie konsultantów)...
Wówczas to miałoby jakiś sens przynajmniej - nowe logo,
bo i nowa firma.
A na razie to konsultanci BL wciąż potrafią wygadywać
niesamowite głupotki...

Pozdrawiam


Kradną - na potęgę. Zrywają znaczki, cholera wie po co im to.
W dodatku - odkąd unia weszła zaczęli się czepiać "niezależnych"
producentów. Bo nie wolno produkować gadżetów z zastrzezonymi logami, a
znaczek typu "H" Hondy to juz podrabianie znaków firmowych...
w efekcie w sklepikach są resztki produkcji nieoryginalnych znaczków -
niedługo znaczek będzie mozna kupic juz tylko w ASO. Za odpowiednie
pieniądze.
Jakimś tytanem to przykleić czy jak...

A kim Ty jesteś, żeby przyznawać "złote agnieszki"?


Ależ JA ich nie przyznaję, moja droga, jeśli jeszcze tego nie zauważyłaś. Gdzie niby napisałem, że JA tutaj o czymkolwiek decyduję?... Prawa autorskie? Czyżbyś uważała imię "Agnieszka" za zastrzeżony znak firmowy? Jeśli tak, to powinna się na forum znajdować stosowna adnotacja, której jakoś nie zauważyłem. Tak więc zastanów się zanim mnie do sądu podasz.

Dokladnie, i mozna sie wpieprzyc za walek na pare groszy. Blokuja mu konto - znak BMW jest zastrzezonym znakiem firmowym, nie wolno sprzedawac podrobek. Zaklada drugie - ktos wyczaja ze ten sam nr telefonu, szata graficzna aukcji - blokuja mu kolejne. Traci mozliwosc taniej i fajnej mozliwosci sprzedazy. Ta firma ma zarejestrowany sklep, placi podatki, wystawia paragony, faktury, podaje swój adres w treści auckji. Musieliby byc chorzy psychicznie, aby wystawiac podrobiony gowniany znaczek w cenie oryginalu.
Wiem wiem, przeciez w ch jest na allegro podrobionych Gucci, Hilfigerow i Lacoste, ale po prostu jeszcze nikt za to sie nie wzial.
Bobby, pieniadze marudy nie smierdza ale rzadko sie zdarza zeby maruda zostawil pieniadze skoro juz marudzi. Uwierz mi, po wielu latach handlu sam z siebie czesto sie smieje, ze jestem dla takich mily do konca, mimo ze wiem ze nic taki gosc i tak nie kupi. Temu po prostu juz puscily nerwy, a przy tym byl troche dziwny, nie wiem moze zmeczony, a moze po prostu jest chamem. Tytul watku nie powinien brzmiec - kolejny oszust, ale ewentualnie kolejny niegrzeczny sprzedawca. Gdzie nasz młody kolega został oszukany? Po prostu niegrzecznie dano mu do zrozumienia ze za bardzo marudzi. Tyle.

Za wczorajszym "Dziennikiem Zachodnim":

- Chcemy wprowadzić trochę nowości do Parku. Szyld zostanie odmieniony, ale jego kształt będzie ten sam. Teraz będziemy funkcjonować jako "Śląskie Wesołe Miasteczko". Chcemy zastrzec, że to nasz znak firmowy - mówi Dariusz Pradela, kierownik Śląskiego Wesołego Miasteczka w Chorzowie.

Ale to nie wszystkie zmiany. Teraz miasteczko czeka na nowe karuzele, które jadą do nas z Holandii. - Holendrzy sami zaproponowali nam współpracę. Zgłosili się w zeszłym roku. Przyjęliśmy ich ofertę. W zamian za to będziemy im płacić część zysków z karnetów - informuje Pradela.

Dlaczego Miasteczko zdecydowało się na takie rozwiązanie? - Złożyliśmy projekt na dofinansowanie ze środków unijnych, ale niestety... Znaleźliśmy się na liście rezerwowej - tłumaczy kierownik.

W całym Wesoły Miasteczku jest 40 atrakcji rozrywkowych. Z tego z 36 można korzystać w ramach 30-złotowego karnetu.

- Jesteśmy już po okresie remontowym i wszystkie maszyny zostały dopuszczone do użytku. Muszę się pochwalić, że w naszym miasteczku nigdy nie doszło do żadnego wypadku. Bezpieczeństwo jest dla nas najważniejsze - mówi Pradela.

W dalszych planach jest też łatanie dziur i wyrw powstałych w alejkach po zimie. - Marzy mi się remont z prawdziwego zdarzenia. Dobre dróżki, ławki i latarnie w całym miasteczku. Na to na razie nie ma pieniędzy, ale zmierzamy w dobrym kierunku - chwali się kierownik.

Fakt - Devourment rozpierdala.

Nie sposób nie zauważyć, że powrót do oryginalnego składu wyszedł im na dobre. Po tylu latach dalej potrafią pokazać na czym polega miażdżąca siła brutal-death'u.

Jedyne zastrzeżenia można mieć do garowego, którego już niemal znakiem firmowych jest rozjeżdżanie się przy szybszych partiach blastów , pozatym czysty rozpierdol.

ps. Babykiller wolę w wersji 1.3.8

Na wniosek Polskiej Federacji Seitedo Karate prokuratura rejonowa w
Wadowicach wszczela postepowanie w sprawie sfalszowania przez osoby nie
zwiazane z Seitedo drukow firmowych , znakow , pieczeci i podpisow Polskiej
Federacji Seitedo Karate. Osoby te , poslugujac sie sfalszowanymi drukami
firmowymi sporzadzily i wystosowaly sfalszowane zaproszenia do Nepalu ,
usilujac sporowadzic nielegalnie do Polski obywateli tego kraju pod
pretekstem udzialu w zawodach i szkoleniach.
Postepowanie prowadzone jest wielowatkowo z zaangazowaniem Komendy Glownej
Strazy Granicznej w Warszawie, Biura Imigracyjnego i Ambasady RP w New
Delhi. Sfalszowane zaproszenia i kopie korespondencji E-mail sa w posiadaniu
zainteresowanych organow scigania i PFSK.
Niezaleznie od postepowania prowadzonego przez prokurature , zlozono
odrebne zawiadomienie o popelnieniu przestepstwa do Urzedu Patentowego RP
jako ze nazwa i znaki Seitedo sa zastrzezone i podlegaja ochronie prawnej
wynikajacej z Ustawy o ochronie znakow towarowych.
Niezaleznie od wniosku PFSK , podobne zawiadomienie o popelnieniu
przestepstwa zlozyli dzialacze jednego z klubow Kyokushin w Warszawie z
uwagi na fakt wykorzystania przez falszerzy nazwiska jednego z dzialaczy
tego klubu.
O wynikach postepowania bedziemy informowac na biezaco.

Michale, Tobie "Flux Echoes" Pollarda z pewnością będzie się podobało. Aczkolwiek ja ten album odbieram jako melanż konserwatyzmu z ciągotami do NBS. Sekwencje Pollarda jak zwykle brzmią wyśmienicie, niestety - w moim odczuciu, będące znakiem firmowym Pollarda, mellotronowe zawodzenia akurat na tej płycie psują efekt. Jednakże w ogólnym rozrachunku płyta na pewno warta jest posłuchania. Sądzę, że nawet pomimo zastrzeżeń, które zgłosiłem, żaden zatwardziały betonofil nie uzna wydanych na nią pieniędzy za zmarnowane.

Pogrzebałam i popytałam - można wykorzystywać samą eRkę ponieważ ona nie jest zastrzeżona. Zastrzeżony jest ogólnie herb.


Ja mam wielkie watpliwosci co do tego ze sama "eRke" mozna bez licencji uzywac. "eRka" w stylu z herbu jest odrazu kojarzona z KS Ruch - kazdy dobry prawnik który zna sie na prawie patentowania znaków firmowych powinien wygrac sprawe z kims który uzywa "tylko" czesc herbu.

O tym ze klub ma wielki deficyt jezeli chodzi o dzialania marketingowe - specjalne w kierunku ciuchów i gadzetów dla kibiców itd itp, nie ma co dyskutowac.

Faktem jest jednak ze nikt poza klubem nie ma prawa uzywac herbu, nazwy i podobnych znaków kojazonym z KS Ruchem poza samym klubem. Obojetnie czy jest to zasluzony kibic czy ktos inny. Sytuacja moze niepotrzebnie eskalowala - umowa która zostala przeslana ze strony klubu nie jest przeciez ostateczna oferta - klub sam to zaznaczyl. Niewiem ile tutaj niektórzy maja pojecia o zalatwianiu biznesów... Jak chcesz komus cos sprzedac to bylbys kompletnym idiota gdybys bez negocjacji dal mu najnizsza mozliwa cene! Wiec wlasciciel sklepu i klub powinni sie kilka razy spotkac i znalezc rozwiazanie z którym obydwoje moga zyc.

Miałem, ale nie chodziło raczej o samą domenę a o używanie ich znaku firmowego rzekomo zastrzeżongo choć nadal nie widze w nim ® czy ™.


TM to pierdoła, liczy się zastrzeżenie znaku w urzędzie patentowym. A w bazie UP znaczek ewro jest opatentowany i chuj na grób.

http://www.uprp.pl/patent...baseChoose.aspx
http://img504.imageshack....age=ewrozt8.jpg

Mam pytanie - czym się różni Maxi od Hemery - bo długość mają taką samą - 563m ???
Maxi znam a Hemery nie.


Maxi i Hemera to jeden wyrób. Obecnie nawet na kordonkach Hemera jest już napis Maxi. Jeszcze nie na wszystkich, ale tak ma być docelowo. Jest on graficznie różny od tradycyjnego Maxi, gdyż Maxi Altin Basak jest znakiem zastrzeżonym (Nazwy nie zastrzegli stąd na rynku już kilka kordonków o tej nazwie). Kordonki te są produkowane w tej samej fabryce, tylko dla różnych firm stąd inne znaki firmowe, z czym fabryka się nie kryje.

http://www.diktas.com.tr/urunler.html

Ktoś wie, co dokładnie jest objete patentem? Zippo płomyk na przykład?

Inna sprawa, że te zapalniczki robi klub miłośników Zippo dla swoich, za przeproszeniem, członków. Nawet jeśli naruszymy jakieś prawa patentowe, użyjemy zastrzeżonego znaku firmowego, to jest to chyba niska szkodliwość czynu. Nie jesteśmy w końcu chińską fabryką podróbek i nie robimy tego na handel

Czy jest ci znane coś takiego jak znak firmowy, logo, znak zastrzeżony, własność prywatna , czy prawa autorskie?? Słyszałeś moze coś kiedyś o tym??


wiec Twoim zndaniem jak mam np. samochod marki Opel to nie moge nosic czapeczki z napisem Opel???

poza tym klub to MY, klubowicze, wiec nie powinno byc nawet takiej dyskusji czy nalezy nam sie znak klubowy na kamizecle czy nie.

a poza poza tym to znak NISSANklub.pl nie jest zastrzezony

Czy Wy kiedykolwiek byliscie na Jasnej Górze w ogole? ;P

Byliście.
Zasugerowałem Wam wcześniej, ale widzę, że trzeba wprost. Jasna Góra to zastrzeżony znak firmowy. Każda pocztówka, obrazek, figurka itp. itd. to kasa dla klasztoru za prawo do wykorzystania.
Sam klasztor to jedno, ale okolice też często należą do klasztoru.

Nikt nie mówi, że oni tam napadają i rabują "co łaska" ale maszynka do tłuczenia kasy to to jest nieziemska (jak cały Kościół w Polsce).

Ad vocem Krytycznemu. Po pierwsze uważam, że każdy zgodnie z przepisami prawa może zastrzec sobie w Urzędzie Patentowym swój znak firmowy. Co w tym złego? Oczywiście jeżeli korzysta przy tym z np. herbu miasta to powinien mięć stosowną zgodę. Stąd też Twoje wywody w tym zakresie są dla mnie niezrozumiałe i nie wiem bardzo co chcesz wykazać. Kolejna kwestia to pytanie, kto jest rzeczywiście organizatorem festiwalu?
Z tego co jest mi wiadome to Miasto Zgorzelec - jest stosowna uchwała Rady Miasta. Festiwal jest niewątpliwie wydarzeniem z zakresu kultury, a ta jest zadaniem gminy. Skoro miasto nie jest w stanie samo wykonać tego zadania to może znaleźć sobie wykonawców i zawrzeć z nimi umowę na realizację przedsięwzięcia. Nie jestem na tyle obeznana z prawem samorządowym, ale należy chyba uwzględnić przepisy o zamówieniach publicznych. Zleceniodawca, w tym przypadku miasto, ma prawo oceniać sposób wykonania zadania i wydatkowanie środków na ten cel. Nie wiedzę nic zdrożnego, jeżeli prywatny przedsiębiorca uzyska przy tym "godziwy" zysk, to chyba normalne.

ICANN, organizacja odpowiedzialna między innymi za zarządzanie światowymi domenami najwyższego poziom (TLD) zezwoliła na powstanie jeszcze jednej domeny - .tel. Właśnie rusza jej rejestracja dla posiadaczy zastrzeżonych znaków towarowych.

Domena .tel różni się od innych domen TLD. Różnica polega na tym, że zamiast delegacji domeny na własne serwery DNS, a następnie na serwery internetowe, domena .tel będzie przechowywać wszystkie dane bezpośrednio na serwerze DNS. Tam użytkownik będzie mógł wprowadzić dane adresowe i telefoniczne, firmowe lub swoje prywatne, w zależności od domeny. W ten sposób powstać ma internetowy rejestr kontaktowy. Taka wizytówka będzie mogła zostać wzbogacona o słowa kluczowe, dzięki czemu będzie można łatwo wyszukiwać numery telefonu, e-maile czy adresy. Przykłady można zobaczyć na stronach LargeCo.tel, Hotels.tel czy Celebrity.tel.

Do 2 lutego Telnic, firma zarządzająca domenami .tel, akceptuje wnioski o rejestrację domeny .tel od podmiotów posiadających zastrzeżone nazwy. Po tym terminie rejestracja zostanie otwarta dla wszystkich zainteresowanych za pośrednictwem akredytowanych rejestratorów ICANN, ale po podwyższonej cenie. Dopiero 24 marca rejestracja będzie dostępna za standardową opłatą, która niestety nie jest jeszcze znana.

vnunet.com

Sorry, ale musisz zmienić nazwę mapy, bo jest ona już wykorzystana przeze mnie Mapa Polski poprostu nie wchodzi w gre.


Przepraszam cie bardzo, ale Michcio18 może bez problemów wykorzystać tą nazwę. Dlatego że ty jej nigdzie nie zastrzegłeś, ani jako znak firmowy, ani jako twoje "dzieło", więc nie możesz jemu tego zabronić od strony prawnej. Jak ustalicie między sobą, wasza sprawa.

1
o jej grze aktorskiej... no jest świetna, wiadomo, mega naturalna, jak zawsze zresztą, zero zastrzeżeń


No tak naturalność to jej znak firmowy. Ma w sobie tą łatwość grania, potrafi przekonać widza.
Ostatnio obejrzałam "The List" i szczerze mówiąc trochę się rozczarowałam spodziewałam się czegoś lepszego.. jak dla mnie to nie był za dobry film.
Na szczęście na jednym się nie zawiodłam mianowicie na Hil i jej grze. Chociażby dla niej było warto obejrzeć ten powiedzmy sobie szczerze nudnawy film

Cześć wszystkim

movia to nie ten sprzedawca od garnka, tam wydaje sie być wszystko ok, chociaż jeszcze przesyłka nie doszła chodzi o dresy, które miały być prezentem dla męża, miały być firmowe, zapłaciłam za nie naprawdę duzo kasy ,a okazało się, że takie coś to na rynku za 20 zł. kupć można. Ale ja tak tego nie zostawie... już mu wysłałam stosownego maila delikatnie sugerując, że na sprzedaż towaru podrobionego z zastrzeżonymi znakami towarowymi jest odpowiedni artykuł
Chyba się wystraszył, bo odpisał, że nie zauwazył ze to nie oryginał (bzdura, mikroskopu do tego nie trzeba) i zwróci mi wszystkie pieniądze, ale chce, abym nie wystawiła mu negatywa (pomysle, czy załapie się na wczorajszy dzień życzliwości

Kasiu a czy w Irlandii nie ma przepisów chroniacych kobiety w ciąży jak to u was wyglada, bo w PL takie praktyki są zakazane (oczywiście przy umowie o pracę)

aga chwilka, chwilka a co ja widzę, że żadnego plamienia nie ma , czyli może....moze.....tempka też ładna...tfu tfu

kasiaczku Ty mój bardzo mocno teskniłam dobrze, ze juzjesteś, a jak tam bliskie spotkania trzeciego stopnia z przyszlą tesciówka

a co u Tinki, nie wiem , kurczę mogłysmy wziąć od niej nr telefonu, a może ktoś ma

Człowieku, jaka zazdrość ??? O czym Ty piszesz ???

Po 1. Życzę Wam jak najlepiej !

Po 2. Wyłapuję błędy, żeby takie bzdury jak napisałeś nie poszły w świat.

Po 3. Nie napisałeś NIGDZIE, że walka odbędzie się na zasadach K-1, tylko wyraźnie jest napisane " Mistrz Świata K-1 federacji WKBC ".

Zdanie poprawne napisałeś później Panie Wszechwiedzący " w formule K-1, o pas mistrza swiata jest to niemozliwe tak? ". Dokładnie w FORMULE K-1. Nie ma czegoś takiego jak Mistrz Świata K-1 fedracji WKBC !!!!
Może być Mistrz Świata federacji WKBC w stylu/formule K-1. Ale tak też tego nie możecie nazwać, gdyż FEG wam na to nie pozwoli.
Podobna sytuacja miała się z ISKA, u nich zasady K-1 nazywają się ORIENTAL. Znak firmowy i nazwa K-1 są prawnie zastrzeżonym znakiem i symbolem.

Powtarzam jeszcze raz ! Życzę Wam sukcesu, bo gale są potrzebne, ale proszę Was, nie piszcie takich bzdur, bo ludzie poprostu będą się śmiać.

I jeszcze raz napiszę " Mistrz Świata WKBC w stylu/formule K-1" - OK ! Zgadzam się z tym w 100% ( chociaż nie wiem jak z prawami do użycia nazwy K-1 )
"Mistrz Świata K-1 federacji WKBC" - to zdanie jest totalną bzdurą. !!

Pozdrawiam i życzę sukcesu !

moze ceny koksow wzrosna jesli mniej bedzie podrobek ? :)))))
moja kolekcja zyska na wartosci ,no moze nie ANS- ale dwa pozostale ;)
ale na powaznie.. jaja sie porobia.. kurde jakby producenci opon mieli sie sadzic o to kto wymyslil chamulce a kto opony to tez niezly bylby rozpizdziel.. IMVHO WGP juz dawno powinno zastrzec nazwe cocker i autococker i pilnowac by inne firmy tych nazw nie uzywaly.. prawo tu jest takie ze zezwala na produkowanie czesci aftermarket ale znak firmowy ,liternictwo i nazewnictwo jest zastrzegane i nikt np. poza fordem nie moze produkowac znaczkow na maske czy breloczkow z logo tejze firmy.. chyba ze udzieli ona na to koncesji. czesci zamienne- jak najbadziej, mozna przebierac wybierac czy kupic orginalne czy aftermarket ale kupujac nowa maske aftermarket do przykladowego forda trzeba sie liczyc z tym ze nie bedzie na niej znaczka/logo firmy tylko puste miejsce na niego przewidziane

ze swojej strony mogę dodać że klub posługuję się wizerunkiem różnych firm i podpisuję się pod markami znanych firm do których nie ma praw.
SPINNING jest nazwą zastrzeżoną i musisz mieć na to zgodę używasz tego słowa i logo nieprawnie!!!!
tak że trzeba się zastanowić !!!! co to za klub???????
ktoś sprzedaje karnety jak nie ma otwartego klubu i nie wiadomo czy będzie miał otwarty.
SPINNING TEAM Warszawa
PS: obserwujemy Ciebie


Jeśli możesz, to podaj mi proszę, gdzie na witrynie easyline.com.pl jest wspomniane przez Ciebie logo i nazwa będące zastrzeżonym znakiem firmowym. Bardzo mnie to interesuje. Ja znalazłem tylko samą nazwę, jak mniemam jakiegoś systemu ćwiczeń czy czegoś takiego. Jestem laikiem więc Jeśli faktycznie na tej stronie używane są, bez zgody właścicieli, zastrzeżone nazwy i znaki firmowe to trzeba się będzie nad tym zastanowić. Z drugiej strony strony, co ma oznaczać to ostatnie zdanie w PS? Gdybyś napisał to tak: "PiS: obserwujemy Ciebie", to wszystko było by jasne, a tak wygląda to jak groźba jakaś ze strony admiral. Nie wiem o co chodzi? Powiedz, co zamierzasz/zamierzacie? Złożycie pozew w sądzie w związku z podejrzeniem o nieprawne wykorzystywanie znaków firmowych (jak nic ugoda i po sprawie) czy może podłożycie w tym klubie ogień i będziecie strzelać do uciekających klubowiczów? Jeśli to drugie, to radzę odstawić niektóre przynajmniej suplementy diety
PS: Żarcik taki to był. Liczę, że opiszesz gdzie oni używają tych nazw i znaków. Pozdro.

Hej Już znalazłem miejsce, gdzie "Używa się zastrzeżonych znaków firmowych". Wiesz co Admiral, ty tak kręcisz, że chyba liberałem jakimś jesteś. Przecież na stronie jest tylko odnośnik do witryn internetowych tych firm! To jakieś nieporozumienie to co napisałeś. Hm. Poza tym, jeśli chodzi o ten jakiś tam "Spinning Team" to na witrynie do której mnie przerzuciło wyraźnie napisano: "© Copyright 2007 Mad Dogg Athletics. All rights reserved. Powered by Iventa. Spin®, Spinner® and Spinning® are registered trademarks of Mad Dogg Athletics, Inc." a nie "Spinning Team Warszawa" (ci z Warszawy wyraźnie użyli nieprawnie nazwy firmowej należącej do Mad Dogg Athletics ) . Czyli, że zostałem przeniesiony na główną witrynę marki. To raczej nie jest przestępstwo informować klientów o dostępnych w przyszłości produktach i usługach wysyłając ich do głównego producenta/usługodawcy. Prawda? Admiral zgodzi się ze mną z pewnością. Prawda? Zatem wszystko jest OK i możecie już przerwać wasze "obserwacje:
Pozdro

No tak, bo jak ja mowie zeby zrobic transaparent albo flage to mnei nik nit slucha, alejak jakis wilczek o tym zawyje to wszyscy sie ciesza, co za ludzie... No ale jest to pomysl niezly.... Chociaz bardziej mi sie podoba idea darmowych plyt dla Forumowiczow

Zuza rozowe podwiazki to znak firmowy zastrzezony... moze rozowe bandamki ?? Generalnie jak ktos zobaczy szope wlosow z butelka Martini to ja

A spytałeś ZTZ o pozwolenie na wykorzystanie ich firmowego i zastrzeżonego znaku?
Możesz to udokumentować jakoś?
Jeśli nie to odradzam jakiekolwiek wszczynanie awantur bo szkoda kasy.

A wydawało mi się, że mapka dla forum była stworzona tylko dlatego, że ZTZ nie udostępniło własnej w sposób inny niż tylko poprzez naklejenie jej na szybach autobusów.

Zresztą porównując wszystkie 3 mapy (stara, forumowa i nowa ZTZ) to faktycznie są niemal identyczne, pokazują te same trasy, ale obie mapki, które wykonał ZTZ są bardziej podobne do siebie nawzajem niż do tej forumowej.

No i jeszcze raz, kto pierwszy stworzył mapę linii w mieście, ZTZ czy Marteen?
Gdybyś zrobił kopię "Damy z łasiczką" to czy zarzucałbyś Vinci, że jego dzieło jest zbyt podobne do Twojej kopii? Czy to nie jest niedorzeczne?

A spytałeś ZTZ o pozwolenie na wykorzystanie ich firmowego i zastrzeżonego znaku?


Nie, a czy ZTZ dostał zgodę na kopiowanie schematu wykonanego przez Marteena Nie.. Czyli jednak zostajesz przy swoim, że ZTZ mógł skopiować nasz schemat i rozpowszechnić go tak Poza tym co ma jakieś malutkie logo do tak wielkiego schematu Bo teraz nie rozumie..

@Edit:

Jeżeli tak logo przeszkadza to proszę bardzo:
http://www.kmmrybnikk.yoyo.pl/images/articles/schematztzrybnik2.gif

Co nie zmienia faktu, że Marteen wykonywał schemat nie na podstawie mapek w autobusie, tylko mapą google.

A ja myślałam, że Ci się co zrobiło złego przez to moje miganie...bo u Kota to nawet krzyczałaś...
A mig, mig..to znak firmowy Migotki...ale zastrzeżony nie jest...

Deltuś...padam na dziob, ale mam do Ciebie kilka pytań, będziesz jutro na skype? tak koło 9.00..??

Pocahontas, ja dziś miałam wieści z Twojego miasta i wiem, że tam wszystko już kwitnie prawie...cieplejsze tereny masz...pstrykaj wszystko a czekolady Ci naniosę więcej niż tu niektóre łasuchy sobie wymyślają...

Wszelkie znaki towarowe, materiały i nazwy firmowezastrzeżone dla ich właścicieli, a ich użycie na łamach serwisu ma charakter wyłącznie informacyjny. Podlegają one ochronie zgodnie z właściwymi przepisami prawa i ich wykorzystywanie niezgodne z pierwotnym przeznaczeniem, dla którego zostały opublikowane na Serwisie jest zabronione.


No chyba tak ;]
http://valkiria.net/index.php?area=1&p=static&page=valkiria_nota_prawna

Dopracowane czy nie, lepsze czy gorsze...nazwa powinna zostać zastrzeżona jako znak firmowy i po sprawie. To uchroni przed plagiatem i innym wykorzystywaniem nazwy przez osoby niepowołane.


Nie jest to takie proste. Należy złożyć odpowiedni projekt i dokumenty do urzędu patentowego. Tam sprawdzają czy dana nazwa może być nazwą chronioną. Żeby tego było mało należy jeszcze uiścić opłatę, ale nie wiem ile.

Nie można używać nazwy Banku gdyż jest to znak firmowy zapewne zastrzeżony. Trzeba uzyskac zgode od Banku na uzywanie donemy związanej z jego nazwą. Wiem bo przechodziłem to z Millennium i nie wyrazili mi zgody.

Zrobiłbyś linki SEO Friendly i byłoby super

Co do ŚO - pixelizacja to przeżytek.

oj myslalem ze to bedzie stronka godna przynajmniej 8/10 ale gdzy sie zaladowala to niestety znowu sobie przypomnialem jak wygladaja stronki robione w wordzie (czasem wychadza lepsze niz ta) nasuwa(ort?) sie pytanie jak zapomniec??
ale do rzeczy:
ramki!
tlo!!!
menu!
top! (na poczatku myslalem ze to reklama jakas)
tlo w downloadzie!!!!!! (o mamo...)
na tym 'topie' wykorzystales zastrzezone znaki firm bez przynajmniej jednej wzmianki o tym ze sa znakami firmowymi i sa zastrzezone (wydaje mi sie ze jezeli korzysta sie z nich bez zgody wlascicieli, a chyba tak jest,
nalezalo by umiescic taka informacje

niestety...1/10 - zrob lay (ovex swoj a nie darmowy a jesli nie umiesz to popros na forum o pomoc ) i popraw bledy potem wystaw do oceny

Tutaj sprawa nie jest taka prosta. Jesli telefon, ktory przyszedl, nie ma zadnego loga firmowego tj. Nokia, LG itd., jest IDENTYCZNY jak oryginalny, ma te same funkcje, a po jego uruchomieniu nie wyswietla sie logo zastrzezonego znaku towarowego, to jest to telefon oryginalny. Problem moze pojawic sie wtedy, gdy producent czyli np. Nokia zastrzega sobie wzór towaru. Nie wiem natomiast jak to interpretuja celnicy i jak im wytlumaczyc, ze to nie jest podroba tylko oryginalny telefon bezfirmowy i sytuacja taka jest o tyle klopotliwa, ze sama weryfikacja towaru moze byc czasochlonna.

Tutaj sprawa nie jest taka prosta. Jesli telefon, ktory przyszedl, nie ma zadnego loga firmowego tj. Nokia, LG itd., jest IDENTYCZNY jak oryginalny, ma te same funkcje, a po jego uruchomieniu nie wyswietla sie logo zastrzezonego znaku towarowego, to jest to telefon oryginalny. Problem moze pojawic sie wtedy, gdy producent czyli np. Nokia zastrzega sobie wzór towaru. Nie wiem natomiast jak to interpretuja celnicy i jak im wytlumaczyc, ze to nie jest podroba tylko oryginalny telefon bezfirmowy i sytuacja taka jest o tyle klopotliwa, ze sama weryfikacja towaru moze byc czasochlonna.


Chińczycy oferują telefony , które wygladają podobnie jak nokie ale nazywają je czesto np: "nokia copy" i nie ma na nich zadnego znaczka nokia i napisu tylko wyglądają podobnie. Czy to będzie traktowane jak podróbka ? Ja myśle, ze nie. Jak celnicy to sprawdzą ? A tak wogóle jakie wymogi musi spełniać telefon komorkowy aby zostal dopuszczony do obrotu?

Ani Ustawa o Ochronie Konkurencji i Konsumentów, ani Ustawa o cenach, nie reguluje tej kwestii.

Jednak biorąc pod uwagę fakt, iz sam na własną rękę masz prawo porównania cen w różnych sklepach lub punktach sprzedaży, masz również prawo do korzystania z podobnych opracowań udostępnionych powszechnie oraz publikowania takich zestawień. Jeśli ktoś nie wyrazi zgody na publikację, możesz to robić zachowując uczciwość i rzetelność ... dobro klienta przede wszystkim :]. Ceny powinny być aktualne lub porównywalne czasowo z innymi cenami wszystkich podmiotów w zestawieniu (pamiętaj zawsze o datowaniu cen i nie nadużywaj zastrzeżonych znaków firmowych, takich jak logo).

Proponuję jednak poprosić o zgodę lub wręcz o współpracę umieszczonego w zestawieniu podmiotu. M.in. nie musisz się martwić o aktualizację, wtedy dbają o to sami.

[quote="PiotrMB"]Witam Wszystkich :)

Jestem nowy na forum i chciałem się przywitać :)

Pozdrawiam,
Piotr

<edit>
Hmm... Coś tu mało ludzi zagląda. Czy istnieje jakiś fanklub nowego Bravo?
</edit>[/quote]

Powitać :) Co do fanklubu Bravo to ja podpiąłem się do fiatpunto.com.pl z racji, że posiadam Grande Punto. Osobiście chciałem założyć stronkę o Bravo, jakieś forum, ale z racji braku czasu na takie przedsięwzięcie nie mogę sobie pozwolić. Z drugiej zaś strony warto byłoby nawiązać tu współpracę z Fiat'em, aby zezwolił na wykorzystanie znaku firmowego, logo i nazw, które są zastrzeżone. Tak więc więcej kwitów i załatwiania tego wszystkiego niż zapewne osób zajrzałoby na taką stronę.

Z tymi plagiatami to ciężka sprawa.
Trudno to udowodnić, mimo jawnych cytatów.
To tak jakby pan Iksiński powiedział "Lejcie wieśniaka bo to pokraka" i stwierdził, że to jest jego myśł twórcza, która przybrała formę fizyczną w postaci brzmienia i wprawiania w drgania, o odpowiedniej częstotliwości, powietrze. Z tego by wynikało, że już nikt na świecie nie może użyć takich samych słów połączonych w takiej samej kolejności w zdanie.
To porażka.
Amerykańska firma zastrzegła sobie używanie jako znaku firmowego
słowa "Aple" i co? To znaczy, że już nikt go nie ma prawa wypowiadać, pisać bo jest zastrzeżone? Nic błędnego! Zastrzeżone jest w stosunku do nazywania odpowiedniego produktu, w tym przypadku komputera.
I już nikt na świecie oficjalnie nie może nazwać swojego produktu, którym jest komputer, nazwą "Aple".
Można sie pokusić o zgłoszenie przestępstwa kradzieży jeżeli będzie się miało niezbite dowody na to, ale muszą to zrobić poszkodowani pisarze wcześniejszej publikacji.

Polski Hip-Hop umarł baardzo dawno temu i to masakryczną śmiercią, niestety są tacy którzy chcą go reanimować ale im to ch***wo wychodzi. Te teksty opowiadają tylko o tym jak w polsce jest ch***wo i w ogóle, mam kolegę który tegi shitu słucha zresztą sam jet człowiek-przypał czasami mam ochotę go zdzielić po mordzie za te jego teksty! A co do nowych takich jak tokio-hotel każdy kogo znam ich nienawidzi z wyjątkiem paru dziewczyn
tak się składa, że uczę się niemieckiego i wiem o czym te f***y śpiewają!
ten transseksualista co to jest wokalistą stracił dziewczynę i ot cała ich twórczość! a teksty pisze im najstarszy kolo co ma 19 lat hmm ciekawe czemu 16latek ma tak cienki głosik... a wiem te żeczy poniweaż jedna z dziewczyn z mojej klasy zrobiła pokaz o nich na lekcji niemieckiego.
A co do krajowego Shitu to nawet nie wspomnę. Alpbo wspomną, że liderka b27 zwie się... (wuaga teraz rozlega się perlisty śmiech) TOLA!!
HAHAHAHAHA buhahaha jak można z takim imieniem do szołbiznesu! A przecież Tola to znak firmowy zastrzeżony pewnego jogurtu z Biedronki . Ogólnie rzecz mówiąc ich fanami są sado-maso i transseksualiści którzy takową muzyką lubią.

Zacząłem się zastanawiać czy przypadkiem nie musimy otrzymać oficjalnej zgody od FAP na używanie zastrzeżonego znaku firmowego Alfa Romeo oraz logo.
Wiadomo, że na własne potrzeby to każdy może sobie coś "wyrzeźbić" i właściel znaku firmowego się nie przyczepi bo poprostu o tym nie wie, ale my tu myślimy już o małej masówce i rozpowszechnianiu.
Może by tak Admin przy okazji pytania o sponsoring zapytał dla nas o zgodę - a właściwie to nawet w odwrotnej kolejności.

w cywilizowanych krajach każde ASO ma katalog akcesoriów

w PL bywa z tym różnie ze wskazaniem na brak takowego , kiedyś chciałem kupić oryginalne dywaniki to proponowano mi jakieś gówniane podróby dziwiąc się po co chcę płacić więcej skoro te oferowane wg sprzedawcy też ładne (z fatalnego materiału , tylko czarne z paskudnym nadrukiem...)

...swoją drogą to dziwne że ASO sprzedaje podróbki oznaczone zastrzeżonym znakiem firmowym AR

A ja mysle, ze to jest Majestaticus Wspanialus Canarius


Prawa autorskie na te nazwy zastrzeżone® Kanarus (...) jest znakiem firmowym. 2008 Kanarus (...)™ i logo są znakami towarowymi - wszystki prawa zastreżone. Kopiowanie całości lub fragmentów, rozpowszechnianie ich bez zgody (pisemnej!!!) właściciela wzbronione pod karą... e no niewważne. Oczywiście żartuję Nie bierz tego na poważnie

Niebywałą atrakcją jest rzecznik wadowickiego magistratu, który pomimo oficjalnie podrzędnego stanowiska, od ładnych paru lat faktycznie rzadzi gminą i powiatem.

Po uznaniu tego pana za atrakcję regionalną, możliwy byłby masowy napływ w nasze okolice obecnych i przyszłych polityków w celu podpatrzenia metod działania tejże "atrakcji".

To jest niezły pomysł, trzeba bedzie go opatentować, zastrzec znak firmowy i poźniej klonowac. Tylko jest mały problem z tego wyszlo by wiecej zlego niz dobrego. Wystarczy ze kaczki mamy juz sklonowane, a efekty ich rzadów widac. Jeszcze gorzej byłoby z klonowaniem rzecznika.

Polecam Iceweasel . To to samo co Mozilla FieWox ale w licencji GNU/Linux i nie posiada zastrzeżonych znaków firmowych. Używam tej przeglądarki w wersji 2.0 pod linuxem CDLinux.pl (wersja Politechniki Gdańskiej). Wszystkim gorąco polecam.

Dodano: Pon Kwi 09, 2007 9:36 pm
Oczywiście FireFox...

Dodano: Sob Gru 27, 2008 10:56 am
Od pierwszego postu o FireFox-ie minęło 1,5 roku. Nastąpił duży postęp w dostosowaniu do standardów. W nowych wersjach przeglądarek opartych na Mozilli Java działa już bez zarzutu .

Obserwując statystyki stron internetowych, zauważyłem że od 60 do 75% internautów zagląda na strony www przy pomocy przeglądarki Mozilli (FireFox, Mozilla lub Iceweasel) pod systemami Windows, OS MAC i Linux.

Na początku grudnia 2008, po wykryciu ogromnych dziur w IE6 i IE7 i niemożności ich załatania w dającym się przewidzieć czasie przedstawiciele MicroSoft-u polecają (do chwili usunięcia usterek ) posługiwanie się przeglądarką FireFox lub Opera.

Polecam

Mili Państwo myślę, że wchodzenie w logo firmowe Pentaxa jest w naszym przypadku niewłaściwe.
Po pierwsze jest to znak zastrzeżony, po drugie jeśli zgadzamy się z pierwszym jest to pewien rodzaj "piractwa", a przecież Pentax znaczy dla nas więcej niż tylko duże firmy czy marki ciuchowe.
Napis gdzieś wkomponowany w grafikę godzi się z moim poczuciem uczciwości, ale użycie tylko logo....:
Proponowałbym raczej znaki związane z forum.
Proszę, aby dyskusja się rozwijała, oby na temat. Wyciągnę wnioski, ale wszelkie istotne decyzje będą należały do was (ankiety).

Rownie tobrze ktos moze powiedziec ze zastrzega oznaczenie "TEi" Turbo etylina na wtrysku. O ile sie znam to sie nie da tego zastrzec.

To dlaczego w nowych silnikach wszyscy nie oznaczają silników z common rail jako HDI tylko peugeot i citroen mają HDI ford ma TDCi a przykładowo Nissan ma dCi. Bo to są znaki firmowe zastrzeżone tak jak pepsi czy coca-cola. w sumie każdy z tych silników jest na tej samej zasadzie budowany i jego działanie też ma bardzo podobną jak nie identyczną zasadę działania. A literka "I" w oznaczeniu TDI oznacza INTERCOOLER czyli chłodnicę powietrza doładowującego. Pompowtryskiwacze nie są chyba oznaczane jakoś w oznaczeniu silnika chyba że w numerze fabrycznym czy jakimś innym no bo np w starych audikach 80 B3 dyły te same silniki co teraz wkładają do octavi czy A4 tyle że te maja pompowtryski a tamte miały klasycznego turbo diesla z chłodnicą i oznaczenie było to samo TDI. Co do tego autka zaukcji to myslę że warto za tą kase go kuić tylko wcześniej dobrze go oglądnać i to nie tylko z wierchu. Pozdrawiam

No więc jak wpisuję w google "agniulka" to znajduję tylko i wyłącznie siebie Może powinnam se tą ksywę zastrzec jako znak firmowy

Natomiast po imieniu i nazwisku to jestem:
a) uczennicą jednego z sąsiednich liceów (tą znam bo chodziła do naszego gimpla )
b) wykładowcą na Uniwersytecie Łódzkim (nie znam)
c) o i jeszcze na politechnice gliwickiej (też nie znam)

Patrząc na wasze posty to czuję się bardzo jednorazowa

chciałabym... to brzmi troszkę zbyt pospolicie.. ale, cóż - tak, chciałabym zostać w przyszłości projektantką biżuterii... i wiem, że wszystko zależy tylko ode mnie... mój los w moich rękach.. jakie to logiczne.. a jesli kiedykolwiek usłyszycie o firmie jubilerskiej "K.Cherry" - to wiedzcie, że to JA za tym będe stała:D:D:D (ZNAK FIRMOWY ZASTRZEŻony - inaczej zaabije!!!!!!!!!!)

Historia logo Toyoty

Jeden z najbardziej rozpowszechnionych na świecie sloganów reklamowych Toyoty brzmi: "Nic nie jest niemożliwe". Zdanie to w większości przypadków znajduje potwierdzenie w praktyce. Także tej, która dotyczy logo wielkiej, japońskiej firmy.
Nie było tu na przykład niemożliwe coś, co jest nie do pomyślenia dla wszystkich innych firm, zakochanych w "zastrzeżonych znakach towarowych", a więc tych różnych symbolach i znaczkach, po których następują inne: ®, © czy ™.
Chodzi o niesłychany fakt: przez pierwszych pięćdziesiąt lat działania na światowym rynku motoryzacyjnym Toyota w ogóle nie miała swojego logo czy innego symbolu!

dopiero w roku 1990 dopracowała się logo.
Przedtem swe auta sygnowała tylko napisem, najpierw japońskimi "krzaczkami", potem alfabetem łacińskim. Na początku ostatniej dekady ubiegłego wieku powstał symbol składający się z trzech elips.

Pierwsza, "obwodowa", oznacza technologiczny postęp. Pozostałe dwie nie tylko tworzą stylizowane T, ale symbolizują serce klientów i ducha wytwarzanych przez Toyotę samochodów. Zaś razem wszystkie trzy to współistnienie zadowolenia klienta, ducha zespołowego i woli tworzenia.
Montowane na samochodach firmowe logo zawsze wykonane jest z chromowanej blachy, natomiast na prospektach jego oficjalnym kolorem jest czerwień, to samo dotyczy napisu "Toyota" *. Warto odnotować, że od 2000 roku logo to stale powiększa powierzchnię zajmowaną czy to na masce, atrapie chłodnicy czy też na tylnej klapie.
* tekst zaczerpnięto z Auto Świat nr 17/18 z 24.04.2002r.

http://www.biznesforum.pl/topics14/zakladanie-firmy-vt3710.htm

http://www.biznesforum.pl/topics14/jak-obliczyc-podatek-dochodowy-vt13681.htm

http://www.biznesforum.pl/topics14/jak-i-gdzie-sprawdzic-niepowtarzalnosc-nazwy-firmy-towaru-vt7213.htm

http://www.biznesforum.pl/topics14/konto-firmowe-rachunek-bankowy-dla-firmy-vt10493.htm

http://www.biznesforum.pl/topics14/ewidencja-przebiegu-pojazdu-i-kosztow-eksploatacji-samochodu-vt15620.htm

http://www.biznesforum.pl/topics14/kasa-fiskalna-w-firmie-dla-kogo-kasa-fiskalna-vt10381.htm

http://www.biznesforum.pl/topics14/system-platnosci-kartami-debetowymi-i-kredytowymi-vt10353.htm

http://www.biznesforum.pl/topics14/zastrzezenie-znakow-handlowych-tm-r-vt12963.htm

http://www.biznesforum.pl/topics14/ksiegowosc-elektroniczna-a-przepisy-vt12867.htm

http://www.biznesforum.pl/topics14/prywatny-samochod-a-firma-vt7734.htm

http://www.biznesforum.pl/topics14/koncesja-i-zezwolenie-vt15725.htm

http://www.biznesforum.pl/topics14/wlasna-dzialalnosc-gospodarcza-w-irlandii-vt13772.htm

Mam pytanie co do znaku firmowego.Mama prawo opracowania własnego pomysłu i umieszczenia go np. na stroju firmowym lub na wizytówkach itp. Pytanie brzmi: Czy musze go rejestrować i ile to kosztuje. Wiem tylko że po zarejestrowaniu tego znaku lub logo firmy jest chyba ważne 10 lat i zastrzega się w tym czasie jego wykorzystanie czy mam racje??

Witam serdecznie,

Mam kilka watpliwości i może ktoś z czytajacych będzie w stanie mi pomóc ponieważ w urzedach jest tzw. spychologia i w efekcie nikt nic nie wie:/ prowadze sklep internetowy z odzieżą damską i chciałabym sprowadzac ubrania z wyprzedazy z USA i sprezedawać je w swoim sklepie około kilkudziesięsiu sztuk co 2-3 miesiące. Jakich potrzebuję dokumentów aby oclono mi tę odziez oprócz wypełnonego SAD-u? Zaznaczam, że nie jest to odzież markowa czy jak kto woli firmowa ani tez odzież, która ma zastrzezone znaki towarowe. Są to bluzki, tuniki, żakiety, spódnice i bielizna wyprodukowana w wiekszości na Tajwanie, Indonezji, Chinach itp. Niedługo lece do Stanów i chciałabym ją przywieźć i oclić na lotnisku. Czy po stronie amerykańskiej muszę to zgłosić. Dodam że juz zamawiałam ubrania z tego źródła przez internet na własne potrzeby i aby otrzymać przesyłke na poczcie musiałam zapłacić cło i 22% VAT ale żadnych dodatkowych dokumentów nikt ode mnie nie chciał. Innym razem paczkę odebrałam i cła ani VAT-u nie miałam do zapłaty. Co w przypadku jesli przyjdzie do mnie paczka z ta odziezą przeznaczona na sprzedaz i nie bedzie naliczonego cła ani VAT-u? Mam jechać do najbliższego Urzedu Celnego aby mi to oclili? Kolejna rzecz to kody PKD, w urzędzie przy rejstracji mówiłam czym się bedę zajmowała i kobieta nie dała mi do wyboru żadnego kody wziązanego z importem. A w urzędzie skarbowym w jedym okienku mówią, że mogę prowadzić tę działalnośc na ryczałcie a drugim, że nie mogę:/ I co z tego wynika???:/ Będę wdzięczna za odpowiedzi, wiem - temat obszerny. Z góry dziękuję.

Powiedzcie mi jak to jest, jeśli firma X zarejestruje se swój znak firmowy/towarowy X w swoim kraju jak i też w kraju B i C, to jak wygląda sprawa w kraju D? Jesli tam ten znak nie jest zastrzeżony to czy można założyc tam firme o tej samej nazwie X i sprzedawac swoje produkty pod tą zatrzezoną marką X? i co będzie jak ktoś z kraju b kupi se w internecie w kraju d taki produkt???

Nie mam zamiaru pytać się nikogo o barwy. Co to k... jest, żebym w wolnym kraju musiał sie pytać o pozwolenia na naszywkę. Niedługo to dojdzie do tego że będę musiał się pytać czy mogę jeździć niebieskim motocyklem.
Oczywiście nie są to pretensje do Ciebie Jabba, ale tego typu tematy były, są i będą wałkowane na niejednym forum jeszcze. Dla mnie to śmiech na sali takie pytanie o zgodę, noszę co mi sie podoba jeśli to nie narusza czyjejś godności, czy też nie jest używaniem zastrzeżonego znaku firmowego bez zgody właściciela.

[ Dodano: 2008-01-09, 10:40 ]

Też jeżdziłem na castrolu aż do ostatniej wymiany po której po przejechaniu 1500km wylalem to gówno o nazwie castrol do którego nigdy wcześniej nie mialem zastrzeżeń niewiem co się z nimi stało ale po rozgrzaniu moto do zwykłej temp. jest żadszy od wody w kranie ,a zawory błagały o litość . A na ostatniej zakupionej butelce znalazłem znak firmowy BP co potwierdza to co ktoś wspominał na naszym zlocie że castrol niema własnej rafinerii.

Tak Tak Remix dobry rzekłbym nawet bardzo dobry....Ta gitarka to już twój znak firmowy Przejścia nie budzace żadnych zastrzeżeń, przynajmniej dla mnie
9/10 daje za cały projekcik.....a co do konca Twojej kariery to chyba rzeczywiscie Cie poj***ało!!! Zrozumiałbym że z braku czasu czy coś (teraz widze FreeRun itp ^^ ) ale tak od siebie Ale ja i tak w Ciebie Ziomek wierze i WIEM że nie skonczysz z tym bo to Kochasz jak każdy z nas....tworzyc,komponowac,wyrazac emocje poprzez muzyke hehe Także zrób sobie przerwe tak z 3-4 dni od FL a napewno Ci tego zabraknie...

Dobra podsumowując nutka miodzio!!!

Zakładam ten temat, bo aktualnie jest on na czasie. Pokazujcie swoich emerytów.
Zacznę jako pierwszy:

Pomoc Fc Maggots tworzą- stary wyjadacz i kapitan zespołu, budujący podwaliny teamu - Friedrich Cerocki ...

Tak oto pisałem o "Ferdku", kiedy wstępowałem do Klanu. Nadejszła wiekopomna chwila ... dziś ogłosił ON swoje odejście z klubu .


Razem z Wojtkiem Derlangą gra u mnie od początku, od pierwszego meczu w pierwszym składzie. Zaczynał jako napastnik. Następnie kierował grą w środku pola jako główny rozgrywający. Szybko zyskał sobie uznanie i szacunek kolegów z boiska stając się kapitanem zespołu. Do dzisisiejszego dnia uważam go za swego najlepszego pomocnika: świetne podanie, wyczucie gry, timing z Wojtkiem - to główne składowe gry ofensywnej zespołu. Dośrodkowania Ferdka na tzw. "centymetry" są nieocenione. Czesto wraca do obrony, żeby wspomóc kolegów i długim podaniem uruchamia napad - to firmowa akcja spod znaku FC Maggots.
Jego koszulka z nr 11 zostanie zastrzeżona przez klub.

Byś się zdziwił, jakie towary można do tego kraju importowac..... Wszystko kwestia odpowiedniego nazwania i zakwalifikowania towaru... nie mówiąc o układach, bo to zupełnie inna sprawa. Myslę, że to, co wyłapane jest na granicach, to tylko czubek góry lodowej.
Masz rację, Maxg, kombinatorów nie brakuje i dlatego może nie ma sensu próbować zmieniać uregulowań prawnych a działać w ramach obowiązujących i przekonać koncerny, że usuwanie emblematów w niektórych przypadkach jest możliwe. A skoro U.C. wykazał dobrą wolę już nie raz to dlaczego owe koncerny miałyby być gorsze...?
Trzeba tak przedstawić propozycję charytatywnej pomocy, by ani koncerny ani U.C. nie miały wątpliwości co do intencji angażujących się w to stowarzyszeń i wolontariuszy
możemy jako ta organizacja napisać prośbe
Mogłoby to brzmieć np. tak:

"Jako stowarzyszenie, które zajmuje się statutowo organizowaniem pomocy chrytatywnej m.in. rodzinnym domom dziecka, zwracamy się z ofertą współpracy - pomocy w usuwaniu metek, emblematów i innych zastrzeżonych znaków firmowych z zarekwirowanych przez celników podróbek ubrań i butów. A wszystko to w celu umożliwienia legalnego (monitorowanego przez przedstawicieli koncernów odzieżowych) przekazania przez U.C. tejże odzieży instytucjom i jednostkom potrzebującym, których kondycja finansowa znajduje się najczęściej w skrajnym wyczerpaniu."

Ja to widzę tak, ale ciekaw jestem ewentualnych innych propozycji.

Powiem Ci tak: znak firmowy danej Firmy wedkarskiej jest jak najbardziej zastrzezony w produkcji wyrobów jak i na rynku wedkarkim natomiast w grze kopiujesz fotke oryginalnego produktu danej firmy i dlatego nie jest to z?e i nikt si? nie czepia. By? moze by?by jakis raban gdybys skopiowa? do gry fotke np. zy?ki Jaxona z jakims charakterystycznym znaczkiem a przerobi?by? napis na np. Shimano czy tam mr.wlepa .
W tym przypadku robi?by? szkod? danej firmie.... ale jak walisz oryginalna fotk? i nadajesz jej oryginaln? nazwe to jest to nic innego jako niegro?na reklama produktu.
Reasumujac moim zdaniem mozesz smia?o wali? fotki firm z ich oryginalnymi fotkami i nazwami.
Jezeli myl? sie w tej kwesti to mozna mnie poprawic

Ja teraz zaleje albo BP Visco 3000 10W40 albo mobilem łan:P Najlepiej chodzil na shellu ale sie drogo zrobilo:P a BP to koszt 90 zl za bańke:) mobil pewnie podobnie. Byłem w markecie przejżeć oleje orientacyjne ceny itp i zobaczyłem cos co mnie skierowało w strone Bp Visco po raz kolejny, mianowicie czytam etykietke Castrola a na dole napisc: WYPRODUKOWANO PRZEZ BP. Cos mi sie widzi, ze BP Visco to Castrol pod własną nazwą tyle tylko, że w cene Castrol wliczone są opłaty za zastrzeżenie znaku firmowego itp.

W sprawach różnych zadałem pytanie dotyczące HERBU MIASTA i uzyskałem odpowiedź od Pana Burmistrza, że w Czeladzi obowiązuje jak na razie HERB Z CZERWONĄ WIEŻĄ ale żeby było ciekawie to również wykorzystywany jest ZNAK FIRMOWY (zastrzeżony przez miasto CZELADŹ) - ten w 3 wymiarach a oprócz tego funkcjonuje również LOGO MIASTA - trzy wieżyczki z kółeczek no po prostu congratulations...ale nie ma co narzekać, muszę zaproponować zmianę tej sytuacji...Chyba każdy przyzna mi Rację, że miasto powinno posiadać jeden "ZNAK FIRMOWY"...???


chłopie czy ty nie ruzmiesz ze te domeny nie sa nic warte


W dodatku jezeli nazwy te sa zastrzezonymi znakami firmowymi to
chandlowac nimi nie wolno... Patrz precedensowy proces w sprawie domeny
microsoft.pl


Hej!

 W prawie o własności przemysłowej jest gdzieś taki zapis, że jeśli
używałeś owej (zastrzeżonej) nazwy *przed* rejestracją przez "tamtych",


Tytułem uzupełnienia - do posta mojego kolego "DD"

Znak towarowy OK. Kubicki był zastrzeżony przed OK Kowalski.
Ściślej "OK." zastrzeżony przed rejestracją firmy "OK Kowalski".
W piśmie od kancelarii pojawia się sformułowanie - "znak ten jest
zastrzeżony we wszystkich konfiguracjach" - niespecjalnie to rozumiem...
Czy już mają drżeć wydawcy słowników?! ;-)

Kolejno:

- znak "OK." to nie "OK" - niby tylko kropka, a jednak (może w mniemaniu
prawników zastrzeżone sa również kombinacje typu K.O.? Biada rubrykom
sportowym!) ;-)
- branża inna
- logo inne - zdecydowanie nie ma możliwości pomyłki!
- słówko OK przypadkowo jest także wyrazem pochodzącym z języka obcego,
ale powszechnie rozpoznawanym.
- OK to inicjały właściciela - mojego kolegi.

Problem polega na tym, iz firma kolegi jest mała, natomiast ta agresywna
to duża spółka powszechnie rozpoznawana w Polsce.
Dodam, iż istnieje również domena ok.pl - jednak jej właściciel
przypuszczalnie ma środki na ewentualną wojnę z prawnikami "OK.".

Pismo wygląda na ewidentną próbę zastraszenia konsekwencjami "stawiania się".
Zawiera również "prośbę" o nadesłanie "druku firmowego", na którym "używany
jest przez <...znak towarowy OK.". Sformułowanie to sugeruje, iż kolega
posługuje się na swoich pismach syfiastym logo "agresora". Tymczasem nie ma
takiej potrzeby, bo ma swoje - dużo lepsze. ;-)

IMVHO kolega ma wszelkie podstawy by uprzejmie poprosić o "odbimbanie się"
od jego firmy i zaprzestanie imputowania mu posługiwania się czyms tak paskudnym,
jak znak towarowy klienta owej kancelarii. Papiery z ich znakiem to dopiero mogą
u niego zamówić. Natomiast co do pozbycia się domeny - zaproponować taką cenę,
za którą zgodzi się odstąpić od swojej własności - powiedzmy 30.000zł netto.
Jak nie pasuje, to "niestety - bardzo nam przykro".

Mylę się?


Sprawa dla mnie wazna - czy producent owego pieczywa, mowiac krotko, moze
wnosic jakiekolwiek uzasadnione pretensje pod moim adresem lub adresem
osob
trzecich nabywajacych ode mnie licencje na dalsze publikowanie tego
zdjecia,
uzasadniajac to tym, ze na zdjeciu widac JEGO produkty? (notabene bez
znakow
firmowych, etykiet, naklejek, opakowan - po prostu chleb to chleb, bulki
to
bulki)


Witam
Myślę, ze nie powinieneś mieć problemów.
Jeżeli posiadasz prawa autorskie do fotografii to wszystko OK.
Można jednak sobie trochę "po gdybać"
Bochenka chleba nie można uznać za utwór.
Ale już kompozycja kilku bułeczek i chlebusia może być utworem i podlegać
ochronie autorsko prawnej. Jest orzeczenie SN, że utworem jest kompozycja z
kwiatów. ( n i nie ma znaczenia że zachwilę zwiędną :)
We Francji widziałem witryny sklepowe z bagietkami ułożonymi w bardzo
wymyślny sposób. Taką kompozycje należało by uznać za utwór. I wtedy
fotografowanie takiego utworu stanowi jego reprodukcję i wymaga zgody
(licencji ) uprawnionego. Uprawniony twórca bagietkowej  kompozycji
udzielając licencji może zastrzec,ze wykorzystasz fotografie w określony
sposób.
Ale w twoim przypadku nic takiego jak sądze nie miało miejsca, możesz
powtórnie więc wykorzystywać zdjęcie. Takie rozwiązanie moim zdaniem
koresponduje z prawem rzeczowym  -  dokładnie art. 140 k.c. Święte prawo
własności, również doznaje pewnych ograniczeń. Właściciel rzeczy może z niej
korzystać w granicach określonych przez zasady współżycia społecznego, oraz
zgodnie ze społeczno gospodarczym przeznaczeniem rzeczy. Moim zdaniem taki
"zakaz fotografowania " byłby sprzeczny z zasadami współżycia społecznego
oraz społeczno gospodarczym przeznaczeniem rzeczy.
Ponadto jeżeli były by to jakieś "niezwykłe" bułeczki - indywidualizujące
producenta lub widoczne były by metki,oznaczenia, itp. w konkretnym
przypadku należało by zastanowić się nad możliwością naruszenia przepisów o
zwalczaniu nieuczciwej konkurencji lub znakach towarowych.
Może ktoś ma jednak odmienne zdanie, jakiś pomysł, orzeczenie - chętnie
posłucham.
Pozdrawiam Romek
PS.
Widziałem twoją galerię foto - świetne zdjęci, bardzo mi się podobały.
Kiedyś również fotografowałem, ale bardzo amatorsko :)


Gorzej będzie z Windowami :)


Albo choćby z knajpą McDonald's. Po polsku chyba tylko "Makdonald", no bo
Saxon Genitive w tym kontekście po polsku nie ma żadnego sensu. Kiedyś chyba
szło w tym kierunku: "MakDonald" właśnie. Drażni mnie teraz forsowanie formy
typu "w McDonald's". Ni przypiął, ni przyłatał. Tyle że dokładnie zachowuje
zastrzeżony znak firmowy, ale co to ma wspólnego z prawami językowymi?

A swoją drogą zostawiłbym decyzję vox populi użytkowników polszczyzny, ze
wszystkimi dziwnymi esami na końcu - 'pampersy', 'emenemsy', 'blokersi'.

Rafal Ziobro:                            
| Ale w rosyjskim w mianowniku zdaje się jest "licej".
Tak, naturalnie. Zdaje się, że tam zapożyczenie było z francuskiego a nie
z łaciny. Tym niemniej odmiana wydaje mi się zgrabna (choć pewnie bardziej
uzasadniona byłaby analogiczna odmiana muzeum, bo 'i' pojawia się w
greckim oryginale).


O "glajdzie epentetycznym" już była mowa niedawno na tym forum...:-) Wcale
nie musi być z francuskiego. To może być po prostu taka sobie sztuczna
spółgłoska, wstawiona, żeby móc spółgłoskowo odmieniać rzeczownik, dokładnie
jak "kaka[ł]o".

Por. wątpliwości co do odmiany japońskich nazwisk na '-awa' (wym. [ała]) po
polsku. 'Akira Kurosawa' - 'Akirze Kurosawie'. Przyjęło się robić mały błąd,
czytając w tej końcówce "w" jak [v] zamiast [ł], by nie robić innego - brać
to [ł] jak polskie  i wymieniać na [l]. To taka dygresja.

Pozdrawiam


| proszę o konstruktywne uwagi na temat
| pomysłu na logo
| http://skipiol.pl/taat/

Również jestem za + jako "t".
Najbardziej przychylam się do poz. 8, pole ochronne jak sądze było
wyznaczone z +. Wg mnie znak jest czytelny ale przy wersji
achromatycznej (np. fax) może być za ciężki. Dlatego klientowi wersji
achromatycznej nie proponuj z czerwonym tłem, lecz zrób wersję
achromatyczną inwersyjną. Ponadto - czy przy pionowym ustawieniu logo
(flaga) nadal pozostaje czytelne i zrozumiałe? A jako czerwień proponuję
PANTONE 186.

Pozdrawiam


dziękuję wszystkim bardzo za uwagi

moje osobiste typy,
to wersje 8, 1 i 21

wersja 21 chyba odpada,
ze względu na podobieństwo do saab
(dzięki wielkie na zwrócenie na to uwagi,
bo to rzeczywiście nieszczęśliwy przypadek)
czy takie podobieństwo jest dyskwalifikujące?

wersja mono jest dramatycznie charakterystyczna,
więc przewidziałem wersję jaśniejszą,
dla dokumentów czarno-białych

głównym kryterium odrzucenie koncepcji t = +
było właśnie to,
że po odwróceniu logo jest mniej czytelne

ale myślę, że to nie jest duży problem
zawsze można zastrzec,
że logo nie może być odwracane

nad czym się jeszcze zastanawiam:
aspekty kompozycyjne,
czyli jak takie "obramowane" logo będzie
się komponowało na wizytówce, papierach firmowych
i przy tekście
(z tych powodów, dyskwalifikowałbym 1 na rzecz 21 lub 8)

czy wydłużać litery + w kształt t,
czy zostawić jako kwadratowe

jaką czcionkę użyć do papierów firmowych
jaką na wizytówki?
raczej jestem skazany na czcionki w stylu frutiger, humanist
lub podobne (cena)
może coś i w tej materii doradzicie?

co do kolorystyki,
to wstępnie przewidziałem pms 199,
ale 186 też ok
wersja internetowa,
to też ważna rzecz
zawsze mam problem z właściwym nasyceniem przy jpg,
o ile w gif jeszcze jako tako wygląda

myślę, że dam znać o dalszym postępie przy pracach
a za wszystkie dodatkowe uwagi będę bardzo wdzięczny ;)

miłego dnia!


Witam
jak to sie robi i ile trwa
chyba kiedyś było na grupie ale przegapiłem
dzieki za odp.

Trochę nie na temat, ale taka uwaga: w tej chwili zgłaszającym się na
egzamin na Bemowie śpiewają termin za miesiąc (tj. końcówka lipca).


No bo to sezon przedwakacyjny - zawsze wtedy jest "szczyt".
A do tego na Bemowie zawsze były najdłuższe terminu (jak żona zdawała w
zeszłym roku to też było tam miesiąć czekania, pojechaliśmy na Bema - tam
czekała na egzamin kilka dni)

A co do placu - niestety, zgodnie z prawem możesz to robić (tzn ćwiczyć
manewry) tylko na terenie prywatnym - żadna droga ani parking publiczny nie
wchodzą w grę.
Jest tutaj jeden kruczek prawny, ale to trochę na zasadzie "falandyzacji" -
dla odważnych. Mianowicie teoretycznie można jeżdzić bez prawa jazdy po
drogach niepublicznych, a takową jest droga wewnętrzna (oznaczona
odpowiednimi znakami). Z połączenia dwóc aktów prawnych: kodeksu drogowego i
kodeksu wykroczeń wynika iż nie ma jak ukarać właściciela pojazdu za
udostępnienie go osobie nie posiadającej uprawnień na drodze niepublicznej
(brak stosownego paragrafu), natomiast, niestety można ukarać ćwiczącego (na
mocy przepisów Kodeksu Wykroczeń, a nie Kodeksu Drogowego). Taka
interpretacja została mi przedstawiona gdy zapytałem o to firmowego
prawnika, jednak z zastrzeżeniem iż sprawa nie jest jednoznaczna i opiera
się na interpretacji znaczenia słów. Rok temu nawet pamiętałem co mam gadać
w razie kontaktu z policją, ale w tej chwili już dokładnie nie pamietam...
 Taki plac (i to całkiem spory) znajduje się w Ursusie obok zakładów, jest
tam nawet wymalowany plac manewrowy - tam żona ćwiczyła w zeszłym roku, i do
dzisiaj gdy tamtędy jeżdzę to widzę czasem "treningi".
Doszło równeiż do kontaktu z policją, ale ponieważ żona poradziła sobie z
misiem, a ten nie był zbytnio czepliwy i cel został osiągniety przez nas,
nie stosowałem "argumentów prawnych"


Nazwa Cisco jak i Cisco Systems plus inne znaki (patrz stopka strony) są zastrzeżonymi znakami firmowymi i towarowymi i podlegają regulacjom zgodnie z prawem miejscowym.

ja nie jestem ze strzelina ale proponuje hahabagiem

twoja propozycja zostala rozpatrzona negatywnie. Habag----> znak firmowy zastrzezony.

ale... yyyy...


Znak firmowy zastrzeżony...

Ponad głowami ugrupowań politycznych

Małgorzata Subotić

Szansą dla nowej inicjatywy mogą być wybory samorządowe

Powstanie Ruchu Obywatelskiego Polska XXI, czyli przeniesienie na szczebel ogólnokrajowy inicjatywy Rafała Dutkiewicza, Kazimierza M. Ujazdowskiego i Rafała Matyi, to kolejny krok w precyzyjnie zaplanowanym scenariuszu.

Inspiratorem całego przedsięwzięcia wydaje się Ujazdowski , ale jego znakiem firmowym jest bez wątpienia Dutkiewicz.

Niedawno „Rz” zapytała Ujazdowskiego, dlaczego kilka miesięcy po powstaniu portalu internetowego oraz kilku lokalnych stowarzyszeń w Polsce XXI nic się nie dzieje. W odpowiedzi poseł mówił o „mądrości etapu” w polityce.

Co to oznacza? Powstanie ruchu jest początkiem budowy zaplecza dla Dutkiewicza w wyborach prezydenckich 2010 r. Machiną, która ma doprowadzić go na fotel prezydenta Polski, są samorządy. Wybory władz lokalnych odbędą się w tym samym czasie co głowy państwa.

Socjolog Tadeusz Szawiel widzi w tym zamyśle próbę odwołania się do idei komitetów obywatelskich, które zwyciężyły w pierwszych wyborach samorządowych w 1990 r. – Oczywiście tamta społeczna mobilizacja jest nie do powtórzenia – zastrzega.

Dla politycznej inicjatywy pozbawionej dostępu do pieniędzy wykorzystanie samorządowego wolontariatu jest jedynym sposobem na w miarę skuteczne działanie. Liderzy ruchu chcą przy okazji na jednym „niepartyjnym” ogniu upiec dwie pieczenie. Lepszą bazą do tworzenia portali społecznościowych, a tak można nazwać portal Polska XXI, jest ruch, a nie partia. Ponadto Polacy nie lubią słowa „partia”. Właśnie jako ruch obywatelski powstawała siedem lat temu PO, również PiS zaczynał od komitetów założycielskich.

Źródło:
Rzeczpospolita

Czyżby pojawiła się jakas alternatywa dla PO i PIS ?

Użytkownik "aratorn" <aratorn@op.pl> napisał w wiadomości
news:ck867l$gsl$1@venus.artexim.pl...

Niestety to wszystko jest prawdą. Wiele bardzo wartościowych ludzi
odeszło
z
Zarządu.
To co napisałem jest to tylko kropla w morzu. Temat jest na sporą
książkę.
Nie mocy prawnej ani nadawanie certyfikatów ani odbieranie. Jest to
tylko
dokument HONOROWY.
Dotyczy to lekarzy oraz doradców żywieniowych. Morgano

To zła wiadomość, Morgano. Powiedz, skoro tyle wiesz, dlaczego tak jest?
Czy
to wina statutu OSBO? Czy JK nie ma już nic do powiedzenia?
Tomek Kwaśniewski kiedyś mi napisał, że (cyt): "Nazwy: Jan Kwaśniewski,
Żywienie Optymalne, Dieta Optymalna, Prądy Selketywne, Optymalni i kilka
jeszcze innych są prawnie chronione." Nie dopytywałem go, co to dokładnie
znaczy? Czy to że JK jest właścicielem tych praw? Czy w takim razie nie
można
podobnie potraktować certyfikatów dla lekarzy i doradców? A jak jest z
certyfikatami dla zakładów produkcyjnych, używających znaku "ŻO"? Tak
samo?
pozdr, aratorn


OSBO jest jedno osobową komórką Prezesa który króluje w tej komórce
niezmiennie
od samego początku. Statut wielokrotnie zmieniany zrodził sam Prezes.
Nastąpił swego rodzaju
podział w OSBO tak samo jak powstały podziały pomiędzy lekarzami. Prezes ma
pismo
OPTYMALNI a były V-ce prezes pismo OPTYMALNIK .
Co do nazw To jest Dr Jan Kwaśniewski, Prezydent Aleksander Kwaśniewski,
Redaktor Andrzej Kwaśniewski itd.
te nazwy na pewno są chronione, ale nie są to na razie nazwy historyczne.
Co do Optymalni, Dieta optymalna, Prądy selektywne są to na pewno nazwy
autorskie
Dr KwaśniewskiegoC. Natomiast znak Żywienie optymalne jest firmowym znakiem
chronionym Tomasza Kwaśniewskiego i za prawo używania trzeba po prostu
zapłacić/patent. Tak samo znakiem chronionym często nadużywanym jest Centrum
Żywienia Optymalnego zastrzeżony dla Jastrzębiej Góry.
Stowarzyszenie na ma prawa nadawać nikomu a tym bardziej sprzedawać
certyfikaty.
Każdy lekarz powinien przestrzegać formy etyczne względem dr Kwaśniewskiego
co jak jesteśmy świadkami nie zawsze ma miejsce. Dyplom ukończenia medycyny
nie jest i nie może być w Stowarzyszeniu podany weryfikacji.
Powołanie komisji na wzór Sejmowej w celu zbadania całokształtu byłoby nie
złym widowiskiem w naszym środowisku. Nie wszystkich interesują w/w
zagadnienia dlatego pozwolę sobie na znaczne ograniczenie tego tematu.
Morgano

Mam nadzieje, że nie potraktujesz tej wypowiedzi ambicjonalnie i osobiście


Coś tu komuś nacisnąłem na odcisk. :):) ale za przeproszeniem co to ma do rzeczy????

W dokumentach jakie wypełniamy na stacji mamy wpisywać "MARKA" a marka to nic innego jak: "znak firmowy producenta lub towaru" co w odniesieniu do samochodów to "Marka samochodu to znak firmowy samochodu nadawany przez producenta." Myślę, że kwestia różnicy marka samochodu a producent samochodu w tym momencie jest już jasna?

Co do mercedesa, to:

"Mercedes-Benz to marka samochodów produkowanych obecnie przez koncern DaimlerChrysler, wcześniej przez koncern Daimler-Benz, popularnie nazywana Mercedes."

Niemcy wymieniają jeszcze inne MARKI należące do DaimlerChrysler:

"Mercedes-Benz ist eine deutsche Automarke, die 1926 mit dem Zusammenschluss der Daimler-Motoren-Gesellschaft von Gottlieb Daimler und der Benz & Cie von Carl Benz entstand. Die Fahrzeuge der Marke gehören heute zusammen mit Smart und Maybach zur Mercedes Car Group der DaimlerChrysler AG."

Niemcy też w swoim systemie rejestracji nie stosują MARKI a PRODUCENTA SAMOCHODÓW. To, że za jakiś powodów ktoś bezwiednie kopiuje dokumenty niemieckie (chcby to był sam ITS) nie zwalnia diagnosty z umiejętności rozpoznawania znaków i czytania literek. Więc jak narazie marką dal sprintera jest MERCEDES-BENZ bo taki znak (gwiazda) i nazwa został zastrzezona.

A to w celu wyjasnienia innych niuansów MB:

http://www.daimlerchrysle...-0-0-0-0-0.html

Więc nie wiem co tam miał ITS na mysli ale ja w dlaszym ciagu bedę pisał:

Lancia i alfa romeo choć w niemieckim dokumencie zapisano FIAT i bedę pisał SUBARU choć w brief bywa Fuji Heavy Industries i merecedes-benz choć u nich DaimlerChrysler AG.

I zapewniam Cię że jest to w 100% zgodne z przyjetym w Polsce systemem rejestracji samochodów.

Miedzy innymi dlatego ze "marki" tworzy producent i rejestruje je w urzedzie patentowym a nie ITS.

Jesli mozesz to przedstaw skan takiej homologacji z na sprintera i spróbujemy wyjasnić co o tym myśli ITS i sam DaimlerChrysler.

Wytwornia filmowa [znaki firmowe zastrzezone] przy wspolpracy z [znaki firmowe zastrzezone] przedstawiaja:

Zdobywca Oskara za najlepszy scenariusz, Zlotego Lwa na festiwalu w Wenecji w kategorii najlepszy film zagraniczny oraz Zlotej Palmy w Cannes:

"NAJWIEKSZA ZENADA NA X-WORLD"

w rolach glownych:

pokrzywdzona administracja, skruszeni gracze, nic niewiedzace noobki, koxy z servera, bezstronni obserwatorzy i inni.

Opis: Akcja filmu toczy sie na jednym z polskich serverow MU-Online, znanym w wirtualnym swiecie jako X-World. Glownym watkiem filmu jest straszliwa zbrodnia jaka gracze wyrzadzili czlonkom teamu, ktora to zbrodnia przedstawiona jest jako tajemnicze "zle zachowanie" , nikt tak naprawde nie wie o co chodzi, jednak jest to powod do ukarania biednych, nieswiadomych graczy, przez najwyzszego. Wstrzymane zostaja przemiany rasy, cien pada na graczy i chyba juz nikt nie widzi szansy na ratunek. Ale dzieje sie cos niezwyklego, kilku graczy, okazuje skruche, przepraszaja choc nie wiedza za co, zaczyna sie powoli wielka nagonka na tych "zlych"...

Bardzo ciekawy film, oparty na ksiazce "Folwark zwierzecy" G. Orwella
Ukazuje nam niezykle zenujacy swiat rozgrywek serverowych, upiekszony maniakalnym dozeniem do uswiadomienia innym ze "wszyscy ludzie sa rowni, ale niektorzy rowniejsi" (cytat z ksiazki G. Orwella, zmieniony na potrzeby filmu). Film ten w bardzo ciekawy sposob, ukazuje nam losy servera X-World, na ktorym nie dzieje sie najlepiej i w ktorym to nikt nie potrafi dojsc do porozumienia poprzez zwykla rozmowe, przez co stosuje sie praktyki typu "jest zle, ale pokaze Wam ze moze byc jeszcze gorzej" wtedy byc moze skruszeni gracze docenia to ze gdy jest zle, to tak naprawde jest super i na nic zda sie choc najmniejsza walka o to zeby bylo... normalnie.

//xenos:Znaki firmowe tych firm sa zastrzezone,
Wiec nie masz prawa uzywania "nazw/ loga /podpisów/
Gdyż w ten sposób łamiesz prawo.

Czy jest ci znane coś takiego jak znak firmowy, logo, znak zastrzeżony, własność prywatna , czy prawa autorskie?? Słyszałeś moze coś kiedyś o tym??

nie uzywamy znaku ferrari ani na ulotkach ani w reklamach, nazwa jest popularnym wloskim nazwiskiem!
nie? Sama nazwa Ferrari pisana czcionką taką jak w Twoim nicku na logo Ferrari jest znakiem firmowym (zastrzeżonym rzecz jasna), a używacie jej w ulotkach.

Opetek, marka Zgromadzenia Halflinskiego jest zastrzezona. Prosze nie lansowac sie przy pomocy tego znaku firmowego bez zgody wlascicieli.

Ja powiem szczerze bez najmniejszej przesady że lubię każdy utwór z tej płyty z tym że jedne podobają mi się bardziej a inne mniej. Jak najbardziej przekonuje mnie wszystko w "A Posteriori" i zwyczajnie podoba mi się i przesłuchuje ją od pierwszej do ostatniej ścieżki bez cienia znudzenia i rozczarowania i ja bym tej płycie dał -5/6

Utworem który będzie znakiem firmowym tej płyty jest niewątpliwie "Feel Me Heaven" a "Goodbye Milky Way" jest łagodnym i trochę wzruszającym zakończeniem albumu... co do "The Alchemist" to jest tam motyw melodyczny który się powtarza, uwielbiam ten utwór, nic bym z niego nie ujął... są tam te ostre gitarowe riffy, jest syntezatorowa śpiewaczka, są syntetyczne chóry i elektroniczny bas a całość dopełnia dosyć ostry i zdecydowany podkład... tytuł kapitalnie pasuje do tego co przedstawia sobą utwór, jeśli chodzi o "Northern Lights" to powiem że zorza cały czas pulsuje i się zmienia więc utwór jak najbardziej zrobiony bardzo dobrze...

Jedno zastrzeżenie do albumu to utwór "Hello + Welcome"...
Jest również ciekawie zrobiony i te solówki gitarowe kapitalnie dopełniają całość natomiast utwór jest trochę niewyraźny przez to że ginie z niego tło z "After The Storm Mix" nie mniej jednak utwór nie stanowi osłabienia płyty...

Mimo wszystko chyba juz żadna płyta Enigmy nie wywoła u mnie takich emocji jak „The Screen Behind The Mirror” zawsze z poruszeniem i dreszczem emocji będę słuchał „Pusch The Limits” a w szczególności fragment z dźwiękami gitary stylizowanymi na głos ludzki, „Traces (Light & Weight) ze swoim „zapałkowo – kropelkowym” podkładem perkusyjnym, „The Screen Behind The Mirror” ze swoim mrocznym klimatem i „Gravity Of Love” z Ruth-Ann... to utwory które zawsze będą mnie fascynować, przerażać, zastanawiać...

W Super Exspresie napisali, że do Roberta dwa dni dzwoniono 700 razy (nieodebrane połączenia)

Ciekawe, czy dzwoniła też "Halina z kotłowni" hehe. Dudek musi teraz uważać, bo straci fankę buahaha...

Artykuł z dzisiejszego Przeglądu Sportowego:
Osiem milionów euro chce podobno przeznaczyć PKN Orlen na sponsorowanie Roberta Kubicy. Jak udało nam się ustalić, rozmowy w tej sprawie trwają i są poważnie zaawansowane. Nie wiadomo, ile z tej kwoty mogłoby trafić na konto samego zawodnika.

Dzięki awansowi do elitarnego świata Formuły 1 potencjał ekonomiczny kierowcy szybko rośnie. Już teraz Robert Kubica staje się naszym najbardziej pożądanym przez potencjalnych sponsorów eksportowym sportowcem. To coś więcej niż wygrana w „totka”. Po podpisaniu kontraktu z zespołem Sauber-BMW krakowianin wychodzi na czoło zainteresowania wielkiego kapitału, a polskie firmy zaczynają sobie zdawać sprawę ze znaczenia zaistnienia ich loga na kasku czy kombinezonie kierowcy. Udało nam się dowiedzieć, że najbardziej zaawansowane negocjacje prowadzi z 21-latkiem z Krakowa PKN Orlen.
Podobno pojawia się również kwota ośmiu milionów euro, na które miałby ewentualnie opiewać kontrakt. Dziwić może próba konkurowania Orlenu z malezyjskim potentatem paliwowym firmą Petronas, który jest jednym z głównych sponsorów teamu Sauber od wielu lat. Jego obecność w zespole raczej wyklucza wyeksponowanie na bolidach logo innej firmy z branży. Domniemywać zatem można, że polski koncern próbuje objąć indywidualny mecenat nad zawodnikiem, a w takiej sytuacji wchodzi w rachubę umieszczenie jego barw na kasku lub kombinezonie.
Ta sprawa wcale nie jest jednak taka prosta. Otóż wiele będzie zależało od zastrzeżeń, jakich dokonano w tej kwestii w umowie BMW z Kubicą. Może się bowiem okazać, że to zespół ma prawo dysponowania tymi powierzchniami reklamowymi i wówczas mogą się zacząć komplikacje. Po drugie, całkiem hipotetycznie, Orlenowi może wcale nie zależeć na eksponowaniu własnego znaku firmowego w kontekście układu Saubera z Petronasem.

Eee... genialna konwersacja, ale chyba zastrzegę to "eee..." znakiem firmowym.





Te ostatnie na życzenie wszechadmina daje A co do wilkołaków to nie ma żadnych emotów na polskich stronach,ale poszukam jeszcze na zagranicznych A tak poza tym to likantrop to jest mój zastrzeżony znak firmowy od dawien dawna Konradzie

Dopracowane czy nie, lepsze czy gorsze...nazwa powinna zostać zastrzeżona jako znak firmowy i po sprawie. To uchroni przed plagiatem i innym wykorzystywaniem nazwy przez osoby niepowołane.

Akcja jest cały czas, ja tam czuję ten jedyny w swoim rodzaju klimat od samego początku

Co do siostry, to zdecydowanie GOMBRA powinno być, jest to znak firmowy zastrzeżony i nie wiem czemu jeden jedyny Bund to chce zmienić

Dominique Wilkins
Z Wikipedii
Skocz do: nawigacji, szukaj
Jacques Dominique Wilkins (urodzony 12 stycznia 1960 w Paryżu, Francja) jest byłym graczem NBA. "Nique" lub „The Human Highlight Film” był jednym z najbardziej niedocenionych graczy NBA, z drugiej strony, niektórzy uważali go za jednego z największych skrzydłowych jacy kiedykolwiek zagrali w NBA.

Pozycja: Niski skrzydłowy
Szkoła: Uniwersytet Georgia
Wybrany w drafcie 1982, pierwsza runda, 3 miejsce przez Utah Jazz.
Kariera trwała przez 16 sezonów.
Wilkins opuścił Uniwersytet w Georgii po swoim pierwszy roku, gdzie został wybrany w drafcie przez Utah Jazz w 1982 roku. Niezbyt skory do gry z Jazz, został transferowany do Atlanta Hawks kilka miesięcy po drafcie. Od sezonu 1983-84 do 1993-94, Wilkins nigdy nie osiągnął mniej niż 20 punktów na mecz i zdobył także tytuł króla strzelców w sezonie 1985-86 ze średnią 30,3 punktu na mecz.

'Nique, poza swoimi jedenastoma sezonami z Hawks, grał przez krótszy czas z Los Angeles Clippers, Boston Celtics, Panathinaikos Ateny (profesjonalna drużyna grecka, z którą zdobył pierwszy i jedyny tytuł w swojej karierze: Mistrza Europejskiej Ligi, a także Ligi Greckiej, Fortitudo Bologna (profesjonalna drużyna włoska), San Antonio Spurs i Orlando Magic, gdzie po zagraniu niecałego sezonu odszedł w 1999 z NBA na zawsze.

Wilkins był bardzo wartościowym graczem dla Hawks w latach 1980, drużyna zaczęła zdobywać po 50 wygranych przez 4 sezony w ’80. Gdy Wilkins przekroczył trzydziestkę, jego prawdziwy talent zaczął się dopiero ujawniać – ewoluował w uniwersalnego gracza, osiągając 9,0 zbiórek i 3,0 asysty w sezonie 1990.

Wilkins był także 9-krotnie w drużynie All-Star i wygrał dwa konkursy wsadów w 1985, a później 1990. Ma na swoim koncie 26 668 punktów (jeden z 12 graczy), a także 7 169 zbiórek w swojej karierze w NBA.

Przezwiskiem Wilkinsa był „The Human Highlight Film”, który uzyskał za swoje wsady i nieprawdopodobne akcje, które nie tylko były efektowne, lecz także efektywne. Jego znakiem firmowym był wsad jedno- lub dwuręczny Windmill. Jego rywalizacja w konkursach wsadów z młodym Michaelem Jordanem jest pamiętana do dziś, niektórzy nawet uważają, ze były to najlepsze konkursy wsadów kiedykolwiek (np. 1988).

Jego koszulka z numerem 21 została zastrzeżona przez Atlanta Hawks 13 stycznia, 2001 roku.

Według magazynu SLAM jest na 27 miejscu spośród 75 najlepszych graczy w historii NBA.

Podczas gali zorganizowanej 8 września 2006 r. przyjęty w poczet Koszykarskiej Galerii Sław (Basketball Hall of Fame).

Statystyki na przestrzeni całej kariery:

Rozegranych gier: 1 074
Zdobytych punktów: 26 668
Punktów na mecz: 24,8
Zbiórek na mecz: 6,7
Asyst na mecz: 2,5

O ile mi wiadomo , zastrzeżoneznaki firmowe , nie wzory produktów. Co do wzorów to w zasadzie raczej ,,wolna amerykanka".
Acz różnie bywa, różne układy i rozwiązania różnych kwestii.

Menu wygląda ok, zastrzeżenia mam do znaku firmowego (jest trochę postrzępione) i do tego, że opisy sprzętu są w plikach pdf

Jedna ważna sprawa: dlaczego kontakt nie ma swojej podstrony

teraz jest taka wojna o znaki firmowe,wiem
ale coś mnie zaskoczyło,pewnie wiecie od dawna
RUM jest zastrzeżony
i słowacy robią :UM!!
A ktos tam robi R...
Śmieszne

No wlasnie sobie na takiej podobnej aukcji to wylicytowalem, ale znaczkow nie robili z powodu zastrzezonego znaku firmowego...

wiem tyle, że jest ogólnodostępne logo geocachingu i nie jest to w żaden sposó zastrzeżony znak. Tak samo jak jamnik dla Polskiego geocachingu. GC ma tylko swoje logo firmowe podobnie jak OC.

A czy nie ma tu przypadkiem konfliktu jezeli chodzi o znaki firmowe? Czy maskotka nie jest Warner Brosa? A herb tez ma chyba jakies zastrzeżenia co do użycia.

ja tam sie wyłamie z tych życzeń



znak firmowy zastrzezony przez qwert'a

Moim zdaniem najlepiej kupowac obuwie na targu, gdyż wystarcza na dwa tygodnie lub miesiac użytkowania. tam można kupic buty markowe jak sprzedawca naklei sobie zastrzeżony znak firmowy np adidos. Ale wybór zawsze nalezy do klienta,

witam czy można zastrzec sobie logo lub znak firmowy czy też samą nazwe nie mając firmy. Jeśli tak to gdzie się to robi i może ktoś zna koszt?

I słowo ciałem się stało, na stronie UM pojawiła sie informacjo o ogłoszeniu konkursu:
http://www.lubon.pl/content.php?sid=8b6 ... cms_id=769
Kawałek zacytuje:
"
I. Organizator konkursu
Organizatorem konkursu na opracowanie identyfikacji wizualnej Miasta Luboń jest Burmistrz Miasta Luboń. Wszelkie kwestie związane z organizacją konkursu należy kierować na adres Urząd Miasta Luboń, Pl. E. Bojanowskiego 2, 62-030 Luboń do Promocji Miasta.

II. Przedmiot konkursu
1.Przedmiotem konkursu jest opracowanie elementów identyfikacji wizualnej dla Miasta Luboń w postaci logo i hasła.
2. Znak graficzny oraz hasło będą miały zastosowanie w materiałach informacyjnych i promocyjnych oraz korespondencyjnych Urzędu Miasta w tym m.in. na plakatach, papierze firmowym, czy innych drukach wydawanych przez Urząd Miasta w Luboniu, artykułach biurowo/piśmienniczych, materiałach elektronicznych, grafice internetowej, banerach promocyjnych.
......
VII. Jury i nagrody
1. Skład Jury powołuje Burmistrz Miasta Luboń.
2. Jury dokonuje oceny prac konkursowych zgodnie z kryteriami oceny, o których mowa w pkt VI Regulaminu konkursu i wskazuje uczestnika konkursu, któremu zostanie przyznana nagroda.
3. Decyzja Jury o przyznaniu nagrody jest ostateczna i nie przysługuje od niej odwołanie.
4.Jury przyzna nagrodę główną dla zwycięzcy w wysokości 7.000,00 zł. Przyznana nagroda zostanie pomniejszona o ciężary o charakterze publiczno-prawnym zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.
5. Organizator wypłaci nagrodę w terminie nie krótszym niż 14 dni od dnia podania do wiadomości ustaleń wyników konkursu.
6. Jury zastrzega sobie prawo do nierozstrzygnięcia konkursu.
7. Z przebiegu konkursu Jury sporządzi protokół.
8. W skład Jury nie mogą wchodzić osoby spokrewnione lub zależne służbowo w stosunku do uczestników konkursu.
......"
Jako że nielubie nieuzasadnionego wydawania pieniedzy podatników na bzdury zapisuje 7000 p[o stronie pięniedzy potencjalnie zmarnowanych dodając słynne 10000 zł na pomnik mamy już 17000zł - a za tą kwote już by coś pożytecznego można było zrobić.
Pawlok

Screeny jak zwykle wyśmienite

Primo, kto Ci dał pozwolenie na używanie zastrzeżonego znaku firmowego
Secundo, gdzie Ty tu widzisz screeny? :k

...żeby było ciekawie to również wykorzystywany jest ZNAK FIRMOWY (zastrzeżony przez miasto CZELADŹ) - ten w 3 wymiarach

Czy przez to mam rozumieć, że używamy go na stronie nielegalnie?

ja nie licze kasy tylko probuje wam uswiadomic, ze kazda firma ma zastrzezony znak firmowy, a to ze taka tasme kupiles w sklepie to nic nie znaczy bo ty ja kupiles do wlasnego uzytku czyli mozesz sobie na nia wydrukowac logo wlasnej firmy jesli taka masz

| bardzo mnie zastaniawia że wszyscy wiedza że to podróby i że nie ma w
nich ani grama gore a jednak judzie sprzedający takie rzeczy wciąż
funkcjonują na allegro

Twoje święte oburzenie jest szlachetne, ale co uznajesz za podróby?
Poczytaj
sobie o butach sprzedawanych w firmowych sklepach, szczególnie sportowych,
światowych producentów które po kilku tygodniach, miesiącach, pękają,
rozklejają się lub odbarwiają i reklamacje są odrzucane. Czy ci producenci
zasługują na Twoją szlachetność? Czy wciskanie klientowi bubla nie jest
formą oszustwa na równi z podróbami, często lepszej jakości niż bublowaty
oryginał? Jak kupujesz sprzęt elektroniczny bardzo renomowanej
europejskiej
czy japońskiej marki to czy sprawdzasz gdzie został on wyprodukowany? Taka
firma produkuje np. telewizor w Chinach, na Filipinach czy w Malezji dając
tylko swoją naklejkę i czy to można uważać za oryginał czy za podróbę?
Przecież nawet kontrola jakościowa jest tubylcza. Wiele firm nie oznacza
wyrobów krajem wytwarzania tylko daje naklejkę EU, czyli wyrób może być
produkowany np. w Szwecji jak i w Rumuni, czy to oryginał czy podróba? Czy
jeżeli bardzo znana firma ma osobną produkcję, przykładowo pralki o tych
samym oznaczeniu modelu, na rynek niemiecki i osobną na rynek polski to do
nas trafia oryginał jakościowy czy forma podróby? Pisanie, że w kraju o
mniejszych tradycjach etosu pracy wytwarza się to samo i tak samo jest
ryzykowne, bo żaden znany producent nie wybuduje za granicą zakładu z
najnowszą techniką i technologią, tylko zainstaluje maszyny wypracowane i
pochodzące z wymiany na nowsze i nowocześniejsze - dające lepszy i
nowocześniejszy produkt.

Z poważaniem
MJ


Można by tu długo dyskutować na temat firm. Uważasz że jeśli firma X jest
firmą dajmy na to Angielską to może mieć zakład tylko w Anglii? Jeśłi
otworzy filię w Polsce to tylko dla tego że ma setki zędnych starych maszyn?
Czy spotkałeś się z sytuacją że buty made in taiwan rozpadły się, wyblakły,
pękły a takie same buty tyle że made in germany nie. hmmm trzeba by się nad
tym zastanmowić. Jeśłi firma IBM na więszości swoich laptopów pisze "made in
China" to znaczy że te laptopy nadają się na szmelc, maja inną gwarancję
inną kontrolę jakości. Raczej nie. Co innego jest z rzeczami takimi jak w
przedstawionej przez mnie aukcji. Rzeczy te nigdy nie widziały żadnej
kontoli jakości. Umieszczenie na nich znaków firmowych, które są zastrzeżone
jest ścigane prawem. Robienie kupującym wody z mózgu  też uważam za

wtedy był by szum, "nie dostałem złota". Po co pisać "Gore Tex" skoro tam go

astronauci NASA podczas lądowania na księżycu i będzie to taka sama
"prawda".
Po prostu chciałem zwrócic uwagę na niepotrzebne kłamstwa bo sadzę że i bez
nich zanleźli by się ludzi którzy by to kupili.

Pozdrawiam
Kuba



...

Niby cel nie jest zły, ale jak każda religia mąci ludziom w głowach i
nie daje żadnych umiejętności. Nie opisuje świata, jak nauka, ale
tworzy nieweryfikowalny wizerunek.


Powyzsze jest wlasnie "znakiem firmowym" owych istot ktore na tysiace
najrozniejszych sposobow spychaja nasza cywilizacje w dol aby moc ja
bezkarnie eksploatowac w nieskonczonosc. Z analizy tajemniczego
pojawienia sie obecnego prototypu opisywanej na tym watku "grzalki
sonicznej" wynika, ze to wlasnie owe istoty podrzucily dzialajacy
prototyp tej grzalki 92-letniemu wynalazcy owego urzadzenia. Okazuje
sie bowiem ze do wynalazcy tego zglosil sie ktos to twierdzil ze
otrzymal owa grzalke kiedy byla ona budowana (tj. ponad 20 lat temu).
Ktos ten "na ochotnika" oddal pracujacy prototyp owej grzalki jej
wynalazcy. Oczywiscie, poniewaz wynalazca faktycznie wynalazl kiedys
podobna grzalke, przyjal ow pracujacy prototyp bez zastrzezen jako
swoj wlasny. Problem jednak polega na tym ze ow "zwrocony" wynalazcy
prototy owej grzalki posiada odmienna konstrukcje i odmienny material
(aluminium) od prototypow ktore wynalazca sam kiedys budowal. Ponadto,
kiedy zaskoczylem owe istoty, bowiem zjawilem sie w domu wynalazcy
wiele dni wczesniej niz owe istoty sie spodziewaly ze tam sie zjawie,
okazalo sie ze ow "podrzucony" prototyp wcale NIE jest juz urzadzeniem
tzw. darmowej energii, a konsumuje on energie tak jak kazda inna
grzalka - tyle ze ma wiele zalet bijacych inne grzalki na glowe.
Tymczasem badania przeprowadzone kiedys na grzalkach tego wynalazcy z
cala pewnoscia stwierdzily, ze grzalki te sa urzadzeniami darmowej
energii. Cos wiec tutaj nie gra z ta grzalka. To z tego powodu
pospisywalem wszystko dokladnie na jej temat, tak jak udalo mi sie to
poobserwowac. Wszystkie zas owe informacje sa juz dostepne na
totaliztycznej stronie "boiler_pl.htm" o adresach wskazywanych
powyzej.

Kiedys doswiadczylem przypadku ogromnie sprytnego zbijania przez
UFOnautow wartosci dowodowej autentycznych zdjec UFO. Przypadek ten
opisalem na stronie "memorial_pl.htm". Jego zasada opiera sie na
sprytnym uzyciu swoistego "konia trojanskiego". Posadzam wiec ze i tym
razem w sprawie prototypu opisywanej tutaj grzalki UFOnauci stosuja ta
sama zasade "konia trojanskiego" dla dalszego powstrzymywania tej
potrzebnej ludzkosci grzalki przed jej wdrozeniem do fabrycznej
produkcji. Koncentruja sie oni teraz na owej grzalce, bowiem podobne
urzadzenie (tj. "thesta distatica" szwajcarskiej komuny religijnej
Methernitha) UFOnauci zdolali juz z sukcesem powstrzymac przed
wejsciem do masowej produkcji.

Proponuje czytajacym aby zwracali uwage co w sprawie tej grzalki sie
dzieje, bo jej koleje losu sa ogromnie wymowne. Niby bowiem mamy owa
grzalke i niby jej prototyp juz dziala, jednak tak naprawde to wcale
jej nie mamy bo jest ona pod scisla kontrola UFOnautow. Nadal wiec
jakis wynalazca musi wynalezc ja i zbudowac zupelnie od samego
poczatku.

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pajak